Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 19 sty 2011, 11:23
Życie z depresją i jednocześnie nauka, to jeden wielki koszmar. Nic się nie chce, brak skupienia, brak motywacji do nauki. A gdy się zbliża sesja, kolejny powód do stresu. Strach przed zaliczeniem czegokolwiek. Myśli, które mówią Ci, że jesteś beznadziejna, i tak nie zdasz, aż w końcu zrezygnowania i poprawki. :/ Po prostu przesrane. Plus codzienne udawanie szczęśliwej przed "znajomymi".

W moim przypadku na uczelni nikt nie wie, że choruję, nikomu o tym nie powiedziałam, chyba się tego wstydzę. Sama nie wiem.
Wiem tylko, że takie życie jest ciężki, i dopóki ktoś tego nie przeżyje, nie zrozumie jak to jest.
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Depresja a szkoła/studia

przez M18 21 sty 2011, 15:57
BladzacyAniolek napisał(a):Życie z depresją i jednocześnie nauka, to jeden wielki koszmar. Nic się nie chce, brak skupienia, brak motywacji do nauki. A gdy się zbliża sesja, kolejny powód do stresu. Strach przed zaliczeniem czegokolwiek. Myśli, które mówią Ci, że jesteś beznadziejna, i tak nie zdasz, aż w końcu zrezygnowania i poprawki. :/ Po prostu przesrane. Plus codzienne udawanie szczęśliwej przed "znajomymi".

W moim przypadku na uczelni nikt nie wie, że choruję, nikomu o tym nie powiedziałam, chyba się tego wstydzę. Sama nie wiem.
Wiem tylko, że takie życie jest ciężki, i dopóki ktoś tego nie przeżyje, nie zrozumie jak to jest.


Dokładnie odczuwam to samo, mam wrażenie, że trafiłem tam przypadkiem, że każdy jest ode mnie mądrzejszy, nie uda mi się utrzymać w przyszłej pracy.
Głupie myśli typu "walczę z wiatrakami", "i tak wszystkiego zapomnę", do tego brak skupienia, chaos w głowie i myśli samobójcze.
Jak rozmawiam z kimś to potrafię sobie zażartować, udawać że wszystko jest ok, ale jak wracam do domu i myślę o nauce to wszystko wraca i znów czuję się beznadziejnie, obojętność na wszystko brak motywacji wszystkie pasje zniknęły i straciłem talent do tego co kochałem - chemii, zawsze byłem z niej najlepszy, w kilku konkursach brałem udział a teraz porażka nie umiem tego opisać co się ze mną dzieje...
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Re: Depresja a szkoła/studia

przez lakuda 22 sty 2011, 18:50
M18, Jej.. rozumiem Cię doskonale :(

w dodatku moim rodzicom nie mieści się w głowie, ze mogłabym zobić sobie jeszcze rok przerwy..
a tak bym go potrzebowała.. :(
na każde moje słowo mają "rozsądny " kontrargument..
oni najlepiej wiedzą co jest moim priorytetem, co jest dla mnie najlepsze i mimo, ze tata mówi, że nawet jeśli będę popełniać głupstwa, to on i tak będzie mnie wspierał, bo jestem jego córką, to przede wszytkim mam się skupić na nauce, bo to jest dla mnie priorytet :bezradny:
no i c /cenzura/
lakuda
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 22 sty 2011, 21:09
Tia. Wieczne spełnianie oczekiwań rodziców... Przejebane. I to jest właśnie dodatkowy stres, bo wiesz, że jeśli coś oblejesz zawiedzie się rodziców. Ehh ja drugi kierunek studiuje tylko i wyłącznie dla rodziców, jeden już oblałam, przez kilka miesięcy rodzice się do mnie nie odzywali. Teraz kolejne studia, które także obleję, tak czuję, i znowu to samo. /cenzura/ wolę zdechnąć niż znowu to przeżywać. :/
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Depresja a szkoła/studia

przez lakuda 22 sty 2011, 21:26
BladzacyAniolek, współczuję nam wszystkim :(
mój psychiatra powiedział, że szantaż emocjonalny jest najpopularniejszym i najgorszym stosowanym przez rodziców.. no i co z tego, że zdaję sobie z tego sprawę... gówno..
brak mi słów po prostu..
:-|
lakuda
Offline

Re: Depresja a szkoła/studia

przez michał88 22 sty 2011, 21:39
Mój koszmar był inny to znaczy ja nie chciałem iść na studia a Rodzice mi kazali , do tego dostałem kierunek z którym nic wspólnego nie mam.
Jestem hobbystą historykiem a poszedłem ...aj tam byle by były ma Stosunki Międzynarodowe.
Pamiętam tą Matematykę jaką miałem i za cho...nie mogłem się nauczyć czy Dziekana i jego Chamskie Teksty...
Marzyłem przez cały czas o śmierci. Dziś żałuje że polska to nie normalny kraj, bo wyjechałbym z tąd bez żalu.
tak jak mówiłem rodzicom po studiach jestem nikim pracuje poniżej kwalifikacji na myjni za 5 zł .
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Re: Depresja a szkoła/studia

przez lakuda 22 sty 2011, 21:41
michał88, a skończyłeś te stosunki? czy przerwałeś?
może jeszcze możesz iść na historię?
pasja jest naprawdę czymś, czemu nie wolno się ot tak, pozwolić wypalić..
lakuda
Offline

Re: Depresja a szkoła/studia

przez michał88 22 sty 2011, 22:31
nie chciałem ich kończyć nawet przestałem chodzić na zajęcia . Mojemu promotorowi w twarz powiedziałem że nie mam I rozdziału. Ale Facet nie dał za wygraną i odpytał mnie z tematu . potem powiedział że coś zrobiłem i to co mu powiedziałem to mam przelać na papier. Temu 76 letniemu dziadowi zawdzięczam skończenie ich .
Wiesz zarazie chce i robię wszystko by wyjechać za granice . Do niemiec . Bo nie chce być na utrzymaniu rodziców. Niestety ale to był błąd im zaufać . Ojeciec się ciągle wyżywa dziś po 12 h pracy wróciłem wziąłem obiad do dużego pokoju podczas meczu i gdy spadły mi sztućce to od razu wypalił CO TY K.... Robisz !! W kuchni nie możesz...
Mam dość takiego chamstwa.
Chce spróbować pojechać za granice i tam ją skończyć . Owszem wiek się nie liczy .
Przez Starego, nigdy nikogo nie zaprosiłem do domu bo wstyd nawet teraz jak mam 23 lata .
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Re: Depresja a szkoła/studia

przez lakuda 22 sty 2011, 22:41
michał88, wiesz... nie wiem co powiedzieć :(
tulę mocno :cry: trzymaj się dzielnie... tyle już przeżyłeś... wierzę, że jakoś dasz radę..
a skąd w ogóle jesteś, jeśli mogę spytać?
i czy masz jakiś punkt zaczepienia w tych niemczech?
lakuda
Offline

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Prusak 22 sty 2011, 22:48
O proszę ile mamy podobnych problemów :shock:

Ja dodam tylko szybciutko, że moi rodzice nie rozumieją jak ciężko mi napisać magisterkę, ciągle mówią, że przecież jestem mądrą dziewczyną, więc co jest trudnego w napisaniu takiej pracy... próbuję im tłumaczyć, że to nie zależy ode mnie. Im bardziej naciskają tym ja bardziej się dobijam w mojej beznadziejności, a potem nagle czuję przypływ energii i chęci pisania pracy, potrafię wtedy siedzieć cały dzień i pracować, a potem budzę się rankiem i myślę sobie jakie bzdury pisałam poprzedniego dnia i znów jestem z siebie niezadowolona. Zwariować można, bo wychodzi na to, że sama sobie szkodzę a nie wiem jak przestać.

Przecież wiem co mam pisać, mam materiały, ale mimo to w głowie mam pustkę, nie mogę się skupić i zebrać rozsądnych myśli, z góry skreślam wszelkie pomysły i skazuję się n porażkę. Okropne uczucie :( A kiedyś byłam taka ambitna, chciałabym odzyskać dawną siebie :(

lakuda mam wrażenie, że wiem co czujesz i przykro mi z tego powodu :( Oby było lepiej...
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Depresja a szkoła/studia

przez lakuda 22 sty 2011, 23:02
Prusak, tulę... :-|
lakuda
Offline

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez SamiraQ 22 sty 2011, 23:14
no to dołączam się do klubu.
Ja na życzenie moich rodziców poszłam po LO na pierwsze studia. Ale było dokładnie tak jak ktoś to wyżej opisał. Studia + depresja i nerwica = porażka. Każde złe słowo wykładowcy opłakiwałam w toalecie, a nasi wykładowcy byli znani z gno**nia równo. W momencie, w którym idąc zestresowana na poprawke nie potrafiłam podnieść nogi i potknęłam się na schodach i popłakałam - poddałam się i odebrałam papiery uciekają stamtąd. Oczywiście koszmar jaki zafundowali mi po tym rodzice był niezapomniany.

Potem następny kierunek - znowu to samo. Tylko tutaj próbowałam ze sobą walczyć, ale poprawek we wrześniu nikt nie zdał. Koszmar po raz 2. Od tych 2,5 roku czuję się coraz gorzej dołowana przez rodziców. Najbardziej boli mnie to, że jestem inteligentna, ale byłam na przegranej pozycji przez moje lęki, nie radzenie sobie ze stresem i wieczne poczucie bycia "tą najgorszą", które wypielęgnowała we mnie moja matka.

Teraz nie studiuję i oni mają nieustanne pretensje, że co oni niby mają mówić sąsiadom. Że im wstyd za mnie...

A ja dziś próbuję uwierzyć, że mogę to olać. Od paru lat jestem na własnym utrzymaniu, nie mają prawa dyktować mi co mam robić. To przez nich nic mi się do tej pory w życiu nie udawało i to oni mają do mnie o to pretensje. Jutro jadę do domu, pozbieram ostatnie potrzebne mi rzeczy i powiem im, że mam tego dość. Nie muszą do mnie dzwonić ani się mną interesować. Pójdę do pracy, zarobię na kurs rysunku i pójdę za rok na wymarzoną architekturę. 4 lata do tyłu, ale przynajmniej całe życie będę robić to co kocham, a nie męczyć się sama ze sobą a na dodatek z nimi. Trzymajcie za mnie kciuki tak samo, jak ja trzymam za Was. Musicie być naprawde wspaniałymi ludźmi i ktoś powinien Wam to mówić każdego dnia.

:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 sty 2011, 23:23
Lokalizacja
Kraków

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 22 sty 2011, 23:30
michał88 u mnie ta sama sytuacja. Nie chciałam iść na studia. Zostałam zmuszona przez rodziców. Oni wybrali mi kierunki. :/ To jest straszne, straszne ciągle spełniać oczekiwania rodziców, i nie móc robić tego co się chce. :(

SamiraQ życzę Ci wszystkiego dobrego, mam nadzieję że Twoje marzenia się spełnią. Trzymam kciuki.

Ja cztery lata zmarnowałam, aby tylko zadowolić rodziców, teraz idzie kolejny rok. :(
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Depresja a szkoła/studia

przez M18 22 sty 2011, 23:54
Akurat mi rodzice nie kazali iść na te studia bo zawsze marzyłem o tym i mnie to fascynowało.
Ale sam fakt tego, że jest duże prawdopodobieństwo że zawale studia o których marzyłem sprawia że coraz bardziej wierzę w to że jestem nieudolny, do niczego się nie nadaje, durne myśli typu "że tacy jak ja nie powinni istnieć"... to mnie strasznie dołuje, chciałbym choć na chwilę odzyskać pewność siebie i że tak powiem "dawną trzeźwość umysłu".
Rodzice nie wiedzą że coś ze mną jest nie tak i liczą na mnie ! Czuję ogromną presję nie chce zawieść ani siebie ani rodziców.
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 16 gości

Przeskocz do