Czy boicie się własnej śmierci?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 sie 2016, 22:35
Ja miałam jakieś 15 lat, kiedy uświadomiłam sobie, że znakomita większość ludzi bardzo boi się własnej śmierci (dla mnie brak tego lęku był zupełnie normalny). Wprawiałam znajomych w zdumienie/niedowierzanie mówiąc, że śmierci nie boję się wcale, niezależnie od tego kiedy nastąpi. Nie wiem dlaczego (a może i wiem), ale zawsze uważałam, że to rodzaj wybawienia i nie ma się czego bać. Czasem tym znajomym, którzy bardzo bali się śmierci zadawałam pytanie, czy gdyby byli całkowicie sparaliżowani to nadal chcieliby żyć - odpowiadali jasne, że tak! Nie mogłam i nadal nie mogę tego pojąć. Co tak bardzo trzyma ludzi przy życiu? Rozumiem instynkt samozachowawczy, gdy jest się silnym i zdrowym, ale gdy człowiek nie jest już samowystarczalny, cierpi, to po co? dlaczego? Nie rozumiem tego kurczowego trzymania się życia za wszelką cenę.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 10 sie 2016, 11:37
Czym innym jest brak lęku przed śmiercią, a czym innym pragnienie śmierci i brak dbania o własne bezpieczeństwo. Chęć śmierci może, jak wiadomo, występować w ciężkiej depresji i jest objawem choroby. To na pewno nie jest "norma". Niemniej jednak znowu przewrażliwienie na punkcie swojego zdrowia, przesadne "chuchanie i dmuchanie" też nie jest zbyt zdrowym podejściem. Chyba najlepiej zachować zawsze złoty środek, o który najtrudniej...
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez Liber8 10 sie 2016, 12:06
Stracona100, mam podobne podejście do tematu, nie boję się, choć moment w którym zabraknie tchu może być trochę stresujący. Bardziej obawiam się starości/niedołężności/bycia ciężarem dla innych itd.
I don't need a hand to hold
Even when the night is cold
I got that fire in my soul
I don't need anything to get me through the night
Except the beat that's in my heart
Yeah, it's keeping me alive
Avatar użytkownika
Offline
Posty
627
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy boicie się własnej śmierci?

przez cytrynka84 10 sie 2016, 12:48
Dla mnie śmierć jest wybawieniem!
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Czy boicie się własnej śmierci?

przez cytrynka84 10 sie 2016, 12:50
W tym stanie jakim ciągle jestem i mi się w ogóle nie poprawia :(
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 sie 2016, 14:42
I tak i nie,sama perspektywa wyparowania i niebytu - taka kolej rzeczy,jeśli juź strach przed czymś związanym ze śmiercią to z jakimiś niezrealizowanymi celami/marzeniami i byciem na czyjejś łasce,tudzież przed zdychaniem i agonią...wolę już zdechnąć od razu i jak najszybciej jeśli coś takiego ma nastąpić niźli być zdanym na łache bandy clownów z którymi trzeba żyć obok.
Bywają i bywały dni gdy kostuche bym przywitał jak najlepszy prezent.
Obecnie jednak to rzadkie i do piachu mi się nie pali i jako tako strach przed zgonem jes.
Ale też nie ma we mnie tej chęci życia za wszelką cenę.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez Monster6 10 sie 2016, 16:24
Nie,znacznie bardziej boję życia takiego jakie mam i co najgorsze jakie mnie jeszcze czeka.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
952
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy boicie się własnej śmierci?

przez Mezus 10 sie 2016, 16:53
Stracona- oni, wbrew pozorom, wiedzą co mówią.
Nie oznacza to, oczywiście, że z naszej perspektywy mają rację.

Członek mojej rodziny w wyniku miażdżycy stracił nogę. Kilka miesięcy później samobójstwo popełnił Jego starszy syn.
Nie raz, nie dwa byłem świadkiem, jak wył z bólu, czy zgrzytał zębami trzymając obiema rękoma kikut nogi przy ataku bóli fantomowych.
A, że mieszka na 7 piętrze, kiedyś zadałem Mu pytanie- nie łatwiej na balkon i wioooo?
Okazało się, że nigdy nie doceniał życia i tak bardzo nie pragnął żyć, jak właśnie wtedy..

A dziś, leży na OIOM'ie, z ostrą zakrzepicą...
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 10 sie 2016, 19:18
ekspert_abcZdrowie napisał(a):Czym innym jest brak lęku przed śmiercią, a czym innym pragnienie śmierci i brak dbania o własne bezpieczeństwo.

To oczywiste - nie chodziło mi o pragnienie śmierci.

Niemniej jednak znowu przewrażliwienie na punkcie swojego zdrowia, przesadne "chuchanie i dmuchanie" też nie jest zbyt zdrowym podejściem.

To też oczywiste, choć takie podejście raczej świadczy o dużym lęku przed śmiercią.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 10 sie 2016, 20:47
Mezus napisał(a):Stracona- oni, wbrew pozorom, wiedzą co mówią.

Też tak myślę, jednak nadal nie mogę się temu nadziwić :105:

Okazało się, że nigdy nie doceniał życia i tak bardzo nie pragnął żyć, jak właśnie wtedy...

Cóż, wielu osobom oczy otwierają się dopiero w obliczu śmierci. Ale i tak nie rozumiem chęci/sensu życia w takim cierpieniu.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy boicie się własnej śmierci?

przez Mezus 10 sie 2016, 21:16
Mając do wyboru życie z dodatkowymi "atrakcjami" a nie-życie bez jakichkolwiek "atrakcji" wyboru nie ma żadnego...
Odwrócę sytuację, zahaczając o temat, który zapewne był na Forum wałkowany- samobójstwo, to akt odwagi czy skrajnego tchórzostwa?

Czym innym jest lęk przed śmiercią, zwłaszcza, gdy bogato, czysto, ciepło, zdrowo, smacznie, itp a czym innym jest jej pragnienie czy dopuszczanie takiego rozwiązania, gdy biednie, zimno, głodno, brudno, itp.

Pamiętasz głośną sprawę chłopaka błagającego o eutanazję? Nie dano mu okazji, a on po dłuższym czasie dziękował tym, którzy stawili veto.

PS A smaczku dodatkowego dodaje problem- jak już jestem biedny, głupi, chory, itp, to ma to być sekunda, mrugnięcie okiem i bez bólu raz a dobrze. Tak się k...a nie da- trzeba się postarać- jak już sznur, to może wcześniej wiadro leków, odkręcony gaz, itp itd, żeby się później w szpitalu nie męczyć :twisted:
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez mark123 10 sie 2016, 21:21
Stricte śmierci nie, jedynie tego, w jaki sposób umrę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czy boicie się własnej śmierci?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 10 sie 2016, 21:33
Sama nie wiem. Zależy od humoru.
Jak jest w miarę dobrze, to się boję, bo chciałabym być jeszcze szczęśliwa. Wtedy mam wręcz paniczne myśli na ten temat.
Jak jest nędznie, to wtedy śmierć wydaje się wybawieniem, czymś kuszącym wręcz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czy boicie się własnej śmierci?

przez Mezus 10 sie 2016, 21:49
Będzie- "śmierć wydaje"...
Wydaje się, czyni wielką różnicę.
Się, czego Ci życzę, nie będziesz miała okazji przekonać, a już na 100 % marne szanse, że opowiesz nam, czy wydaje się=pewne na mur beton.

To są takie dywagacje wiejskiego listonosza, bez obrazy dla tej profesji. Nie wiem, ilu skutecznych samobójców w ostatnim momencie walczyło o życie i chciało cofnąć czas. Owszem- może coś patolog stwierdzić... niedoszli/nieskuteczni miarodajni raczej nie będą.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 16 gości

Przeskocz do