Szpital

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez małgonia35 09 sie 2007, 09:12
Byłam we wrocławskim szpitalu na różnych oddziałach i naprawdę nie mogę uwierzyć że ktoś może mieć jeszcze takie wyobrażenie o psychiatryku !!!!!Co prawda nie jest to przyjemne miejsce jak każdy zresztą szpital ale ci ludzie tam są po to żeby nam pomóc!! JAk wszędzie zdażają sie wyjątki wsród personelu. Skończmy wreszcie z tym ciemnogrodem, bo ręce opadają
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

Proszę o radę w kwestii szpitala...

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:13
Nie daję sobie rady. Depresja dopadła mnie na całego. Jestem bliska samobójstwa. Ale chcę żyć, tylko po prostu nie mogę sobie poradzić. Sytuacja w domu... Nie wiem co robić. Dopadły mnie stany lękowe, czasem tak silne, że boję się panicznie sama nie wiem czego. Mam tyle planów na przyszłość, całe życie przed sobą... Ale potrzebuję natychmiast pomocy. Najbliższą terapię mam najwcześniej za miesiąc, ale ja nie mogę tak długo czekać, bo naprawdę się zabiję. Zastanawiam się nad szpitalem na ten czas. To byłby już mój 10 pobyt w krakowskiej Klinice na oddziale młodzieżowym... Nie chcę tam iść, ale boję się, że nie mam innego wyjścia. Jest ze mną naprawdę źle. A zależy mi na tym, żeby ŻYĆ i cieszyć się życiem, tylko po prostu najzwyczajniej nie wyrabiam... Poradźcie mi, co mam zrobić. Wiem, głupio pytać o taką sprawę, ale ja już nie wiem co począć ;((
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 12 sie 2007, 02:20
Wcale nie jest głupio o to pytać. Skoro jesteś w takim stanie, to pewnie odruch ''zamykania się w kokonie" Cię wstrzymuję - tym bardziej pójdź. Nigdy nie wiesz, jakich ludzi spotkasz tym razem, (pacjentów) nigdy nie wiesz, kiedy zaświeci akurat ta iskra.

Próbuj i nie daj się, nawet po najczarniejszej burzliwej nocy, kiedy to wydawałoby się, że słońce nie ma prawa wzejść - wschodzi! Wierzę w Ciebie, (naprawdę, to nie są farmazony pisane na pocieszenie) bo wcale nie jest z Ciebie 'panna ''nikt''. Pomoc jest, więc skorzystaj z niej i wracaj do nas szybko!
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:24
dziekuje. skorzystam pewnie... bo chce zyc, doceniam i widze wartosc zycia... tylko nie daje juz rady... pomoc potrzebna mi jest natychmiast... Boże, jak ja przetrwam noc.................
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 12 sie 2007, 02:28
Najlepiej byłoby spać, ale pewnie porada nie na miejscu... Może pocieszy Cię, że doskonale to znam, doceniasz wartość życia, a jednak jakoś ta myśl przychodzi. To może miast pocieszenia, zastanów się, dlaczego uważasz, że tam jest inaczej. Piekła nie ma, to nie miejsce, gdzie się idzie, to sie przynosi ze sobą. Nie w ramach straszenia, nie zrozum mnie źle, ale chcesz się wyleczyć po śmierci, z musu, bo się okaże, że w Tobie się nic nie zmieniło, a uników już nie ma w którą stronę robić, czy wolisz teraz?

Parafrazując Dżejem, "nie ma ch**", możesz się wyleczyć albo w tym tkwić, chociażbyś się zabijała 24 razy na dobę, wszystko zależy od Ciebie. Trzymam kciuki. Tulę.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:37
nie, to nie tak. wiesz, jak jestem poza domem, to jest normalnie. kiedys bylo tak ze nie chcialam zyc, teraz sie to mzienilo. ale w wakacje wpadlam w starszny stan i juz z niego sama nie wyjde. widze to. naprawde nie mam mozliwosci poradzenia sobie. szpital jest jakas taka ucieczka... ale tam przynajmniej moglabym sie wyciszyc... w domu clay czas sie boje. non stop. naprawde zyjac w takim strachu mozna popasc w rozne rzeczy. dlatego dopoki jeszcze nie ma szkoly ja musze cos z soba zrobic, bo naprawde w ktoryms momencie ja zorbie cos strasznego. nie zawsze panuje nad soba... chcialabym tego uniknac. jesli juz wiem, ze tego bezwglednie potrzebuje, ze musze isc do szpitala to wole tam isc teraz, z wlasnej woli, sama a nie kiedy juz sie cos stanie - z podcietymi zylami czy po toksykologii. chce pomocy po prostu...


zdrowa chce byc kategorycznie. i wierze ze bede. tylko... nie w tym domu.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:39 am ]
wybacz jelsi nie pisze zbyt logicznie, ale jestem pod wplywem niemalej dawki imovane. ale zasnac nijak nie moge.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 12 sie 2007, 02:48
Piszesz logicznie, tylko teraz - sorry za bezpośredniość - kompletnie nie rozumiem, co Cię w tym domu trzyma. A raczej rozumiem, bo znam te ''kwestie'', tylko nie rozumiem, czemu jeszcze się od tego nie odcięłaś? Co Cię powstrzymuje?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:50
mam dopiero 18 lat i nie mam mozliwosci finansowej. ucze sie w liceum. nie mam dokad sie wyprowadzic.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 13 sie 2007, 02:31
A co się zmieni, jak będziesz miała lat 40, 50, albo 160? Nic, tylko Twoje podejście.

Wyprowadziłem i zacząłem się utrzymywać miesiąc po skończeniu 18 lat, ucząc się jeszcze w liceum. Brak możliwości to mit, (który zwalczam ogniem i mieczem ;) ) wszystko kwestia tego, kiedy zdecydujemy się wziąć w 100 % odpowiedzialność za swoje życie. Gdy swoją wolność i niezależność, suwerenność, traktujesz jako priorytet, nie do wymiany za COKOLWIEK, nawet gdybyś miała nie mieć nic - masz inna perspektywę i reszta staje się tylko realizacją, miast dylematu ''czy się uda''. :smile:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez samotniczka 13 sie 2007, 10:26
Twilight, faceci będąc w wieku 18 lat mają większe możliwości znalezienia zatrudnienia, niż dziewczyny, taka jest prawda, no chyba że dziewczyna jest naprawdę bardzo rzutka, wtedy z łatwością szybko się usamodzielni. Ślędzę na bieżąco oferty pracy i dużo jest takich ofert, które nie wymagają specjalnego wykwalifikowania, a może je wykonywać właściwie tylko facet, nawet wynagrodzenie nie jest tak niskie, jak mogłoby sie początkowo wydawać :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez pannanikt 13 sie 2007, 23:28
odpowiedzialnosc... zastanawiam sie ostatnio co jest jej prawdziwym wyrazem. mam wrazenie, ze znikam.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 13 sie 2007, 23:38
Samotniczka - to slogan. Primo, gdy zabierasz się za coś sama, to chyba sama siebie nie dyskryminujesz ze względu na płeć? Secundo, np. tu gdzie siedzę, na każdym kroku chcą zatrudniać dziewczyny, bo uważają, że faceci się obijają :twisted:

A już tak całkiem poważnie - ''argumenty'' czemu nie wziąć odpowiedzialności za swoje życie nie przypominają Ci trochę innej wersji ''czemu nie zacząć się leczyć''? ;) Zimno, pada, niebo sie psuje itp, skąd my to znamy?

Pozdrawiam

Ps.

Panna - wrażenie wrażenie, mało to miałaś różnych dziwnych wrażeń ze względu na chorobę? Pamiętaj, że nie ''podmiot'', który odczuwasz przez chorobę jest ważny, to może być wszystko. Ale zawsze, paradoksalnie ''wygodnie jest się na nim skupić, to jakaś forma uniku. Odpowiedzialność - to zależy tylko od Ciebie i oczywiście nie zmuszę Cię ;) ani nie zamierzam nawet oceniać, co miałoby być dobre, a co złe. Po raz kolejny wypadałoby przytoczyć słowa Bethi, tym razem je lekko zmodyfikuję - Posłuchaj siebie, odseparuj nerwy, depresyjne ''ale'', ''co ludzie powiedzą'', posłuchaj czego chcesz - i zrób to. ;)
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 13 sie 2007, 23:42
lecze sie. od kilku lat.
na ten moment to ja sie wybiore do kliniki do ambulatorium najpierw. wprawdzie moj lekarz urlop ma, ale cos ze soba musze zorbic. cokolwiek. chce zyc, do cholery i mam dosc tego, ze choroba mna pomiata.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Twilight 13 sie 2007, 23:57
I tak trzymać. Tylko Ty się wylecz, nie tylko lecz :D Trzymam kciuki, wylecz sie szybko, bo sczernieją :lol:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do