Alkohol czy psychotropy?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 21:49
Bluepb napisał(a):
od zapijania smutków alkoholem?

Odpowiedź jest prosta jeśli nie masz fobii społecznej.
Pójdź do przeciętnego sklepu monopolowego przeprowadź wywiad ze "stałymi bywalcami" oni są na terapii alkoholowej. :twisted:
Kolejny fakt to kac będziesz go mieć co chwila praktycznie alkohol w większy dawkach to trutka a nie lekarstwo..


Nie muszę tam chodzić, dobrze znam problem alkoholowy.
Nie myślę o chlaniu do nieprzytomności i nie zamierzam upaść aż tak nisko, ale zdaję sobie sprawę, że w najgorszym przypadku może tak być, i że mogę stracić nad tym kontrolę.

Ja osobiście widząc przeciętnego alkoholika wolałbym psychotropy a może nawet psychiatryk. :roll:

W moim przypadku psychiatryk nie wchodzi w grę - takiej opcji dla mnie nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 21:57
Kontrast napisał(a):Ja bralem i moklo i teraz sele i powiem, ze czasami sobie tam piwko strzelilem, jakiegos duszka czy bardziej kolorowego ptaka i nic mi sie nigdy nie dzialo.

Wybacz, ale chyba jestem jeszcze za "świeża" tutaj, bo nie łapię tego slangu :oops:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 09 lut 2016, 22:00
Stracona100 napisał(a):
Kontrast napisał(a):Ja bralem i moklo i teraz sele i powiem, ze czasami sobie tam piwko strzelilem, jakiegos duszka czy bardziej kolorowego ptaka i nic mi sie nigdy nie dzialo.

Wybacz, ale chyba jestem jeszcze za "świeża" tutaj, bo nie łapię tego slangu :oops:


Kolega prawdopodobnie miał na myśli, że zażywał swojego czasu dwa leki- moklobemid i selegilinę(jedyne inhibitory MAO dostępne obecnie w Polsce) i nie przestrzegał za bardzo żadnych zaleceń, restrykcji, zimnego browarka sobie strzelił z lodówki nie raz, nie dwa, czy jakiegoś drinkersa, czy flaszeczkę wręcz (chyba, że z kolorowymi ptakami to chodziło o trawkę czy jakieś elesdi bo i taka możliwość istnieje) i jak widać dalej chodzi po tym świecie, w doskonałej kondycji psychofizycznej, więc nie taki diabeł straszny jak go malują.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Bluepb 09 lut 2016, 22:08
że w najgorszym przypadku może tak być, i że mogę stracić nad tym kontrolę.

Lepiej nie zaczynać jeśli nie pijesz..
Z praktycznego punktu widzenia to żeby zapominać o problemach musisz się schlać...
Od alkoholu można łatwiej się uzależnić niż od większości narkotyków.
Ostatnio edytowano 09 lut 2016, 22:13 przez Bluepb, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Bluepb 09 lut 2016, 22:11
Alkoholik powinien być dla Ciebie wystarczającą przestrogą tak myślę. Wśród alkoholików na pewno jest sporo osób które zapijają jakieś problemy sfery psychicznej ale wolą monopolowy od psychiatry.'

ITD...
Sertralina 200mg
Polecam farmakoterapie! :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 22:15
Lord Kapucyn napisał(a):Kolega prawdopodobnie miał na myśli, że zażywał swojego czasu dwa leki- moklobemid i selegilinę(jedyne inhibitory MAO dostępne obecnie w Polsce) i nie przestrzegał za bardzo żadnych zaleceń, restrykcji, zimnego browarka sobie strzelił z lodówki nie raz, nie dwa, czy jakiegoś drinkersa, czy flaszeczkę wręcz (chyba, że z kolorowymi ptakami to chodziło o trawkę czy jakieś elesdi bo i taka możliwość istnieje) i jak widać dalej chodzi po tym świecie, w doskonałej kondycji psychofizycznej, więc nie taki diabeł straszny jak go malują.


Wielkie dzięki za wyjaśnienie :uklon:
Mniej więcej tak to zrozumiałam, nie wiedziałam tylko co Kolega zażywał.

Mówisz, że diabeł nie taki straszny....hmmm....czasem też tak myślę, ale czasem też myślę, że ja jakaś głupia chyba jestem :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 22:22
Bluepb napisał(a):
że w najgorszym przypadku może tak być, i że mogę stracić nad tym kontrolę.

Lepiej nie zaczynać jeśli nie pijesz..

Owszem, alkohol nie jest mi obcy. Piję od lat, bo sporo lat już żyję, ale dotąd nie miałam problemu z dawkowaniem.

Z praktycznego punktu widzenia to żeby zapominać o problemach musisz się schlać...

Nie, nie muszę, bo ja nie zapijam problemów tylko poprawiam sobie nastrój.

Od alkoholu można łatwiej się uzależnić niż od większości narkotyków.

Nie wiem, nie używam narkotyków - na razie wystarcza mi alkohol :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 22:26
Bluepb napisał(a):Alkoholik powinien być dla Ciebie wystarczającą przestrogą tak myślę. Wśród alkoholików na pewno jest sporo osób które zapijają jakieś problemy sfery psychicznej ale wolą monopolowy od psychiatry.'

ITD...

Bo taki ich wybór i na szczęście mają do tego prawo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 09 lut 2016, 22:28
Jak dla mnie substancje psychotropowe są demonizowane. Niestety nie mam zbyt dużego doświadczenia, by jakoś potwierdzić tę teorię. Jak to ktoś powiedział odnośnie jakichś dragów: "Mówi się, że te leki upośledzają zdolności motoryczne i utrudniają wykonanie trudniejszych działań. Ale przecież nie będziemy prowadzić samochodu oglądając telewizję. Czy to świadczy że telewizji trzeba zakazać? Nie, on po prostu przenosi naszą uwagę na co innego."

Ja alkohol mogę porównać do gier komputerowych. Sprawiają mi niektóre dużo zabawy, dużo o nich mówię, ale właściwie wcale w nie nie gram. Dlatego, że jest to przyjemne, a po wyłączeniu komputera nic z tego nie mam. Lecz z drugiej strony co bym miał mieć? Pieniądze? Po co mi pieniądze, skoro już komputer i grę mam. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 09 lut 2016, 22:42
Od alkoholu można łatwiej się uzależnić niż od większości narkotyków.

Nie wiem, nie używam narkotyków - na razie wystarcza mi alkohol :mrgreen:


W sumie to nie chcę demonizować alkoholu, ani gloryfikować innych narkotyków(alkohol funkcjonalnie też jest narkotykiem jak już dowodziłem), ale widziałem kiedyś inny wykres autorstwa profesora Nutta odnośnie właśnie typowo potencjału uzależniającego różnych substancji psychoaktywnych. Wynikało z niego, że najbardziej uzależnia heroina, potem kokaina, tytoń(!) na równi z ulicznym metadonem, barbiturany, alkohol, benzodiazepiny, potem buprenorfina, amfetamina, ketamina (rekreacyjna), następnie średnio uzależniają kannabinoidy(marihuana), na samym końcu stawki LSD, MDMA/ecstasy i coś tam jeszcze.

Trzeba też rozróżnić uzależnienie fizjologiczne(zespół abstynencyjny), a uzależnienie psychiczne(chęć ponownego spożycia). Generalnie panuje zgoda co do tego, że psychodeliki (LSD, grzybki psylocybinowe, ibogaina, DMT itd.) nie wywołują uzależnienia fizjologicznego. Marihuana prawdopodobnie też , w znikomym stopniu. Ryzyko stanowi natomiast uzależnienie psychiczne, które występuje praktycznie przy każdej "fajnej" substancji psychoaktywnej ale to w dużej mierze zależy od podatności osobniczej, predyspozycji. Co do amfetaminy to w środowiskach naukowych toczą się batalie i jest sporo kontrowersji czy aby, na pewno uzależnia ona fizjologicznie. Psychicznie na pewno. Co do tytoniu to najnowsze badania sugerują, że to nie nikotyna uzależnia (więc wszystkie nicorety, niquitiny poszłyby do hasioka ) tylko alkaloidy harmalinowe zawarte w dymie tytoniowym.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 09 lut 2016, 23:03
A jeśli chodzi o alko, to informacja na ulotce rekomenduje ograniczenie spożycia alkoholu, ponieważ może zmniejszać tolerancję alkoholu a nadmierne spożycie alkoholu może obniżać próg drgawkowy.


Powiedzmy sobie szczerze.
Alkoholu nie powinno się łączyć PRZEDE WSZYSTKIM z lekami o działaniu sedatywnym/anksjolitycznym/wpływających depresyjnie (hamująco) na ośrodkowy układ nerwowy- czyli mam tu na myśli wszelkiego rodzaju barbiturany(fenobarbital), benzodiazepiny(alprazolam[Afobam, Zomiren, Xanax], klonazepam, diazepam[Relanium], klorazepat [Cloranxen, Tranxene], lorazepam[Lorafen], bromazepam[Sedam], midazolam[Dormicum] itp.), opioidowe środki p/bólowe- np. tramadol, z-drugs (np. zolpidem[Nasen, Polen, Onirex, Stilnox], zopiklon[Imovane, Senzop]), neuroleptyki o profilu sedatywnym- promazyna, per(n)azyna, kwetiapina, olanzapina, klozapina itp. Te substancje wzajemnie nasilają swoje działanie uspokajające, p/lękowe, sedację. W skrajnych przypadkach może doprowadzić to do depresji ośrodka oddechowego, a w dalszej konsekwencji , do zgonu.
Oczywiście ograniczam się tylko do podwórka psychiatrycznego.

Jeżeli chodzi o antydepresanty.
SSRI nie wchodzą bezpośrednio w interakcje z alkoholem. Na ulotkach dołączonych do większości z nich znajduje się ostrzeżenie sformułowane w ten sposób, że "nie zaleca się" albo "niewskazane" jest łączenie ich z alkoholem. Dlaczego? Bo alkohol może nasilać ich działanie(albo raczej one alkoholu), powodować upośledzenie zdolności oceny sytuacji, myślenia oraz zdolności psychomotorycznych. Ale to się tyczy generalnie wszystkich leków wpływających w jakiś sposób na oun i jest to regułka książkowa, która ma zabezpieczyć koncerny farmaceutyczną przed falą pozwów sądowych, gdyby jednak a nuż, pech, i ktoś się przekręcił przy braniu antydepów i obaleniu paru browarków.

Tutaj pierwsza z brzegu wypowiedź psychiatry, która pisze, że SSRI są najbezpieczniejszą grupą antydepresantów jeżeli chodzi o łączenie z alkoholem.
http://portal.abczdrowie.pl/pytania/lek ... -a-alkohol

Z innymi grupami antydepresantów bym postępował ostrożniej, ale też nie ma tragedii.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 23:08
Lord Kapucyn
bardzo lubię Twoje wywody (zastanawiam się kim Ty jesteś z profesji? ;) ) - zawsze dają mi do myślenia i prowokują do głębszego zapoznania się z tematem :szukam:
Osobiście wiem, że alkohol uzależnia bardzo i szybko (zwłaszcza kobiety) i to zarówno fizjologicznie jak psychicznie.
Z nikotyną też mam doświadczenie (paliłam przez ok. 10 lat, rzuciłam na lat 20 i znów zaczęłam w depresji).
Z maryśką miałam kilka spotkań, ale nie działa na mnie rozweselająco, więc ją pożegnałam.
Psychotropy z grupy SSRI dały mi ostatnio mocno w kość :evil: (stąd ten wątek)
Z innymi specyfikami nie miałam do czynienia, choć nieraz w dołach o nich myślałam.

Podsumowując - alkohol jest najlepiej znaną mi używką :mrgreen: i dlatego jego boję się najmniej, choć może bardzo się mylę :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 09 lut 2016, 23:19
Stracona100 napisał(a):Z maryśką miałam kilka spotkań, ale nie działa na mnie rozweselająco, więc ją pożegnałam.


To zależy w dużej mierze od s&s- nastawienia, czasu, miejsca, otoczenia, towarzystwa, także od jakości surowca, od danej odmiany, zawartości metabolitów wtórnych itd. Ale przede wszystkim od tego co mamy w "środku". Marihuana nie jest co prawda typowym psychodelikiem, ale jednak mimo wszystko bazuje na tym, czerpie pożywkę z tego co kryje się w naszym umyśle- z naszych przemyśleń, emocji, lęków, obaw, przeżyć, przeszłych doświadczeń. No i poza tym zależy to od reakcji osobniczej, predyspozycji indywidualnych. Na mnie prywatnie sałata działa wybitnie rozweselająco, poprawiająco nastrój, śmiechowato-głupkowato. Aczkolwiek nie zawsze. Przy mocniejszych partiach mam loty mistyczne, filozoficzne, spychologiczne, poddaję się intropsekcji, robię sobie autoterapię in vivo, bez cenzury. Ma to niewątpliwie dobry potencjał do pracy psychoterapeutycznej. Nie dziwię się, że naukowcy prowadzą badania w niektórych krajach nad zastosowaniem tego typu specyfików w przepracowywaniu zab. psychicznych. Aczkolwiek nie dla wszystkich takie zabawy, bo psychodeliki u predysponowanych osób mogą ujawnić psychozę, która była wcześniej w uśpieniu.

Psychotropy z grupy SSRI dały mi ostatnio mocno w kość :evil: (stąd ten wątek)
Z innymi specyfikami nie miałam do czynienia, choć nieraz w dołach o nich myślałam.


Jest trochę alternatyw- bupropion(Wellbutrin XR) albo tianeptyna(Coaxil), mianseryna/mirtazapina (Lerivon i Remeron odpowiednio), agomelatyna(Valdoxan), wortioksetyna(Brintellix), z imao moklobemid(Moklar, Aurorix, Mobemid). Oprócz tego lamotrygina(Lamitrin). Atypowe neuroleptyki w b. niskich dawkach jak amisulpryd(Solian), sulpiryd czy flupentiksol(Fluanxol), gdzie mają działanie przeciwdepresyjne, antyaustyczne, aktywizujące.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 lut 2016, 23:23
Lord Kapucyn napisał(a):Powiedzmy sobie szczerze.
Alkoholu nie powinno się łączyć PRZEDE WSZYSTKIM z lekami o działaniu sedatywnym/anksjolitycznym/wpływających depresyjnie (hamująco) na ośrodkowy układ nerwowy- czyli mam tu na myśli wszelkiego rodzaju barbiturany(fenobarbital), benzodiazepiny(alprazolam[Afobam, Zomiren, Xanax], klonazepam, diazepam[Relanium], klorazepat [Cloranxen, Tranxene], lorazepam[Lorafen], bromazepam[Sedam], midazolam[Dormicum] itp.), opioidowe środki p/bólowe- np. tramadol, z-drugs (np. zolpidem[Nasen, Polen, Onirex, Stilnox], zopiklon[Imovane, Senzop]), neuroleptyki o profilu sedatywnym- promazyna, per(n)azyna, kwetiapina, olanzapina, klozapina itp. Te substancje wzajemnie nasilają swoje działanie uspokajające, p/lękowe, sedację. W skrajnych przypadkach może doprowadzić to do depresji ośrodka oddechowego, a w dalszej konsekwencji , do zgonu.

Jeżeli chodzi o antydepresanty.
SSRI nie wchodzą bezpośrednio w interakcje z alkoholem. Na ulotkach dołączonych do większości z nich znajduje się ostrzeżenie sformułowane w ten sposób, że "nie zaleca się" albo "niewskazane" jest łączenie ich z alkoholem. Dlaczego? Bo alkohol może nasilać ich działanie(albo raczej one alkoholu), powodować upośledzenie zdolności oceny sytuacji, myślenia oraz zdolności psychomotorycznych. Ale to się tyczy generalnie wszystkich leków wpływających w jakiś sposób na oun i jest to regułka książkowa, która ma zabezpieczyć koncerny farmaceutyczną przed falą pozwów sądowych, gdyby jednak a nuż, pech, i ktoś się przekręcił przy braniu antydepów i obaleniu paru browarków.

Tutaj pierwsza z brzegu wypowiedź psychiatry, która pisze, że SSRI są najbezpieczniejszą grupą antydepresantów jeżeli chodzi o łączenie z alkoholem.
http://portal.abczdrowie.pl/pytania/lek ... -a-alkohol

Z innymi grupami antydepresantów bym postępował ostrożniej, ale też nie ma tragedii.


Powiem tak:
na razie nie miałam potrzeby przyjmowania zbyt wielu leków (antykoncepcja, alergia, coś na trawienie i SSRI) i dlatego pozwalałam sobie na alko. Chyba zachowuję się jeszcze w granicach zdrowego rozsądku (choć pewnie nie wg wszystkich).
Teraz SSRI odstawiłam nie dlatego, że wolę alko, tylko dlatego, że SSRI nie spełnia moich oczekiwań. Alko teraz mi służy, ale boję się jego depresyjnych skutków w dłuższym czasie. Chcę wspomagać się czymś innym, ale na razie błądzę we mgle...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 22 gości

Przeskocz do