koszmar anhedonii

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

koszmar anhedonii

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 19 mar 2016, 17:03
bączuś napisał(a):Znam ten ból doskonale,nic nie cieszy,dosłownie NIC! nic nie sprawia przyjemności,Świat staje się ciężarem nie do zniesienia,nawet śmierć wydaje się nie być wybawieniem-ontologiczna pustka;rozpacz to emocje,przy anhedoni nie da się nawet płakać.Depresja przy anhedonii to dziecięca zabawa.
Ludzie z anhedonią w szczególny sposób są narażeni na uzależnienia,chcą bowiem za wszelką cenę stan anhedonii choć trochę stłumić.Alkohol,masturbacja,słodycze,narkotyki-to wszystko ma za zadanie dać choć chwilową ulgę.Niestety tylko pogłębia problem(odracza go).
Abstynencja od przyjemności w anhedonii to jedyne wyjście z tego bagna,anhedonia to dysregulacja układu nagrody który porządkują endorfiny i dopamina.Abstynencja doprowadza do stanu równowagi ten układ-w przypadku dysregulacji dopaminy musi ona trwac nawet 9 miesiący,w przypadku dysfunkcji układu opioidowego wystarczy 8 tyg;średnio 3 miesiące bo mało kto wie jaki układ ma rozregulowany (opioidowy czy dopaminergiczny).Ten temat znam od podszewki,wiem ze jest tylko jedna skuteczna droga-okresowa abstynencja od wszelkich przyjemności.



na opiodowy 8 tyg tylko ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

koszmar anhedonii

Avatar użytkownika
przez Stracona100 19 mar 2016, 17:10
userman napisał(a):Stracona100, to teraz musi być tylko lepiej!
Będzie więcej słońca (oby!), zieleni, zapach wiosny w powietrzu... o ile przesilenie nie da się we znaki to łatwiej będzie zabrać się za siłkę.
A może lepiej zacząć od ćwiczeń aerobowych na zewnątrz?


Bardzo liczę na ten wiosenny przypływ energii.
Ćwiczenia na zewnątrz? To byłoby niezłe, ale chyba musiałabym je sobie sama zorganizować. Właściwie to nawet zamierzam - grabienie trawnika, kopanie ogródka itp. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

koszmar anhedonii

przez userman 19 mar 2016, 18:46
Stracona100, no tak, mnie odpadły takie sporty, odkąd żona jednak stwierdziła żebym się wyprowadził (czyli od początku mojej przygody tutaj), więc troszkę wyleciały one z mojej świadomości. Dlatego bardziej myślałem np. jakiś intensywny spacer, trekking, rower... ;) Ale może być i kopanie ogródka... choć to już chyba będzie wysiłek w strefie mieszanej ;)
Tak czy inaczej, trzymam kciuki, a dragi w szufladzie niech się przeterminują z braku potrzeby stosowania!
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

koszmar anhedonii

Avatar użytkownika
przez Stracona100 19 mar 2016, 18:56
Userman dzięki :D

Przykro mi, że tak Ci się życie posypało, ale gdybyś zatęsknił do prac ogrodniczych, to zapraszam do siebie na przekopanie warzywniaka :lol:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do