Gwałt - koszmar, który trwa...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Faunik 11 lut 2007, 04:10
Długo się zabierałem żeby coś tu napisać ,musiałem sobie to tak poukładać w tym bałaganie ,jaki mam w głowie ,żeby napisać to co naprawdę myślę ,bo w pierwszej chwili dziewczyny gdy przeczytałem Wasze odważne zwierzenia to miałem zamiar pytać Was o adresy tych łajz i myślałem czy mam dość pojemny bagażnik :evil: ,a po twoich słowach Martusiu to się we mnie zagotowało z bezradności i złości :-| :x .Bo bardzo chcę wyrazić moimi prostymi słowami co czuję gdy myślę o tym jak zstałyście skrzywdzone. Martusiu i Wy dziewczyny ,chciałbym zabrać Wam to cierpienie ,ale nie mogę ,nię umiem :( .Wiem ,że nie mogę poczuć tego okrutnego uczucia zranienia przez innego człowieka ,które jest częścią Was ,ale chyba choć przez chwilę mogę sobie wyobrazić jakie to musi być strasznie smutne i odbierające wiarę w ludzi ( mężczyzn ) uczucie :cry: .Wiem ,że zostałyście mocno zranione i w końcu Wasze rany się zagoją ,ale blizny zostaną i nie będziecie już takie jak kiedyś ,ale chyba nie warto na siłę szukać zemsty ,te bydlaki i tak za to odpłącą ,zostaną ukarani tutaj za życia albo póżniej po śmierci ( chciałbym być tego pewien ) .I wiem ,że czasem cierpienie jest tak silne ,że jedynym ukojeniem jest zemsta i umiem zrozumieć kogoś kto pragnie jej ponad wszystko i potrafiłbym conajmniej okazać empatię w chwili kiedy zacisnąłby pieści .
Ale takie kurewskie plugastwo jest wszędzie ,oni są częścią tego pieprzonego świata ,choć bym chciał być cholernym ostatnim sprawiedliwym i tak zła nie wytępię bo ból i cierpienie to częśc naszego życia - a ja się /cenzura/ pytam : Dlaczego ?
Martusia ,wiem ,że ból który czujesz ,strasznie Cię zaskoczył ,a Twoje oczy często są pełne łez ,ale bardzo bym chciał żeby nadszedł taki dzień który zabierze ten ból i osuszy Twoje łzy ( sam chciałbym to zrobić ) .I życzę Ci tego z całych moich sił . Tomek ( też ) .
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez korres1 11 lut 2007, 16:44
HYTE
mam nadzieje, że trochę doszedłeś do siebie po tych przejściach. Wbrew pozorom, to nie jest takie rzadkie, sprzedawanie siebie, bo desperacko się czegoś chce, choć nie zawsze przybiera to tak drastyczne formy.
Nie jestem specem od "pedalskiego świata", ale wydaje mi się, że są też inni geje, żyjący normalnie, w stałych związkach. Może spróbhujesz się zadać z takimi osobami? Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 12 lut 2007, 12:21
Dziękuje z całego serca za wszystkie ciepłe słowa-TO BARDZO WIELE...
Zastanawiałam się nad złością do TYCH gwałcicieli-problem w tym,że więcej mam złości i nienawiści do siebie,swojego ciała a nie do nich:( Myślę że zabiłam w sobie wszystki uczucia aby jakoś przetrwać, nie czuć...
Podobno jestem ładna- wielu facetów mi to mówi a ja...tego nienawidze! Miałam już myśli żeby pociąć swoją twarz i być oszpecona ale to ostateczność! Tak, ja też mam potrzebę bycia blisko, miłości, czułości i ciepła ale na razie strach jest większy- chyba już do końca życia będę żyć w przeświadczeniu że facetą chodzi tylko o fizyczny kontakt z kobietą...
Zresztą sama nie wiem.
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Ania1987 12 lut 2007, 13:45
Miałam taki sam dylemat jak Piotrek czy napisać czy nie, a jak napisać to, co!? Aż mi się w głowie zakręciło, zrobiło mi się gorąco, nieprzyjemnie- ja miałam tylko incydent w wieku 15 lat, gdy zainteresował się mną starszy 2 razy ode mnie mężczyzna (strasznie to przeżyłam-szczególnie, że ta sytuacja miała miejsce u mnie w domu podczas remontu, a moi rodzice dobrze go znali i na dodatek szanowali) ręce mi się trzęsą jak o tym mówię, nie zgwałcił mnie, aż boję się pomyśleć, co by było jakby to zrobił, ale przytulał, całował, dzwonił, a ja byłam taka bezradna..... Moja krzywda jest minimalna do tego, co wy przeżyłyście,(bo jeśli ja przezywam tak ten niechciany dotyk to mogę sobie tylko wyobrazić-albo i nie- jak wy przeżywacie swoją sytuację) czasami jak mi się to przypomniało... (tak było szczególnie na początku mojego związku z chłopakiem i w nocy) jak zrobił coś gwałtownie, jakoś niespodziewanie mnie dotknął, to broniłam się, krzyczałam, bałam się teraz już o tym zapomniałam...(było mi głupio w stosunku do niego bo on przecież nie był niczemu winny i o niczym nie wiedział) Dopiero teraz gdy piszę o tym tutaj, znów przeżyłam to na nowo.

Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa, zawsze myślałam, że jak coś takiego się zdarzy, to tylko raz, a tutaj napisałyście, że wam to się zdążyło dwa razy. Jakie to niesprawiedliwe, że jedna osoba musi wziąć na swoje barki podwójny ciężar!!! Czyżby te bestie wyczuwały osoby słabe, bezradne, już skrzywdzone... Szczerze to odczuwam pewien lęk, dopiero teraz uświadomiłam sobie, że mnie też może to spotkać jeszcze raz....a nawet coś gorszego... (nawet nie chcę o tym myśleć) :cry:

Naprawdę jesteście dziewczyny bardzo dzielne, macie w sobie dużo siły!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

dlaczego znalazłam się w tym w czym siedzę :(

przez zgasła iskierka 12 lut 2007, 13:48
Wczoraj umieściłam pierwszy post tu na forum nie miałam odwagi pisać wszystkiego ,ale dziś postaram się dać zarys tego wszystkiego czym jest spowodowana moja …no właśnie depresja ,nerwica a może po prostu niska samoocena …Jest to strasznie trudne dla mnie i chyba bym wolała aby to było coś nie zależnego ode mnie. Wszystko zaczęło się stosunkowo dawno jak na mój okres życia na tym świecie bo już właśnie weszłam w 9 rok piekła a 2 rok walki o siebie …Piszę na razie bardzo zagmatwanie ,próbuję uciec od tego bólu i wspomnień ,wiem nikt mnie nie zmusza do tego ,ale chcę …Gdy się wszystko zaczęło miałam prawie 13 lat …prawie bo dziś nie jestem w stanie określić swojego wieku w jakim byłam …fascynacje ,ciekawość swojego ciała i innych …pogrążyła mnie w „tym” najpierw dziecinne zabawy w „lekarza” dotykanie się w miejscach intymnych wspólnie z kolegą…młodszym zresztą o 2 lata …potem on poszedł dalej zaczął siłą i bez zgody mojej ingerować w moje ciało …nie było jeszcze pierwszego stosunku ..nie było gwałtu tylko był „ten dotyk” który teraz tak boli ..Potem wcale nie było łatwiej a nawet i gorzej dołączyła się kolejna osoba niestety spokrewniona ….;-( z nim przeżyłam inicjatywę …a to przecież był mój brat …do dziś pamiętam ten napór na moje drobne ciało ten ból rozpychający mnie od środka …stało się ;-( nie mogę tego cofnąć …nie oznaczało to końca potem mój „wspaniały brat domagał się więcej a nawet brał dobrowolnie …stosunki analne okropieństwo ;-( w tym samym czasie to samo czynił mój „kolega” i tak z bratem trwało 5 lat a „kolegą”8 ale to nie wszystko gdy już miałam 14 lat dołączył się następny facet …..dorosły potężny który domagał się …..przepraszam ….ale to już koniec
I takim sposobem spadłam na dno w jarzmo depresji ,z którą walczę już rok …psychoterapia to dla mnie piekło ,farmakoterapia …leki z tej grupy uczulają mnie i dobór ich jest strasznie trudny ….teraz jestem w trakcie zmiany z CILON na SETALOFT czy pomogą nie wiem…
Tylko jeszcze dodam ,rok pracowałam aby zaufać mężczyźnie aby potrafić się przynajmniej przytulić i wszystko to zniszczyłam …siadłam do samochodu prawie z obcym facetem …który zaczął dotykać moje piersi ,wsunął rękę w spodnie ,wepchał okropnego czerwonego członka w usta ,i palce w środek mnie ….nie wiem czy teraz dam radę odbić się od dna ,aby ujrzeć światełko nade mną ,może kiedyś będzie inaczej …
zycie to nie ustanna droga do śmierci ;(
Posty
12
Dołączył(a)
10 lut 2007, 21:14
Lokalizacja
uczen

przez Birka 12 lut 2007, 14:00
Jestem w ciezkim szoku ... czytając to na jdnym wdechu budzi sie we mnie bezsilnosc na ludzka glupote... Jest mi bardzo przykro ze tak sie stalo...

Powiedz jakie masz teraz kontakty z bratem i co na to rodzice?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 lut 2007, 11:49

przez zgasła iskierka 12 lut 2007, 14:21
Kontakt z bratem mam nikły .ale mieszkamy razem ...a rodzice wypierają wszystko z siebie i nie dopuszczaj tego wszystkiego do siebie..ale mam psychologa i opiekunów w szkole oraz ksiedza :)
zycie to nie ustanna droga do śmierci ;(
Posty
12
Dołączył(a)
10 lut 2007, 21:14
Lokalizacja
uczen

Avatar użytkownika
przez 331ania 12 lut 2007, 17:22
naprawde ci wspolczuje,uwierz mi.to niepojete z tak sie wydarzylo w twoim mlodym zyciu i to niestety rzuca cien na przyszlosc i na cale twoje intymne i rodzinne zycie.jedyne pocieszenie to to ze masz psychologa i masz komu o tym powiedziec.straszne to naprawde i okrutne co cie spotalo i naprawde tak strasznie przykre ze rodzice w to nie wierza,ale czasem tak bywa i tak sie uklada takze wiem ze cierpisz podwojnie bo jesli nie mozna liczyc na najblizszyh w tak trudnych zyciowych sprawach to naprawde to jest smutne.mam nadzieje ze psycholog pomoze ci jakos z tego wyjsc i ze poznasz czlowieka ktory zrozumie twoje obawy ,strach,bol i pokocha cie a ty jego i wtedy mysle ze sie ulozy,choc tak naprawde to nigdy sie tego nie usunie z podswiadomosci i zawsze bedzie kolcem w sercu.zycze ci wszystkiego najlepszego!i wiary w to ze bedzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez walking_on_a_rainbow 12 lut 2007, 20:06
Witaj iskierko:)
Jestem z Toba:)Wyslsalm ci wiadomosc na gygy:)
Posty
43
Dołączył(a)
05 lut 2007, 17:41

Avatar użytkownika
przez hyte 12 lut 2007, 23:34
korres1 dzieki za twoje slowa, wiesz mi w tym poscie nie chodzilo o sprzedawanie siebie(boze bron mnie od takich pomyslow, ale od wykorzystywaniu ludzi pod wplywem narkotykow)wiem ze nie wyrazilem sie jasno bo pisalem tojednym tchem po paru drinkach,ale musze przyznac ze to byl okropny czas w moim zyciu, ktorego nigdy nie zapomne,bo tamtej nocy przestalem byc slicznym chlopcem,a stalem sie ...jeszcze szukam !

[ Dodano: Pon Lut 12, 2007 9:34 pm ]
zgasła iskierka my darling niewiem co napisac jestem z toba calym sercem!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez korres1 12 lut 2007, 23:36
Iskierko, nie wiem jak Ci pomóc, może lepiej to zrobi terapełta. powiedz tylko, czy ten ostatni przypadek był wymuszony siłą?
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez zgasła iskierka 12 lut 2007, 23:45
niestety ale tak :(
zycie to nie ustanna droga do śmierci ;(
Posty
12
Dołączył(a)
10 lut 2007, 21:14
Lokalizacja
uczen

Avatar użytkownika
przez hyte 12 lut 2007, 23:47
dzieciaku kochany tak bym chcial Cie teraz przytulic!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez zgasła iskierka 13 lut 2007, 14:15
przytulenie co to takiego?? nie potrafię się przytulić ,zapach męzczyzny przpoconego ciałą doprowadz amnie do mdłosci .odruchu wymiotnego ,jedynie wirtualnie potrafię rozmawiac z mężczyną <przytul>
zycie to nie ustanna droga do śmierci ;(
Posty
12
Dołączył(a)
10 lut 2007, 21:14
Lokalizacja
uczen

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do