Depresja bez depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja bez depresji

Avatar użytkownika
przez Korat 06 lut 2016, 20:27
Interesuje mnie, czy są tu osoby, które doświadczają przewlekłych bądź nawracających objawów depresyjnych, a nie doczekali się diagnozy depresja. Przez cały czas jak się leczę zawsze uskarżałem się na objawy depresyjne, ale przez blisko 8 lat miałem diagnozę os. schizoidalna. Dopiero w zeszłym roku "dorobiłem" się dodatkowo depresji umiarkowanej. W dodatku przypuszczam, że lekarz zaczął mi to pisać tylko dlatego, że był to kilku miesięczny pogłębiony epizod na który ewidentnie zadziałały leki. Wcześniej nawet usłyszałem od prowadzącej mnie lekarki na oddziale zamkniętym, że cytuję "nie mogę mieć depresji skoro leki nie działają". No dobra, skoro nie mam depresji o etiologii kwalifikującej się pod otrzymanie takiej diagnozy, a jednak w jakimś sensie depresję mam, bo nawet w kwestionariuszach Becka i innych wychodziło jak byk, że doświadczam głębokiej depresji, to jak mam pokonać te objawy depresyjne? Słyszałem już absurdalne stwierdzenia (oczywiście od lekarzy), że widocznie taka moja uroda (dziękuję za urodę popychającą do prób samobójczych). Jak leczy się objawy depresyjne nie reagujące na leki? I jakie macie diagnozy nie mając zdiagnozowanej depresji, doświadczając depresji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Depresja bez depresji

przez magic 06 lut 2016, 20:43
kumplus korat sie odezwał witaj towarzyszu niedoli....co u ciebie ???

tez nikt mi depresji nie stwierdzał tylko zab osob bo oni zawsze to robią jak leki nie działają :(
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Depresja bez depresji

Avatar użytkownika
przez Korat 06 lut 2016, 22:32
magicu, po tych wszystkich latach nabyłem takie podejście do życia jakie mógłby mieć człowiek, który był świadkiem okrucieństw wojennych. Gdzieś z jednej strony jestem pokiereszowany, zaorany bliznami i przytłoczony przeszłością, ale z drugiej nauczyłem się życia na tyle, że wiem skąd czerpać siłę i co jest tak naprawdę ważne. Radzę sobie, mam wsparcie kochanej kobiety i konsekwentnie się rozwijam. Myślę, że nie mogę narzekać, w porównaniu z tym co było kiedyś.
A jak ty sobie radzisz ziomuś? Kiedyś wątek nic nie czuje był nasz :D
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do