dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez nerwus-86 05 maja 2016, 15:28
witajcie. mam pewne spore problemy. byłem z tematem u psychologa i robiliśmy test 500 pytań. wyszło masakra....
1. osobowość bierno-zależna
2. osobowość depresyjno-lękowa (natręctwa, nerwica)
3. osobowość histeryczna
4. osobowość niedojrzała emocjonalnie.

terapia zaproponowana, raz w tygodniu po godzinie. może trwać nawet rok. Wcześniej była propozycja miesiąca na oddziale z terapią całodniową i grupową, ale ze względów zawodowych nie ma szans.

macie jakieś sugestie, jak sobie radzić z tym wszystkim , jakieś ciekawe lektury polecacie, może wątki lub inne fora. Chciałbym szybko temat załatwić bo szkoda życia na depresje (biorę leki).

Generalnie jestem po 30tce, mam żonę, dziecko, pracę, mieszkanie samochód itp. niby powodów do depresji brak, a jestem w takim dole, że szok. zamiast być przykładem dla syna i pewnym siebie osobnikiem to mam jakieś chore problemy.
najgorsze jest to, że mam problem z tym, że to gdzie jestem, co robię i z kim jestem stanowi teraz dla nie mega wyzwanie, tzn. myśli non stop krążą po głowie i analizują całe życie, wszystkie etapy i wyłapują błędy. zastanawiam się czy dobrze postępowałem , czy dobry zawód wybrałem, czy żona jest odpowiednia itp. jakaś maaaasakraaaaaaa! :hide:

Faktem jest, że miałem to od bardzo dawna, kilka lat. ale jakoś to zlewałem, tłumaczyłem sobie, widziałem plusy i byłem szczęśliwy (nie na 100%, ale mam tak od dziecka, że zawsze znajdę wyłom w świeżo wylanym asfalcie... ;/ taki chory typ.).

Dzięki za sugestię.

P.S. Jestem tutaj nowy i mam pytanie, czy na forum są psycholodzy lub psychoterapeuci , którzy wypowiadają się w wątkach, czy jest to raczej dyskusja między zaburzonymi ?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 kwi 2016, 19:46

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Michellea 06 maja 2016, 19:40
Witaj na forum! :smile:

zamiast być przykładem dla syna i pewnym siebie osobnikiem to mam jakieś chore problemy.

Myślę, że to złe podejście. Masz problemy, ale nie przekreśla to szans na bycie przykładem dla Twojego syna. Bo możesz np. pokazać mu jak jego ojciec mimo problemów stara się walczyć i żyć.

najgorsze jest to, że mam problem z tym, że to gdzie jestem, co robię i z kim jestem stanowi teraz dla nie mega wyzwanie, tzn. myśli non stop krążą po głowie i analizują całe życie, wszystkie etapy i wyłapują błędy. zastanawiam się czy dobrze postępowałem , czy dobry zawód wybrałem, czy żona jest odpowiednia itp. jakaś maaaasakraaaaaaa! :hide:

To wygląda na natrętne myśli. Nie obwiniaj się o to, staraj się w miarę możliwości olewać te myśli.

nie na 100%, ale mam tak od dziecka, że zawsze znajdę wyłom w świeżo wylanym asfalcie... ;/ taki chory typ.

Mam to samo. Niektórzy ludzie się z czegoś cieszą jak wariaci, a ja zawsze dostrzegam jakąś wadę :mrgreen:

P.S. Jestem tutaj nowy i mam pytanie, czy na forum są psycholodzy lub psychoterapeuci , którzy wypowiadają się w wątkach, czy jest to raczej dyskusja między zaburzonymi ?

W tym dziale możesz pytać psychologa (z tym, że chyba obecnie nie ma go na forum): odpowiedzi-i-pytania-do-psychologa-f32.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 maja 2016, 21:57
nerwus-86 napisał(a):witajcie. mam pewne spore problemy. byłem z tematem u psychologa i robiliśmy test 500 pytań. wyszło masakra....
1. osobowość bierno-zależna
2. osobowość depresyjno-lękowa (natręctwa, nerwica)
3. osobowość histeryczna

Nie ma takich definicji w DSM.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 06 maja 2016, 22:15
nerwus-86 napisał(a):1. osobowość bierno-zależna
2. osobowość depresyjno-lękowa (natręctwa, nerwica)
3. osobowość histeryczna
4. osobowość niedojrzała emocjonalnie.


To jakby takie cztery osoby w jednym organizmie? takie dysocjacyjne zaburzenie osobowości? Ale przeyebane, pewnie psycholo każe Ci płacić za każdą z tych osób osobno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez nerwus-86 07 maja 2016, 08:39
bedzielepiej napisał(a):
nerwus-86 napisał(a):1. osobowość bierno-zależna
2. osobowość depresyjno-lękowa (natręctwa, nerwica)
3. osobowość histeryczna
4. osobowość niedojrzała emocjonalnie.


To jakby takie cztery osoby w jednym organizmie? takie dysocjacyjne zaburzenie osobowości? Ale przeyebane, pewnie psycholo każe Ci płacić za każdą z tych osób osobno


może źle to ująłem. osobowość bierno-zależna na bank pamiętam. Reszta to wyszły takie cechy, brak dojrzałości emocjonalnej ( w wieku 30 lat!) , histeryzowanie (wyolbrzymianie, wpadanie ze skrajności w skrajność, coś jest białe albo czarne nie ma nic po środku), stany depresyjno lękowe jako konsekwencja powyższych (natręctwa myślowe i deprecha ).

Tak jak pisałem czeka mnie długa psychoterapia. Chciałbym się jakoś wspomóc, szybciej wyjść z tego gówna. Nie wiem, poczytać jakieś książki, coś to pozwoli mi spojrzeć inaczej na moje życie, może jakoś przestawić myślenie, ,bo inaczej nie wyrobie i sobie coś zrobię.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 kwi 2016, 19:46

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez depresja24h 07 maja 2016, 18:48
Robilam ten test z psychologiem ale ona mi nie powiedziala jaka mam osobowosc po tym tescie, a to co ogolnie o mnie mysli. Nie spinaj sie tak po tym tescie, liczy sie jaka jestes osoba w zyciu i co o Tobie tez mysla bliscy, ten test to tylko takie narzedzie, nie musisz go tak bardzo na serio traktowac. Jakie masz problemy, po co zglosiles sie do psychologa?
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez Kot_ 07 maja 2016, 20:03
nerwus-86, nie przywiązuj takiej wagi do etykietek. Znajdź sobie dobrego terapeute i pracuj nad tym. Są jeszcze leki ale nie mnie osądzać czy warto się w nie pchać.
Kot_
Offline

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez nerwus-86 08 maja 2016, 08:42
depresja24h napisał(a):Robilam ten test z psychologiem ale ona mi nie powiedziala jaka mam osobowosc po tym tescie, a to co ogolnie o mnie mysli. Nie spinaj sie tak po tym tescie, liczy sie jaka jestes osoba w zyciu i co o Tobie tez mysla bliscy, ten test to tylko takie narzedzie, nie musisz go tak bardzo na serio traktowac. Jakie masz problemy, po co zglosiles sie do psychologa?



ogólnie rzecz ujmując, brak zadowolenia z życia, z tego co mam. ukończone dwa kierunki studiów i ch***** robota, zdolność wkręcania sobie dziwnych faz - że jestem głupi, że nie kocham swojej rodziny, że może coś ze mną jest nie tak, wariat itp. Poleciało nawet po orientacji seksualnej, a całe życie miałem dziewczyny i żaden chłop mnie nie pociągał - dużo jest wątków tutaj na ten temat. Po prostu mam od powiedzmy roku czy dwóch takiego doła związanego z tym, jak potoczyło się moje życie, że już nie wyrobiłem i poszedłem do psychologa (głównie przez ostatnie wkręty/natręctwa czy jak to nazwać). Leki dostałem od psychiatry przez objawy somatyczne, które doprowadzały mnie do szału - nieprzespane noce, bóle serca, bóle w klacie itp.

Postanowiłem , może za późno , zrobić porządek z głową i może z przeszłością. Mam ponad 30 lat, rodzinę, prace, samochód i wiecznie mi się coś nie podoba. De facto wszystko jest okej, a ja nie rozumiem o co mi chodzi. A najgorsze jest to , że cierpi na tym moja rodzina. Dlatego zgłosiłem się do psychologa.

Przy okazji, patrząc z perspektywy czasu, to chyba dużą rolę w moim dołku/depresji odegrał FB i podziwianie innych ludzi. Ale człowiek nie był świadomy tego.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 kwi 2016, 19:46

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 maja 2016, 09:08
Troszkę potrawa to czasu,zresztą nie wiadomo ile.Możesz walczyć z chorobą i rok i tydzień.
Ważne by znaleźć dobrego specjalistę,a to bywa trudne i ...drogie.
I wiesz mi,że sukces w życiu prywatnym i zawodowym.Nie zabezpiecza przed depresją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez nerwus-86 08 maja 2016, 12:31
detektywmonk napisał(a): I wiesz mi,że sukces w życiu prywatnym i zawodowym.Nie zabezpiecza przed depresją.


w zawodowym może nie, ale w prywatnym powinien, tak sądzę. A że z żoną mi średnio wychodzi, to mnie to dobija. Muszę odbudować relację z żoną, coś wymyśleć, ale przez mój stan w jakim jestem to mi się nie chce nawet do pracy chodzić. Mam ochotę leżeć i beczeć. Wiem, użalam się nad sobą, ale jestem tak dociśnięty, że nie wyrobie chyba.

Wczoraj miałem takie małe spotkanie majowe ze znajomymi. I były rozmowy o przeszłości, w sensie przypominaliśmy sobie dobre śmieszne czasy. I zdałem sobie sprawę, że ja pamiętam tylko złe rzeczy. Dobrych nie pamiętam, tak jakbym całe życie miał złe doświadczenia, ale przecież to nie jest prawda. Pi******ne wyolbrzymianie złych wspomnień i cech. To samo się tyczy mnie , żony i wszystkiego dookoła. Dlatego pewnie też mi się małżeństwo pierniczy........ mam dość tego na prawdę. Boże, żeby ta terapia pomogła , bo podniosę niechlubne statystyki.

Jak dojdzie nie daj boże do rozwodu i stracę rodzinę, to nic więcej dla mnie nie ma sensu, w dupie mam karierę , pieniądze i inne materialne tematy. Jak nie będę szczęśliwy w domu, to chociażbym miał miliony to co z tego. "Jeżeli nie potrafisz się cieszyć z małych rzeczy, to nie będziesz potrafił cieszyć się z dużych i nigdy nie będziesz szczęśliwy!"

Ja to wszystko wiem, rozumiem, ale mam porąbaną psychikę i nie potrafię się cieszyć.
Miałem przejścia w szkole, na studiach i nie wyrabiałem z emocjami. Nawet nie wiecie jak ja żałuję, że wtedy nie poszedłem do specjalisty, ale to były inne czasy. Z rodzicami niestety, chociaż ich bardzo kocham i wszystko mi byli wstanie dać, nie miałem kontaktu, nie potrafiliśmy rozmawiać szczerze, całe życie tłumiłem wszystko w sobie. Wtedy był czas na specjalistę na jakieś porady i zmiany w życiu, walkę z wewnętrznymi duchami. Teraz, ponad 30 lat na karku, a jakieś fobie się odzywają.
Patrzę na znajomych dzieci rosną, wszyscy zadowoleni, szczęśliwi, a ja wiecznie w swoim świecie, w swoich myślach... A ja chcę się tylko cieszyć życiem i tym co mam. :why: :zonk:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 kwi 2016, 19:46

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 maja 2016, 13:24
Ja podejrzewam u siebie też depresję,mam objawy.Mało mnie co cieszy,chodzę przygaszony.Ja mam 39 lat,jestem prawiczkiem,mam rentę ,nie mam matury,w życiu do niczego nie doszedłem.Nawet nie mam prawa jazdy.
Muszę porozmawiać z doktor psychiatrą,czy to jest depresja.Sam nie umiem określić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez magic 08 maja 2016, 13:44
Ja mysle ze trzeba wypośrodkować to wszystko ale to sie łatwo pisze w teorii tzn izolacja jest zla a do zycia ze zdrowymi tez ciężko sie dostosować tylko jaki system jest pośrodku w tym kraju ? WTZ terapia srodowiskowa ? Fouintain House ? Akceptacja choroby i ograniczeń to jedno a życie z nią to drugie...czlowiek szuka swoich sila rzeczy jest to forum ale społeczność realna by się przydała jeszcze jakis program lub cus albo wyspa dla nas takie miasteczko na swoich prawach pod opieka specjalistyczna :)
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 maja 2016, 16:28
Akceptacja chory,to stosuję już od dawna.Mam infantylizm,schize i nerwice.Jak dojdzie depresja,to jakoś będzie trzeba z tym żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

dużo pracy przede mną, prośba o pomoc

przez magic 08 maja 2016, 19:41
No tak akceptacja - chory owszem bardziej świadomość ale tez życie z tym a nie skreslanie sie choc łatwo sie mówi...
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do