Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

przez vanityflos 02 maja 2016, 17:08
Moje miasto jest przyczyną samotności, z którą borykam się każdego dnia?

Mam na karku 25 lat i nigdy nie byłem w związku. Już w wieku 15 lat marzyłem o partnerce z którą spędzałbym czas, dzieliłbym zainteresowania, otrzymywał i wręczał pieszczoty i podróżował. Podobnych rzeczy jest oczywiście więcej, lecz nie jest to "motorem" tematu.

Z pełnym przekonaniem mogę o sobie powiedzieć, że jestem przystojnym mężczyzną.
Widzę swe odbicie w lustrze, albo fotografie i podobam się sobie. Twarz mam ładną, kształtną, mały nosek, małe uszka, kwadratowa szczęka, duże oczy. Jestem brunetem i mam śniadą cerę, a dodatkowo regularnie chodzę na siłownię, więc mam wyrobione mięśnie klatki piersiowej, rąk i kulki na brzuchu. Moja sylwetka przypomina kształt V, wąska talia i szerokie barki. Nie jestem pakerem, nie robiłem wielkiej masy, zależało mi na sile i rzeźbie.

Ponadto dbam o siebie. Oprócz rozwoju intelektualnego trzymam fason - regularny fryzjer, nowe, pasujące ubrania. Niestety wszystkie te atuty niweluje jedna wada.
Mierzę zaledwie 165 cm.

Dookoła widzę niespecjalnie zadbanych gości, nierzadko mało atrakcyjnych u boku naprawdę ładnych kobiet. Jestem takim widokiem sfrustrowany. Ja tu się katuję, pilnuję diety, wykonuję ćwiczenia, uczę się języków, kupuję nowe ubrania i perfumy, a wielu moich rówieśników chodzi w starych dresach, nieeleganckich bluzach, albo w zwykłym białym tshircie, do tego z brzuchem z przodu i mają dziewczyny. Nie są jacyś specjalnie przystojni, ale są wysocy. I to kobietom wystarcza.

Niski, przystojny, zadbany, wysportowany, z pasjami = odrzucony

wysoki, średnio przystojny, tak sobie zadbany, z nadwagą = okej


Przepraszam za takie pewnie krzywdzące innych słowa, lecz nie mam już siły.
Robię co mogę aby w końcu mieć kogoś z kim mógłbym się spotykać, a zawsze wszyscy kogoś mają tylko ja nie ;/

Zastanawiam się głośno czy nie jest to przypadkiem wina miasta.

Rzadko widuję dziewczyny do 159 cm wzrostu. Najczęściej spotykam takie powyżej 170.
Można powiedzieć że lwia część mijanych kobiet przekracza 175. Czy u Was w mieście jest tak, że na 10 kobiet spotkanych na ulicy 6 z nich przekracza 170, a pozostałe mają 165-169?
Zdarza się Wam zauważyć dziewczyny do 159? Ja takich nie widuję zbyt często.

Czy to normalne, że najwięcej spotykam kobiet koło 170, a takich do 159 właściwie wcale?
Jak to jest u Was.

Jestem pewien że gdybym trafiał na znacznie niższe kobiety to miałbym szansę na znalezienie narzeczonej.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 maja 2016, 16:54

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 02 maja 2016, 18:12
Jedź do Pigmejczyków. Tam będziesz miał w czym przebierać, tylko ze wśród murzynek.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 02 maja 2016, 19:40
vanityflos, ja mam 194 cm i powodzenie mierne a nie mam ani brzucha ani nie chodzę w dresie wiec przyczyna tkwi gdzie indziej. . :mrgreen:
można powiedzieć że lwia część mijanych kobiet przekracza 175
tyle ma to może co 10-ta większość jest w przedziale 160-170 cm, chyba że liczysz te w szpilkach :mrgreen: . Poniżej 160 cm też jest sporo, raczej więcej niż tych powyżej 175 cm. O ile pamiętam średni wzrost kobiety w Polsce to 166 cm, moja siostra ma 176 cm i ciężko jej dostać ubrania bo za wysoka jest.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

przez Reynevan 02 maja 2016, 20:25
vanityflos napisał(a):Czy to normalne, że najwięcej spotykam kobiet koło 170, a takich do 159 właściwie wcale?

Nie chce mi się szukać źródeł, jednak wiem, że przeciętny wzrost Polek wynosi mniej więcej 165 cm. Czyli to normalne.

Pewnie to wina Tuska.
Reynevan
Offline

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 02 maja 2016, 20:31
ja mam 194 cm i powodzenie mierne a nie mam ani brzucha ani nie chodzę w dresie wiec przyczyna tkwi gdzie indziej. . :mrgreen:

Może nie jesteś typowym dupkiem i dlatego kobiety na Ciebie nie lecą.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez kotek em 03 maja 2016, 00:02
vanityflos napisał(a): Czy to normalne, że najwięcej spotykam kobiet koło 170, a takich do 159 właściwie wcale?


Nie, to nie jest normalne.
:lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez Monster6 03 maja 2016, 00:12
Wzrost może ma znaczenie ale nie aż tak wielkie.Ja to widzę zupełnie inaczej widzę typów nie umiejących postępować z kobietami co mają po 190cm i są przystojni (oczywiście z wyglądu mają większe szanse ) a obok nich widzę małych kolesi co mają wyższe od siebie fajna panny.Nie jestem gejem ale jakby patrzeć tylko na wzrost i wygląd to ci mali odpadają w przedbiegach a jednak jest inaczej. Oprócz wzrostu ważniejsze jest jakie emocje w danej kobiecie potrafisz wywołać.Jeśli kobieta się zauroczy zainteresuję to twój wzrost nie będzie miał znaczenia albo minimalne.Co nie przeważy na tym że zostaniesz olany.Koleś bez kutasa miał w łóżku więcej kobiet niż nie jeden z 20cm.Jak jesteś zdrowy a problem widzisz tylko we wzroście to stary ale ja ci zazdroszczę.Wzrost,samochód,wygląd naprawdę nie ma aż takiego dużego znaczenia jak się nie którym wydaję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
967
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 maja 2016, 10:24
Monster6 napisał(a):Wzrost może ma znaczenie ale nie aż tak wielkie.Ja to widzę zupełnie inaczej widzę typów nie umiejących postępować z kobietami co mają po 190cm i są przystojni (oczywiście z wyglądu mają większe szanse ) a obok nich widzę małych kolesi co mają wyższe od siebie fajna panny.Nie jestem gejem ale jakby patrzeć tylko na wzrost i wygląd to ci mali odpadają w przedbiegach a jednak jest inaczej. Oprócz wzrostu ważniejsze jest jakie emocje w danej kobiecie potrafisz wywołać.Jeśli kobieta się zauroczy zainteresuję to twój wzrost nie będzie miał znaczenia albo minimalne.Co nie przeważy na tym że zostaniesz olany.Koleś bez kutasa miał w łóżku więcej kobiet niż nie jeden z 20cm.Jak jesteś zdrowy a problem widzisz tylko we wzroście to stary ale ja ci zazdroszczę.Wzrost,samochód,wygląd naprawdę nie ma aż takiego dużego znaczenia jak się nie którym wydaję.

Dokładnie tak. Mieszkałem kiedyś w jednym mieszkaniu z kolesiem niskim i grubym. Ilość dziewczyn kręcących się kolo niego budziła moją zazdrość.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 maja 2016, 18:21
NN4V napisał(a):w jednym mieszkaniu z kolesiem niskim i grubym. Ilość dziewczyn kręcących się kolo niego budziła moją zazdrość.
bo wszystko miał grube :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 maja 2016, 19:18
agusiaww napisał(a):
NN4V napisał(a):w jednym mieszkaniu z kolesiem niskim i grubym. Ilość dziewczyn kręcących się kolo niego budziła moją zazdrość.
bo wszystko miał grube :)

Tego nie wiem. :mrgreen:
Ale dziewczyny nie były grube.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 07 maja 2016, 20:35
A to miasto to jakieś dziwne być musi, że powoduje mutacje pt. wysokie kobiety, niscy mężczyźni :)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3896
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 maja 2016, 09:53
Ḍryāgan napisał(a):A to miasto to jakieś dziwne być musi, że powoduje mutacje pt. wysokie kobiety, niscy mężczyźni :)
przynajmniej jeden niski :mrgreen: U mnie chyba jest odwrotnie w mojej obecnej pracy co trzecia dziewczyna, kobieta ma mniej niż 160 cm, a w poprzedniej pracy co drugi facet miał ponad 190 cm, zresztą w mojej rodzinie jest podobnie kuzyni mają ponad 190 cm a ich siostry poniżej 170 cm zwykle.
A co do wzrostu autora wątku to na pewno jest jakąś przeszkodą i sporo dziewczyn nie zainteresuje nim się tylko dlatego no ale na pewno nie jest dyskwalifikujący, brzydka twarz i duża otyłość są wg mnie jeszcze gorsze choć i tacy znajdują kobiety bo liczy się głównie psychika, osobowość.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 08 maja 2016, 10:05
carlosbueno, no ja tez tak uważam. Poza tym jest też dziwna prawidłowość - wysokie dziewczyny o dziwo często lubią niższych. Są też takie co lubią miśków. Ja z kolei, mając te swoje 191 cm lubię małe dziewczynki (takie poniżej 160) i co mi kto zrobi? Lubię i tyle, chociaż mógłbym mieć babkę o wzroście koszykarki. Jakby tu powiedzieć - o gustach i upodobaniach się nie dyskutuje. Poza tym w poziomie wszystko się wyrównuje :) No i jak się nie ma warunków, liczy się dobry bajer. Już tu był narzekający kolega owsik a nawet on podobno znalazł kobietę. Tak więc vanityflos wszystko przed Tobą. trzeba tylko spiąć poślady i brać się za robotę. Zresztą w dobie globalizacji wcale nie jesteś skazany na tylko swoje miasto jako obszar poszukiwań. Cały świat stoi otworem.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3896
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Porażki z dziewczynami, wina miasta?

Avatar użytkownika
przez warrior11 08 maja 2016, 10:13
Też lubię niskie dziewczyny,z reguły mają fajne kształty,ale znałem też taką,co miała 196 cm;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do