Jak wygladaja Wasze kontakty ze znajomymi?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Yantar 01 lut 2007, 19:13
specyficzna paradoks dla zdrowych. Dla nas to niestety bolesna rzeczywistosc.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

przez nitka 09 lut 2007, 04:01
NIE WYGLĄDAJĄ.......wcale
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez ashley 09 lut 2007, 13:22
ja nienawidzę ludzi w moim mieście, niedobrze mi na ich widok, to dlatego, że z cala moją depresją musialam się zmagać wlaśnie wśród nich i często mnie dobijali. Muszę to zmienić i zmienię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 09 lut 2007, 20:47
hhhmmm,skad ja to znam:mam to samo-moje miasto wywoluje we mnie poglebiajaca sie depresje,kiedy stad wyjade to od razu jest inaczej,nawet nie wychodze na spacery bo gdzie?jak kazde miejsce kojarzy mi sie z czyms ponurym i zlym a nie wspomne ze ci sami ludzie wokol doprowadzaja mnie do totalnej zalamki i dlatego kolo sie zamyka-siedze w domu i juz nie chodze nigdzie i z nikim sie wogole nie spotykam i to jest coraz powazniejsze-albo zmienie miasto i zaczne zyc albo juz tak to bedzie wygladalo do konca zycia.to koszmar-jak najgorszy sen z ktorego nie mozna sie obudzic.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez wielokropek 10 lut 2007, 19:35
mnie sie zwyczajnie nie chce spotykać ze znajomymi. Jeśli mogę iść ze swoim chłopakiem - wtedy owszem, bo czuję się bezpieczna. Ale sama - nie ma mowy. Wolę siedzieć w domu :( dobija mnie to, bo coraz rzadziej gdziekolwiek wychodzę, mimo, że biorę leki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2007, 13:01

dol za dolem... brak przyjaciol..

przez zdolowanyy 15 cze 2007, 22:35
Pewnie skasujecie ten temat ale musze gdzies to napisac. Mam 16 lat i nie mam w ogole przyjaciol :/ wszyascy cale zycie robia mnie w ch*** same cpuny mnie otaczaja na kazdej imprezie zaczepia mnie jakis cpun, wszyscy sie ze mnie nabijaja mimo ze nic takiego nie robie, uprawiam sport, potrafie sie smiac bawic sie mimo to ludzie ktorzy mnie otaczaja sa tak pojebani ze mam ochote ich zabic ale nie chce sie wjeb*** do wiezenia... kazdy oszukuje obgaduje sciemnia i nabija sie... terror trwa od 1 kl gim wszyscy sie ode mnie odwracaja teraz kolejne 2 miesiace wakacji zamulania bo nie znam wartosciowych ludzi... ciesze sie troche ze ide po wakacjach do liceum mam nadzieje ze tam spotkam kogos normalnego ale przewiduje tez czarny scenariusz... nie wiem co ze soba zrobie gdy bedzie tak samo... dzis jest tragicznie... jest mi slabo mam dreszcze chce mi sie rzygac boli mnie glowa nic mi sie nie chce spac czuje sie smieciem :( nie ma komu sie wygadac nie ma nic... tylko cpuneria... ja nigdy nie sprobuje jakos mam wstret do tego swinstwa... wczoraj sie najebalem z kolega i z 2 kolezankami... poznalem typa z kolezankami w tym on zaczyna zarywac do tej ktora m isie zawsze podobala i mowilem mu to a on do mnie z lapami... myslalem ze go zapie**** na miejscu za to ze sie pluje... nie wiem co pisac... wszystko jest takie chaotyczne, posrane.. nie mam prawdziwych przyjaciol ktorzy by mnie nie robili w ch***.... ehh co to za zycie w samotnosci... zawsze bylo tragicznie.. tzn od 3 lat czasem bylo tak jak teraz czasem zajebiscie... kiedy to sie wreszcie skonczy?!?!??!?!?!

sorry za bluzgi ale nie wyrabiam......
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 cze 2007, 22:24

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 15 cze 2007, 22:47
taki jest świat okrutny. Jesteś wzorem nie ulegasz presji potem dopisze ci coś
więcej na ten temat ale u mnie masz maxa za to ze jesteś sobą
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez wiatr 15 cze 2007, 23:21
Witaj
zdolowanyy napisał(a):sorry za bluzgi ale nie wyrabiam......
no dobrze przyjmuje
zdolowanyy napisał(a):de po wakacjach do liceum mam nadzieje ze tam spotkam kogos normalnego
spokojnie pomału, być może dzisiaj coś cię wyprowadziło z równowagi. B
zdolowanyy napisał(a):on zaczyna zarywac do tej ktora m isie zawsze podobala i mowilem mu to a
a jej powiedziałeś o tym :?:
yć może , sory
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez sebcio 16 cze 2007, 07:24
Ja mam przyjaciela, takiego malego szczekajacego, uwazam go za najlepszego przyjaciela w zyciu, chyba byz zycie za niego oddal
sebcio
Offline

przez vegge 16 cze 2007, 10:34
jestes bardzo wartosciowym czlowiekiem, umiesz sie oprzec wplywom srodowiska:)

masz mnostwo przyjaciol takich osob jak ty,ale nie umiesz do nich dotrzec

nie opieraj swoich znajomosci na szkole bo to zbiorowisko przypadkowych osob


opieraj znajomosci na swoich zainteresowaniach, wykorzystaj tematyczne fora internetowe, moze masz jakies hobby albo pasje i znajdziesz osoby ktore lubia to samo

nie zwracaj tez uwagi na wiek, nie musisz sie otaczac tylko rowiesnikami, liczy sie wnetrze czlowieka a nie to cz jest od ciebie pare lat mlodszy cz starszy

na zywo znajdziesz wiele darmowych klubow zainteresowan w osrodkach spolecznych gdzie mzona przyjsc , rozwijac swoje hobby i poznawac przyjaciol

a na stres pomaga sport, on ci pomoze rozladowac negatywna energie
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez Pstryk 16 cze 2007, 11:55
Hm, idziesz z prądem czy pod prąd? Ciężki wybór. Lepiej być jak wysypisko śmieci, wszystkiego po trochu, bez własnej osobowości i charakteru, obawiając się, czy ten którego dzisiaj nazwiesz kumplem jutro nie zwinie Ci dziewuchy sprzed nosa...
Wiesz, lepiej mieć mało przyjaciół, ale żeby byli prawdziwi. Więc ten kumpel który zarywa dziewczynę Ci sprzed nosa to na pewno jest kumplem?
Jeszcze jedno. Nie pozwól se w kaszę dmuchać. Nikt niczego za Ciebie nie zrobi. Myślałeś, że jak powiedz kumplowi, że ta a ta Ci się podoba, to on ją zarwie za Ciebie? Nie. Weź się do roboty. Uprzedź go. Umiesz liczyć, licz na siebie.
Powodzenia.
Pstryk
Offline

przez anusia 16 cze 2007, 16:44
Siemka. Ja też mam 16 lat. Więc mogę odważnie powiedzieć, że to najgorszy wiek. Wszystko wydaje się wtedy takie dziwne i bezsensu. Mam podobny problem, musiałam wybrać, albo zadawanie się ze złym towarzystwem, albo samotność. Wybrałam samotność, mimo tego, że czasami jest mi ciężko, to czuję się szczęśliwa. Gdyż nie wyobrażam sobie, że miałabym na siłę stać się złym człowiekiem, skoro takim nie jestem. Życzę powodzenia, trzymaj się jakoś... :smile:
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez xCarmen 01 mar 2008, 21:00
aga8420 świetnie Cie rozumiem ... mam podobnie. Wszyscy sie odemnie odwrocili w momencie mojego zlego samopoczucia i problemow ale to tylko zle swiadczy o nich i tym ze nie sa prawidziwymi przyjaciolmi, ta historia z chlopakiem z internetu tez przypomina moja dlatego staram sie nie ujawniac nikomu moich problemow przynajmniej na gg , juz lepiej na kogos wplynac podczas rozmowy na zywo.

To nie jest w zadnym wypadku Twoja wina poprostu trafilas na malo wrazliwych ludzi nieznajacych zycia...

Oczywiscie warto czynic jakies proby, rozmawiac , umawiac sie na spotkania po to zeby nie stracic kontaktu ale jesli juz calkowicie Cie zignoruja mimo Twoich staran to odpusc.
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez xCarmen 01 mar 2008, 21:58
aga8420 napisał(a):Ale ja niby miałam czy mam dobrych przyjaciół, wrażliwych, mimo to odeszli. Nie wiem, może się boją. Rodzice też mnie nie rozumieją.


moi tez tacy byli , ale zblizaja sie matury, a oni nie maja dla mnie czasu, nie przyjmuja moich zaproszen .. w ogole mnie zignorowali to ja zrobilam to samo i czekam na ich pierwszy krok a jesli go nie bedzie to nie bede zalowac za duzo sie staralam ... nie chce takich znajomosci, coz moze to moj blad bo pozniej moze byc mi trudniej- ale ja cenie prawdziwe wartosciowe przyjaznie.

Napisałaś ze "niby dobrzy" no walsnie niby... ale proboj dalej... pokaz im ze znajomoscia z Toba moga wiele zyskac - prawidziwa przyjaciolke bo jestes wrazliwa i dobra osoba :) a oni sie kiedys za to odplaca tym samym...

Co do rodzicow to inna sprawa, mnie tez nie rozumieja ale sa przy mnie i chyba to sie liczy , przestalam ich "nawracac" :)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do