Alkohol czy psychotropy?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 10 lut 2016, 22:38
Bluepb napisał(a):Spróbuj SSRI bez alkoholu. :)

Zrób eksperyment i wytrzymaj 7dni bez alkoholu.


Jak już pisałam wcześniej brałam SSRI bez alkoholu kilka lat.
Teraz nie biorę żadnych leków.
Nie jestem alkoholiczką i mogę bez problemu wytrzymać bez niego 7 dni :) Tylko po co.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Bluepb 10 lut 2016, 22:49
Rób jak chcesz leki można zmienić na inne.
Sertralina 200mg
Polecam farmakoterapie! :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 10 lut 2016, 22:58
Pewnie, że zrobię, tylko jeszcze ciągle nie wiem co :bezradny:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 10 lut 2016, 23:03
Stracona100 napisał(a):
Lord Kapucyn napisał(a):Kolega prawdopodobnie miał na myśli, że zażywał swojego czasu dwa leki- moklobemid i selegilinę(jedyne inhibitory MAO dostępne obecnie w Polsce) i nie przestrzegał za bardzo żadnych zaleceń, restrykcji, zimnego browarka sobie strzelił z lodówki nie raz, nie dwa, czy jakiegoś drinkersa, czy flaszeczkę wręcz (chyba, że z kolorowymi ptakami to chodziło o trawkę czy jakieś elesdi bo i taka możliwość istnieje) i jak widać dalej chodzi po tym świecie, w doskonałej kondycji psychofizycznej, więc nie taki diabeł straszny jak go malują.


Wielkie dzięki za wyjaśnienie :uklon:
Mniej więcej tak to zrozumiałam, nie wiedziałam tylko co Kolega zażywał.

Mówisz, że diabeł nie taki straszny....hmmm....czasem też tak myślę, ale czasem też myślę, że ja jakaś głupia chyba jestem :mrgreen:


Ja nikogo nie namawiam do picia zeby nie bylo:) Do wszystkiego trzeba podchodzic z umiarem, ja mam tez pewnego rodzaju odporność (potrafie zatrzymac wkretke a czasami pewno jak cos rzeczywiscie mi sie tam dzieje to wkrecic sobie ze to pewnie wkretka i nie reagowac) Kiedys sobie nie żałowałem i to tez pewno jakos tam pomaga. Choc picie na lekach to nie jest juz takie picie jak kiedys, kiedy po dobrym Polski 3 dniowym weekendowym pierdolnieciu, czlowiek do siebie nastepne trzy wracal, a chemia mozgu wracala tez trzy kolejne ale tygodnie;d
Teraz po prostu taki ,,weekend'' trwa dwa a nie trzy dni i zdarza sie np raz w miesiac niekiedy na dwa czy rzadziej a nie jak kiedys trzy weekendy w tygodniu, za mlodu oczywiscie;d

Ja tez tak kiedys mialem, to ogolnie zaczelo sie od betablokerow na cisnienie. Ogolnie to mialem wtedy nerwice bardziej ale nikt tego nie odkryl. Jak sie naczytalem ulotki od Beto to potem to wszystko mialem, blok, migotanie, arytmia, wszystko co tam pisalo, nagly zgon sercowy to chyba z 6 razy, jak widac do tej pory nie udanie.
W ogolne nie pilem jak zacząłem brac ten lek, ale cisnienie nie malalo i kiedys na mazurach trafilem do takiej przychodni na wsi na nocne ekg z podejrzeniem chyba z 4 tego zawalu i tam mi taki stary znachor wyjawil, ze jak piles jak chlop litra to pij pol i tyle, bo pewne rzeczy sa juz uksztaltowane i sie tego tak latwo nie zmieni.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 10 lut 2016, 23:47
Widzę Kontrast, że doświadczenie masz duże w temacie, a doświadczonego zawsze warto posłuchać.
Zaczynam dojrzewać do tego, że nie ma co się katować ani lekami ani brakiem używek. Jak powiedział ten "mazurski znachor" pewne rzeczy są już w nas ukształtowane i nie ma co się szarpać. Byle udało się ze wszystkim umiar zachować, to jakoś to będzie. A na coś i tak zdechnąć trzeba.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 lut 2016, 00:03
Czlowiek to suma doswiadczen ale ja mam to szczescie, ze mam trzeci stan ktory sie nazywa ,,cieszenie sie z prostych rzeczy''
Zyje momentami i chwilami, wszystko mialo swoja chwile ale przeminelo, zostalo ale w zmienionej formie, jestem tez przez to troche odporniejszy ale tez mniej stabilny. Nie mam tych stalych z ktorych inni czerpia, zawsze moga do tego wrocic. Pozostaje tylko my brain, ostoja wszystkiego, ministerstwo fajnych i niefajnych rzeczy ktorym kieruje z coraz to wieksza precyzja, lecz momenty nadal sie zmieniaja i chwile, chwile.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 11 lut 2016, 10:25
Kontrast "cieszenie się z małych rzeczy" oraz "życie chwilą" to chyba jeden z lepszych sposób na odczuwanie szczęścia. Zazdroszczę tej umiejętności. Ja od dawna się tego uczę i chyba wreszcie robię małe postępy.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

przez klex 12 lut 2016, 17:50
a może by tak zapytać eksperta na forum ?
12513238
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 14 lut 2016, 12:21
klex napisał(a):a może by tak zapytać eksperta na forum ?

Odpowiedź jest oczywista, więc po co?

Liczę raczej na wypowiedzi "ekspertów" badających temat na sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 14 lut 2016, 14:42
Stracona100 napisał(a):
elo napisał(a):why not both?


Psychotropy bez alkoholu działają prawidłowo.
Alkohol bez psychotropów działa normalnie.
Razem działają nieprawidłowo i nieprzewidywalnie :mrgreen:


U mnie jest zgoła inaczej:
- Psychotropy bez alkoholu działają średnio/słabo ( ale pozwalają na luksus nie pierdoolnięcia sobie w łeb )
- Psychotropy Z ALKOHOLEM działają średnio/słabo ( ale pozwalają na luksus nie pierdoolnięcia sobie w łeb )
Kilkukrotne, długotrwale powstrzymywałem się od alko- absolutnie żadnej różnicy.
- Alkohol czy to z psychotropami, czy bez działa PRAWIE normalnie ( pisząc prawie mam na myśli to, że pojawiają się paradoksalnie inne od oczekiwanych efekty jego spożycia - na przykład trudny do opanowania pierdolec i wkurv - największy - o dziwo- kiedy brałem jeszcze clonazepam -to już jakieś 2-3 lata odkąd nie biorę)
- Alkohol w kombinacji z psychotropami daje mi kilkugodzinne, jakże potrzebne wakacje od udręki wynikającej z dysfunkcji i objawów wywołanych poważną chorobą umysłowa, ktora nieprzerwanie mnie już od wielu lat toczy.

Stale łączę obie te substancje co pozwala na codzienny, wieczorny, dwu-trzygodzinny jakże przyjemny pęd ku samozagładzie, która została wpisana w moje życie, a której czas nieubłaganie nadchodzi...

P.S. Biorę stale lamotryginę w ilości 250 mg/doba. Dodatkowo ciągle nieudane próby dorzucenia czegokolwiek innego, co przyniosło by choć trochę ulgi.
Tak więc nie wiem czy lamo można zaliczyć do "psychotropów"...
Z pewnością jest to mocny lek...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 14 lut 2016, 15:23
INTEL 1 napisał(a):
Stracona100 napisał(a):Psychotropy bez alkoholu działają prawidłowo.
Alkohol bez psychotropów działa normalnie.
Razem działają nieprawidłowo i nieprzewidywalnie :mrgreen:

U mnie jest zgoła inaczej:
- Psychotropy bez alkoholu działają średnio/słabo ( ale pozwalają na luksus nie pierdoolnięcia sobie w łeb )
- Psychotropy Z ALKOHOLEM działają średnio/słabo ( ale pozwalają na luksus nie pierdoolnięcia sobie w łeb )
Kilkukrotne, długotrwale powstrzymywałem się od alko- absolutnie żadnej różnicy.
- Alkohol czy to z psychotropami, czy bez działa PRAWIE normalnie ....
- Alkohol w kombinacji z psychotropami daje mi kilkugodzinne, jakże potrzebne wakacje od udręki wynikającej z dysfunkcji i objawów wywołanych poważną chorobą umysłowa, ktora nieprzerwanie mnie już od wielu lat toczy.


To nie całkiem tak.
Powyższa moja wypowiedź (wyrwana z kontekstu) dotyczyła działania teoretycznego, a nie konkretnie na mnie.

- U mnie leki na początku działały nieźle (odepchnęły myśli samobójcze). Niestety dłuższe zażywanie doprowadziło mnie do totalnej anhedonii (z bardzo intensywnymi myślami samobójczymi).
- Alkohol zażywany wraz z lekami powodował chwilowe poprawy nastroju i nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych, poza znacznie podwyższoną tolerancją na alkohol.
- Ostawienie leków usunęło objawy anhedonii, nie wiem jednak na jak długo.

Stale łączę obie te substancje co pozwala na codzienny, wieczorny, dwu-trzygodzinny jakże przyjemny pęd ku samozagładzie, która została wpisana w moje życie, a której czas nieubłaganie nadchodzi...

Czułam się bardzo podobnie zażywając leki.
Teraz czasem zażywam alko, i choć to także droga do samozagłady, to przynajmniej chwilowo przyjemniejsza.
Nie wiem jak długo CHWILA ta potrwa i czy znów nie stanę przed koniecznością brania leków. Jednak nie wiem, czy jeszcze będę tego chciała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 14 lut 2016, 15:39
Te wszystkie rozkminki to i tak kwadratura koła.
Trzeba zrozumieć, że z niektórymi chorobami się nie wygra i po kilku latach bezowocnych prob należy chyba skupić się tylko i wyłącznie na możliwym chociaż w najmniejszym stopniu hedonizmie...
Przerabiałem przez całe lata rozterki typu:
Biorę, "to", nie biorę "siamtego", a jak już biorę "siamto", to unikam "owantego". A może "owanto" w połączeniu z "to" da jakieś pozytywne skutki?
A może "siamto" i "to" bez alko zadziała?
A może "owanto" + psychoterapia?
A może "to" oraz "owanto" plus psychoterapia oraz alko?
A może absolutnie nic + alko?
A może "siamto" + "owanto" + suplementacja i medytacja?
A może "to" + medytacja + marihuana?
A może w końcu sobie pierdoolnąć w łeb?
...i tak się próbuje, próbuje i próbuje...a lata uciekaja i dalej się jest w głębokiej dupie...

Tak więc przestaje się już dziwić, że coraz bardziej skłaniam sie tylko ku - oczywiście chwilowemu i bez przyszłościowemu hedonizmowi...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 14 lut 2016, 22:11
INTEL 1 napisał(a):Te wszystkie rozkminki to i tak kwadratura koła.
Trzeba zrozumieć, że z niektórymi chorobami się nie wygra i po kilku latach bezowocnych prob należy chyba skupić się tylko i wyłącznie na możliwym chociaż w najmniejszym stopniu hedonizmie...
...

Zdaje się, że do takiego wniosku właśnie dojrzewałam ale chyba potrzebowałam jakiegoś potwierdzenia , że mój tok myślenia nie jest całkiem odosobniony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

przez Phil66 18 lut 2016, 12:03
Te wszystkie rozkminki to i tak kwadratura koła. ...........................

Niestety , również potwierdzam powyżej zaprezentowaną prawidłowość ...
W zależności od stanu stosuje alkohol -by jako tako powrócić do rzeczywistości jakiejkolwiek= wyjść na chwile z domu .... niekiedy trochę na samych lekach wytrzymam ( ale rzadko )... W ciągu dnia stosuję 1dno i 2gie naraz ...

P.S. Najchętniej bym sobie wpakował kulę w łeb, bo takie życie to -jedna wielka porażka - błędna droga bez końca w cierpieniu -do końca...
Funkcjonuję jedynie "jako-tako" po alkoholu , lub jak się nawpier...am. lorafen-u - bez tego "jestem" -jakoby mnie nie było :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 16:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do