No i znowu tu jestem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

No i znowu tu jestem

przez znowu_tu 10 maja 2016, 23:54
Znowu mnie przywiało na to forum. Znowu siedzę i ryczę.
W skrócie wiele lat miałam depresję, nerwicę lękową. 2 lata jechałam na Seronilu. Wiecznie samotna.

Ostatnio pomyślałam, że jest jakaś szansa, że ktoś może mnie pokochać.

Spotkałam się z kolegą, sam na sam. Mieliśmy pracę do omówienia. Zawsze go lubiłam, jednak nigdy nic więcej. Aż do tego feralnego spotkania.
Wyszliśmy na spacer. Łaziliśmy tak sobie prawie 2h. On prowadził mnie z ręką na moich plecach ( i niżej), gładził mi włosy, głaskał po nodze.
Gdy przystanęliśmy przy barierkach strumyka, oparł się tak, że znajdowałam się pomiędzy jego ramionami i tulił mi się we włosy. Potem odwiózł mnie do domu i się pożegnaliśmy.
Miał oczy z takimi radosnymi iskierkami.
Czułam się jednak skrępowana jego zachowaniem. żadnego gestu nie odwzajemniłam. Jakoś mnie to wszystko zaskoczyło. Znam go kilka lat.
Po powrocie do domu nie mogłam jednak przestać myśleć o tym wszystkim. Przypomniałam sobie sytuację z firmowego piwa- za dużo wypił i patrzył na mnie non stop, cały czas pytał jak wrócę do domu i czy ma mnie odprowadzić. Szedł koło mnie i też prowadził mnie z ręką na plecach. Tak zachowywał się tylko w stosunku do mnie. Czułam się skrępowana. Inni pracownicy też zauważyli jego zainteresowanie. Dopiero gdy koleżanka powiedziała, że ona ze mną wraca, wtedy odpuścił. Potraktowałam to w sumie jak wybryk po %%%.
I tak sobie połączyłam spacer i piwo- może by coś z tego było.

Na niedzielę dostaliśmy darmowe wejściówki na spa, pojechaliśmy tylko we 2. No i było już inaczej. Raczej trzymał się na dystans. Rozmowa się nie kleiła. Trochę popływaliśmy. Posiedzieliśmy w jacuzzi (+głaskanie nóg), w saunie ( głaski po plecach).

A czemu siedzę i ryczę skoro u góry jest taki w sumie fajny opis:
- kolega jest żonaty, ma dziecko. A ja jestem taką świnią, że mam to kompletnie gdzieś :/ A jeśli już coś mnie martwi, to to, że mnie to nic nie obchodzi :/ że jednak normalny człowiek tak nie robi.
- doszłam do wniosku, że nie będę sama szczęśliwa i potrzebuje drugiej osoby. Na kilka dni stałam się tak radosna jak za czasu Seronilu.
- upadłam nawet tak nisko, że odpowiadałaby mi rola kochanki ( wszystko jest lepsze niż ta cholerna samotność)
- dochodzę jednak do wniosku, że kolega jednak nic ode mnie nie chce i w tym momencie linijka wyżej jest moim 'marzeniem'. Nie chce być sama. Chce mieć z kim spędzać czas, gdzieś wyjść.

da się być bardziej żałosnym? jestem w takim stanie, że mogę zbierać najgorsze ochłapy, byle by nie być samotną.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2016, 22:30

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez kotek em 11 maja 2016, 01:06
Będąc z tym kolegą nadal będziesz samotna
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 maja 2016, 08:39
Będąc z tym kolegą nadal będziesz samotna


samotna , rozdarta i nieszczęśliwa .
Unikaj żonatych facetów jak ognia ryczącego .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 11 maja 2016, 10:19
znowu_tu, ten gościu Cie tylko bardziej zdołuje.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 maja 2016, 12:26
zdołuje.



zdołuje , fajnie nazwane bittersweet, ;)
Zakisi ogóra , być może przeżyje fantastyczną przygodę romantyczno- erotyczną i wróci grzecznie do Żony i swojego dziecka ,,, jęsli w ogóle odejdzie od Rodziny na dłużej niz jedną okłamaną , gorącą noc .
Powiedziałem " być może " , bo scenariuszy może być kilka , to zależy jak mu się żyje z żoną , co czuje do dziecka , jaki ma charakter , w Co wierzy etc .

- upadłam nawet tak nisko, że odpowiadałaby mi rola kochanki ( wszystko jest lepsze niż ta cholerna samotność)

--- tylko wtedy zakoduj sobie w głowie ,że rola kochanki to wszystko co możesz osiągnąć i nie licz na nic więcej ,,, bo inaczej pojawi się cierpienie .
Powiem Ci od siebie , że jesteś zbyt słabym Typem psychicznym ( ja zresztą też ) by brać na siebie tak zagmatwaną rolę jak rola kochanki . To Cię dobije, złamie .
Jednak i tak zrobisz co zechcesz .
Możesz jeszcze nawiązać kontakt z żoną tego Wiarołomcy , a ucieknie od Ciebie , a jeśli ucieknie to im szybciej tym lepiej .
Znajdż sobie wolnego faceta i załóż z Nim rodzinę , zdrową rodzinę ,,, a nie wikłasz się w jakieś podniety .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

No i znowu tu jestem

przez znowu_tu 11 maja 2016, 20:37
Kalebx3 napisał(a):
zdołuje.



zdołuje , fajnie nazwane bittersweet, ;)
Zakisi ogóra , być może przeżyje fantastyczną przygodę romantyczno- erotyczną i wróci grzecznie do Żony i swojego dziecka ,,, jęsli w ogóle odejdzie od Rodziny na dłużej niz jedną okłamaną , gorącą noc .
Powiedziałem " być może " , bo scenariuszy może być kilka , to zależy jak mu się żyje z żoną , co czuje do dziecka , jaki ma charakter , w Co wierzy etc .

- upadłam nawet tak nisko, że odpowiadałaby mi rola kochanki ( wszystko jest lepsze niż ta cholerna samotność)

--- tylko wtedy zakoduj sobie w głowie ,że rola kochanki to wszystko co możesz osiągnąć i nie licz na nic więcej ,,, bo inaczej pojawi się cierpienie .
Powiem Ci od siebie , że jesteś zbyt słabym Typem psychicznym ( ja zresztą też ) by brać na siebie tak zagmatwaną rolę jak rola kochanki . To Cię dobije, złamie .
Jednak i tak zrobisz co zechcesz .
Możesz jeszcze nawiązać kontakt z żoną tego Wiarołomcy , a ucieknie od Ciebie , a jeśli ucieknie to im szybciej tym lepiej .
Znajdż sobie wolnego faceta i załóż z Nim rodzinę , zdrową rodzinę ,,, a nie wikłasz się w jakieś podniety .


Nie wiem czy nadaję się do jakiejś innej roli :( Tak czy siak cała ta sytuacja pokazała mi, że nie potrafię jednak żyć sama. Mogę chodzić po kolejne prochy, na kolejne wizyty, a na koniec dnia i tak uświadomię sobie, że jestem sama.
Jaki ma układ z żoną- nie wiem. Ojcem jest troskliwym i chociażby z tego względu nie odejdzie. To wiem na 100%, a i tak głupia zgodziłabym się na taki układ.
Ogólnie jestem zdziwiona jego zachowaniem, zupełnie mi do niego nie pasuje. Gdyby ktoś mi opisał tą sytuację, nie uwierzyłabym. Albo może doszukuje się czegoś czego nie ma? Nie wiem.
Wiem, że jednak jestem bardziej poyebana niż myślałam do tej pory.
Chciałabym wolnego faceta, na prawdę. Ale do tego raczej trzeba mieć jakąś osobowość, charakter i nie mieć pusto w duszy. W sumie zawsze uważałam, że nie nadaję się na związek na pełen etat. Jestem tak nudna, że nie umiałabym go utrzymać.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2016, 22:30

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez tahela 11 maja 2016, 23:40
znowu_tu,
haha albo sie ma zasady w zyciu abo nie, ale zeby miec zasady trzeba miec charakter, a to jaskos słabo z tym u ciebie, zonatemu sie mowi goń sie i tyle, ja nie lubie krzywdzic innych kobiet i powiedziałam odrazu na wstepie pare razy w zyciu sobie poszukał jakiejs innej bo pewnie zawsze sie jakaś głupia i patrzaca na tylko swoje ale znajdzie i tyle było odemnie w temacie jak sie jakis debil do mnie przykolegowywał a zdarzyło sie kilka razy, i o czym tu mowic w ogole, gdybys była kims to na wejściu bys to ucieła a nie miała takie rozterki wątpliwe
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

No i znowu tu jestem

przez znowu_tu 24 cze 2016, 21:37
tahela napisał(a):znowu_tu,
haha albo sie ma zasady w zyciu abo nie, ale zeby miec zasady trzeba miec charakter, a to jaskos słabo z tym u ciebie, zonatemu sie mowi goń sie i tyle, ja nie lubie krzywdzic innych kobiet i powiedziałam odrazu na wstepie pare razy w zyciu sobie poszukał jakiejs innej bo pewnie zawsze sie jakaś głupia i patrzaca na tylko swoje ale znajdzie i tyle było odemnie w temacie jak sie jakis debil do mnie przykolegowywał a zdarzyło sie kilka razy, i o czym tu mowic w ogole, gdybys była kims to na wejściu bys to ucieła a nie miała takie rozterki wątpliwe


Masz 100% racji. Nie jestem kimś, jestem właśnie tą głupią.

Niestety egoistycznie będę nadal to ciągnąć. Przez ostatnie kilka tygodni zrobiłam więcej rzeczy niż przez ostatnie 5 lat. Działa na mnie tak pozytywnie, odzyskałam chęć życia, pustka znika. Robię tyle rzeczy- zaczęłam znowu czytać, ćwiczę, uprawiam sport, oglądam filmy, seriale, chodzę po knajpkach, mam gdzie i z kim wyjść z domu. Nie spaliśmy ze sobą i raczej do tego nie dojdzie. Wiem, że go pociągam, ale chyba jednak bardziej chodzi tu o stronę psychiczną.
Łóżko by jednak jednoznacznie przypieczętowało, to że zdradza żonę, bo na razie wmawia sobie, że nie zdradza :lol: Wiem, że przyjdzie moment kiedy on to wszystko zakończy, już teraz są spotkania, gdzie nawet mnie nie dotknie, jakby ze sobą walczył. I oto największa kara dla mnie- myśli czy już w końcu się opamiętał i to zakończy? I dawka prochów by zabić te myśli i rozpacz. I to uczucie niesprawiedliwości, że rzeczywistości nie da się zmienić i nigdy z nim nie będę, że spotkaliśmy się za późno :(
I w końcu przyjdzie dzień, kiedy uświadomi sobie, że wszystko poszło już za daleko i to utnie, a ja będę musiała zapłacić cenę i biec jak najszybciej po receptę na Seronil, by jakoś to przetrwać.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2016, 22:30

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez Stracona100 24 cze 2016, 21:47
Dobrze, ze jestes tego swiadoma - powinno troche mniej bolec.

A co do zdrady - dla mnie tajka jest znacznie wieksza i bolesniejsza niz gdyby byl to tylko sex.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

No i znowu tu jestem

przez znowu_tu 25 cze 2016, 09:45
Stracona100 napisał(a):Dobrze, ze jestes tego swiadoma - powinno troche mniej bolec.

A co do zdrady - dla mnie tajka jest znacznie wieksza i bolesniejsza niz gdyby byl to tylko sex.



Niestety boli cholernie, ale sama jestem sobie winna. W dodatku godzę się na takie spotkania, gdy tak na prawdę nie wiem na czym stoję i jaki on ma układ z żoną. Sam nic mi nie powie. To ja muszę pytać i prosić się o wyjaśnienia, a odpowiedzi często są tak niepoważne, że mam ochotę go strzelić w łeb. Twierdzi, że z żoną układa mu się ok, a jak pytam czego szuka u mnie, to odpowiada, że nie wie. Innym razem, że jak powie co ode mnie chce, to będzie musiał to zakończyć, a nie potrafi. Od znajomego wiem, że niekoniecznie jest u niego ok. Osobiście uważam, że uczucie mu się po prostu wypaliło albo osłabło, zostały zobowiązania. No i na własne życzenie mam taką huśtawkę, gdzie jednego dnia tak mocno się we mnie wtula, że mało mi żeber nie połamie, a innym razem nawet mnie nie dotknie. Spędza ze mną co raz więcej czasu, nie wiem co kłamie w domu. Nawet dzień ojca spędził ze mną :/
W dodatku ja czuję, że go okłamuję. On mnie uważa za osobę radosną. W pracy jestem duszą towarzystwa, tylko on nie wie, że prawda jest taka, że ta dusza jest pusta. Nie wie o depresji, nerwicy, nie wie, że kosztował mnie już 15 Afobamów :/
Czyli zostało mi tylko 15 tabletek, a kolejna wizyta za miesiąc. Nie wiem jak dam radę.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2016, 22:30

No i znowu tu jestem

Avatar użytkownika
przez elo 25 cze 2016, 11:28
znowu_tu napisał(a):nie wie, że kosztował mnie już 15 Afobamów :/


zaden facet nie jest wart tylu benzosow - Z A D E N
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

No i znowu tu jestem

przez ladywind 25 cze 2016, 11:48
jestem w takim stanie, że mogę zbierać najgorsze ochłapy, byle by nie być samotną.

Wcale nie musisz. Masz rower to przejedz sie gdzies po parku czy nad wodę. Możesz tez założyc konto np na badoo. Tam możesz poznac kogoś kto jest równie samotny. Tylko trzeba uwazac, bo ogłaszają sie równiez faceci w związkach, ale tacy maja najczesciej w opisie, że szuka "przyjaciółki".
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

No i znowu tu jestem

przez znowu_tu 25 cze 2016, 13:23
elo napisał(a):
znowu_tu napisał(a):nie wie, że kosztował mnie już 15 Afobamów :/


zaden facet nie jest wart tylu benzosow - Z A D E N


Pewnie nie jest, ale ja muszę jakoś wysiedzieć dzień w pracy. W pracy, w której on siedzi 2 biurka dalej.
W pracy, w której każdy pyta czemu mam zły dzień, czemu mam zapłakane oczy. Bez Afobamu przez gardło przejdzie mi tylko ryk rozpaczy i nic więcej.
W pracy, w której mam 2 osoby, którym mogłabym się wygadać, a nie mogę im powiedzieć nic.
Do wizyty zostało mi jakieś 20 dni roboczych i 15 Afobamów 0,25mg. Żeby poczuć ulgę muszę brać 0,5mg. Nie wiem co zrobię.
Mam receptę na 30 tabletek 0,5mg od gina, ale nie wiem czy gin może wypisywać takie rzeczy. :?:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2016, 22:30

No i znowu tu jestem

przez znowu_tu 25 cze 2016, 13:39
ladywind napisał(a):
jestem w takim stanie, że mogę zbierać najgorsze ochłapy, byle by nie być samotną.

Wcale nie musisz. Masz rower to przejedz sie gdzies po parku czy nad wodę. Możesz tez założyc konto np na badoo. Tam możesz poznac kogoś kto jest równie samotny. Tylko trzeba uwazac, bo ogłaszają sie równiez faceci w związkach, ale tacy maja najczesciej w opisie, że szuka "przyjaciółki".


Widzisz mój problem jest taki, że ja potrzebuję towarzystwa. Owszem wyjdę sama, ale z musu, obowiązku. Dziś też wyszłam, siedziałam i ryczałam na placu zabaw dla dzieci, bo w domu nie mogę.
A prawda jest taka, że za bardzo nie mam z kim wyjść czy wyjechać. Depresja zabrała mi wszystko. Próbowałam odzyskać kilka tych starych znajomości, ale z marnym skutkiem ( nie dziwi mnie to).
U mnie badoo i inne odpadają. Ja potrzebuję czasu, dużo czasu- liczonego raczej w miesiącach, więc z internetowej randki nic nie będzie.

Nawet jak w tej chwili robię podsumowanie ostatnich kilku tygodni- to mimo płaczu, oceniam je na plus. Zrobiłam mnóstwo rzeczy, których nie robiłam od lat. Miałam tygodnie, gdy nie myślałam o tym jak moje życie jest do dupy. Ale jednocześnie wiem, że cena za to wszystko będzie dla mnie bardzo wysoka.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2016, 22:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do