Szpital

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez gusia 05 sie 2007, 18:04
mala_ta oczywiście że możesz,nikt nie będzie trzymał Cię tam na siłę.
Jesteś dorosła i nie idziesz tam za karę.
Masz szansę podjęcia leczenia.Spróbuj,Nie martw się na zapas.
Powodzenia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 07:06
Dokładnie, to nie jest orzeczenie sądowe o przymusowej hospitalizacji - idziesz tam z własnej woli, zawsze możesz wrócić, to nie jest tak jak w obiegowej opinii "psychiatryk" = pokoje bez klamek itp. Spotkasz tam ludzi z podobnymi problemami do siebie, w podobnej sytuacji, tzn schorzenia różne, ale podobnie jak Ty chcące sie leczyć. Nic się nie bój, to zwykła choroba, raka się leczy na onkologicznym, a Ty leczysz się tam. Będzie dobrze :)

Pozdrawiam

Ps.

Skoro Scat_man tam pracuje, może będzie łaskaw napisać, jak wygląda pobyt? Mam na myśli, co robią chorzy poza badaniami i uczestnictwem w terapii, przecież nie trwa to 24h na dobę, jak wygląda czas poza stricte leczeniem, i tak dalej... Sam bym się chętnie dowiedział. To nie jest ironia.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 07 sie 2007, 12:41
Byłam w tej Klinice, wprawdzie na oddziale na młodzieżowym, ale podczas remontu także na tym dla dorosłych. I naprawdę nie masz się czego bać, to szpital, w którym POMAGAJĄ, a nie przetrzymują.
Ok 8 jest śniadanie, potem społeczność i zajęcia terapeutyczne - rozmowy indywidualne, grupowe, muzykoterapia, psychorysunek i tak dalej. Różne w różnych dniach. Po obiedzie również są jakieś zajęcia z terapeutami, zwykle grupowe. Oddział jest zamknięty, ale oczywiście po kilku dniach można już wychodzić gdzie się chce - samodzielnie lub z innymi, zależy od stanu zdrowia i samopoczucia.
Jak ktoś już napisał nie jest to jakiś stereotypowy psychiatryk - oddział jest całkiem ładny i przyjemny, posiada świetlicę z telewizorem, można znaleźć dużo ciekawych rzeczy do roboty. Są zamykane łazienki i normalne pokoje, kuchnia z lodówką. Personel jest zwykle przyjazny, a przede wszystkim profesjonalny.
Myślę, że jeśli jest z Tobą bardzo źle, powinnaś skorzystać z tej pomocy. Atmosfera jest naprawdę okej, można poznać ludzi z podobnymi problemami i można wspólnie nauczyć się walczyć z chorobą. W każdej chwili możesz opuścić szpital.

Jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze to pisz na GG: 9725716 lub maila: soul_of_fire@poczta.fm

Pozdrawiam.

PS. Opisałam sytuację na oddziałach, na których ja byłam, a tam jest ich kilka. Myślę jednak, że na wszystkich jest podobnie.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:46 pm ]
Heh, scat_man naprawdę pracujesz tam? Ciekawe... Proszę o inicjały i nazwę oddziału, na którym "jesteś".
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 07 sie 2007, 13:15
Hej, wielkie dzięki za informacje, pewnie pomoże autorce tematu, a i ja przeczytałem z wielkim zaciekawieniem. Dzięki!

Ciekawe, czemu absolutnie mnie nie dziwi, że nasz ''spec-jalista'' nie potrafił powiedzieć nawet pół zdania o tym, jak wygląda dzień pacjentów w takim ośrodku... ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez mala_ta 07 sie 2007, 14:05
Wielkie dzięki. O to właśnie mi chodziło. Jeszcze się nie zdecydowałam wiem jednak, że potrzebuję pomocy. Pozdrawiam
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez scat_man 07 sie 2007, 15:11
Twilight napisał(a):Ciekawe, czemu absolutnie mnie nie dziwi, że nasz ''spec-jalista'' nie potrafił powiedzieć nawet pół zdania o tym, jak wygląda dzień pacjentów w takim ośrodku... ;)

Widzisz, nie mam za duzo czasu na sprawdzanie i pisanie tutaj, szczegolnie teraz kiedy mam na PW za kazdym razem duzo listow i musze od razu odpowiedziec.Tak wiec temat mi uciekl.
Jesli ktos ma jakies pytanie to proponuje napisac na PW wtedy na 100% odpowiem i nie zapomne o watku.
pannanikt napisał(a):Heh, scat_man naprawdę pracujesz tam? Ciekawe... Proszę o inicjały i nazwę oddziału, na którym "jesteś".

Hehe co do inicjalow to poczytaj sobie o mnie wczesniej i dowiesz sie, ze nie mam ochoty tutaj podawac.
A pracuje w klinice psychiatrii doroslych. I to wszystko na moj temat ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
03 sie 2007, 11:54
Lokalizacja
Kraków/aktualnie Warszawa

Avatar użytkownika
przez pannanikt 07 sie 2007, 17:42
Ooo tak, jak moglam pomyslec ze udzielisz mi jakiejs odpowiedzi. Ależ podziwiam Cię i tak, że jako zapracowany LEKARZ najsłynniejszego i niewątpliwie najlepszego szpitala psychiatrycznego w Polsce, znajdujesz jeszcze czas na wchodzenie na Forum. Oj... Ciekawe co by na to Pan JB powiedział... ;>


Heh :]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:51 pm ]
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... highlight=

Hehe, myślę, że ten post to najlepszy dowód na to, że nie jesteś lekarzem :]
Ale myślę, że to nieistotne. Nawet mi Cię trochę żal, bo być może jesteś po prostu schizofrenikiem, któremu wydaje się, że tam pracuje... :]
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Jakość leczenia szpitalnego (NFZ)

przez mążchorej 07 sie 2007, 23:04
witam

Chciałbym Wam zadać kilka pytań dotyczących pobytów w szpitalach, które znacie z autopsji lub z drugiej ręki jako osoby odwiedzające rodzinę. Głównie chodzi mi o oddziały otwarte:
1. Czy zdarzały się przypadki mylenia tabletek (pielęgniarki, lekarze)?
2. Czy pacjenci wokół byli ludźmi, z których zachowania było widać, że przyjechali się leczyć i potrzebują tego czy też robili sobie wakacje(!) z darmowym wiktem (opierunkiem może już nie...)
3. Czy były sytuacje, w których pacjenci pili alkohol?
4. w przypadku 3) - jeśli tak, to czy personel o tym wiedział? Jak reagowali?
5. Czy zdarzało się Wam widzieć przypadki wysłania do domu osoby chorej aby zwolnić łóżko dla czekającego pacjenta podczas gdy były tam osoby bardziej predystynowane do zwolnienia?
6. Czy pacjenci zażywali tabletki czy też byli tacy, którzy tego nagminnie nie robili?
7. chętnie usłyszę o innych "anomaliach" oddziałowych

Gwoli wyjaśnienia: nie jestem dziennikarzem, nie zbieram materiału dla prasy. Zdarzyło mi się tylko conieco zobaczyć i pewne sytuacje mnie poraziły!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 lip 2007, 10:19

Avatar użytkownika
przez pannanikt 07 sie 2007, 23:42
Myślę, że to zależy od szpitala. Byłam wielokrotnie w krakowskiej Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży CM UJ w Krakowie i sytaucje, o które pytasz nie zdarzały się, a jeśli jakiekolwiek anomalie miały miejsce - były zwalczane przez personel. Zwalczane nie na zasadzie ukrywania, ci ludzie naprawdę robli co mogli, by nam pomóc. A pacjenci - cóż, różni, ale lekarze zwykle widzieli kogo należy trzymać na oddziale dalej, a kto nadaje się już do wypisu lub robi sobie właśnie "wakacje" i raczej miejsca zajmowali tylko ludzie naprawdę tego potrzebujący. Aczkolwiek zdarzało się, że pacjent zostawał wypisano mimo, że nie chciał tego, bo czuł się źle. Ale... nie można przecież całego życia spędzić na oddziale psychiatrycznym.

PS. Pisałam o oddziale zamkniętym.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

przez Leszek 08 sie 2007, 12:25
Ja tam nie wiem jak Ty,ale ja bym bal sie isc do psychiatryka. Pewnie bym normalny z tamtad juz nie wrocil. Te ciagle bicia jak ktos krzyczy, usypianie lakami albo elektrowstrzasy brrrrr
Violence occures when human beings are influenced in a way which causes their actual brain and body functions realize below the level of their potential values.

Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
Offline
zbanowany
Posty
24
Dołączył(a)
08 sie 2007, 11:06
Lokalizacja
Kochane miasto Warszawa

Avatar użytkownika
przez pannanikt 08 sie 2007, 15:11
buhehe, ale to o czym piszesz to w ksiazkach i filmach... nie ma zadnego usypiania lekami, pasow, elektrowstrzasow a juz bron Boże bicia!!

skoro jestes taki normalny to co tu robisz?

a w takim spzitalu bylam 9 razy i jakos sie nie balam. wiesz, chyba nawet wyslzo mi to na dobrze, bo w przeciswienstwie do Ciebie, NORMALNY CZŁOWIEKU, nie jestes tak ograniczona umyslowo...
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 sie 2007, 19:58
Leszek widac jakie masz wiadomosci na ten temat-zadnych!!! w mity wierzysz i jestes zupelnie niedoinformowany!!!!!!! zupelnie!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez mążchorej 08 sie 2007, 21:34
pannanikt napisał(a):buhehe, ale to o czym piszesz to w ksiazkach i filmach... nie ma zadnego usypiania lekami, pasow, elektrowstrzasow a juz bron Boże bicia!!


Niestety prawda jest taka, że ludzie myślą, że psychiatryk to jakaś rudera, w ktrej po korytarzach biegają ludzie w kaftanach, obok inni poprzebierani za Napoleonów, krzyczą, zaczepiają się nawzajem, a personel medyczny po związaniu pasami serwuje im elektroterapie... szkoda słów. Nawet swego czasu kłóciłem się ze znajomym, który na podstawie wiedzy opartej na hollywoodzkich filmach ;-) myślał, że tak to wygląda :-)))


Dżejem - dziekuję za odpowiedź! Ja nie mogę jeszcze napisać szczegółów ale pewnie kiedyś to zrobię (oczywiście nie podając o jaką placówkę chodzi bo generalnie było tam bardzo przyzwoicie i nie chce na siłe piętnować). Być może trafiłem na kilka incydentów, które przesłoniły generalny, nienajgorszy stan szpitala
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 lip 2007, 10:19

Avatar użytkownika
przez pannanikt 08 sie 2007, 23:19
tak, ludzie o zgrozo czesto tak mysla. i to jest straszniejsze od samych stereotypow. zyjemy przeciez w XXI wieku...
ale oczywiscie nie ma watpliwosci co do tego, ze sytuacje - skrajnie nieprawidlowe - zdarzaja sie w niektorych placowkach... jednak sa to praktyki wyjatkowe.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do