Depresja a bulimia/anoreksja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez marfa 29 mar 2007, 20:20
Kasienka 125
przerażające ile z tych rzeczy które tu wymieniłaś się zgadza...praktycznie wszystko...
niestety zmienienie tego co z pewnością wpływa na to jest póki co nierealne...nie mam środków żeby wynieść się z domu,od matki która codziennie robi mi pranie mózgu(można to chyba nazwać przemocą psychiczną),a to chyba mój największy problem...
nie zostawanie samej w domu też mało realne,bo mieszkam tylko z matką,a przysięgam że wolę jak jej nie ma...
staram się wychodzić do ludzi itd,ale czasem naprawdę się nie chce,tym bardziej że w domu czeka pełna lodówka i łazienka z wiadomo czym...
"anioły na poddaszu płaczą..."
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2007, 23:47

Avatar użytkownika
przez Mizer 29 mar 2007, 20:52
beznadziejny problem, sama mam zaburzenia odżywiania (taki mały dodatek to reszty-od dwóch lat)

terapia. moja siostra wyszła <prawie>, przeprowadziła się ulicę dalej do cioci <XD-wiem>, gdzie żadna ściana nie kojarzy jej się z żadnym bólem, nie ma złych wspomnień i nie ma poczucia siedzenia w azylu i potrzesku, gdzie jest źle, a jak wyjdzie to jeszcze gorzej <tak przynajmniej ostatnio mówiła>

W domu nie mamy złej sytuacji.
Leczy się tylko terapeutycznie od dwóch lat.
Jest w stanie zaakceptować to, że troszeczkę przytyła.

Dość miała.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:53 pm ]
btw. :)
http://www.abeille.9.forumer.com

moja stała rezydencja, kiedyś pro-ana, teraz klimat wyluzowany, grupa wsparcia :)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Mizer 29 mar 2007, 21:44
Kasienka125- jeżeli powyższe skierowane jest do mnie, to wyraźnie napisałam: kiedyś pro-ana, teraz klimat wyluzowany, grupa wsparcia :). Jeżeli cos nie jasne- powiem- wymieniamy się doświadczeniami, wręcz namawiamy do leczenia- osoby chcace się nauczyć rzygać- wynocha. Poza tym koncentracja skierowana przede wszystkim na tytułowe rozmówki przy kawie. Normalne zwykłe fotum dla kombatantek? Nie wiem jak jeszcze tłumaczyć.

Tak to popieram- pro-any cofają.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 29 mar 2007, 22:20
przepraszam, och , och :D :P
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez marfa 29 mar 2007, 23:49
Kasienka 125
to że się nie da to ja wiem...mam 22.
jak tak piszę i potem to czytam to wydaje mi się że wyolbrzymiam to wszystko,a może bardziej bym chciała żeby tak było...
"anioły na poddaszu płaczą..."
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2007, 23:47

przez Pstryk 04 kwi 2007, 14:20
Dwa lata temu przeszłam intensywną terapię psycho-lekowa indywidualną i grupową. Rok spędziłam w szpitalach, u psychiatry, w zakładach itp. 10 lat anoreksji i bulimii tak wyczerpało mój organizm że nie mogłam się sama nawet umyć. Byłam jak ważywko.
Teraz mijają dwa latka jak jem zupkę co dzien na obiad. Czasem uda mi się przekąsić jogurt w ciagu dnia. A ostatnio zjadłam trochę mięsa nawet!
Samo siedzenie przy stole i spożywanie chocelki zupki małą łyzeczką z rodzicami to ogromna przyjemność. A wiecie dlaczego? Bo oni cieszą się bardziej niż ja.
Wiem że do końca życia bedę anorektyczką. Podobnie jak alkoholicy. Trochę przeraza mnie ta perspetkywa
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 kwi 2007, 15:01
Kasienka125
- jeżeli o mnie chodzi, to ja czasami lubię wywyższyć nieco problem, aby rangą obejmował wrażenia chorobowe, wtedy nie mam poczucia winy, mam na co zwalić- na naszą wspólną forumową przypadłość. Także zależy od samopoczucia, jak jestem w dołku, to problem byle jaki rośnie jak ciasto :D

I dobrze. Przynajmniej nie wyrzucamy sobie za dużo i jesteśmy spokojne.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez snaefridur 04 kwi 2007, 15:24
Mizer, nie mogę wejść na tego linka który podałaś :(.Może coś źle przepisałaś.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 kwi 2007, 15:41
może to i lepiej?

jak się tak wgłębi to może się i znajdzie coś ciekawego spośród tych gadań o głupotach... a to co najciekawsze jest dostępne po nabiciu pow. 100 postów. Może szkoda, może i nie ;)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez snaefridur 04 kwi 2007, 16:16
No tak,to często przyjęte ostatnio.Szkoda,bo tematyka jest mi bliska.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 09 lis 2007, 23:03
Ona znów powróciła z wielką siłą...Rozsypałam się całkowicie.Cały dzień jem i wymiotuje...Było już tak dobrze-na prawdę myślałam że jestem na dobrej drodze do wyjścia z tego bagna...Załamka,nie umiejętność poradzenia sobie ze sobą,swoimi myślami i....Zaraz zemdleje-jestem wycieńczona!Za głupote trzeba płacić :cry:
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do