Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez minako89 21 maja 2007, 22:28
Przejść przejdę i to nawet jesli nie otworze do końca roku zadnej książki o to akurat jestem spokojna. Jutro indywidualne spotkania z rodzicami wychowawczyni Zdecydowałam się zeby mama powiedziała ze sie ze mną nie dzieje dobrze. Może tez pojde i pogadamy we 3ke.
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

przez sebcio 22 maja 2007, 08:37
Wazne zeby do nastepnej klasy przejsc, trudno w tym roku nie wyszlo, podniesiesz sie w nastepnym, szkoly sredniej tez za dobrze nie wspominam, zawsze bylem troche indywidualista( w zwiazku ze zawsze sporo czytalem potrafilem swoja wiedza zakasowac kazdego ze swoich kolegow, dlatego chyba mnie nie lubili troche) sluchalem dziwnej muzyki(klasyczny rock, lata 60-70) dziwne zainteresowania(militaria) pozatym chyba bylem troche dojrzalszy od nich(dla mnie byli jak dzieci)
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez Madź 22 maja 2007, 13:52
Kaja007 napisał(a):
little_Nadia napisał(a):Laven mam to samo :-| Niby powinnam iść, ale nie mogę się zmusić. Wiem, że muszę zdać kilka przedmiotów, ale ciągle to odwlekam. Będę miała powód, żeby ze sobą skończyć, jak zawalę szkołę:roll: Mam ochotę walnąć się porządnie w głowę. Momentami nienawidzę siebie za to, że jestem chora :cry:

Doskonale Cię rozumiem, niby masz świadomość że musisz iść i zaliczyć przedmioty ale nie chce się i nie widać sensu. Bo po co, dla kogo itd...
To jest straszne uczucie i ciężko z tym żyć...


ja tez tak mam :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 sty 2007, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Kaja007 22 maja 2007, 16:13
Ja byłam kiedyś bardzo dobrą uczennicą, słowem było się czym pochwalić, a teraz jedna wielka katastrofa. Oceny marne, albo i gorzej... przestało mi już na tym wszystkim zależeć, bo mam dosyć tej sytuacji :cry:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez Margaret 22 maja 2007, 16:38
Za miesiąc już wakacje... u mnie ma być wycieczka, na która nie chce jechać i tutaj pojawia się problem, gdyż muszę się wytłumaczyć dlaczego nie chcę uczestniczyć w wycieczce. Zastanawiam się czy powiedzieć prawdę... szczerze powiedziawszy boję się wakacji, bo one zawszą nasilają depresję :-|
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez laven 22 maja 2007, 17:35
Muszę nauczyć się na 10 sprawdzianów. Część mam pisać jutro, część w czwartek, piątek. Może jeszcze w przyszłym tygodniu coś. Jeszcze muszę zrobić plakat. Do 6 czerwca muszą być wystawione oceny. Przy tym ogromie zadań praktycznie nic nie robię. Przeraża mnie to co muszę zrobić. A nie mam siły. Nie mogę się na niczym skupić. Nic mi nie wchodzi do głowy. Nawet nie wiem za co mam się zabrać. Dzisiaj znów nie byłam w szkole. Tak się boję, że nie przejdę. To by była dla mnie już kompletna porażka. Nie wytrzymałabym powtarzania całego roku. Na nowo zaznajamiania się z jakimiś ludźmi. A przede wszystkim zmiany wychowawcy. Ale kompletnie nie umiem się za to wszystko wziąć. Przez większą część dnia dzisiaj spałam. Nawet nie miałam siły siedzieć przed komputerem. :cry: Jestem kompletnie zdruzgotana. Te przeklęte leki też prawie nie działają. Czuję się jak kupa złomu. Tak niewiele mi brakuje by się poddać.

Margaret
Jeśli czujesz się na siłach możesz powiedzieć klasie. Jednak ja bym tego osobiście odradzała. Nie wiadomo jak zareagują. Jeśli nie jesteś z nimi bardzo zżyta lepiej zachować to dla siebie. Poza tym nie musisz im dokładnie się tłumaczyć. Powiedz, że zwyczajnie nie chcesz jechać, nie lubisz takich wypadów itp. Nie musisz nigdzie jechać. Jednak zrób jak uważasz. Ważne jest jak Ty ustosunkowywujesz się do tego. Zależy jaka jest klasa, jakie jest w niej Twoje miejsce. Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się ciepło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez minako89 22 maja 2007, 19:02
laven dasz rade :*

ja dzis powiedzialam z mama wszustyko wychowawczyni super zareagowała ale w klasienie mam zamiaru mowic nie jestem z nimi zżyta i nie czuje takiej potrzeby

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:08 pm ]
a zapomnialabym dzis stalo sie cos naprawde dziwnego. Zacznę od tego ze strasznie lubilam j.polski i omawianie wierszy. Moglam godzine cala stac i interpretowac. Dzis mnie profesor wlasnie do czegos takiego wyrwał a ja...ehh dostalam jakiegos ataku paniki. Trzesły mi si ełapki tak ze ledwo książke trzymalam, serce bilo eh straszne uczucie :cry: A ze zadzowinl dzwonek i mialam dokończyc na drugiej godzinie to moja pierwsza mysl byla taka zeby wziąc swoje przeczy i czym prędzej uciec! I jak to sobie uświadomilam to mi sie plakać zachciało... A nie zorbilam tego tylko dlatego ze polonistka w klasie była... :cry: :cry:
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez laven 22 maja 2007, 19:54
To dobrze, że Cię zrozumiano. Od tego są wychowawcy by wspierać uczniów. A ta sytuacja na j. polskim.. Przez to, że gorzej się czujesz, wzrasta u Ciebie poziom lęku i sytuacje które kiedyś lubiłaś mogą stawać się trudne. Pewnie nie czujesz się na siłach aby publicznie się wypowiadać i myśleć intensywnie. Powiem Ci, że kiedyś też zdarzyła mi się pewna sytuacja w szkole. Otóż tak strasznie się męczyłam, że nie potrafiłam z tym wytrzymać. Świadomość mi się wyłączyła. Może to rodzaj obrony? Ale zaczęłam się przeraźliwie bać "czegoś" co miało mnie zaatakować. Strasznie ryczałam i się bałam. Później przez całą godzinę nie kontaktowałam ze światem. Gdy coś przerasta nasze siły, wyłączamy się. Nie oznacza to wcale, że już zawsze tak będzie. Szczerze mówiąc podobne sytuacje miałam ze 3 może 4 razy. Nie obawiaj się. Idziesz do psychologa. Pomoże Tobie. Będę trzymać kciuki. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez little_Nadia 22 maja 2007, 22:29
Byłam wczoraj w szkole. Jeszcze się zastanawiałam, czy nie zrezygnować. Od rana byłam strasznie zmęczona :-| Ale uparłam się, że pójdę, bo zrobiłam wkońcu zadanie z j. polskiego. Tylko denerwuje mnie to, że ludzie się krzywo patrzą, że jeszcze nie zaliczyłam kilku spraw, że się nie nauczyłam. A ja mam taką pamięć, że nic tam nie chce siedzieć. Mam do przeczytania kilka zaległych lektur, koszmar :-|
Ostatnio edytowano 23 maja 2007, 13:49 przez little_Nadia, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
16 maja 2007, 09:50

Avatar użytkownika
przez laven 23 maja 2007, 12:16
Staraj się nie zwracać uwagi na innych ludzi. Nie wiedzą co się z Tobą dzieje. Dlatego nie należy się przejmować nimi. Wiem, mnie też bolało jak usłyszałam komentarze nt. mojej nieobecności. Ale oni nic nie wiedzą, co się stało. Jeśli wszystko zapominasz, to przeznacz jakiś zeszyt albo notatnik, by zapisywać wszystko o czym powinnaś wiedzieć. Jak wszystko się nagle zwala na głowę, to koszmar. Ale już nie długo to będzie trwało. Jeszcze tylko troszkę i będą wakacje. Trzymaj się ciepło. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez sebcio 23 maja 2007, 14:07
Margaret, ta wycieczka to ma byc w trakcie roku szkolnego czy juz w trakcie wakacji?, jesli w czasie roku to sie nie katuj wymysl jakikolwiek powod aby nie jechac np. slub kuzyna czy cos takiego ale nie mow ze masz depresje, wieskzosc mlodzierzy jest zaglupia by to zrozumiec, jesli w trakcie wakacji to twoja sprawa jak soedzasz wakacje
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez Kaja007 23 maja 2007, 15:00
Najgorsze są zawsze pytania "dlaczego cię nie było" "co się stało" a ty nie masz najmniejszej ochoty na nie odpowiadać.
Ja dziś siedziałam w szkole na lekcji i nagle strasznie zachciało mi się płakać, nie wiem z jakiego powodu, ale do głowy przyszłym mi (znowu) czarne myśli.
Poczułam, że na niczym mi nie zależy i że jestem nic nie warta.
Boję się, że to znowu wraca, moje załamanie i bezsilność... :cry:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez minako89 23 maja 2007, 18:25
Kaja007 ja tak mialam dzis na matmie sama nie wiem czemu :(
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez laven 23 maja 2007, 19:54
Ja się zawsze tłumaczę, że jestem chora, źle się czuję itp. W zasadzie nie kłamię, nikt nie domyśla się, że chodzi o psychikę. Na początku pytali na co choruje. Jakoś wymigiwałam się od odpowiedzi. Teraz już nikt nie nalega. Mam jako taki spokój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 17 gości

Przeskocz do