Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 06 wrz 2016, 18:46
Paweł1979 napisał(a): Tutaj za wszystko czlowiek jest krytykowany jesli sie odroznia od ogolnie przyjetych zasad i wartosci. Tam nikt na nikogo nie patrzy w ten sposob bo indywidualnosc jest tam wpisana w codziennosc. W Polsce nie da rady zyc inaczej niz inni bez uniekniecia napietnowania przez pozostalych....
Za PRLu bylo lepiej niz jest teraz.


Naprawdę uważasz, że w PRLu było miejsce dla wyróżniających się indywidualistów? :shock:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez ego 07 wrz 2016, 09:33
Ja myślę, że Paweł1979 obraca się obecnie wśród ludzi o wybitnie kolektywistycznej, poperelowskiej mentalności i stąd wyrobił w sobie przekonanie o tym, że to niby obecny system tłamsi indywidualizm.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 07 wrz 2016, 09:40
ego napisał(a):Ja myślę, że Paweł1979 obraca się obecnie wśród ludzi o wybitnie kolektywistycznej, poperelowskiej mentalności i stąd wyrobił w sobie przekonanie o tym, że to niby obecny system tłamsi indywidualizm.


raczej na odwrot. Obracam sie wokol ludzi, ktorych bogiem stal sie pieniadz a naturalnym srodowiskiem wielkie miasto, ktore daje im ,artykuly wszelkiego dobrobytu". Obracam sie wsrod ludzi, ktorzy pracuja nieraz na dwa etaty, aby moc zarobic na splate kredytu na mieszkanie (30 lat), na utrzymanie rodziny z dwojka dzieci (przeciez edukacja kosztuje), na zapewnienie sobie przynajmniej podstawowych artykulow niezbednych do przezycia. Obracam sie wsrod ludzi, dla ktorych szczytem spedzania wolnego czasu jest pojscie do baru i najebanie sie do nieprzytomnosci (przeciez po takim zapierdolu czlowiek musi odreagowac tylko w jeden mozliwy sposob).

Nie pamietam, aby ani moi rodzice, ani ich znajomi ani moi starsi koledzy i kolezanki w czasach tak znienawidzonego PRLu musieli zyc w ten sposob. Nie musieli splacac kredytu za mieszkanie, nie musieli pracowac w dwoch miejscach naraz aby zapewnic sobie i swoim dzieciom niezbednych rzeczy, nie musieli isc do baru i upierdalac sie do nieprzytomnosci bo zycie oferowalo znacznie bardziej przyjemne rozrywki, ktorych dzis ludzie ani nie znaja ani nawet nie szukaja.

To Wy dla mnie obracacie sie wsrod ludzi myslaaych kolokwialnie, powatarzacie utarte schematy zachowan aby nie wypasc z wyscigu szczurow.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 07 wrz 2016, 09:43
Stracona100 napisał(a):
Paweł1979 napisał(a): Tutaj za wszystko czlowiek jest krytykowany jesli sie odroznia od ogolnie przyjetych zasad i wartosci. Tam nikt na nikogo nie patrzy w ten sposob bo indywidualnosc jest tam wpisana w codziennosc. W Polsce nie da rady zyc inaczej niz inni bez uniekniecia napietnowania przez pozostalych....
Za PRLu bylo lepiej niz jest teraz.


Naprawdę uważasz, że w PRLu było miejsce dla wyróżniających się indywidualistów? :shock:


Bylo. Nie kazdy indywidualista konczyl pod budka z piwem. Roznica miedzy PRLem a kapitalizmem jest taka, ze kiedys jesli sie komus takiemu udalo, mogl jednoczesnie zyc po swojemu i wpasowac sie w system. Dzis jak nie wpasujesz sie w zapotrzebowania rynku (a jest z tym coraz trudniej) to czeka cie ulica. Ot, oto jaki mamy piekny pro-spoleczny systemw zajemnej pomocy i szacunku. Poczekajmy jeszcze troche, juz glosno sie mowi o tym, ze nie starczy pieniedzy na wyplate emerytur, na ktoe tak ciezko zapierdalacie slawiac jedyny sluszny system rodem z USA, gdzie nawet opieka zdrowotna jest za pieniadze a odsetek osob bezdomnych najwiekszy na swiecie.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez ego 07 wrz 2016, 09:59
Paweł1979 napisał(a):Nie pamietam, aby ani moi rodzice, ani ich znajomi ani moi starsi koledzy i kolezanki w czasach tak znienawidzonego PRLu musieli zyc w ten sposob. Nie musieli splacac kredytu za mieszkanie,
Teraz też nie muszą, zamiast brać kredyt na mieszkanie/dom i wybudować go za pół roku, mogą go budować przez 10, 20 lat jak to robili w PRL. Choć znam osoby, co kupiły mieszkanie za gotówkę, niekoniecznie zbieraną aż przez 10 lat czy 20 lat.

nie musieli pracowac w dwoch miejscach naraz aby zapewnic sobie i swoim dzieciom niezbednych rzeczy,
W prl praktycznie niczego nie było, nie było dziś tak niezbędnych najnowszych telefonów, tabletów, komputerów, ników, adidasów, poszkolnych baletów, fortepianów, języków i ..uj wie jeszcze czego, po prostu nie było się za czym spinać, chyba, że za cukrem w dwudniowej kolejce :mrgreen: i nawet jak miałeś hajs, to nie miałeś go na co wydać. A dzieci jak wracały ze szkoły, to w ramach zajęć dodatkowych brały motykę czy widły i szły zapieprzać w pole żeby mieć co żreć.

nie musieli isc do baru i upierdalac sie do nieprzytomnosci bo zycie oferowalo znacznie bardziej przyjemne rozrywki, ktorych dzis ludzie ani nie znaja ani nawet nie szukaja.
Nie musieli, ale chcieli, z resztą zbyt dużego wyboru to oni nie mieli...Dzisiaj też nie muszą...
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 07 wrz 2016, 10:03
Paweł1979, nie zgadzam się z Tobą. W PRLu najważniejsze było przestrzeganie zasad: "nie wychylaj się", "nie wychodź przed szereg" itp. Życie było szare i brzydkie a ludzie zaszczuci lub zobojętniali. Wszelka "inność" choćby taka jak np. subkultury młodzieżowe były bezlitośnie tępione. Nie wspominając już przykrych historii dotykających wszelkiej maści wizjonerów i wynalazców. Przymus pracy również utrudniał wykonywanie wolnych zawodów lub zajmowanie się czymkolwiek innym niż nakazuje system.

Wolę być wolna i sama decydować o tym co robię i czy w ogóle coś robię.
Czy biorę kredyt, czy nie. Czy pracuję na emeryturę na dwóch etatach, czy nie. Czy idę się nachlać, czy nie. Czy mieszkam w Polsce, czy nie. Czy idę z prądem, czy pod prąd.
Mam wolny wybór - dla mnie to najważniejsze.
Ostatnio edytowano 07 wrz 2016, 10:10 przez Stracona100, łącznie edytowano 2 razy
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 07 wrz 2016, 10:05
Teraz też nie muszą, zamiast brać kredyt na mieszkanie/dom i wybudować go za pół roku, mogą go budować przez 10, 20 lat jak to robili w PRL. Choć znam osoby, co kupiły mieszkanie za gotówkę, niekoniecznie zbieraną aż przez 10 lat czy 20 lat.


No jak ktos jest dyrektorem banku czy korporacji to na pewno nie musi. Caly problem w tym, ze dzis takich ludzi jest moze 1-2 procent, a kiedys miala te szanse duza wiekszosc i wcale nie wszyscy czekali 30 lat.

W prl praktycznie niczego nie było, nie było dziś tak niezbędnych najnowszych telefonów, tabletów, komputerów, ników, adidasów, poszkolnych, baletów, fortepianów, języków i ..uj wie jeszcze czego, po prostu nie było się za czym spinać, chyba, że za cukrem w dwudniowej kolejce i nawet jak miałeś hajs, to nie miałeś go na co wydać.


No i wlasnie o tym mowie. Jestes typowym przykladem kogos, kto dal sie totalnie zaczarowac wspolczesnej konsumpcji. Ty nie wyobrazasz sobie zycia bez tych wszystkich ,,technicznych nowinek" ktore tak naprawde sa nic nie warte i nic nie wnosza do rozwoju czlowieka. Ot, kupisz, pobawisz sie, a potem wyrzucisz na smietnik. Taka to jest filozofia konsumpcjonizmu.

A co do hajsu, jak ktos jest na tyle glupi ze nie, co z nim zrobic to zaden system mu nie pomoze. Ja znam ludzi, ktorzy dokladnie wiedzieli, co robic z pieniedzmi i zdziwilbys sie, jak dobrze prosperowali.

Nie musieli, ale chcieli, z resztą zbyt dużego wyboru to oni nie mieli...Dzisiaj też nie muszą...


Wyboru dzis tez nie ma bo czy to bar czy kino czy multiplex, wszedzie serwoane jest to samo odmuzdzajace gowno, aby tylko przestac myslec.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 07 wrz 2016, 10:10
Stracona100 napisał(a):Paweł1979, nie zgadzam się z Tobą. W PRLu najważniejsze było przestrzeganie zasad: "nie wychylaj się", "nie wychodź przed szereg" itp. Życie było szare i brzydkie a ludzie zaszczuci lub zobojętniali. Wszelka "inność" choćby taka jak np. subkultury młodzieżowe były bezlitośnie tępione. Nie wspominając już przykrych historii dotykających wszelkiej maści wizjonerów i wynalazców. Przymus pracy również utrudniał wykonywanie wolnych zawodów lub zajmowanie się czymkolwiek innym niż nakazuje system.
Wolę być wolna i sama decydować o tym co robię i czy w ogóle coś robię.


A dzisiaj jak sie wychylasz, to nie jestes traktowana w pewien ,,szczegolny" sposob? Sorry, to jest dokladnie to samo gowno tylko metody sie zmienily. Dzis po prostu mozesz wyladowac na ulicy i nikt sie toba nie bedzie przejmowac. Masz byc produktywny, wyrobic norme, aby zaspokoic potrzeby konsmumenta. Czy wtedy, czy dzis, myslenie i zastanawianie sie nad celem nie bylo dobrze widziane. Kiedys, bo przeszkadzalo wladzy, dzis bo przeszkadza tym, co napedzaja koniunkture na kolejne nikomu nieprzydatne produkty.

Dzis nie ma zadnych kontrkultur, bo trudno tym czyms nazwac ludzi sluchajacych ch..j wie czego i nie wyznjacych jakiejkolwiek filozofii poza filozofia ,,nalezy mi sie". Dzi nie trzeba nikogo tepic bo jak sie nie wpasujesz, to samemu wylecisz poza nawias. To jedyna roznica miedzy tymi dwoma systemami.

Dzis tez sie wizjonerow i wynalazcow tepi. rzad nie robi nic, aby zatrzymywac wybitnych specjalistow w kraju, a ci jada tam, gdzie im wiecej placa. Kto na tym cierpi, chyba nie musze pisac.

A dzis mozesz wykonywac wszystko, ale jak nie ma na cos popytu, to nic po tobie i twoich wolnych zawodach. Kolo sie zamyka.

A ja wole zyc gdzies, gdzie spoleczenstwo wspolpracuje a nie tam, gdzie trwa wieczna walka i gdzie kazdy zaglada drugiemu do kieszeni (jak u nas).
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez ego 07 wrz 2016, 10:22
Paweł1979 napisał(a):No jak ktos jest dyrektorem banku czy korporacji to na pewno nie musi. Caly problem w tym, ze dzis takich ludzi jest moze 1-2 procent, a kiedys miala te szanse duza wiekszosc i wcale nie wszyscy czekali 30 lat.
Ależ skąd, mój brat skończył po prostu studia techniczne, pracuje na podrzędnym stanowisku w małej pipoduwie, a mieszkanie za gotówkę kupił dwa lata po ślubie( 4 po skończonych studiach).

No i wlasnie o tym mowie. Jestes typowym przykladem kogos, kto dal sie totalnie zaczarowac wspolczesnej konsumpcji. Ty nie wyobrazasz sobie zycia bez tych wszystkich ,,technicznych nowinek" ktore tak naprawde sa nic nie warte i nic nie wnosza do rozwoju czlowieka. Ot, kupisz, pobawisz sie, a potem wyrzucisz na smietnik. Taka to jest filozofia konsumpcjonizmu.
No tak, zważając na to, że nie mam nawet telefonu, a komputer z którego korzystam nie jest mój, faktycznie konsumpcjonizm ogłupił mnie do szpiku kości..

Paweł1979 napisał(a):A co do hajsu, jak ktos jest na tyle glupi ze nie, co z nim zrobic to zaden system mu nie pomoze.
Z umiejętnością odnalezienia się w życiu jest analogicznie. System nie ma tu nic do rzeczy, bo on jest tylko tłem, na którym można się albo znaleźć albo zagubić, niezależnie od tego, jakiego koloru jest to tło.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 07 wrz 2016, 10:25
Paweł1979 napisał(a):...A dzisiaj jak sie wychylasz, to nie jestes traktowana w pewien ,,szczegolny" sposob? Sorry, to jest dokladnie to samo gowno tylko metody sie zmienily. Dzis po prostu mozesz wyladowac na ulicy i nikt sie toba nie bedzie przejmowac.

Ale mogę, i to się dla mnie liczy.

...Dziś nie ma zadnych kontrkultur, bo trudno tym czyms nazwac ludzi sluchajacych ch..j wie czego i nie wyznjacych jakiejkolwiek filozofii poza filozofia ,,nalezy mi sie". Dzi nie trzeba nikogo tepic bo jak sie nie wpasujesz, to samemu wylecisz poza nawias.

Nie ma, ale mogą być. A ja wolę sama wylecieć lub nie wylecieć poza nawias niż być "odgórnie tępiona".

...Dzis tez sie wizjonerow i wynalazcow tepi. rzad nie robi nic, aby zatrzymywac wybitnych specjalistow w kraju, a ci jada tam, gdzie im wiecej placa.

Przynajmniej mają wybór - nie chcą ich tu, idą tam, gdzie ich docenią.

...A ja wole zyc gdzies, gdzie spoleczenstwo wspolpracuje a nie tam, gdzie trwa wieczna walka i gdzie kazdy zaglada drugiemu do kieszeni (jak u nas).

Czyli np. gdzie?
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 07 wrz 2016, 10:27
Polecam pojechac do kilku krajow Europy Zachodniej, zeby zrozumiec, na czym polega mentalnosc spoleczenstwa obywatelskiego, gdzie Twoj sasiad robiac cos, mysli o Tobie. W Polsce to tradycja zupelnie nieznana.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 07 wrz 2016, 10:33
Paweł1979 napisał(a):Polecam pojechac do kilku krajow Europy Zachodniej, zeby zrozumiecm, na czym polega mentalnosc spoleczenstwa obywatelskiego, gdzie Twojs asiad robiac cos, mysli o Tobie. W Polsce to tradycja zupelnie nieznana.

Moim zdaniem to utopia.
Ale skoro uważasz, że gdzieś "jest tak cudownie" to zrób wszystko, by się tam znaleźć.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 07 wrz 2016, 10:39
Nie jest, dlatego jestem tutaj. Tam, naet majac najlepsza prace, jestes tylko imigrantem. Dopiero Twoje dzieci beda sie tam czuc, jak u siebie. Imigrant nigdy do konca nie wniknie w mentalnosc obcego spoleczenstwa. Rowniez to spoleczenstwo bedzie dawac znac w taki czy inny sposob, ze jestes z zewnatrz. Szczegolnie tam, gdzie spoleczenstwo jest klasowe, jak w UK chociazby. Dlatego chcialbym mieszkac w swojej wlasnej ojczyznie, mowic swoim rodzimym jezykiem i zyc godnie. Jednak moje wlasne panstwo, moje rodzime spoleczenstwo nie pozwala mi na to. Robimy dokladnie wszystko na odwrot, aby ulatwiac sobie zycie nazwajem tutaj. Ciagniemy cala tandete z Zachodu, ktora tam proboje sie wyrzucic i ktora uwazana jest za cos, co jest pogardzane. Dajemy sie ciagle wykorzystywac zachodnim korporacjom. Przyjmujemy zachodnie modele zachowan spolecznych, ktore sa dla nas obce kulturowo. Rugujemy z naszego spoleczenstwa wartosci, ktore przez wiele setek lat swiadczyly o naszej sile i tozsamosci, a ktorych Zachod nam bardzo zazdroscil.

Jak zyc w takim kraju? Odpowiedz jest prosta-nie da sie, jesli chce sie miec cos wiecej ponad odgornie ustalona poprzeczke, ktora znajduje sie na poziomie plebsu.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez ego 07 wrz 2016, 10:56
Paweł1979 napisał(a):Polecam pojechac do kilku krajow Europy Zachodniej, zeby zrozumiec, na czym polega mentalnosc spoleczenstwa obywatelskiego, gdzie Twoj sasiad robiac cos, mysli o Tobie. W Polsce to tradycja zupelnie nieznana.
Jak to nie znana? a o kim myśli Kowalski jak kupuje najnowszą insignię jak nie o sąsiedzie, co ma tylko 10 letnią astrę? :lol:

Paweł1979 napisał(a):Jak zyc w takim kraju? Odpowiedz jest prosta-nie da sie, jesli chce sie miec cos wiecej ponad odgornie ustalona poprzeczke, ktora znajduje sie na poziomie plebsu.
Sorry Paweł, ale ktoś czuje się ograniczony przez wysokość jakiejś poprzeczki, to raczej nie ma mowy o tym, żeby wyżej skoczył, niezależnie od stadionu na jakim stratuje i nawet jakby był samym Kozakiewiczem :bezradny:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do