Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a szkoła/studia

przez anyway 09 sty 2007, 22:21
ja juz mam dosyc nowej szkoly a dopiero wszytsko przede mna. Codziennie obiecuje sobie ze zaczne sie uczyc , ale stan w jakim sie znajduje nie pozwalami na to( nie wiem czy to moze byc depresja?)
Zawsze bylam osoba niesmiala, a teraz to sie jeszcze nasililo(mimo , ze mam w klasie same dziewczyny) przez moje niskie poczucie wartosci. MOje kolezanki sa rozgadane , wesole , pelne energii a ja czuje sie jak odludek.Ciagle zestresowana , nie umiem sie wypowiedziec na lekcji , strasznie przejmuje sie wygladem itp. Ciagle zakladam jakies maski i nasladuje coraz to inna , lepsza , ladniejsza dziewczyne ode mnie -wiem , to glupie , ale nie umiem byc soba , bo chyba jestem nikim...zwykla , szara , zakompleksiona dziewczyna...nie mam swojego stylu , wszystko sciagam od innych , zachowanie itp,po prostu nie nawidze siebie , swojej sylwetki.Wiem , ze jedyna rada to byc soba,ale nie wiem sama jaka jestem...I czuje sie taka samotna...I jeszcze sie tu uczyc...
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

Avatar użytkownika
przez Niebanalna 09 sty 2007, 23:06
Wiem cos o tym...
Ja coprawda niemam problemu z tym by byc sobą tyle ze to moje prawdziwe ja jest jak by to powiedziec zbyt kontrowersyjne...
Maska to swietny sposób niestety krótkotrwały a co do nauki;/ stac mnie na 5 a mam same dopy;/ Moze chciała bys o tym troszke popisac ze mna moze jakos sobie pomozemy?? Chociaz zeby sie wygadac;/ Mój problem jest o tyle powazniejszy ze doszły do tego próby samobójcze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sty 2007, 19:00
Lokalizacja
Krk

zycie

przez anyway 09 sty 2007, 23:11
3314081 :)
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a szkoła??

przez Kasienka 10 sty 2007, 16:02
Na początku może się przedstawie.
Mam na imie Kasia i we wrzesniu rozpoczelam nauke w Gimnazjum. Od tego czasu rozpoczely sie moje problemy. Do tzw. zapisow udalam sie z moja njalepsza kolezanka - Gosia (znamy sie od 7 lat). Po przerwie wakacyjnej dowiedzialysmy sie ze znanazlysmy sie w tej samej klasie, z dwomam znanymi nam osobami (Justyna i Karolina). Reszta klasy to dziewczyny i chlopacy z pobliskiej wioski, czyli zgana paczka. Na poczatku bardzo mi sie podobalo, ale po pwnym czasie nasze stosunku z Gosia zczely sie psuc. Coraz czesciej zaczela zadawac sie z Justyna, ktora miala duzo kolezanek w klasie "b"i coz, na kazdej przerwie zamiast z nami zadawala sie z nimi. Ja za o zostalam odtracona i traktowana niezbyt milo. Jednakze po pewnym czasie Gosia zaczela obrazac sie na Justyna, za to ze zamiast z "nami" spedza czas z klasa "b". Zaobserwowalam, ze Justyna ma charakter dominujacy, dlatego my, jako "prota zdobycz" przestalysmy ja interesowac. "Odkrylam", ze najlepeiej jest przestac ciagle zwracac na nia uwage. Metoda nawet podzialala. Jednak najbardziej pokocona z nia byla Karolina (dziewczyna z ktora sie zapisala), oswiadczyla, ze Justyna potraktowala ja bardzo zle i ma juz jej dosyc. Wtedy zaczela coraz czesciej romawiac z Gosia, ktora w miedzy czasie stala sie nawet poplarna w klasie. Wydaje mi sie, ze Gosia o prostu chce miec przyjaciolke, ktora nie bedzie ja "zdradzala", na wycieczki i inne spotkane bedzie jezdzic z nia, a nie z innymi kolezankami. Do tego wspaniale pasowala Karolina, wiec teraz przesiadla sie do niej. Widac, ze sie rozumeja. Tylko ze ja "zostalam na lodzie". Lubie Justyne, ale prawda jest taka, ze te jej ciagle spotykanie sie z tamtymi dziewczynami jest uciazliwe. Pozatym nieznam jej tak dobrze jak Gosie, do ktorej chcialabym "wrocic"
Bardzo was prosze o pomoc, co ja mam zrobic, aby Gosia chciala znow byc moja kolezanke. Moze jest jakas metoda?
Wiem, ze wydaje sie wamze to jest banalny problem w porownaniu z reszta, ale ja juz dlzej tego nie wytrzymam. Codziennie sie zadreczam, zenikt nie chce ze mna rozmawiac... Czuje ze mam tego dosc. Blagam pomozcie!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:01

przez goshka 10 sty 2007, 19:54
Kasia, porozmawiaj z Gosią i powiedz jej to co napisałaś tutaj! ;)
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

DEPRESJA,NERWICA a SZKOŁA??

Avatar użytkownika
przez Niebanalna 10 sty 2007, 22:33
Temat głównie do osób w wieku szkolnym ale nie tylko!!

Jestem bardzo ciekawa jak wasza choroba jest widziana w szkole:

-moze wogóel o niej nie mówicie,całkowicie to ukrywacie

-moze nauczyciele (pedagodzy) staraja sie wam pomagac, wspierac...

-moze macie przez to problemy

Piszczie jakie macie doswiadczenia zwiazane z tym problemem!

Obchodzą mnie zarówno opinie uczniów SP, GIM jak i LO, studentów oraz ich rodziców i znajomych, ogólne wszyscy:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sty 2007, 19:00
Lokalizacja
Krk

przez odd 11 sty 2007, 00:57
no.. jestem nowa

w mojej starej szkole ludzie nie mieli pojęcia co to depresja czy tam nerwica.. troche bylo mi trudno
moje koleżanki gdy było ze mną zle obrażały się na mnie i mówiły ze jestem egoistką ==' cóż..
przed całą recztą to ukrywałam... nie było sensu mówić, raczej nie spotkałabym się ze zrozumieniem i tak byłam wystarczająco "dziwna"...
na pedagogów a tymbardziej na nauczycieli nie licze.
teras to troche lepiej wygląda.. może dlatego że chodze na terapie, a i zmieniłam szkołe..:P
odd
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 sty 2007, 00:14
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 sty 2007, 02:11
Ja to wszystko ukrywałem,jeszcze by moją chorobe wykorzystali przeciwko mnie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Depresja a szkoła....

przez Achaja 11 sty 2007, 11:50
anyway napisał(a):ja juz mam dosyc nowej szkoly a dopiero wszytsko przede mna. Codziennie obiecuje sobie ze zaczne sie uczyc , ale stan w jakim sie znajduje nie pozwalami na to( nie wiem czy to moze byc depresja?)
Zawsze bylam osoba niesmiala, a teraz to sie jeszcze nasililo(mimo , ze mam w klasie same dziewczyny) przez moje niskie poczucie wartosci. MOje kolezanki sa rozgadane , wesole , pelne energii a ja czuje sie jak odludek.Ciagle zestresowana , nie umiem sie wypowiedziec na lekcji , strasznie przejmuje sie wygladem itp. Ciagle zakladam jakies maski i nasladuje coraz to inna , lepsza , ladniejsza dziewczyne ode mnie -wiem , to glupie , ale nie umiem byc soba , bo chyba jestem nikim...zwykla , szara , zakompleksiona dziewczyna...nie mam swojego stylu , wszystko sciagam od innych , zachowanie itp,po prostu nie nawidze siebie , swojej sylwetki.Wiem , ze jedyna rada to byc soba,ale nie wiem sama jaka jestem...I czuje sie taka samotna...I jeszcze sie tu uczyc...


I to jest mój paradox...Ja byłam wesoła i rozgadana...która zawsze potrafiła sobie znaleźć chłopaka ale to była przykrywka...JA byłam taka jaka chciałam być...Depresja jedno co mnie nauczyła to udawać...A kiedy np. nagle znikałam ze szkoły wszyscy się dziwili...Pamiętam jak w gimnazjum trafiłam do psychiatryka...To jak wróciłam to wszyscy się pytali jak było tylko że oni nie wiedzieli gdzie byłam wersja była taka od moich rodziców że jestem w sanatorium, ale oczywiście oni wiedzieli lepiej i biorąc pod uwagę jak się ubierałam i jaką muzykę słuchałam( taką specyficzną metalówką byłam) stwierdzili że jestem na jakimś odwyku...Zawsze byłam kontrowersyjna i jestem...Nic na to nie poradzę...Ale jedno jest pewne depresja mi zniszczyła też szkołę...2 lata zmarnowałam...jestem 2 lata w tył...Bo szarpałam się z życiem

Radzę ci idź do jakiegoś pedagoga...Albo psychologa szkolnego...Jak miałam problemy w szkole to oni zawsze mi jakoś pomagali, zawsze miałam jakieś ulgi...Ale jak olałam szkołę i zrezygnowałam z niej to mi żaden pedagog nie mógł pomóc...Więc skorzystaj z tego że takie osoby są w szkołach i idź do nich...Zwierz się z problemu i z trudności uczenia się...

jesteś jaka jesteś...Nie jesteś szara...Za kilka lat będziesz się śmiała z tego że tak myślałaś o sobie...musisz sobie pomóc duchowo. więc zrób pierwszy krok idź do psychologa czy pedagoga w twojej szkole...
Wiesz ja zawsze miałam problemy z tego powodu że za bardzo się wyróżniałam i byłam osobą która śmierdziała na kilometr indywidualnością...Przez swój wygląd i odmienność poglądów...I zawsze marzyłam o tym by nie być zauważona ale taki jest mój problem...I zawsze tak będzie...Tzn. teraz to mały problem...Bo ludzi jest tyle że wcześniej czy później znajdziesz przyjaciół takich jak ty...I zawsze jest tak jak się pokończy gimnazja czy licea...Potem jest inaczej, potem jest życie a te szkoły są przejściowe...Dlatego trzeba zamknąć oczy i przejść przez nie jakoś...ja tego nie potrafiłam i żałuję...Że nie miałam tego doświadczenia i mądrości kilka lat temu...Było by inaczej...Ale staram się przekazywać i uprzedzać innych o tym...Bo dla mnie jest już za późno, dla ciebie na pewno nie.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 sty 2007, 13:51

Avatar użytkownika
przez Niebanalna 11 sty 2007, 13:33
U mnie w szkole np nie mozna liczyc zabardzo na zadnego nauczyciela no moze poza dyrektorką(naprawde mądra kobieta) reszta to porażka;/
Pedagog... mozna spróbować ale watpie czyto ma jakis wiekszy sens bo zostały mi 3 miesiące... Dzis zamierzam zapisac sie do psychologa/psychiatry znalazlam nr na tej stronce do miejsca gdzie leczą depresje i nerwice- cały czas zajete :( poza tym ide dzis pogadac do Ośrodka interwencji kryzysowej tam przyjmuja odrazu bez zadnych terminów a potzrebuje tego bardzo...


Achaja napisał(a):Depresja jedno co mnie nauczyła to udawać...


no własnei ja chowam sie za maską nikt nawet nie podejrzewa co i jak;/ nawet w szpitalu sie na to nabrali, teraz wiem ze im nalezy zaufac i sie przynajmniej spróbowac otworzyc ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sty 2007, 19:00
Lokalizacja
Krk

Avatar użytkownika
przez gina 11 sty 2007, 13:58
A ja jestem matką 17-latka który powtarza trzeci rok gimnazjum. Oceny-katastrofa. Byłam już u szkolnego psychologa, robiliśmy testy w poradni psychologiczno-pedagogicznej i wszyscy mi mówią że zdolny, niezwykle inteligentny,nie ma z nim żadnych kłopotów wychowawczych,dobrze ułożony,grzeczny,tylko dlaczego nie chce się uczyć, tego nie wie nikt. Mam z nim kontakt świetny, gadamy o wszystkim,jest tylko jeden temat tabu-szkoła. Zapytam,dlaczego wagarujesz? Cisza. Chcesz skończyć to gimnazjum? Cisza. Nie potrafię,nie umiem,nie mam siły,cierpliwości... W kwestii nauki kompletny brak kontaktu,nawet wzrokowego,no,przesadziłabym,on wzrusza ramionami,taką mam odpowiedz na każde pytanie.Czy ktoś może ma jakiś pomysł?
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez Niebanalna 11 sty 2007, 14:11
Ja jako uczenica kalsy maturalnej, jestem dziewczyna wiec mi troszke latwiej w szkole, niewiem czemu ale zawsze jakos dziewczynie naciagną oceny...

Poradziął bym moze pouczyc sie z nim... Wiem ze to niełatwe... moze wziasc urlop na tydzien i przypilnowac, tak tak mówi to uczenica, mam 19 alt i chce teraz poprosic mame zeby mnie poprostu pilnowała!!! Zalezy mi zeby juz to zkończyc, naszczescie jeszcze 3 miesiąc :roll: niewiem czy sie smiac czy płakac;/ Proponuje mu powiedziec ze im szybciej sie za to zabierze tym szybciej bedzie miał szkołe z głowy!! czed chwilką SAMA zapisałam sie na terapie normalnie trzęsłam sie ze strachu jak galareta, a zaraz ide SAMA do osrodka interwencji kryzysowej pogadac z kims bo ostatnio mam w głowie straszny kocioł:( Ale ja jestem teraz silniejsza bo wiem ze to mi pomoze !raz próbowałam sie otruc - skutek- toksykologia- tam psycholog odrazu mnei wypuscił bo stwierdził ze bardzo załuje, ale polecił własnei ten osrodek- byłam na 3 spotkaniach i sma a zrezygnowłam jak tylko poczułam sie lepiej (zaczeły sie wakacje) i to był błąd:( Uwazam ze powinna Pani poprostu popatrzec na to oczami syna- skoro ma dosc szkoły to pewnie jest jakis powód ale zanim on sie przełami e i pani o tym opowie moze warto popracowac nad np odrabianiem lekcjiwspólnie jak z małym dzieckiem... on zobaczy ze chce mu pani pomuc i sie otworzy napwno nie szybko... Moze warto popchnac go do jakiegos psychologa niech sie wygad obcej osobie... bedzie mu łatwiej!!

Ja np mam swietny kontakt z rodzicami gadamy o wszytskim ale TE sprawy zostawiam dla siebie, po co mają sie martwic choc wiem ze powinnam pogadac ale poprostu nie potrafie;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sty 2007, 19:00
Lokalizacja
Krk

Avatar użytkownika
przez Kaja007 11 sty 2007, 14:16
Ja w szkole staram się udawać że wszystko jest ok, ale czasami już nie mogę.
Nie chcę na siłę się uśmiechać i udawawać że jest mi dobrze i radośnie bo nie jest. Chcę mi sie płakać z bezradności. Nie mam sił do nauki, a efektem są czasem kiepskie oceny, a co za tym idzie depresja i tak w kółko :(
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez Niebanalna 11 sty 2007, 14:24
Teraz kontrowersyjne ankiety Pana Giertycha, taki szum w mediach i wogóle- uwazam ze to swietny pomysł bo jesli zostanie dobrze poprowadzony to ludzie zdrowi i nie douczeni beda mieli czarno na białym ze naprawde nei jest tak rózowo w polskich szkołach!! My sie tak z tym kryjemy niezdajemy sobie nawet sprawy ze np u nas w klasie moze nie tylko my mamy takie problemy... Uwazam ze o depresji i nerwicy powinno sie wiecej mówic!! Moze na forum jest jakis nauczyciel i wyrazi tu swoja opinie na ten temat!!!
Gdyby nie to forum to nigdy bym nie odwazyła sie zapisac na terapie!! Pewnei lezała bym teraz przed TV i zamartwiała sie:(
A tak to poczytałam i jestem mądrzejsza , teraz wiem ze to zwykła choroba jak grypa czy zapalenie płuc tyle ze leczenie przebiega w nieco inny sposób!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sty 2007, 19:00
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do