Gwałt - koszmar, który trwa...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Matsu 15 mar 2007, 12:59
bethi napisał(a):Goła to już przesada:)

Bethi, w żadnym wypadku. Nawet zachowanie tak rażąco przekraczajace gólnoprzyjete normy jak wyjście człowieka nago na ulicę, NIKOMU nie daje prawa do wykorzystanie owej sytuacji do własnych celów. Dlatego człowiek nazywa się istota społeczną.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 15 mar 2007, 13:39
Hej dokładnie:)nasze ciało jest tylko i wyłącznie naszą własnością-nikt nie ma prawa jej naruszać!Przecież jesteśmy ludzmi a nie zwierzętami więc powinniśmy panować nad instynktami i popędami.To tak jakby wszystkie kobiety na plaży w bikini prowokowały!
Ja bardzo długo miałam wyrzuty sumienia, ze względu na to że też bynajmniej nie jestem szarą myszką ubraną od stóp do głów-ale nie ja jedna.A jednak mnie to spotkało:( ale to już nieistotne a nie życzę nikomu tego samego-nawet najgorszemu wrogowi...
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 16:41
BEHEMOT napisał(a):Przecież jesteśmy ludzmi a nie zwierzętami więc powinniśmy panować nad instynktami i popędami.

Sprawa jest prosta: ludzie zawsze panują nad instynktami i popędami. Zwierzęta nie. Najgorsze, że w niektórych przypadkach homo sapiens to zwierzęta :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pati3107 16 mar 2007, 00:38
ale przeciez wy bylyscie jeszcze dziecmi ...
"... jest taki uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje,
każdy świętej pamięci umiera więc żyje"
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
11 mar 2007, 21:03
Lokalizacja
piła

przez Pstryk 16 mar 2007, 11:42
Hej. A ja nie potrafię o tym gadać. Nie mam problemów z "przyznaniem się" przed sobą samą co przeszłam, ale nie potrafię o tym rozmawiać.
Zresztą, bo i co w takiej sytuacji można powiedzieć...
Pstryk
Offline

przez Halunia 25 mar 2007, 22:39
czulam go, jechalam autobusem, i poczulam ten smrod!ten zapach, to byl ktorys z facetow kol mnie, oni sobie soiedzili jakby nigdy nic sie nie stalo! a ja tam ze strach prawie... balam sie, tak bardzo sie balam, ze przez 2 tyg z domu nie moglam wyjsc. balam sie przechodniow, nadal sie boje, ale moj pawel mnie do lekarza zawiozl, on mi takie fajne zastrzyki dal, teraz ise tak nie boje. ale wiem, ze to wszystko jest sztuczne, wiem, ze to sie ni skonczy! czy kiedys jak bede miala cos waznego do zalatwienia, np. rozmowa o prace, czy jak bede komus udzielac pierwszej pomocy, czy to nie bedzie on?? jestem ratownikiem jak na niego trafie to co mam zrobic? jak bede musiala mu udzielic tej pomocy? tyle razy sie nad tym zastanawialam, stwierdzialam, ze ze sama nie wiem co.
poddalam sie, poddalam sie juz tak wiele razy, za kazdym razem jak sie podnosilam, myslalam, ze juz tym razem mi sie uda. i co? i gowno! i dalej brne w tym blocie, matni szlaenstwa, leku i bolu! marze o niebyciu, tylko marzen nikt mi nie zabierze

[ Dodano: Dzisiaj ]
przepraszam, nie przeczytalam wczesniejszych postow, a od razu wtrynilam sie z moim - pprzeprazam.
dziewczyny, czy Wasi partnerzy wiedza o Waszych cierpieniach? bo jezeli nie, to jestescie w blednym kole. przeszlam to i wiem o czym mowie. moj obecny chlopak wie od poczatku i uwiezcie mi, nigdy nie sadzilam, ze facet moze byc tak delikatny i wogole ni gadac o seksie nawet kiedy spalismy razem!! teraz jues dobrze, tylko ze on daleko pracuje, i nie ma go przy mnie ciagle:( powiedzcie im. oni albo zrozumieja i zrobia dla Was wszystko, aby zmniejszyc Wasze cierpienia, albo odejda - bo beda sie bali odpowiedzialnosci. prosze, pomyslcie to, ze to dla Was, dla Waszego spokoju, dla tych kilku chwil zeby sie nie bac, zeby poprawic swoje bezpieczenstwo.

ja sie zamknelam w domu - wiem, to nie jest wyjscie, ale niedlugo stad wyjde. dziewczyny, damy rade!
buuuuuu..........
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
06 sty 2007, 20:54
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez Martusia 27 mar 2007, 19:50
Tomasz wie.
Powiedzieć mu to najlepsze i najgorsze zarazem co moglam zrobić.
Nie wyobrażam sobie jak mógłby nie wiedzieć, ale widzę jak cierpi i to uderza we mnie najbardziej.
Kocham go i chcę go chronić, a mówiąc mu obarczyłam go takim ciężarem.
Tylko, że każdy zasługuje na prawdę, szczególnie bliskie nam osoby.


Halunia napisał(a): dziewczyny, damy rade!


Pewnie, że damy radę !
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Halunia 28 mar 2007, 23:03
cierpienie to przypadlosc takich sytuacji. ale rozmawiajce ze soba, zebyscie wiedzieli co myslicie! zeby jedno drugiemu moglo zaufac. powiedzialas mu, tzn. ze go na tyle kochac, i na tyle ufasz, ze powierzylas mu sekret swojego bolu. rozumiem to, ze cierpicie oboje, ale nie przejdziecie przez to, jezeli sobie nie bedziecie mowic, ze to Wam sprawia bol, a to radosc. nie od razu krakow zbudowano, jak to sie mowi. ja akurat mowie: pomalusku, powolusku. dajcie sobie czas, ale nie milczcie, robcie razem roizne rzeczy, np. mycie okien, gotowanie, badzcie przy sobie. czasem nie trzeba slow, wystarczy sama obecnosc tej drugiej osoby. mam nadzieje, ze sie Wam uda, ze pokonacie przeslzosc. nie mozna niestety o niej zapomniec, ale mozna sie do niej przyzwyczaic (ble) lub ja zaakceptowac (ble, ble). to co pisze jest straszne, wyglada na to, jakbym nie wiedziala co robie, ale dziweczyny, gdyby nie moja pewnego rodzaju znieczulica, bym zwariowala!!
mam szczera nadzieje, ze sie wszystkim uda wyjsc z tego gowna. a jezeli nie wyjsc, to zebyscie sie nauczyly zyc z ta swiadomoscia. teraz jestesmy inne, ale nie gorsze. bogatsze o doswiuadczenia, ktorych nie zyczymy nawet wrogowi (to tak jak usmieszek po zjedzniu cytrynki...). mam nadzieje,z e rozumiecie moj tok rozumowania. a teraz zycze Wam spokoju. jakby co, podam moj gg: 7164051.
Serdecznie pozdrawiam
buuuuuu..........
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
06 sty 2007, 20:54
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez Pstryk 29 mar 2007, 13:22
Hej Laseczki!

Osobiście powiedziałam mojemu już ex-facetowi i przez długi czas mnie wspierał i okazywał wyrozumiałość. Jednak po czterech latach przestało to mieć dla niego znaczenie. Rozstałam się z nim, bo zaczął traktować mnie jak dziwkę. Mieliśmy kryzys dość poważny i długotrwały. Pod koniec związku nie potrafiłam się już z nim kochać. Straciłam do niego zaufanie i nie czułam się z nim bezpieczna. Za dużo złego mi wyżądził. Zaczeło się od wypominaia, że zarzywam tabletki antykoncepcyjne, że niby po to żebym mogła pieprzyć się z innymi. Potem zaczął mi wypominać moje dawne znajomości. Długo by wymieniać...
Nistety, tamte wydarzenia z dzieciństwa, gdy pieprzył mnie ojciec a ja byłam przekonana, że tak musi być, że to słuszne, tym bardziej gdy matka przyłapała starego jak robił mi te świństwa i zlała mnie niemiłosiernie że się niby brzydko bawie... jeszcze czasem przyłapuje się na myśleniu że to moja wina że nie wyszło z kubą (ex) bo nie mogłam się z nim kochać... A może to rzeczywiście moja wina. Jeszcze nie wiem na 100%.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 29 mar 2007, 19:24
Bethi to straszne. NIe daj sobie nigdy wmówić, że to Twoja wina. A facet, który mówi podobne rzeczy... kop w d...
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Halunia 29 mar 2007, 21:00
ten Twoj byly to ostatni zlamany k****!! co za pomylka genow!! jezeli on tak do Ciebie mowi, to jestem pewna, ze sam jest taki o co Cie podejrzewa!! czyli jednym slowem nie jest wart kobiety, ktora tyle przeszla, ktora potrzebuje wsparcia i ma o wiele wiecej do zaoferowania niz on przez cale swoje zycie!
przepraszam, ze tak mowie o facetach, ale jezeli nie jestm przez nich traktowana z godnoscia, nalezna sie kobiecie, to traktuje ich jak psy, i niestety oni sie poddaja... nie twierdze, ze tacy sa wszyscy panowie, zeby mi sie tu zaden nie obrazil, albo poczul sie dotkniety, ale mam wrazenie, ze ode mnie czuc jakas granice, ktorej oni nie przekrocza.
ale ten Twoj ex, to niech juz na zawsze pozostanie ex!
buuuuuu..........
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
06 sty 2007, 20:54
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez Estreva 13 kwi 2007, 17:13
Jestem z Wami Kobiety :( Ja moze nie zostalam zgwalcona ale przez dlugi okres czasu bylam mlestowana przez bliska osobe.. :cry: :cry: Dzis staram sie o tym nie myslec...Choc to rowniez powraca i boli jak gwalt....Pare tyg. tem moja kuzynka,przyjaciolka wyznala ze rowniez byla molestowana w dziecinstwie przez bliskie osoby...Choc gdzies pozostal maly wstret i uprzedzenie do mezczyzn marze by sie zakochac w mezczyznie ktory mnie zrozumie,bedzie szanowal i pokocha mnie gorna partia zamiast dolnej :cry:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez Halunia 15 kwi 2007, 15:18
marze by sie zakochac w mezczyznie ktory mnie zrozumie,bedzie szanowal i pokocha mnie - Estreva masz absolutna racje!! zycze Ci aby sie udalo, i te cierpienia zniknely. marze, ze z kazda proba bedziemy blizej wygranej!
buuuuuu..........
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
06 sty 2007, 20:54
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez Pstryk 18 kwi 2007, 21:29
Ciekawe, czy tacy w ogóle istnieją?
Miłość to wielkie słowo. Wielkie, bo wieloznaczne. Mój ojciec też mówił, że mnie kocha... gdy mnie gwałcił.
Babeczki, właściwie jaki konkretnie miałby być ten facet z waszych marzeń? Potraficie sprecyzować dokładnie jakie cechy powinien mieć?
Osobiście, też kiedyś marzyłam o takim kimś.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do