Alkohol czy psychotropy?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 04 sie 2016, 20:56
Kontrast dzięki za info - posty Lorda pilnie studiuję :) i parę suplementów od jakiegoś czasu sobie dostarczam. Pomyślę też o bupropionie. Zastanawiam się co przetestować najpierw, wenlę czy bupro?
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 04 sie 2016, 23:17
Na mnie alkohol też jakoś specjalnie dobrze nie działa. Czasami trochę tak, a czasami wcale. W sumie chyba wszystko jedno, alkohol chyba bardziej źle wpływa na narządy, w końcu to substancja do odkażania. :D
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
397
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Liber8 05 sie 2016, 09:51
Stracona100 napisał(a): Grzybków nie próbowałam. Uważasz, że te środki są lepsze? Dlaczego?

http://wykrzyknik.org/6-niesamowitych-r ... odelikach/
https://hyperreal.info/info/psychodelik ... potencjale
Najkrócej i najprościej - chodzi o zmianę nastawienia do siebie i do społeczeństwa, potencjał uzależniający nieporównywalnie mniejszy (a własciwie brak potencjału) od amfy
O psychodelikach na necie znajdziesz masę materiałów, m.in. trip raporty :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
649
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 05 sie 2016, 12:03
Jestem wstanie zaryzykować i spróbować działania kilku tych "preparatów". Niestety nie jestem zbyt obrotna i rozeznana w temacie by wiedzieć jak je zdobyć.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 sie 2016, 12:27
Jestem wstanie zaryzykować i spróbować działania kilku tych "preparatów".

- jesli chodzi Ci o psychodeliki, grzyby -psylocyby , etc ( a psychodelii jest w czarnym obiegu mnóstwo przeróznych, próbowałem ) TO STANOWCZO CI ODRADZAM ! Wiem co mówię , bo temat dogłebnie studiowałem praktycznie . To Cie nie wyleczy , zapewniam . Może dać oczywiście jakiś wgląd w swoje wnętrze , ale na tym się zapewne skończy . Psychodelia to gruby kaliber i nie każdemu słuzy , a juz szczególnie ludziom pogrążonym w odmętach głębokiej depresji i bezsilności . Dostaniesz jeszcze -odpukać - jakiejs psychozy i nie wiadomo czy nie na zawsze . Ja tu nie gdybam , widziłem w swoim 46 latnim życiu wiele zajobów i pisząc na tym Forum waże każde słowo .
Inna sprawa to nawet jak coś skołujesz z drugiego ( nieaptecznego) obiegu to nie wiesz co tam jest tak naprawdę . Możesz trafic na taki syf ,że będziesz z rozpaczy paznokietki obgryzać jak działanie substancji się zacznie . A leczenie alkoholem i innymi truciznami wybij sobie z głowy .
Żaden jełop nie przepisał mi ani anafranilu , ani pregabaliny . Jełop kazał mi brać 20 mg escitalopramu ( brałem 7,5 mg - masa lęków i depresji ), czyli podwyższyc dawkę . Ale jak to bywa z SSRI ,wyższe dawki to niekoniecznie optymistyczna żwawość i pogoda ducha , lecz często magakstracja , lenistwo i brak motywacji ( przynajmniej u mnie ) .
Pozdrawiam.
Z każdym dniem czuje sie lepiej . Chwała pregabalinie , anafranilowi i przede wszystkim Jezusowi Chrystusowi !!!
Amen.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Liber8 05 sie 2016, 17:57
Kalebx3 większość z tego co napisałeś to prawda, poza tym Jezusem Chrystusem - jego bym do tego nie mieszał..
Psychodeliki (zresztą konopie też) są niewskazane dla ludzi z zaburzeniami psychicznymi, napisałem tak dlatego że Stracona100 na poprzednich stronach wspomniała o o tym, że ma zamiar wpakować się w tzw twarde dragi. Psychodeliki wydały mi się mniejszym złem. Stracona100, nieciekawie to wygląda jak faktycznie rozważasz taki krok (amfa), to równia pochyła, nie ma sensu w to wchodzić :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
649
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 05 sie 2016, 19:13
Klebex, Liber8 i inni doradzający - to prawda, że zmierzam w tę "złą i niebezpieczną" stronę, ale ja naprawdę jestem już zdesperowana. Jeśli to jest do doopy i nie pomaga w poprawieniu nastroju, to nie będę próbowała. Ale jeśli działa, to chcę to sprawdzić. Sporo życia mam już za sobą łącznie z tymi najważniejszymi etapami i niewiele mam już do stracenia jeśli się uzależnię lub szlag mnie trafi. To i tak będzie lepsze niż wegetacja, której doświadczam teraz. W dvpie mam bezpieczne leki, które robią ze mnie bezwolne warzywo. Chcę jeszcze poczuć trochę szczęścia, choćby miało mnie to wiele kosztować. Albo pożyję/zdechnę na wspomagaczach, albo zdechnę z własnej ręki. Taki mam wybór.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

przez helloafrica 06 sie 2016, 00:43
Gdzieś czytałem że podobno leki robią większe spustoszenie w organizmie niż alkohol. Mam kumpla chory na nerwicę, przestal brać leki, bo wywoływały u niego mega deprechę, brał to trochę lat a efekty zaczęły zanikać. Teraz pije 3 piwka dziennie i mówi, że jest ok, mówi, że czuje się zdrowy i nawet szczęśliwy. Pracuje na budowie przy łopacie, także raczej nie zagraża nikomu;) (Gorzej jak weźmie do ręki piłę tarczową:))
helloafrica
Offline

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 08 sie 2016, 09:53
helloafrica napisał(a):Gdzieś czytałem że podobno leki robią większe spustoszenie w organizmie niż alkohol. Mam kumpla chory na nerwicę, przestal brać leki, bo wywoływały u niego mega deprechę, brał to trochę lat a efekty zaczęły zanikać. Teraz pije 3 piwka dziennie i mówi, że jest ok, mówi, że czuje się zdrowy i nawet szczęśliwy.

Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe... :lol:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Monster6 08 sie 2016, 10:17
Stracona100 napisał(a):[b]W dvpie mam bezpieczne leki, które robią ze mnie bezwolne warzywo. Chcę jeszcze poczuć trochę szczęścia, choćby miało mnie to wiele kosztować. Albo pożyję/zdechnę na wspomagaczach, albo zdechnę z własnej ręki. Taki mam wybór.


Mam bardzo podobną sytuację.Mam wybór albo chorobowy obłęd albo duże dawki neuroleptyków.Które robią zombi i wyłączają z życia nie mówiąc o poczuciu szczęścia.Bo jak pogodzić to że trzeba tyć po kilkadziesiąt kilo i być przymulonym zombi,impotentem od leków.Nie mówiąc o masie innych negatywów od neuroleptyków i mixów leków z neuroleptykami.Tylko że ja mam ten problem od 16 rk życia.Gdyby takie SSRI na to działały a nie pogarszały z czasem przebieg choroby łykał bym je sobie do końca życia całując przed każdą tabletką opakowanie.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Nihil 08 sie 2016, 10:21



"Zalany łzami, śniło mu się że, że jego dusza już umie latać !!!" xD

Sorry, nietrzeźwy jestem :D :P
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 11 sie 2016, 10:12
Monster6 napisał(a):...Gdyby takie SSRI na to działały a nie pogarszały z czasem przebieg choroby łykał bym je sobie do końca życia całując przed każdą tabletką opakowanie.

No właśnie, gdyby...

Nihil lubię śpiewać/wyć ten kawałek :lol:


Na razie nadal jestem bez leków. Trudno powiedzieć jak się czuję - raz lepiej raz gorzej. Każdy dzień jest :?: a w podświadomości czai się strach :zonk:
Na razie niczego "niebezpiecznego" jeszcze nie spróbowałam :angel:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Monster6 11 sie 2016, 10:44
Stracona100, Nie no na mnie SSRI działają po miesiącach wybornie dostaję takiej przyjemnej manii ,że czuję iż słońce i wiatr są tylko dla mnie prowadzą mnie ku zdobywaniu świata.Mój nastrój nawet na moment nie schodzi do 0 ciągle jest na +2 +3.Wtedy idę i czuję się tak zajebisty że tylko niech patrzą i podziwiają.Tylko że to jest pogorszenie choroby bo po manii przychodzi ciężka depresja(mimo brania ssri) i cykl choroby nabiera kolejnego rozpędu.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Alkohol czy psychotropy?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 11 sie 2016, 11:21
Monster6 napisał(a):Nie no na mnie SSRI działają po miesiącach wybornie dostaję takiej przyjemnej manii ,że czuję iż słońce i wiatr są tylko dla mnie prowadzą mnie ku zdobywaniu świata.Mój nastrój nawet na moment nie schodzi do 0 ciągle jest na +2 +3.Wtedy idę i czuję się tak zajebisty że tylko niech patrzą i podziwiają.

Wiem, że to b. głupie, ale zazdroszczę Ci tego :roll:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do