Nic mi się nie chce...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nic mi się nie chce...

przez Japek21 06 mar 2016, 21:52
Witam. Mam na imie Jarek i mam 18 lat, nie mam problemow w domu, ani z kolegami. jesli przeczytacie to do konca to poznacie jaki jestem.
Od miesiaca, moze dwoch? - Nic mi się nie chce, dosłownie. Brak mi motywacji w kazdym działaniu. Teraz nawet nie wiem po co to pisze. Najchetniej byl lezal w lozku i nic nie robil. Wstajac rano placze w srodku, ze kolejny bezsensowny dzien sie zaczyna(zwlaszcza jak ide do szkoly :angel: ), w sumie to chodze tam tylko z tego powodu aby zdać, nie chce zawiesc rodzicow po prostu nie zdajac do nast. klasy. Gdy juz wracam z tej szkoly po tych 6/7/8h czuje sie jakbym byl tam z co najmniej 5 razy dluzej, i juz nie mam sily nawet zdjac butow. Wszystkie plany odkladam na pozniej, na ulicy zmuszam sie aby do kogos sie usmiechnac. Niedawno zmienialem szkole, zwiazany z tym stres troszke mnie uszkodzil(doslownie), Mam czasami ochote zostawic wszystko, wyjechac jak najdalej, albo chociaz po prostu wyjsc z domu i polazic po miescie o niczym nie myslac. Wszystko jest dla mnie meczace, na nic nie mam ochoty. Specjalnie nawet dluzszy czas temu zapisalem sie na silownie, myslalem ze to mnie jakos do dzialania pobudzi, mylilem sie, bylem tam z pare razy...

dla tych co nie chca sie meczyc i tego czytac : nic mi sie nie chce i to odbija sie na moim życiu osobistym jak i "szkolnym".

Pewnie myslisz, ze to kolejny leń pisze, ale tak nie jest. Przechodził ktoś coś takiego podobnego?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 mar 2016, 21:36

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 mar 2016, 22:22
Japek21, im bedziesz starszy tym bardziej nic sie chciec nie bedzie. Takie zycie. Poki co moze skorzystaj z pomocy psychologa, tym bardziej ze wspomniales o zmianie szkoły, chyba bez powodu tego nie bylo i stad te problemy.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez marwil 06 mar 2016, 23:22
Straszyć nie zamierzam, ale może to być stan depresyjny, subsepresyjny.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez neon 06 mar 2016, 23:46
zakochał się
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5723
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Nic mi się nie chce...

przez userman 07 mar 2016, 09:30
To że się zakochał to wcale nie głupia teoria :)

Ale jeśli to nie to, poza stanem depresyjnym, to może być kwestia wielu bardziej prozaicznych czynników jak np regularny sen, dobra dieta, aktywność fizyczna czy nawet brak słońca - to czasem potrafi cholernie utrudnić życie.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Nic mi się nie chce...

przez Japek21 07 mar 2016, 20:47
Nie, nie zakochalem sie.

Gdy przychodze ze szkoly jestem strasznie zmeczony fizycznie jak i psychicznie. Mam problemy z koncentracją i pamięcią. Na nic nie mam ochoty. Nie wiem jaka przyczyna moze tego byc, dlatego tutaj napisalem. Wstydze sie iść do psychologa czy psychiatry z tak "blachym" problemem.
Dodam, ze zmiana szkoly wiazala sie u mnie z duzym stresem, ale raczej to nie jest przyczyną mojego zmętnienia.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 mar 2016, 21:36

Nic mi się nie chce...

przez userman 08 mar 2016, 11:44
Nie ma błahych problemów, tym bardziej jeśli skutki są takie jakie piszesz.
Jeśli komfort Twojego życia jest przez to pogorszony to wg mnie nie ma nad czym się zastanawiać, tylko skorzystać z pomocy zanim zacznie to eskalować.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Nic mi się nie chce...

przez bonzay2 18 mar 2016, 22:39
Ja bym ci radzil isc do psychologa .Kiedys tez taki bylem i to zle poskutkowalo bo skonczylem tylko gimnazjum.Pomysl o swoich ambicjach o tym co chcesz robic w przyszlosci .Nie mysl o szkole jako o zbednym elemencie.No i zmien otoczenie ,moze znajdziesz ludzi ktorzy interesuja sie czyms ciekawym. Musisz znalezc cos cos ciebie bedzie napedzalo do zycia ....cokolwiek najlepiej jakbys byl wsrod ludzi.Ja mam 23 lata a czasami mysle ze tak na prawde mam dystymie choc moim zdaniem to glupota i sobie cos tylko wmawiam albo fobie spoleczna . Musisz znalezc cos cos bedzie da ciebie olejem napedowym na nastepny dzien
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 mar 2016, 09:42

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 19 mar 2016, 00:09
Japek21 napisał(a): Przechodził ktoś coś takiego podobnego?

ja, od jakichś 15 lat kiedy odkryłam bezsens codzienności.

A czemu tę szkołę musiałeś zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez Sarna. 19 mar 2016, 01:07
Miałam tak, myślę że przez stres, po mocno stresowych sytuacjach potrafiłam przespać praktycznie ciągiem kilka dni, nawet jak się zmusiłam żeby iść do szkoły to i tak byłam nieprzytomna albo spałam na lekcjach. Jak skończyłam szkołę to zaczęło mi stopniowo przybywać energii
So look in the mirror
and tell me, who do you see?
Is it still you?
or is it me?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 lip 2015, 01:25
Lokalizacja
Wszechświat

Nic mi się nie chce...

przez aga1978 21 mar 2016, 13:47
No mnie też .Jak co dzień czekam z niecierpliwością wieczora by położyc się , zasnąć i najlepiej już się nie obudzić.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
23 paź 2009, 11:08
Lokalizacja
ŁÓDŹ

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez Peter740 26 mar 2016, 20:29
Według mnie jednak powinieneś pogadać z psychologiem , bo niestety z pozoru błahy problem może się okazać bardziej złożony i przez to Twoje życie może na tym stracić . Codzienna rutyna też ma na pewno na to wpływ , ale nie ma sensu rzucać się od razu na głęboką wodę i diametralnie zmieniać swoje życie. Pisałeś że chodziłeś na siłownie , ale zrezygnowałeś , może masz możliwość ćwiczyć w domu , powiedzmy co drugi dzień i to tak po parę minut dziennie nam sam początek , musisz sobie wyrobić nawyk i być konsekwentnym wobec siebie i tym bardziej siebie nie okłamywać i wtedy na pewno będzie Ci łatwiej . Oprócz tego zmiana szkoły jak sam mówisz też miała na to wpływ , nowe środowisko i stres z tym związany , a do tego stresujesz się swoimi rodzicami żeby sprostać ich wymaganiom . Pomyśl nad tym i daj sobie też trochę luzu , albo po prostu idź na spacer albo pobiegać , czy to ma sens czy nie , rób to wszystko dla siebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Nic mi się nie chce...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 mar 2016, 14:50
Dla mnie to początek albo depresji,albo anhedonii.W tym wieku,coś takiego ? Rozumiem,że po 40.Nie ma się ochoty już na wiele rzeczy.Ale to chyba ciut za wcześnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Nic mi się nie chce...

przez Japek21 05 kwi 2016, 20:17
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie.
Miewam chwile jakbym odnajdywał sens tego wszystkiego i chęci do działania, lecz później i tak smętna rzeczywistość nawraca. Trudno, zaciskam zęby i robię to co powinienem, to co inni ode mnie oczekują, nawet jeśli jest to dla mnie okropnie trudne w tym "stanie", nie mam wyboru.

No nic, ja już stąd będę uciekał. Życzę zdrowia wszystkim
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 mar 2016, 21:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do