Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Olalala 04 sty 2016, 00:10
Evia napisał(a):
Olalala napisał(a):No wlasnie, to swiadome odrzucanie szczescia co napisalas Evia - jak dla mnie to jest to jakis rodzaj choroby, fobii (element skladowy depresji?).


Może wydawać się to dziwne i absurdalne, ale ma to uzasadnienie z mojego doświadczenia życiowego.
Zawsze kiedy się z czegoś ucieszyłam to zaraz potem dostawałam rykoszetem.
Dlatego też teraz wolę być czujna


A u mnie z kolei poczucie nieszczescia to stan jakby normalnosci - bo wtedy tez dokladnie tak jak Ty moge zachowac czujnosc. Dziwne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 04 sty 2016, 00:11
Olalala napisał(a):A u mnie z kolei poczucie nieszczescia to stan jakby normalnosci - bo wtedy tez dokladnie tak jak Ty moge zachowac czujnosc. Dziwne.




Ja już dawno stwierdziłam, że rozczarowania są dużo gorsze więc lepiej sie nie nastawiać na happy endy :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 04 sty 2016, 00:22
Dark Passenger, serio, stary podziwiam, że ci się chce tyle pisać.

Podzielę się moim sztandarowym przykładem: siedzimy na mini zlocie fanów czegokolwiek, kolega, którego chciałam trochę lepiej poznać ciągle zerka na telefon i na jakąś kartkę z jakimiś tabelkami, bawi się pustą szklanką, w końcu bierze plecak i pospiesznie wychodzi.
Mechanizm wyrobiony na nieleczonej przez całe życie (do zeszłego roku) psychozie komunikuje: "On nie chce ze mną rozmawiać, bo jestem okropną osobą niezasługującą na sympatię". Z drugiej strony kojarzę, że jego rodzice mieszkają w małym mieście 40 km stąd, więc żeby pojechać do nich na weekend po spotkaniu kolega musi złapać ostatniego busa, który odjeżdża stosunkowo wcześnie. Muszę podjąć świadomy wysiłek, żeby myśl druga przebiła się przez myśl pierwszą.

To że pierwsza myśl jest gorsza i lepiej pasuje do złego nastroju, nie znaczy, że jest prawdziwsza.

Obrazek

Oglądałam w święta wydanie specjalne Pięknej i Bestii, w której Bella i zaklęci w przedmioty dworzanie przygotowywali zamek na Boże Narodzenie. Wszyscy się cieszą, że może Bestia się zakocha i odmieni serce, dzięki czemu odczaruje zamek. Jedynym dworzaninem, który nie chce, żeby go odczarować jest kompozytor Maestro Forte zamieniony w wielkie organy, ponieważ lubi swoją pozycję i magiczne moce, którymi dysponuje tworząc muzykę.

Kiedy Bestia prosi go o skomponowanie radosnej piosenki w prezencie dla Belli odpowiada:

"Radość bywa przygnębiająca."
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 04 sty 2016, 01:00
cyklopka, dobre historie :great:


Jednak w moim przypadku nie do końca mają rację bytu...
Mnie nie przygnębiają szczególnie osobiste porażki (szczerze mówiąc to jak na mnie to można powiedzieć, że i tak za dużo osiągnęłam :D )
Tylko konstrukcja tego całego świata i prawa nim rządzące czego nie da się zmienić i nic na to nie wpłynie, a ja muszę w tym trwać i trwać :? :? :?
A jeśli życie pozagrobowe istnieje to nawet śmierć mnie do tego nie uwolni.
Czasem się zastanawiałam czy wszystkie istoty na tej Ziemi nie trafiły tu za karę.
To w sumie byłoby dosyć pocieszające (bo przynajmniej świadczyłoby o jakiejś sprawiedliwości)
Niestety to chyba również mój mechanizm obronny, więc trudno mi w to uwierzyć :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 04 sty 2016, 01:09
Evia, też kiedyś myślałem, że wszyscy ludzie są na Ziemi za karę.

Od siebie dorzucę ciekawy filmik.

"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 04 sty 2016, 01:15
Śmiercionauta napisał(a):Evia, też kiedyś myślałem, że wszyscy ludzie są na Ziemi za karę.


Zwierzęta tym bardziej bo mają jeszcze gorzej...

Czy z jakiegoś konkretnego powodu przestałeś myśleć w ten sposób?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

przez ego 04 sty 2016, 10:29
że jednego dnia , bez wcześniejszego przygotowania fizycznego, po przeskoczeniu w (hipo)manię, przejechałem 100km na rowerze
Dark Passenger, to przecież zawaliście no i co tu leczyć? ;) a sprawdzałeś kiedyś czy w hipomanii przykładowo osiągi siłowe też Ci się poprawiają? A Kowalczyk też ponoć miała depresję i to jej jakoś nie przeszkodziło zdobyć złota na olimpiadzie. Teraz pewnie już ją wyleczyli i dlatego jej tak kiepsko idzie...

cyklopka, rozumiem co chcesz powiedzieć, ale ja nie uważam, że moje myśli o zjebanym życiu są dlatego prawdziwe, bo lepiej mi korespondują z moim wisielczym humorem, tylko mój wisielczy humor, wynika właśnie z tego jak wygląda moje ( zjebane) życie ( u mnie jest trochę inaczej niż u Evii- mniej przejmowania całym światem, a więcej własną dupą).
I nikt , absolutnie nikt mi nie wmówi, żaden uczony psychiatra, czy psycholog mi takiego kitu nie wciśnie, że to jest chore. Chore, to by było dla mnie właśnie przejście wobec tego jakby nigdy nic, czy z bananem na ustach.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 04 sty 2016, 11:18
Choróbsko, w dodatku wbijające na semantyke. Ciało bolało mnie gorzej niż przy grypie. Tak jak np. grypa wpływa na psyche - izolujesz się od ludzi, nie masz ochoty na towarzystwo, tak choroba psychiczna wpływa na semnatyke - bóle ciała, zawroty głowy itp.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

przez wielbłądzica 04 sty 2016, 11:56
moja semantyka działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 04 sty 2016, 12:29
Evia, ta myśl ewoluowała w stwierdzenie, ze życie to jedno wielkie pole walki z polem minowym, a Jak wiadomo człowiek na takim polu do tego samotny ma mniejsze szanse niż w grupie.

Jak jeszcze byłem wierzący, czyli do 16/17 roku życia, to uważałem, że ziemia to czyściec i jesteśmy na niej za nasze grzechy. :pirate:
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 04 sty 2016, 13:58
Zupapomidorowa napisał(a):Choróbsko, w dodatku wbijające na semantyke. Ciało bolało mnie gorzej niż przy grypie. Tak jak np. grypa wpływa na psyche - izolujesz się od ludzi, nie masz ochoty na towarzystwo, tak choroba psychiczna wpływa na semnatyke - bóle ciała, zawroty głowy itp.

wielbłądzica napisał(a):moja semantyka działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego


Rozumiem, że macie na myśli somatykę, a nie semantykę. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 04 sty 2016, 14:06
ego napisał(a):Dark Passenger, to przecież zawaliście no i co tu leczyć?


Wiesz, hipomania to tylko preludium do manii, stan subiektywnie przyjemny. U mnie to jest tylko ChAD II/ SAD. Mania jest dużo gorsza. Znam parę osób z ChADem I czy rapid cycling. Czujesz się szczęśliwy, uważasz się za "Boga", nie śpisz, ale nie dlatego, że nie możesz zasnąć tylko dlatego, że nie odczuwasz takiej potrzeby, nie czujesz zmęczenia, masz mnóstwo energii, mózg pracuje na zwiększonych obrotach, robisz co chcesz, ruch.asz co popadnie , nikt nie jest w stanie Ci przeszkodzić. Brzmi fajnie z pozoru, prawda? Ale tak nie jest. W manii masz również zniekształcony obraz rzeczywistości (bo uważasz się za największego kozaka), podejmujesz działanie ryzykowne, lekkomyślne, szkodliwe. W manii mogą wystąpić objawy psychotyczne(np. urojenia), w ciężkich epizodach depresji w sumie też, ale rzadziej się to zdarza. Czym są urojenia pisałem już wcześniej. Poza tym potem nagle wypada się z hukiem z karuzeli królestwa życia (manii) i wpada się w "normalność", albo dla odmiany w depresję ,a niestety konsekwencje, reperkusje będące pokłosiem tego co człowiek nabroił w manii pozostają i trzeba się z nimi zmierzyć. Np. mimo, że byliśmy w szczęśliwym związku , kochaliśmy tę drugą osobę , to w manii wyru.chaliśmy pół miasta (bo jestem "Bogiem") , byliśmy odpowiedzialni, stateczni, a w trakcie manii wyjęliśmy wszystkie oszczędności z konta, przy tym mówiąc szefowi , że jest ujkiem i zwalniając się z pracy (bo jestem "Bogiem") , gorzej- zaczęliśmy brać kredyty, pożyczki, chwilówki, zastawiliśmy dom, wszystko przeyebaliśmy w grach hazardowych (bo jestem "Bogiem") , przy tym jako obywatele o nieposzlakowanej opinii parokrotnie wdaliśmy się w konflikt z prawem (bo jestem "Bogiem"). Z powodu urojeń ("fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość") skrzywdziliśmy fizycznie lub psychicznie osoby nam bliskie (bo jestem "Bogiem" i nigdy się nie mylę!!!) . Wieczna huśtawka między górką , a dołkiem . Nie bez powodu mówi się, że depresja jest piekłem dla samego zainteresowanego, a mania jest piekłem dla jego otoczenia(rodziny,bliskich). Co prawda jest w tym tylko połowa prawdy, bo depresja również może być piekłem dla rodziny, bliskich.

Jeżeli interesuje Cię szeroko pojęta tematyka ChAD to wygogluj książkę autorstwa jednego z naszych forumowiczów- Robert W. Relacja z pierwszej ręki. Cyklofrenia - choroba afektywna dwubiegunowa .
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 04 sty 2016, 15:29
Wieczna huśtawka między górką , a dołkiem . Nie bez powodu mówi się, że depresja jest piekłem dla samego zainteresowanego, a mania jest piekłem dla jego otoczenia(rodziny,bliskich). Co prawda jest w tym tylko połowa prawdy, bo depresja również może być piekłem dla rodziny, bliskich.

Lord Kapucyn, opisałeś idealnie jak wygląda mania. Dodam, że także ona może być piekłem dla maniaka - bo chociaż "jestem Bogiem", to mogę sobie wkręcić, że ktoś chce mnie zabić, czy zrobić mi krzywdę itd. Zdarzało mi się odczuwać wtedy paniczny strach.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3957
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 04 sty 2016, 15:42
Jest chorobą i niestety,ludzie nie chcą w to uwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do