Szpital

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Samanta 07 cze 2007, 23:11
MaRiAnEk napisał(a):A ja dostałem na pierwszej wizycie skierowanie do psychiatryka. Dwa miesiące temu. Oczywiście je podarłem, ale teraz kiedy już drugi lek nie działa i mam kolejny, to naprawdę się zastanawiam czy się nie zgłosić.

Czy ktoś może powiedzieć jak wygląda izba przyjęć na oddziale psychiatrycznym, czy jest wywiad czy tylko na podstawie diagnozy na skierowaniu?


Byłam na oddziale psychiatrycznym 3 miesiące.
Powiem ci tak. Lekarz wysłał mnie najpierw na rozmowę do tego szpitala. Tam mieli zadecydować co dalej. Wzieli mnie na rozmowę, zrobili szczegółowy wywiad (wypytują się o objawy,twoje życie i wyciągają z ciebie wszystko,pozatym było kilka osob, które się przysłuchiwało i zadawało pytania, wszystko zapisywali na kartkach) Następnie powiedzano mi, ze muszę koniecznie zostać, bo tam jest moja ostatnia deska ratunku. Póżniej badanie ogólne itd.. no a póżniej wiadomo terapie, zajecia itp.
A póżniej na podstawie obserwacji zachowania i rozmow wykluczają choroby.
Ostatnio edytowano 08 cze 2007, 22:19 przez Samanta, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez MaRiAnEk 07 cze 2007, 23:20
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:02 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Samanta 07 cze 2007, 23:26
Psychiatrzy, Psycholodzy i terapeuci.
Pytali się o naprawdę różne rzeczy. Było to dosyć dawno, ale o ile pamiętam to pytali się jak często i od jakiego czasu występują objawy, od czego się zaczeło, jakie przyjmowałam leki , w jakich sytuacjach pojawiają się problemy, jak sobie z nimi radzę, czy umiem sobie z nimi radzić.Wypytywali się o dzieciństwo, kontakty z ludżmi ,pytali się czy teraz kiedy z nimi jestem coś sie dzieje itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez laven 07 cze 2007, 23:50
W sumie tak standardowo, jak wizyta u psychiatry. Ale jeśli tam było więcej osób, ja miałabym zbytnie opory. Troszkę się przestraszyłam. Zobaczy się. Wizytę mam dopiero za 2 tygodnie. Powiedz tylko, czy pomógł Tobie ten pobyt? Uważasz, że warto próbować?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Samanta 07 cze 2007, 23:54
Myślę, że tak.
Jestem troszkę bardziej otwarta(chociaż jeszcze wieleeee mi brakuję), wiem co muszę zmienić , i wiem dokładnie jaki jest problem. Warto sróbować. Wydaje mi się, że spojrzysz na to wszystko inaczej.
Co do oporów, to ja na początku rowniez je miałam, ale uwierz mi,Atmosfera jest bardzo przyjazna i to nie jest tak , ze masz mowic i koniec. Poprostu jak będziesz gotowa to mozesz isc i powiedzieć.
Nie martw się. Głowa do góry:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez MaRiAnEk 08 cze 2007, 00:11
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:02 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Samanta 08 cze 2007, 00:16
Oj, napewno tak nie myśli! Spróbuj! Może Ci to pomoże!
A terapie grupową miałam i na początku , faktycznie, siedziałam cicho, bo cholernie krępowałam się mówić o swoich problemach, ale po kilku spotkaniach,stopniowo i powolutku zaczełam się otwierać. Krok po Kroczku.
Bądz dobrej myśli!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez laven 08 cze 2007, 13:29
Dzięki za odpowiedź. Obawiam się tylko, że można mnie potraktować niepoważnie. Nie wiem czy ze mną jest tak źle by iść do szpitala. A nie chcę wychodzić na kretyna itp. Póki co muszę poczekać na wizytę i pogadać z moją lekarką. Ale dzięki. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Samanta 08 cze 2007, 14:18
Nie ma za co. Pogadaj z lekarką i obie zadecydujecie, co będzie dla ciebie najlepsze. Jeśli czujesz , że z tobą jest coś nie tak, to lepiej jak najszybciej rozwiązać problem,bo potem może być on jeszcze większy. Uwierz mi.

Ja równiez Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez 331ania 08 cze 2007, 17:55
Jeśli nie mamy ochoty mówić o swoich problemach zdrowotnych na izbie przyjęć to mamy do tego pełne prawo-można powiedzieć że bedzie się rozmaiwało tylko i wyłącznie z lekarzem prowadzącym bo przecież jest ochrona danych osobowych i tak samo ma się to do ochrony prywatności.Czytając Wasze posty odnoszę wrażenie że szpital to naprawdę miejsce dla "innych"-ale musze Was rozczarowac-jest tam więcej zdrowych niż chorych ludzi.Już opisywałam swoje doświadczenia i przeżycia odnośnie szpitala ale ja widzę że ludzie poprostu trzymają się utartych przekonań-wariatkowo,miejce dla czubków,itd...to przykre bo nie uważam iż jestem nienormalna.
Zresztą po raz setny napiszę iż depresja nie jest chorobą psychiczną dlatego nie przebywa się na oddziale z ludzmi naprawdę psychicznie chorymi.
MaRiAnEk napisał(a):Dobija mnie tez mysl, że ktos znajomy mogłby sie o tym dowiedzieć.


Pozdrawiam Was cieplo i mam nadzieję że ludzie nareszcie zaczną inaczej odbierać szpitale psychiatryczne-może bardziej wyrozumiale bo świat zmierza w takim kierunku że już coraz więcej takich szpitali jest poprostu przepełnionych :-| i to zdrowymi ludzmi :-|którzy poprostu nie radzą sobie z otaczającą ich rzeczywistością :(
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Samanta 08 cze 2007, 19:15
331ania napisał(a):Jeśli nie mamy ochoty mówić o swoich problemach zdrowotnych na izbie przyjęć to mamy do tego pełne prawo-można powiedzieć że bedzie się rozmaiwało tylko i wyłącznie z lekarzem prowadzącym bo przecież jest ochrona danych osobowych i tak samo ma się to do ochrony prywatności.


Masz całkowitą rację. To do nas należy decyzja czy chcemy powiedziec, czy nie. nikt od nas przeciez nie bedzie na siłę wyciagał.

331ania napisał(a):Zresztą po raz setny napiszę iż depresja nie jest chorobą psychiczną dlatego nie przebywa się na oddziale z ludzmi naprawdę psychicznie chorymi.

Depresja to choroba każda jak inna.
A ludzie chorujący na depresję i nerwice są kierowani do takich 'lzejszego rodzaju' oddziałów psychiatrycznych.
Ja byłam na oddziale tych b.psychicznie chorych,bo podejrzewano u mnie schizofrenie(ktorej dzieki bogu nie mam) i to co tam widziałam niezapomne chyba do konca zycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez laven 08 cze 2007, 20:25
Nie wiem komu się zarzuca takie oskarżenia. Jakoś nie widzą, by ktokolwiek uciekał od szpitala. Wręcz przeciwnie, pytamy tu czy warto iść. Jeśli ktoś ma zapalenie płuc też może się zastanawiać czy zostać w domu, czy leczyć się w szpitalu. Nie wiem o co zamieszanie. :( To normalne, że człowiek ma wątpliwości i obawia się nieznanego. Dlatego pyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Samanta 08 cze 2007, 20:38
Zgadzam się z tobą. To taki odruch naturalny. Wiadomo, ze czlowiek boi się tego czego jeszcze nie zna, a pyta dlatego, zeby być spokojniejszym i pozbyc się obaw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez 331ania 08 cze 2007, 21:04
A ja dostałem na pierwszej wizycie skierowanie do psychiatryka. Dwa miesiące temu. Oczywiście je podarłem,

dlatego to zamieszanie:) ;)
laven napisał(a):że jeśli lekarze i reszta będą mogli mnie cały czas obserwować, będą za dużo o mnie wiedzieć. Poza tym nie będę się pchać w miejsce, które w sumie nie jest mi potrzebne.

jeśli już z góry zakładacie że nie jest Wam potrzebny szpital to raczej nie ma sensu by tam iść bo i tak nic to nie da.
Żeby chcieć wyzdrowieć,ale dodam że jeśli tak naprawdę chce się całym sobą! i jeśli ma się świadomość że jest się bardzo chorym to tylko szpital jest w stanie wyciągnąć człowieka z tego bagna-niestety :( i nie ma co liczyć na leki bo one nie są pigułkami cudotwórczymi-też niestety.Więc trucie się latami nic nie da.
Dlatego wtrąciłam swoje trzy grosze.
Jeśli nic nie skutkuje a lekarz zaleca szpital to nie trzeba czekać tylko poprostu posłuchać rady specjalisty.
Nie miałam zamiaru urazić nikogo z tu obecnych tylko napisałam to ogólnie bo nie tylko my to czytamy-sa tu setki osób które mają te same pytania ale ich poprostu nie zadają.Pozdrawiam Was cieplutko.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do