Od ponad 2 lat nie mam spokoju

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Od ponad 2 lat nie mam spokoju

przez TańczącyZwilkami 11 maja 2016, 21:14
Witajcie,

postanowiłem napisać na forum z nadzieją, że dowiem się czegoś więcej o powodach mojego złego samopoczucia. Nie chcę się wyżalać tlyko opisać jak zmieniło się moje samopoczucie ok. 2 lata temu. Z góry przepraszam jeżeli post będzie trochę chaotyczny.

Mam 35 lat, dobrze wyglądam jak na swój wiek, mam pracę w sektorze IT. Mam dobrego przyjaciela, dobrą przyjaciółkę i kilku znajomych z którymi mimo posiadania przez nich żon czasami spotykamy się we wspólnym gronie i jest bardzo fajnie. Zawsze byłem typem samotnika który nigdy za bardzo nie czuł się szczęśliwy, miałem momenty, w których czułem się naprawdę źle i miałem myśli samobójcze ale to z wiekiem ustało i żyłem sobie spokojnie przez jakiś czas.

Otóż od ok 2 lat, w prawie każdej wolnej chwili (oprócz momentów siedzenia przed kompem, intensywnego skupienia w pracy, spotkań z przyjaciółmi itp) nie mogę się odpędzić od myśli typu:

"Nadal jesteś sam, nikogo nie poznajesz, za chwilę skończysz jako stary dziad, który ma tlyko pracę i pornosy"
"Skoro nigdzie nie wychodzisz to przynajmniej zdałbyś egzaminy potrzebne do pracy bo inaczej nigdy nie dostaniesz podwyżki/lepszej roboty a ty co? Pracę masz lekką a marnujesz czas na pierdoły."
"Siedzisz przy biurku od 15 lat i twoja kondycja sexualna jest w tragicznym stanie. Nie masz ochoty nikogo poznawać bo wiesz że nie stanie ci i kobieta będzie zawiedziona, pożegna się co najwyżej SMS'em tak jak ostatnio"
"Poza grami, filmami i technicznymi pierdołami z pracy nie masz żadnych innych zainteresowań, o czym ty chcesz z ludźmi gadać"

i nie mam już siły znosić to. Męczy mnie to niesamowicie. Zaprzeczyć temu nie mogę bo to wszystko prawda. Nawet jak idę do łazienki odlać się to momentalnie włączają mi się takie narzekania aż głowa mnie od tego boli. Wracam więc do kompa/pracy/obowiązków aby mieć spokój na chwilę. A potem oczywiście znów to samo. Zdecydowanie kiedyś było zupełnie inaczej tz całkiem ok, praca dawała mi satysfakcję, brakowało mi bliskości, czułości i sexu ale nie miałem tego kociołka w głowie jak teraz.

Mam nadzieję że jasno i konkretnie opisałem to jak się czuję i proszę aby ktoś się wypowiedział na ten temat. Chciałbym się tego pozbyć jestem przekonany, że nie jest to dobre dla mojego zdrowia. Pozdrawiam.
Posty
1
Dołączył(a)
11 maja 2016, 20:22

Od ponad 2 lat nie mam spokoju

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 maja 2016, 00:12
TańczącyZwilkami, Witaj.
Myśli manifestują Twoje pragnienia, a Ty je wypierasz.
Nie prościej byłoby je zmaterializować?
Bardzo pomocna w Twoim przypadku będzie psychoterapia. Nie wierzę, że przez resztę życia chcesz być sam. Powodów Twojego lęku przed bliskością może być wiele.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do