Nie radzę sobie w życiu

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie radzę sobie w życiu

Avatar użytkownika
przez Hans 22 sty 2016, 00:09
call21, ja bym radził Ci się dobrze zastanowić nad przyszłością i nad uczeniem się ewentualnego zawodu. Kierowca brzmi fajne, ale ja np. kierowcom, którzy do nas przyjeżdżali (poprzednia praca) nie proponowałem, żeby sobie usiedli jak trzeba było poczekać, bo nie chciałem ich denerwować (tzn. na początku proponowałem, ale zawsze odmawiali). Poza tym dostaniesz pewnie jakąś podstawę i resztę jako dietę, jeśli będziesz jeździł po Europie. Musisz się nastawić na cygańskie życie. Najlepiej to jako kierowca wywrotki w jakiejś firmie budującej drogi. Najlepiej kierowców popytaj. Na spawacza też brzmi nie najgorzej, ale musisz wziąć pod uwagę piasek w oczach i problemy z zaśnięciem, no i co się nawdychasz to Twoje. Możesz próbować jako technik elektryk/automatyk i do utrzymania ruchu w jakimś zakładzie produkcyjnym. Oni sobie głównie cały dzień dłubią w warsztacie, ale jak coś się dzieje, to mają niezły zajob i raz widziałem jak jednego palce do worka chowali, także nie jest to do końca bezpieczne. Niedobrze, że masz problemy z tymi zdolnościami technicznymi i językami. Ja skończyłem dosyć łatwe studia techniczne i się całkiem wygodnie przytuliłem, no ale znajomość języków obcych mi pomogła. Ale mogę Cię pocieszyć, że były takie miejsca, w których długo nie zabawiłem i mnie to dosyć wtedy dołowało, a był i taki zakład pracy, który bardzo miło wspominam, a z którego niektórzy nowi pracownicy uciekali po kilku godzinach.

edit:
No co Ci chciałem powiedzieć jeszcze. Nigdzie Cię nie posadzą, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jak mało zarabiasz to pewnie się fizycznie narobisz, ale i odpowiedzialność mała. Jak więcej zarabiasz, to może być odpowiedzialność większa. Od miejsca zależy, od ludzi, od zwierzchników. Nie ma miodu. Wygrać w grę losową miliony, to byłby miód.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Nie radzę sobie w życiu

Avatar użytkownika
przez sailorka 22 sty 2016, 00:22
Też byłam dziennikarką już na pierwszym roku studiów. Obecnie kończę pisać powieść. Nie ma jednej uniwersalnej drogi kariery, na zasadzie: skończ taką a taką szkołę, zrób takie a takie papiery. Sam musisz wybrać, a jak się nie uda, zmienić kwalifikacje, poszukać czegoś innego.

Co do Twojego samopoczucia - podejrzewasz u siebie depresję albo nerwicę? Jeśli tak, idź do psychiatry, to się leczy. Jeśli nie, to znaczy, że jesteś trochę takim marudą i lubisz się nad sobą poużalać. W sumie nie ma w tym nic złego, każdy czasem lubi, byle z umiarem.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10529
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Nie radzę sobie w życiu

Avatar użytkownika
przez Siarlek 28 sty 2016, 21:06
Fajny temat.
Ciągła zmiana studiów w przypadku depresji, nerwicy, problemów psychicznych to normalka. Ja studiowałem z 7 kierunków :) Zarządzanie, administracje, TiR, jezykoznawstwo, wschodoznawstwo. Zgadzam się z Morphine, że te studia zupełnie nic nie dają, a studenci kończą i nic nie potrafią. Wszystko studiowałem dziennie na UaM i AWF. O wykładowcach to już nie będę nic mówił. Poza informatyką, którą teraz studiuje to wszystkie poprzednie kierunki to była strata czasu. Pomyśl ile osób kończy filozofie, socjologie, administracje, zarzzadzanie itp itd. Wierz mi na słowo oni nic nie potrafią poza dyplomem nie mają nic. Nie jesteś sam z tym problemem na świecie. Masz 25 lat to nei koniec świata. Niektórzy w tym wieku zaczynają medycyne! Ba w Izraelu na studia idzie się w wieku 22 lat. Musisz zadać sobie tylko jedno zajebiście ważne pytanie https://www.youtube.com/watch?v=DQps6jh1maM :).
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie radzę sobie w życiu

Avatar użytkownika
przez Siarlek 28 sty 2016, 21:09
Aha a odnoścnie zarobków po studiach. Mój znajomy bez studiów pracuje na magazynie jako TL, wózkarz, kierowca, trochę w logistyce dostaje 3500 zł netto. Mój brat po studiach w PL i UK startował w Poznaniu na associate w mckinsey. Zaproponowali mu 4 tys brutto czy 3 netto.
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Nie radzę sobie w życiu

Avatar użytkownika
przez Morphine90 29 sty 2016, 13:06
Siarlek napisał(a):Masz 25 lat to nei koniec świata. Niektórzy w tym wieku zaczynają medycyne! Ba w Izraelu na studia idzie się w wieku 22 lat. Musisz zadać sobie tylko jedno zajebiście ważne pytanie https://www.youtube.com/watch?v=DQps6jh1maM :).


Znam kobietę, która zaczęła medycynę w wieku 35, jak odchowała trójkę dzieci na tyle, by je puścić do szkoły. I skończyła. I pracuje teraz w zawodzie. Najwyraźniej z sukcesem odpowiedziała sobie na zajebiście ważne pytanie 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Nie radzę sobie w życiu

przez Reynevan 29 sty 2016, 14:17
Siarlek napisał(a):Ciągła zmiana studiów w przypadku depresji, nerwicy, problemów psychicznych to normalka.

Kurde, a myślałem, że to ja jestem takim indywiduum, które nie umie sobie miejsca znaleźć. Pocieszyłeś mnie, bracie. :D
Reynevan
Offline

Nie radzę sobie w życiu

przez depresja24h 21 lut 2016, 12:53
Jestem w Twoim wieku. Niestety przez chorobe rowniez nie ukonczylam studiow, a probowalam 3-krotnie. Zycie, trafialam do szpitala. Dodatkowo choruje na fobie spoleczna. I tak uczciwie to nie mam z kim pogadac o tym co czuje. Ostatnio czytalam ksiazki Beaty Pawlikowskiej tej slynnej podrozniczki i ona pisze w tych ksiazkach iz miala bulimie, niska samoocene, nie radzila sobie w kontaktach miedzyludzkich, rzucila szybko studia... mimo to wyszla na prosta i dzis jest "kims". Najgorsze co mozemy sobie robic to porownywac sie do kogos. Studia... nie wszyscy maja ukonczone i mi samej kiedys trudno bylo wyjsc z tego myslenia studia=sukces. Trzeba skoncentrowac sie na tym co sie lubi, bo prawda jest inna - jesli robimy cos z sercem i pasja to pieniadze to tylko efekt uboczny. Jak sie bedziemy zmuszac to robienia czegos co nie lubimy to pieniadze odpychamy i mozemy popadac w depresje. Jest mnostwo kursow specjalistycznych dajacych konkretny zawod. Poszukaj czegos w czym czujesz sie mocny i tym sie zajmij. Pozdrawiam
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do