Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 14:27
Paweł1979, Jezeli mam byc szczery, twoje posty to próba wyżalenia sie, i to jest normalne. Dlaczego nie wprowadzic tutaj odrobine dystansu.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 14:34
neon napisał(a):Paweł1979, Jezeli mam byc szczery, twoje posty to próba wyżalenia sie, i to jest normalne. Dlaczego nie wprowadzic tutaj odrobine dystansu.


Dystansu do czego? Jestem wkurwiony i sfrustrowany zaistniala sytuacja a nie rozzalony.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 14:47
Tym gorzej, tym grzej. Głową muru nie rozbijesz, wiem to z doswiadczenia ;)
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 14:50
neon napisał(a):Tym gorzej, tym grzej. Głową muru nie rozbijesz, wiem to z doswiadczenia ;)


A co Ci dalo Twoje doswiadczenie? Rozumiem, ze poszedles na latwizne i zaczales sie dostosowywac, robic co karza Ci inni aby przezyc, tak?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 15:25
Nie bardzo rozumiem oco ci chodzi.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 15:28
Co zrobiles, ze poskromiles swoja zlosc. Znalazles jakies rozwiazanie?

Bo u mnie opcja dostosowania sie nie wchodzi w gre. Nie dlatego, ze nie bo nie. Po prostu nie potrafie wbic sie w to, co mnie otacza.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 15:38
Gdybym znalazł to by mnie tu nie było ;) Ale chodziłem swego czasu wkurwiony i nic zero zysku tylko straty bo kortyzol robi swoje. Mi na moje kłopoty pomaga próba zrozumienia, akceptacja, czas i troche wkurwa też, ale szczypta. ogólnie mówiąc- zycie, trzeba próbować ale nie ma sie gwarancji ze sie odniesie sukces. Na forum zagladam pewnie dlatego ze mam marny kontakt z człowiekami.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 15:46
neon napisał(a):Gdybym znalazł to by mnie tu nie było ;) Ale chodziłem swego czasu wkurwiony i nic zero zysku tylko straty bo kortyzol robi swoje. Mi na moje kłopoty pomaga próba zrozumienia, akceptacja, czas i troche wkurwa też, ale szczypta. ogólnie mówiąc- zycie, trzeba próbować ale nie ma sie gwarancji ze sie odniesie sukces. Na forum zagladam pewnie dlatego ze mam marny kontakt z człowiekami.


Ja rozumiem, o co u mnie biega. Problem w tym, ze bez pomocy ludzi z zewnatrz, wszystko jedno czy od osob prywatncyh czy od spoleczenstwa, nic sie nie zmieni. A nie zmieni sie, bo nie jestem w stanie przyjac zasad wolnego rynku gdzie czlowiek jest trybikeim maszyny napedzajacej podaz, gdzie od najmlodszego wieku musi zaczac sie uczyc czegos konkretnego aby pozniej zapierdalac od rana do nocy w jakiejs bezwartosciowej robocie tylko po to aby przezyc (bo pieniadze az takiego znaczenia dla mnie nie maja). Ja sie uksztaltowalem jeszcze za poprzedniego systemu ekonomiczno-gospodarczego, gdzie byly calkowicie inne wartosci i gdzie rynek pracy byl calkowicie rozny od obecnego. Nie bylo zadnego wyscigu szczurow, nie trzeba bylo miec konkretnej specjalizacji i tony papierkow aby dostac w miare satysfakcjonujaca robote bo mozna bylo po prostu zalapac sie gdzies a dopiero potem uczyc, jesli chcialo sie w tej robocie robic cos konkretnego. Tamtem system byl stworzony przez ludzi dla ludzi a obecny jest chyba tylko po to, aby ludziom maksymalnie utrudnic zycie, pozbawic umiejetnosci myslenia i zrobic z ludzi bezmyslne roboty, ktore maja konsumowac i produkowac to, co chce kilk gosci na samym szczycie piramidy. A narzekalo sie kiedys, ze Ruscy tacy zli.....no to mamy te swoja wymarzona Ameryke /cenzura/ mac!
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 16:05
Bzdury gadasz. Tamten system był jeszcze bardziej bezmyślny niż ten. Polegał na jebnięciu paru głębszych i odpykaniu swojej roboty. Teraz masz wyscig szczórów, musisz kobinować, walczyć, myśleć albo spływasz do rynsztoku.

U ludzi możesz szukać pomocy, ale pewnie robić trzeba z głową. Bo niejeden chętnie ci pomoże, ale jak tylko stracisz czujność opierdoli cie bez mrugnięcia oka, tym bardziej jak skuma ze ma doczynienie z jakims odrealnionym idealistą.

co zrobisz, life is brutal.

a i tak dalej nie wiadomo o co ci chodzi, zapierdalać na taśmie ci sie nie chce, to jedź gdzieś na wyspy smażyć bęben i żyć z tego co sie napatoczy albo wyciagnie ze smietnika
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 16:09
neon napisał(a):Bzdury gadasz. Tamten system był jeszcze bardziej bezmyślny niż ten. Polegał na jebnięciu paru głębszych i odpykaniu swojej roboty. Teraz masz wyscig szczórów, musisz kobinować, walczyć, myśleć albo spływasz do rynsztoku.

U ludzi możesz szukać pomocy, ale pewnie robić trzeba z głową. Bo niejeden chętnie ci pomoże, ale jak tylko stracisz czujność opierdoli cie bez mrugnięcia oka, tym bardziej jak skuma ze ma doczynienie z jakims odrealnionym idealistą.

co zrobisz, life is brutal.

a i tak dalej nie wiadomo o co ci chodzi, zapierdalać na taśmie ci sie nie chce, to jedź gdzieś na wyspy smażyć bęben i żyć z tego co sie napatoczy albo wyciagnie ze smietnika


Konczymy gadke bo widac, zes smark niedawno od pieluchy odstawiony. Zero pojecia masz na temat, o ktorym mowie, bos wtedy co najwyzej do przedszkola ganial a jakbys zyl to bys gadal inaczej. Zreszta spytaj sie swoich rodzicow-powiedza ci, jak byla (chyba ze ganiali sie z ubecja i roznosili bibule, wtedy nic dziwnego ze im nie pasowalo-mi tez by nie pasowalo, jakbym mial dostawac po lbie od ZOMO ale sa tacy, co na sile swiat chca zmieniac i idealnie myslac, ze nowa wladza bedzie lepsza od starej).

A co do zapierdalania i wyscigu szczurow to prawda - jak sie nie umiesz wpasowac, spadasz do rynsztoka. Poprzedni system dawal ci realna opeike socjalna, mala ale jednak zawsze. Dzis rzadza ludzie z twojego pokolenia i jest jak jest. i obyscie pozdychali w mekach. bede sie o to goraco modlil.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 16:49
Paweł1979 napisał(a): Poprzedni system dawal ci realna opeike socjalna, mala ale jednak zawsze. Dzis rzadza ludzie z twojego pokolenia i jest jak jest. i obyscie pozdychali w mekach. bede sie o to goraco modlil.


No rozumie ze opieka dla ciebie piekana sprawa jak sie nie chce dymać,a za to miec podstawione wszystko pod nos. Nie żyłem w tamtych czasach ale mój wuj robił wtedy piękne interesy, zatrudniał w chooja ludzi, ojciec wybudował nierucvhomosc która mnie teraz utrzymuje i sie troche nasłuchałem i wiem jak sie wtedy pracowoało, w jakim stanie, i za co, jak mozna było interes zrobic, pojebany był system równo. Zreszta co ty tam wiesz o tej komunie z tym rocznikiem, pewnie biegałeś z gilem po kolana do skupu butelki ożenić.


Oj żółć cie zalewa stary, najpier stan zapalny, potem ewentualnie wrzody, nastepny etap to chyba rak. Ja ci życze powrotu do zdrowia, kolego, bo wiem ze powoduje toba choroba-czyli ogólnie zycie.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 sie 2016, 16:59
i obyscie pozdychali w mekach. bede sie o to goraco modlil.
Hamuj się. Możesz wyrażać własne zdanie, ale bez przesady z tego typu tekstami.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 17:01
neon napisał(a):
Paweł1979 napisał(a): Poprzedni system dawal ci realna opeike socjalna, mala ale jednak zawsze. Dzis rzadza ludzie z twojego pokolenia i jest jak jest. i obyscie pozdychali w mekach. bede sie o to goraco modlil.


No rozumie ze opieka dla ciebie piekana sprawa jak sie nie chce dymać,a za to miec podstawione wszystko pod nos. Nie żyłem w tamtych czasach ale mój wuj robił wtedy piękne interesy, zatrudniał w chooja ludzi, ojciec wybudował nierucvhomosc która mnie teraz utrzymuje i sie troche nasłuchałem i wiem jak sie wtedy pracowoało, w jakim stanie, i za co, jak mozna było interes zrobic, pojebany był system równo. Zreszta co ty tam wiesz o tej komunie z tym rocznikiem, pewnie biegałeś z gilem po kolana do skupu butelki ożenić.


Oj żółć cie zalewa stary, najpier stan zapalny, potem ewentualnie wrzody, nastepny etap to chyba rak. Ja ci życze powrotu do zdrowia, kolego, bo wiem ze powoduje toba choroba-czyli ogólnie zycie.


Mam wrazenie, ze mowie do sciany.

Wiec ostatni raz powtorze nastepujaco: za poprzedniego systemu rowniez trzeba bylo pracowac i to czasem ciezko i nie bylo tak, ze ten kto nie pracowal, mial pieniadze. Obibokow zawsze bylo troche i czy ten czy tamte system, nikt nie znalazl lekarstwa na ich usniecie ze spoleczenstwa. Jednak roznica miedzy tamtym a tym systemem byla taka, ze wprzypadku, gdy konczyla ci sie jakas praca, to miales w taki czy inny sposob zapewniona inna prace (po to, aby tym obibokiem nie byc!). Dzis tacy, ktorych nazywasz obibokami stworzyli system w ktorym ci, ktorzy pracowac chca, musza na tych obibokow zapierdalac za groszowe stawki.

Twoj woj mogl wybudowac nieruchomosc bo mial ku temu realne warunki bo wtedy panstwo nie okradalo czlowieka w bialy dzien! Owszem, moze za czasow Gierka i wczesniejszych posiadanie czegos na wlasnosc bylo czyms nie do pomyslenia, ale cale lata 80te i polowa 90tych (czyli wtedy, kiedy dorastalem) to byl raj dla tych, ktorzy nie mieli nie wiadomo jakich wymagan i chcieli po prostu spokonie zyc. Mnostwo ludzi handlowalo i dorabialo sie konkretnych rzeczy a ci, ktorzy tego nie robili tez zbytnio nie narzekali. Nie bylo sytuacji, w ktorej nie mialo sie szansy na nabycie domu mieszkalnego bo choc czekalo sie nieraz latami, w koncu sie go dostawalo! Nie bylo wysoko-procentowych kredytow bo banki nie byly wlasnoscia korporacji! Nie bylo kilkunastoprocentowego bezrobocia bo praca taka czy inna byla! Ale przyszedl kapitalizm (zwany wolnoscia, jak na amerykanskich filmach pokazywali) i wszystko sie rozpierdolilo.

No i widac kto tu nie pracuje, bo sam napisales, ze utrzymujesz sie z nieruchomosci wiec moze sproboj pojsc na rok do jakiejs roboty to zobaczysz o czym mowimy bo poki co to teoretyzujesz i przytaczasz czyjes wypowiedzi. Pozyj sam w ten sposob, potem pogadamy. Dorosnij w koncu smarku i zabierz sie do jakiejs konkretnej pracy bo widac, zes nie splamil sie jeszcze tym zajeciem za bardzo !
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 17:21
Paweł1979, Pracowałem, ale już tego nie robie bo mi choroba nie pozwala, i gdyby nie to, to żyłbym jak pączek w maśle bo pracować chce w przeciwieństwie do Ciebie. U mnie w rodzinie wszyscy ustawieni, ten system usuwa głównie poza nawias nierobów i bardzo dobrze! gorzej że robi to też z chorymi.

Rozumiem ze twoimi problemem egzystencjonanym jest tesknota do czasów prl-u. Cięzki przypadek nic dziwnego ze psychoterapeuci odpadają. Zostaje ci Białoruś, twój raj, tam pozwola ci żyć w sposób za którym tak teskinisz.

Nazywaj mnie jak chcesz, ale teksty typu zdechnij-bede sie za to modlił, są na poziomie świadomosci maksymalnie 13 latka, więc z takim poziomem zrozumienia swiata, zycze powodzenia z wychodzenia z choroby.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5746
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do