moja depresja/historia/objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Pathetic 24 sty 2008, 19:47
A co w tym złego, że dziewczyna jest szczera? Szczere dziewczyny w dzisiejszych czasach to skarb. Lepsza szczera odpowiedź, niż ściemnianie typu "jesteś super, ale nie zasługuję na Ciebie i nie chcę Cię skrzywdzić" albo dawanie nadziei w stylu "muszę się zastanowić" jeśli wie, że odpowie na 100% "nie". To jest dopiero szczyt chamstwa. Takie jasne odpowiedzi nie pozostawiają żadnych błędnych złudzeń.


Masz racje ze lepiej byc szczerym. Tylko sprawa byla troche bardziej skomplikowana. Ona nie byla ze mna szczera przez ten caly czas. Flirtowala ze mna na wszystkie mozliwe sposoby i chodzi o to ze przez rok zwodzila mnie i dawala do zrozumienia ze moze cos z tego wyjsc ze "cos" do mnie czuje. Wtedy byla jeszcze ze swoim ex ktorego nieznosila wiec ja grzecznie czekalem az z nim zerwie. W koncu nie wytrzymalem i powiedzialem jej ze niech w koncu sie zdecyduje i wybierze wiec wybrala - jego. Pare tygodni pozniej zerwala z nim. Nim zdarzylem sie zorientowac ona miala juz nastepnego. Pewnego czasu bylem ze znajomymi na piwie. Ona tez tam byla. Nadal mocno to przezywalem. Ona widzac mnie dosc przybitego wypowiedziala te ("Sorry ale(..)") slowa przy naszych znajomych. Wtedy cos we mnie umarlo - dusza a moje serce zostalo wytargane z piersi i pozarte na surowo przez nia.


Jak nie jesteś kurduplem(tzn. masz chociaż 175 cm) i nie masz jakiś deformacji, to wygląd możesz diamtetralnie zmienić. Charakter się częściowo poprawi już dzięki samej zmianie wyglądu. Zwiększysz swoją pewność siebie, łatwiej będzie Ci się rozmawiało. Fajnie, jakbyś zaczął się czymś interesować, choćby polityką Wink . Jak się nie zmienisz, to nie masz szans na udany związek, bo nawet jeśli Ci się trafi jakaś desperatka, to i tak odejdzie jak znajdzie lepszego.


Juz wiele razy probowalem zmienic swoje nastawienie. Wydaje mi sie jednak ze w takim wieku zmienic charakter czlowieka moze tylko cud. Rozmowy z kobietami zawsze byly dla mnie katorga. Zazwyczaj nic nie mam ciekawego do powiedzenia ale gdy odbywa sie to przy dziewczynie (nie daj Boze choc ciut atrakcyjnej) to zapominam jezyka w gebie a umysl mam pusty jak moj portfel. Nawet jak juz sie uda cos powiedziec to tylko sie kompromituje.

Na temat zdrowia wiele ci nie poradzę, wielu ludzi użala się na swój stan zdrowia, ale szczegółowych badań sobie nie zrobią Rolling Eyes .


Bylem juz niezliczona ilosc razy u lekarzy ale kazdy wie jak wyglada polska chora sluzba zdrowia. Bagatelizowali moje problemy bo przeciez nie jestem umierajacy a leczenie przyspozylo by mi wiecej skutkow ubocznych niz korzysci.

Już pisałem, że jesteś inteligentny, więc poszukaj swoich mocnych stron, może jakąś zdolność masz?


Niestety nie mam zadnych. Jedyne co mi wychodzi to stekanie jeczenie i narzekanie na ten parszywy swiat.

I jeszcze jedno- angielska nazwa tematu to przegięcie. Mieszkamy w Polsce, więc mówmy/piszmy tylko po polsku. Nie cierpię, jak ktoś ma opisy GG po angielsku, nie cierpię, jak ktoś w rozmowie używa często angielskich słów mimo, iż jako tako ten język znam. Nie jestem w tym odosobniony, bo takie coś irytuje dość liczną grupę osób. Nie lubię też naprzemiennego pisania małych i dużych liter, nie dawania znaku zapytania po pytaniu, pisania imienia i nazw miejscowości z małej litery, nie uzywania znaków interpunkcyjnych. To są niby takie nieznaczące szczegóły, ale już przez samo to można mieć kiedyś problemy.


"Sorry" ze Cie to irytuje ale dla mnie jezyk angielski jest latwiejszy w odbiorze i milszy dla ucha. Szczerze mowiac nie trawie polskiego ktory nie dosc ze kaleczy jezyk to i uszy ;) Co do znakow interpunkcyjnych to zawsze mialem problem z przecinkami... glowne zasady znam (przed ze ktory wyliczenia itp) ale jakos nie chce mi sie bo i tak pare bym pominal.


Dziekuje wam moi mili ze w ogole chcialo wam sie czytac te pierdoly. Sam nie wiem czemu postanowilem je publikowac na tym forum. Nigdy nie mailem jakiejs wiekszej potrzeby wyzalenia sie moze chcialem zeby ktos mnie w koncu zrozumial. Pozdrawiam!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 16:16

przez Pathetic 24 sty 2008, 20:37
Tak wiem i doskonale zdaje sobie sprawe ze jesli kiedykolwiek mialem szanse to ja zaprzepascilem i moglem to rozegrac inaczej. Lecz wtedy bylem jeszcze glupi i naiwny majac nadzieje ze wszystko jakos samo sie ulozy ze jest mi pisana bo w koncu modlilem sie cale zycie o kogos takiego jak ona. Na cale szczescie w glownej mierze przestalem juz czuc cos do niej... no moze poza zalem ze ja w ogole spotkalem a znajomosc z nia w duzym stopniu przyczynila sie do mojego obecnego stanu.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 16:16

przez Ewawe 24 sty 2008, 22:15
Witaj

Wiesz moi rodzice mieli mnie centralnie w d....pie przez całe życie, to znaczy nie dawali na nic kasy.... Żyłam ze stypendiów, tak sobie wymyśliłam, chciałam coś w życiu ośiągąć ALE MNIE NIKT NIE CHCE NIGDZIE od 7 miesięcy szukam pracy.

Wiesz jakie to przykre, od wczesnych lat podstawówki, miałam kompletnego pie.... ca na punkcie samorealizacji, osiągnięcia sukcesu w życiu. To jakaś ironia.

Nie jest z Tobą tak źle bo masz poczucie humoru:) i jesteś inteligentny, przystojność ;) to kwestia gustu uwierz mi, faceci mają lepiej, mogą być nawet brzydalami, ale z poczuciem humoru zajdą daleko jeśli chodzi o kobiety. Pozdrawiam. Powodzenia.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cauliflower 25 sty 2008, 09:37
anand22 napisał(a):
Ewawe napisał(a): to kwestia gustu uwierz mi, faceci mają lepiej, mogą być nawet brzydalami, ale z poczuciem humoru zajdą daleko jeśli chodzi o kobiety.


Daleko to znaczy gdzie? Bo do sypialni na pewno nie.

Jeśli do sypialni idzie się z kimś tylko dlatego, że jest ładny, to na pewno nie. Ale myślałam, że są inne powody :? Poza tym, wydaje mi się, że są trochę ważniejsze sprawy niż seks.
Every time I try to grasp for air
I am smothered in despair
It's never over, over
It seems I'll never wake from this nightmare
I let out a silent pray
Let it be over, over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
23 sty 2008, 09:32

przez Pstryk 25 sty 2008, 11:26
cauliflower napisał(a):Poza tym, wydaje mi się, że są trochę ważniejsze sprawy niż seks.

Nie dla kogoś, kto ma rozumek między nogami...
Pstryk
Offline

przez Pstryk 25 sty 2008, 11:49
Nieeeeeee, niepotrzebnie się doszukujesz dziury w całym: to tylko prawda :lol:
Pstryk
Offline

Może ktoś podzieli sie ze mną doświadczeniem

Avatar użytkownika
przez wkolowesolo 25 sty 2008, 15:25
Właśnie wróciłem ze szpitala, byłem na obserwacji, wypisano mnie po 2 tygodniach, chociaż wogóle nie czuje sie lepiej, ani grama.
Mam wszystkie możliwe objawy depresji, jednak to nie jest depresja.
Stwierdzono u mnie:
1. Zaburzenia adaptacyjne
2. Osobowośc chwiejna - typ impulsywny
3. Zaburzenia napędu
4. Zaburzenia snu
Ma to wszystko historyczne wytłumaczenie w moim dzieciństwie, a pózniej tylko konsekwentnie sie pogłębia.
Nie stosuje i nigdy nie stosowałem zadnych używek typu narkotyki czy alkohol, pale jedynie papierosy.
Ogólnie przez moje otoczenie jest to odbierane jako totalne lenistwo i olewanie wszystkiego, już sam przestalem sie tłumaczyc, tylko odpowiadam wszystkim, że mi sie nie chce. Prawda jest jednak taka, że nie mam siły, nic mnie nie cieszy, do niczego nie dąże. Są momenty kiedy zrobie coś głupiego, prowokującego, szalonego i wtedy przez chwile moje zmysly zajęte są czyms co mnie w jakiś dziwny sposób zaspokaja i zagłusza. Nawet nie zaniosłem do pracy L4, nie moge sie zmusic do pojscia do pracy od polowy listopada, a lada chwila luty. Nikt nie wie co sie ze mną dzieje, kurcze, żebym sam to wiedział. Musze jechac do przychodni zarejestrowac sie i już zwlekam z tym kilka dni, cały czas mam MS. Takie kilkumiesięczne epizody depresyjne mam mniej więcej co rok, tylko za każdym razem czuje sie coraz słabszy.
Jeżeli jest tutaj ktoś taki, komu może częsciowo udało sie zaleczyc, bądź jest w trakcie bardzo proszę o kontakt.
mr. self destruct
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 gru 2007, 15:58
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 25 sty 2008, 16:08
Wygląda na to, że rzeczywiście masz depresje. świadczy o tym przede wszystkim to, że nie masz nawet siły zacząć na nowo prace.
Ludzie często mówią nam, że jesteśmy leniwi i nic nie warci. po prostu - nie potrzebni. bo nie mają pojęcia że istnieje coś takiego jak depresja i że to wszystko dzieje się wbrew naszej woli...
tym się nie przejmuj.
Bierzesz leki? myśle, że one naprawde mogły by ci w tej sytuacji pomóc. zyskasz więcej energi, spokojny sen... ja już biore prawie rok czasu i stwierdzam, że jestem zupełnie innym człowiekiem. życie jest dla mnie o wiele łatwiejsze. mam więcej siły i radości w sobie.
trzeba działać, jak najszybciej udaj się do jakiegoś dobrego lekarza. on napewno udzieli ci odpowiedniej pomocy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez wkolowesolo 25 sty 2008, 16:44
Biore leki teraz Seroxat 3 tydzien, wczesniej andepin i amizepin.
właśnie wyszedłem ze szpitala psychiatrycznego, więc kontakt z lekarzami miałem, przed szpitalem też byłem u kilku.
Powiedzieli mi, że farmakologicznie za wiele nie zdziałają, że musze na psychoterapię chodzic, moje pytanie właśnie kieruje do osób które uczestniczą lub uczestniczyły w psychoterapii, jakies rady, może ktoś z Łodzi może kogoś polecic i czgo sie spodziewac
mr. self destruct
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 gru 2007, 15:58
Lokalizacja
Łódź

przez Pstryk 25 sty 2008, 17:25
Nom, wkolowesolo, wydaje mi się, że trafnie lekarz zalecił psychoterapię. Pisałeś bowiem, że przyczyną Twojego stanu jest dzieciństwo. Otóż widzisz, przeszłość żadne tabletki nie naprawią, jedynie Ty sam możesz ją oswoić. Polecam psychoterapię.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sty 2008, 17:50
wkolowesolo , psychoterapia jak najbardziej wiec zapisz sie szybciutko, leki to tylko tymczasowy wspomagacz a na terapi wszystko z ciebie wyjdzie co stanowi problem.
powodzenia i duzo sil zycze.

ps musisz byc tylko cierpliwy.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do