Rozwód, praca, tarczyca

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 14:36
Dla mnie to też było zaskoczenie.
Do niczego się nie przyznaje. Na razie.

Ale w maju zmieniła pracę....
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 sty 2016, 14:50
Dla mnie to też było zaskoczenie

przykre , bardzo przykre . Podejrzewam , jak bardzo musisz cierpieć . Stawiam na to ,że małżonka znalazła sobie innego faceta .
Bo tak nagle , bez widocznej przyczyny . Chyba ,że byłes dla niej tak brutalny i zły , i niedobry ,że nie mogła znieść dłużej Twego bestalstwa ( dywaguję ) .
Najczęściej to bywa tak ,że jak ten trzeci porucha i znudzi sie owym ,, nowym szaleństwem " to zostawia nową " zdobycz" .Wtedy byłe żony chcą wrócić ,,, ale nie zawsze mogą .
Kobietom odbija , tym młodym i tym starym . To istoty nie myśląće racjonalnie , a emocjonalnie .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 14:53
Kalebx3 napisał(a):
Dla mnie to też było zaskoczenie

. Chyba ,że byłes dla niej tak brutalny i zły , i niedobry ,że nie mogła znieść dłużej Twego bestalstwa ( dywaguję ) .
.




Tak jak napisałem na początku, byłem wybuchowy, nerwowy,
Łatwo się wkurzałem.
A potem mi było obojętne.

Nie, nie biłem.
Ale psychicznie to pewnie byłem nie do zniesienia.

Teraz muszę się ogarnąć.
Tylko czy to wszystko moja wina?
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 sty 2016, 15:06
Tylko czy to wszystko moja wina?


nie sądzę .
Ska u Ciebie ta nerwowość ? Urodziłeś się nadpobudliwie wadliwy ,,, czy raczej alkohol ?
Moja Baba ( 9 lat po ślubie , 1 dziecko wspólne ) zostawiłaby mnie na pewno gdybym często palił trawę . To burzyło nasz Związek ,,, więc musiałem ograniczyć . Nawet jak zapaliłem raz na 40 dni to najczęściej kończyło sie to wielką awanturą .Zaznaczę ,że paliłem na umór 2-3 dni . Potem miesiac dwa przerwy . Nie byłem agresywny , ale wyłąćzony z życia .To ją dobijało , nie ufała mi .
Może Ty też coś podobnego .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 15:12
alkohol w weekendy

ale często też razem chodziliśmy do znajomych

a potem przestało coś jej pasować.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez Morphine90 03 sty 2016, 15:20
Łudzenie się, że żona do Ciebie wróci jest bez sensu - coś się kończy i jeśli wyczerpałeś wszystkie możliwości rozmowy to lepiej dla Ciebie jeśli szybciej się z tym zmierzysz i zaczniesz przechodzić kolejne etapy żałoby (po rozwodzie jest tak jak po śmierci małżonka - czyli kolejno zaprzeczenie, gniew, targowanie, depresja, akceptacja).
W każdym rozstaniu "wina" jest po obu stronach, ale pytanie czy warto to postrzegać w ten sposób. Jeśli faktycznie byłeś "trudny" w obyciu to dobrze, żebyś doszedł do tego co mogłeś zrobić lepiej, wziął odpowiedzialność za to jaki byłeś i rozliczył się sam przed sobą - żeby wyjść z tego z realną zmianą w głowie.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 15:23
A są jakieś skuteczne sposoby, aby to przejść?
Wiem, że każdy jest inny. Ale może jakieś podpowiedzi.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez Morphine90 03 sty 2016, 15:35
rem napisał(a):A są jakieś skuteczne sposoby, aby to przejść?
Wiem, że każdy jest inny. Ale może jakieś podpowiedzi.


Nie ma na to sposobu. Po prostu staraj się nie dusić smutku w sobie, ani nie uciszać go alkoholem/używkami/przygodnymi związkami. Jak boli, to musi boleć.
Dobrze mogą zrobić: nowe hobby, zmiana mieszkania/przemeblowanie, podróż etc. - w zależności od tego co czujesz, że jest Ci potrzebne.
Ja po zakończeniu 5-letniego związku wyremontowałam pokój i zaczęłam codziennie biegać. Oprócz tego zrobiłam też jednak głupotę pt. uzależnienie się od prochów i wpakowanie się w głupie związki - tych dwóch ostatnich sposobów w związku z tym nie polecam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 15:46
dziękuję za rady
akurat będę sprzedawał mieszkanie.
tak sobie pomyślałem, że zmiana otoczenia dobrze mi zrobi.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

przez Reynevan 03 sty 2016, 21:18
Kalebx3 napisał(a):przykre , bardzo przykre . Podejrzewam , jak bardzo musisz cierpieć . Stawiam na to ,że małżonka znalazła sobie innego faceta .
Bo tak nagle , bez widocznej przyczyny . Chyba ,że byłes dla niej tak brutalny i zły , i niedobry ,że nie mogła znieść dłużej Twego bestalstwa ( dywaguję ) .
Najczęściej to bywa tak ,że jak ten trzeci porucha i znudzi sie owym ,, nowym szaleństwem " to zostawia nową " zdobycz" .Wtedy byłe żony chcą wrócić ,,, ale nie zawsze mogą .
Kobietom odbija , tym młodym i tym starym . To istoty nie myśląće racjonalnie , a emocjonalnie .

Rozumiem, że koleżka ma jakieś doświadczenia w tej kwestii?
Reynevan
Offline

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 11 sty 2016, 09:15
A czy podała przyczynę, dlaczego taka decyzja? Czy wcześniej dawała jakieś sygnały? Nikt ot tak bez przyczyny nie składa pozwu, zgrozo!! Coś musiało się dziać już wcześniej tym bardziej gdy powiedziała że nie kocha cię od 3 lat. Ot tak nie odkochujemy się w sobie. Długo byliście małżeństwem? Ile lat mają dzieci?

No ale skoro podjęła już taką a nie inną decyzję, przemyśl to wszystko. Jeżeli ona zawiniła, zdradziła, odeszła do innego to walcz, walcz o siebie w tym rozwodzie o swoje dobre imię, i walcz o rozwód z jej winy. Opisz trochę tą sytuację. Przechodziłam przez rozwód i batalię sądową z ex mężem, sporo się nauczyłam, sporo przetrwałam i wiem że nie jest to łatwe.
Nie musisz udawać, że jesteś silny.
Nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze.
Nie martw się tym, co pomyślą inni.
Jeśli musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do końca!
Tylko wtedy wróci uśmiech.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do