Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja a szkoła/studia

przez Misiek 08 wrz 2008, 16:26
Siedzenie w domu nam nerwicowcom nie służy... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez whisper 08 wrz 2008, 16:27
Mam nadzieje, że ze mną będzie podobnie w nowej szkole - żebym tylko kogoś bliskiego sobie tam znalazła... :(
Lariana, matura nie taka straszna jak ją malują, ja się uczyć zaczęłam dopiero w kwietniu i zdałam w dodatku całkiem nieźle, a pomijam już moją ciężką depresje ;)
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lariana 08 wrz 2008, 16:36
Ja nie mam nikogo bliskiego w szkole od 3 lat .Mam grupkę znajomych ale to nie są ludzie przed którymi odkrywa się swoje dolegliwości .. Chyba wiecie o co mi chodzi, mam nadzieje.
Na razie nie tak bardzo się boję matury .Boje się ze źle wybiorę ,nie dostane się na studia i będę gnić w domu z rodzicami przez resztę życia ,nie usamodzielnię się i będę wiecznie taka jak teraz :(
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a szkoła/studia

przez Misiek 08 wrz 2008, 16:39
Lariana, No co ty ??!! Napewno dobrze wybierzesz potem się dostaniesz i nie będziesz gnić w domu... :smile: Głowa do góry :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lariana 08 wrz 2008, 16:43
Wszystko mnie przerasta ,wszystko :(
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Depresja a szkoła/studia

przez Dziewczyna_18 08 wrz 2008, 16:45
Matura nie jest taka zła, na pewno sobie poradzisz i wybierzesz dobre studia ;) Ja też miałam ciężki rok jeśli chodzi o moją psychikę, w sumie to szkoła, życie towarzyskie, nauka stały się takie jakieś nieważne, liczyły się moje myśli, smutek, depresja itd. A zdałam na tyle dobrze, że moge powiedzieć, że dostałam się na chyba dość dobry kierunek na dobrym uniwersytecie, więc z wszystkim można było sobie jakoś poradzić ;) Teraz się nieco boję, bo czas iść na te studia, co to będzie, jak to będzie, czasem wręcz panikuję, a czasami mam to wszystko gdzieś, chciałabym się odizolować od całego świata i od wszystkich ludzi na całej kuli ziemskiej... :/ Czuję się zmęczona, gdy pomyślę o tym, ile pracy mnie czeka no i zaczynanie wszystkiego od nowa... Czemu ciągle trzeba udowadniać innym, że jest się osobą godną zainteresowania, wartościową, czemu wciąż trzeba pokazywać sobie i innym, że jest się ważnym i interesującym człowiekiem, zwłaszcza jak samemu nie do końca się w to wierzy...
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez whisper 08 wrz 2008, 19:29
Lariana napisał(a):Ja nie mam nikogo bliskiego w szkole od 3 lat .Mam grupkę znajomych ale to nie są ludzie przed którymi odkrywa się swoje dolegliwości .. Chyba wiecie o co mi chodzi, mam nadzieje.
Na razie nie tak bardzo się boję matury .Boje się ze źle wybiorę ,nie dostane się na studia i będę gnić w domu z rodzicami przez resztę życia ,nie usamodzielnię się i będę wiecznie taka jak teraz :(

Wiem bardzo dobrze co to znaczy, można powiedzieć, że aż za dobrze, bo to samo przeżyłam w liceum, moje koleżanki, a raczej osoby, które tak naprawdę nic o mnie nie wiedziały, widziały tylko moje sztuczne uśmiechy i udawanie, że wszystko jest ok. Aż mnie mdli jak sobie o tym myślę...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lariana 08 wrz 2008, 19:31
Całe moje liceum było dla mnie cięzkie.Jestem przekonana że nie tylko dla mnie ,w 100%.
Druga klasa zleciała mi nawet dobrze ,ogólnie w szkole nie jest źle ,gorzej poza nią .
Byliście na studniówce? Ja doszłam do wniosku że nie chce iść ,nie warto.
Jeśli będe miala z kim to może pójde ale tylko zeby się pojawić ,nic więcej.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez whisper 08 wrz 2008, 19:34
Lariana, wytrzymasz jeszcze ten rok, ja dałam radę to Ty też dasz.
Ja na studniówce nie byłam... Stwierdziłam, że nie warto i uważam, że dobrze zrobiłam.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Depresja a szkoła/studia

przez Dziewczyna_18 08 wrz 2008, 20:26
Ja byłam na studniówce i nie było po co. Teraz mi się zbiera na płacz, kiedy pomyślę jak się wtedy czułam- inni się bawili, tulili, śmiali,a mi się serce w środku krajało, czułam się taka inna, taka wyalienowana, jakbym znalazła się tam przez pomyłkę, w samym środku maskarady, kolorowych strojów, wódki i uśmiechów... Nie miałam siły nawet udawać, że się dobrze bawię. Bo było beznadziejnie. Ale ja mam tak, że jakbym nie poszła, to bym żalowała, że pewnie było fajnie a ja nie byłam. Przynajmniej mogę powiedzieć, że byłam na tej cholernej studniówce i wiem, jak to wygląda. Poloneza chociaż milo wspominam...
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lariana 08 wrz 2008, 20:55
A ja ogólnie dobrze się czułam na półmetku ,tak sobie mysląc.
Tylko żałowałam ze nie poszłam pić z kumplami ,może szybciej by mi ten czas minął.
Ja nie robiłam 18 i zyje .Mówią że jest raz w życiu. 19,20 też i co ? I nic .Oto chodzi.Nic na siłe.
Nie chce brać byle kogo i widzieć szczęśliwych ludzi w okół. Wiem że będę w domu się dobijać ale zastanawiam się czy iść czy nie..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Depresja a szkoła/studia

przez Saya 17 wrz 2008, 12:10
Problemy zaczęły się pod koniec 3 klasy gimnazjum, pod koniec roku strasznie upadłam z matematyką. Ale zdałam. Liceum, a raczej technikum, nowe otoczenie, szkoła, było ok na początku, problemy wróciły w 2 klasie, wagarowałam, miałam bardzo słabe oceny, groziło mi nie zdanie na następny rok... nie chodziłam do szkoły gdyż nie miałam ochoty, nastroju, bałam się kolejnego dnia i kolejnej szkolnej porażki. Mówiąc o tym matce ona krzyczała na mnie, nie rozumiała mnie, nie mogła zrozumieć jak to jest "nie mieć" nastroju idąc do szkoły. W końcu jakoś zaliczyłam ten rok... zdałam, problemy szkoły zniknęły na okres wakacji.... 3 klasa, 17 wrzesień, a ja już opuściłam 2 dzień... wszystko zaczyna się od nowa... głupi wf robi mi problemy, bo nie mam ochoty ćwiczyć, a gdy nie ćwiczę, wfiści robią mi bezsensowne wykłady... a muszę ćwiczyć, matka nie pozwoli mi załatwić zwolnienia rocznego. W domu nikt mnie nie rozumie, gdy wracam do domu po szkole witają mnie krzyki i kłótnie z jakiegoś błahego powodu... do tego dochodzi problem przyszłości, uczę się w szkole informatycznej, chcę pracować jako grafik, ale czy mi się to uda z tak miernymi ocenami? Nigdy nie miałam głowy do matematyki, ale czy matematyka potrzebna do grafiki? Niezbyt... ale by dostać się na studia to matematyka i fizyka obowiązkowa, nawet na rozszerzeniu... nie widzę przyszłości.... pewnie powiecie "ucz się ucz" - ale gdy mi się nie chce... ;-((
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 11:39

Re: Depresja a szkoła/studia

przez sebcio 17 wrz 2008, 12:18
Tez nienawidzilem szkoly, glownie zlosliwych kolegow, z WF-u ciagle uciekalem, na religie nie chodzilem bo katecheta nie panowal nad tym co sie dzieje na lekcji np.jacys kolesie sie bili a on nie potrafil nad tym zapanowac.
Bylem slabszy wiec ciagle sie znecali nademna jacys kolesie, np. raz przykuli mnie kajdankami do kaloryfera.
Zmienilem szkole na prywatna, male klasy i wyrozumialosc dla tych ktorzy dla duzej czesci spoleczenstwa sa nie do zaakceptowania.
Moze i Tobie zmiana szkoly wyszlaby na dobre
Teraz jestem prawnikiem, a w szkole wyczynialem takie rzeczy ze ho ho
pozdro
sebcio
Offline

Re: Depresja a szkoła/studia

przez Misiek 17 wrz 2008, 17:18
Czasem zmiana szkoły to jedyne wyjście...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do