Rodzice mnie nie szanują

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Rodzice mnie nie szanują

przez Leaiko 09 maja 2016, 13:50
bedzielepiej napisał(a):
A co, należy Ci się? Ciesz się, że Ci dają na Twoje zachcianki. To Ty nie szanujesz rodziców. Rozumiem że ten węgiel to codziennie nosisz.

Leaiko napisał(a): . rozmowy nic nie pomagają, bo oni wpadają w szał i uważają, że jestem niewdzięczna.


A co, jesteś wdzięczna?


Serio uważasz, że to ja nie szanuję moich rodziców? I za co mam być wdzięczna? Za doprowadzenie mnie przez nich do depresji?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 kwi 2016, 17:05

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2016, 14:09
Michellea napisał(a):bedzielepiej, ten post to kolejny powód dla którego, gdy widzę na forum Twój nick to czytam "jest coraz gorzej" :roll:
Zajmij się swoim życiem i nie trolluj wątków swoimi mądrościami. Pomyśl lepiej jak samej się ogarnąć i nie żalić się na forum. Dziewczyna ma dużo gorsze problemy niż Twoje perypetie z terapeutką czy też ograniczenie spożycia cukru. Jeśli nie masz w sobie wystarczająco dużo empatii, żeby zrozumieć ten wątek, to dla wszystkich będzie lepiej jeśli poprzestaniesz na wypowiadaniu się wyłącznie na swój temat.


jest taki przycisk ignoruj, dzięki któremu stworzysz swoje idealne forum, nikt Ci nie każe czytać moich postów. I to że masz inne zdanie nie oznacza że masz prawo mnie wyzywać od trolli. Jestem o wiele dłużej niż Ty na tym forum i sobie nie życzę, żebyś wypowiadała się tak na temat moich problemów, o których nie masz pojęcia.

Leaiko napisał(a): Za doprowadzenie mnie przez nich do depresji?


nie nadużywaj słów, których znaczenia nie znasz, zbuntowana nastolatko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez Rosa26 09 maja 2016, 14:24
bedzielepiej napisał(a):
Leaiko napisał(a): Za doprowadzenie mnie przez nich do depresji?


nie nadużywaj słów, których znaczenia nie znasz, zbuntowana nastolatko.


No chyba się zagalopowałas. Jak mozna tak umniejazac problemy drugiego człowieka? Gdzie empatia?
Jakie wiek ma znaczenie. Ja tez jak byłam nastolatka miaĺam depresję i brałam leki... nie wiem co za roznica. To depresje mozna miec tylko od jakiegos wieku?

Autorka ma spory problem w domu i z cała pewnoscia sie odbije i juz odbija na jej zyciu.

Co to w ogole jest za ton? Umniejszajacy i zniewazajacy. Lepiej sie poczułas dobijajac drugiego człowieka?
Okropne, ze w taki sposob sobie musisz poprawiac samopoczucie.

Jesli juz nie jestesvw stanie zrozumiec drugiej strony to moze powstrzymaj sie id "rad" ktore kopia w doooopę.
Nawet gdyby pisała o problemie bĺahyn dls nas, dla niej to jest problem i trzeba to uszanowac. Nie umiesz? Nie wypowiadaj sie.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 maja 2016, 14:54
bedzielepiej napisał(a):jest taki przycisk ignoruj, dzięki któremu stworzysz swoje idealne forum, nikt Ci nie każe czytać moich postów.

Jestem na forum wystarczająco długo, żeby wiedzieć, że istnieje taki przycisk :lol: Ale ja dokonałam takiego wyboru, że nikogo nie ignoruję. To tylko daje przewagę ignorowanemu.
Nikt mi nie każe czytać Twoich postów, owszem. Tylko chyba zapominasz, że to forum publiczne i mogę sobie czytać i komentować, co zechcę.

bedzielepiej napisał(a):I to że masz inne zdanie nie oznacza że masz prawo mnie wyzywać od trolli.

Po pierwsze, nie nazwałam Cię trollem, tylko napisałam, że trollujesz, to różnica. Po drugie, to że Ty masz inne zdanie niż my, nie oznacza, że masz prawo w taki sposób odnosić się do autorki wątku.

bedzielepiej napisał(a):Jestem o wiele dłużej niż Ty na tym forum i sobie nie życzę, żebyś wypowiadała się tak na temat moich problemów, o których nie masz pojęcia.

Hahahaha, naprawdę szczyt hipokryzji :lol: Ty innych obrażać i odnosić się do nich jak do śmieci możesz, ale ja nie mogę się wypowiedzieć na Twój temat? I co do tego ma ilość czasu, od którego jestem na forum? Stosujesz pewną formę adultyzmu, z resztą nie tylko w stosunku do mnie, ale też do autorki wątku, którą nazywasz zbuntowaną nastolatką. A co Ty wiesz o jej problemach? Dajesz sobie prawo wypowiadać się o niej, a ja nie mogę pisać o Twoich problemach?
A ja sobie nie życzę, żebyś się tak odnosiła do autorki wątku, i co? Posłuchasz? Wątpię.

I pewnie zignorowałabym Twój pełen bezsensownego jadu post, gdyby nie to, że już wielokrotnie widziałam jak jedziesz po ludziach, którzy mają problemy, o których Ty nie masz pojęcia.

Rosa26 napisał(a):No chyba się zagalopowałas. Jak mozna tak umniejazac problemy drugiego człowieka? Gdzie empatia?
Jakie wiek ma znaczenie. Ja tez jak byłam nastolatka miaĺam depresję i brałam leki... nie wiem co za roznica. To depresje mozna miec tylko od jakiegos wieku?

Autorka ma spory problem w domu i z cała pewnoscia sie odbije i juz odbija na jej zyciu.

Co to w ogole jest za ton? Umniejszajacy i zniewazajacy. Lepiej sie poczułas dobijajac drugiego człowieka?
Okropne, ze w taki sposob sobie musisz poprawiac samopoczucie.

Jesli juz nie jestesvw stanie zrozumiec drugiej strony to moze powstrzymaj sie id "rad" ktore kopia w doooopę.
Nawet gdyby pisała o problemie bĺahyn dls nas, dla niej to jest problem i trzeba to uszanowac. Nie umiesz? Nie wypowiadaj sie.

Masz rację, Rosa. Tylko wątpię, że to dotrze do koleżanki, która prezentuje postawę "Moje problemy są bardzo duże, a wy tylko dziecinnie użalacie się nad sobą".
Ostatnio edytowano 09 maja 2016, 14:57 przez Michellea, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2166
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2016, 14:57
Rosa26 napisał(a):No chyba się zagalopowałas. Jak mozna tak umniejazac problemy drugiego człowieka? Gdzie empatia?
Jakie wiek ma znaczenie. Ja tez jak byłam nastolatka miaĺam depresję i brałam leki... nie wiem co za roznica. To depresje mozna miec tylko od jakiegos wieku?(...)
Nawet gdyby pisała o problemie bĺahyn dls nas, dla niej to jest problem i trzeba to uszanowac. Nie umiesz? Nie wypowiadaj sie.


Serio? Bo wskazałam rozpieszczoną nastolatkę? Umniejszyłam jakoś jej problem, nie nazywając jej złości i żalu do rodziców jednostką chorobową?

Dziwne, że Ty będąc kiedyś nastolatką w depresji nie umiesz rozpoznać, kto choruje na depresję :roll: i nie wyżywaj się na mnie, bo nigdzie nie napisałam że młodzi ludzie nie mogą chorować, tak się składa że sama choruję od 14 r. życia. A pisząc, że mam się nie wypowiadać, ładnie pokazujesz jak sama szanujesz drugiego człowieka :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez Rosa26 09 maja 2016, 15:08
Prosze cie.. skad Ty mozesz wiedziec po kilku zdaniach cos o kims i osadzac. Kto dał Tobie takie prawo?
Chorujac na depresje od lat wiem, ze skwitowanie kogos od rozwydrzonych nastolatek moze go dobic.
Rodzice to tylko ludzie. Doskonalu nie sa i nie tozumiem tego huku o szacunek bezwzgledny dla rodzicow. Kazdego powinno sie starac szanowac jako człowieka, ale nie sadze by ktos kto nawalił jako rodzic musial koniecznie byc w oczach swojego dziecka nietykalny. Przerobiłam i wyraziłam złosc na rodzicow na terapii, co pozwoliło mi ich zrozumiec. Ale autorka jest jeszczr bardzo młodą osobą o wszystko przed nia.

Ja Ciebie niczym nie obraziłam. Wyraziłam swoje odczucia do Twojego zachowania. Tyle.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2016, 15:08
Michellea napisał(a): Tylko chyba zapominasz, że to forum publiczne i mogę sobie czytać i komentować, co zechcę.


No tak, i możesz jeszcze ustanawiać, kto ma się gdzie wypowiadać.

Michellea napisał(a):Hahahaha, naprawdę szczyt hipokryzji :lol: Ty innych obrażać i odnosić się do nich jak do śmieci możesz, ale ja nie mogę się wypowiedzieć na Twój temat? I co do tego ma ilość czasu, od którego jestem na forum? Stosujesz pewną formę adultyzmu, z resztą nie tylko w stosunku do mnie, ale też do autorki wątku, którą nazywasz zbuntowaną nastolatką. A co Ty wiesz o jej problemach? Dajesz sobie prawo wypowiadać się o niej, a ja nie mogę pisać o Twoich problemach?


nigdy nie nazwałam nikogo śmieciem. A Ty jesteś oszczercą. Kim Ty w ogóle jesteś, osobo która pierwszy raz do mnie piszesz i to jeszcze w taki ordynarny sposób. Nie znam Cię, nie kojarzę żadnych postów, ale Ty widocznie mnie obserwujesz. Odwal się ode mnie.

Michellea napisał(a):I pewnie zignorowałabym Twój pełen bezsensownego jadu post, gdyby nie to, że już wielokrotnie widziałam jak jedziesz po ludziach, którzy mają problemy, o których Ty nie masz pojęcia.

ładnie tak oczerniać kogoś nie dając dowodów i psując opinię? Oszczerco
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2016, 15:23
Rosa26 napisał(a):Prosze cie.. skad Ty mozesz wiedziec po kilku zdaniach cos o kims i osadzac. Kto dał Tobie takie prawo?


Ależ.. to przecież Ty osądzasz. Mnie. Nie wiedząc o mnie zupełnie nic, przypisujesz mi jakieś intencje, bo ośmieliłam się mieć inne zdanie.

Rosa26 napisał(a):Chorujac na depresje od lat wiem, ze skwitowanie kogos od rozwydrzonych nastolatek moze go dobic.
Rodzice to tylko ludzie. Doskonalu nie sa i nie tozumiem tego huku o szacunek bezwzgledny dla rodzicow. Kazdego powinno sie starac szanowac jako człowieka, ale nie sadze by ktos kto nawalił jako rodzic musial koniecznie byc w oczach swojego dziecka nietykalny. Przerobiłam i wyraziłam złosc na rodzicow na terapii, co pozwoliło mi ich zrozumiec. Ale autorka jest jeszczr bardzo młodą osobą o wszystko przed nia.

Ja Ciebie niczym nie obraziłam. Wyraziłam swoje odczucia do Twojego zachowania. Tyle.


Ja pierniczę, gdzie wy tu widzicie depresję, w tym co autorka posta napisała? Ja widzę nastolatkę, która nienawidzi rodziców, bo ośmielają sie mlaskać przy jedzeniu. Przewrażliwioną, zazdrosną o siostrę nastolatkę. Roszczeniową, wszystko jej się od rodzicow się należy. To są kryteria depresji? Bardzo jej więc pomagacie na pewno, tak pisząc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 maja 2016, 15:24
Moja mama,kiedyś się mnie wstydziła.Było mi bardzo smutno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 maja 2016, 15:27
bedzielepiej napisał(a):
Michellea napisał(a): Tylko chyba zapominasz, że to forum publiczne i mogę sobie czytać i komentować, co zechcę.


No tak, i możesz jeszcze ustanawiać, kto ma się gdzie wypowiadać.

Ale przepraszam bardzo, nie mogę czytać ani komentować? Od czego jest to forum?

bedzielepiej napisał(a):nigdy nie nazwałam nikogo śmieciem. A Ty jesteś oszczercą. Kim Ty w ogóle jesteś, osobo która pierwszy raz do mnie piszesz i to jeszcze w taki ordynarny sposób. Nie znam Cię, nie kojarzę żadnych postów, ale Ty widocznie mnie obserwujesz. Odwal się ode mnie.

A ja nigdy nie napisałam, że nazwałaś kogoś śmieciem. Napisałam, że odnosisz się do kogoś jak do śmiecia. To różnica.
Możesz mnie nazywać oszczercą, proszę bardzo. Ja ani razu nie określiłam Cię żadnym epitetem, tylko Ty wymyśliłaś, że nazwałam Cię trollem. Oburzasz się, że źle Cię z Rosą traktujemy, a sama nie widzisz, jak się do nas odnosisz? Ty nie piszesz w ordynarny sposób?
Może mnie nie kojarzysz, kiedyś pisałaś w dwóch wątkach, w których i ja pisałam, z resztą co za różnica.
I nie obserwuję Cię, wystarczy czytać wątki na forum. Nawet gdybym to robiła, to przecież każdy może sprawdzić posty innej osoby i robi to wielu ludzi na forum, choćby po to, żeby się dowiedzieć z kim rozmawiają :roll:

bedzielepiej napisał(a):
Michellea napisał(a):I pewnie zignorowałabym Twój pełen bezsensownego jadu post, gdyby nie to, że już wielokrotnie widziałam jak jedziesz po ludziach, którzy mają problemy, o których Ty nie masz pojęcia.

ładnie tak oczerniać kogoś nie dając dowodów i psując opinię? Oszczerco

Mam teraz wyłożyć tutaj cały materiał dowodowy? Wystarczy, że krytycznie poczytasz swoje posty. Przykłady z tego wątku:
A co, należy Ci się? Ciesz się, że Ci dają na Twoje zachcianki. To Ty nie szanujesz rodziców. Rozumiem że ten węgiel to codziennie nosisz.

A chcesz w ogóle coś robić, poza beznadziejnym dziecinnym żaleniem się.

zbuntowana nastolatko.

rozpieszczoną nastolatkę

Dodam tylko, że owszem, należy jej się, bo rodzice mają obowiązek utrzymywać ją do 24 roku życia, jeśli się uczy.
Obowiązek utrzymywania dziecka przez rodziców nie jest ograniczony żadnym terminem. Nie kończy się z chwilą osiągnięcia przez dziecko pełnoletności ani nawet wtedy, gdy skończy ono studia. Rodzice mogą "się zwolnić" z obowiązku łożenia na dziecko dopiero wtedy, gdy będzie ono w stanie samodzielnie się utrzymać: znajdzie pracę, będzie je stać na życie na poziomie nie gorszym niż w rodzinnym domu.

Gdy dziecko jest niepełnosprawne - chore lub kalekie - obowiązek ten nie wygasa nigdy.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z listopada 1998 r. (III CKN 217/97) rodzice nie mogą odmówić pomocy dorosłemu już dziecku tak długo, jak długo ono się uczy i nie ma czasu na pracę zarobkową. Warunek: dziecko nie może traktować studiów jak ucieczki przed pracą, nie powinno "skakać" z kierunku na kierunek, zawalać egzaminów, powtarzać kolejnych klas czy lat studiów. Jeśli tak się zachowuje, rodzice mają prawo odmówić finansowania jego dalszej edukacji.

Jeśli dorosłe dziecko zawarło związek małżeński, ale nadal nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać, rodzice dalej mają obowiązek mu pomagać. Tyle że w następnej, po współmałżonku, kolejności.

Gdy dorosły potomek zdobył wykształcenie, ma należyte przygotowanie do zawodu, a mimo to nie może znaleźć pracy, także wtedy może żądać pomocy od rodziców. Warunek: powinien wykazać, że znajduje się w niedostatku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 1994 roku, III CRN, 63/94, niepublikowany).

http://wyborcza.biz/biznes/1,148285,106 ... rects=true
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2166
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez Rosa26 09 maja 2016, 15:28
Bedzielepiej myslę, ze nie ma sensu dyskusja z Tobà, bo jestes po prostu agresywna i mam wrazenie, bardziej rozwydrzona niz autorka.

Nie biore w tym udziału. Narka.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 maja 2016, 15:42
Rosa26 napisał(a):Bedzielepiej myslę, ze nie ma sensu dyskusja z Tobà, bo jestes po prostu agresywna i mam wrazenie, bardziej rozwydrzona niz autorka.


Nie biore w tym udziału. Narka.

:brawo:
Same here.

Leaiko, gdybyś chciała z kimś pogadać to pisz na pw :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2166
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Rodzice mnie nie szanują

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2016, 15:44
Michellea napisał(a):Ale przepraszam bardzo, nie mogę czytać ani komentować? Od czego jest to forum?


Nie, no, Ty przecież możesz. Ja nie mogę, bo mi zabroniłaś. Za trudne? :lol:

Michellea napisał(a):A ja nigdy nie napisałam, że nazwałaś kogoś śmieciem. Napisałam, że odnosisz się do kogoś jak do śmiecia. To różnica.
Możesz mnie nazywać oszczercą, proszę bardzo. Ja ani razu nie określiłam Cię żadnym epitetem, tylko Ty wymyśliłaś, że nazwałam Cię trollem.


Jady, śmiecie, co tam jeszcze kryjesz w swoim przebogatym wnętrzu i będziesz projektować na moją skromną osobę?

Michellea napisał(a):Może mnie nie kojarzysz, kiedyś pisałaś w dwóch wątkach, w których i ja pisałam, z resztą co za różnica.
I nie obserwuję Cię, wystarczy czytać wątki na forum. Nawet gdybym to robiła, to przecież każdy może sprawdzić posty innej osoby i robi to wielu ludzi na forum, choćby po to, żeby się dowiedzieć z kim rozmawiają :roll:


Tak, jakoś nie zaprzątnęłaś mojej uwagi, ale nie martw się, poprawię się i z chęcią tą nadrobię :lol:

Michellea napisał(a):Mam teraz wyłożyć tutaj cały materiał dowodowy? Wystarczy, że krytycznie poczytasz swoje posty. Przykłady z tego wątku:
A co, należy Ci się? Ciesz się, że Ci dają na Twoje zachcianki. To Ty nie szanujesz rodziców. Rozumiem że ten węgiel to codziennie nosisz.

A chcesz w ogóle coś robić, poza beznadziejnym dziecinnym żaleniem się.

zbuntowana nastolatko.

rozpieszczoną nastolatkę



Michellea napisał(a):Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z listopada 1998 r. (III CKN 217/97) (...)


Studiujesz prawo? :lol:
Ale to jest tylko jeden mizerny przykład, a Ty zarzucasz mi że wszędzie jadę po ludziach. Coś słaby Twój materiał dowodowy...
A tak w ogóle, nudna jesteś. I nie wiem po co te cytaty wstawiasz. Co chcesz mi tym przekazać? Przecież rodzice autorki dają jej kasę nawet na wycieczki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rodzice mnie nie szanują

przez Reynevan 09 maja 2016, 23:54
Jajniki buzujo
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do