Rozwód, praca, tarczyca

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 11:36
Witajcie
Muszę to wyrzucić gdzieś z siebie.
Ale na początek.
1 grudzień żona podjęła decyzję o rozwodzie.
3. grudzień - zwolnienie z pracy.
20 grudzień diagnoza tarczyca.

Nie potrafię się po tym pozbierać.
Wszystko potoczyło się bardzo szybko.
Żony i dzieci już nie ma - wyprowadzili się.

Mieszkanie na szczęście jest moich rodziców. Ale nie na tym mi zależy.
Po prostu czuję złość. Pustkę. Brak wiary w cokolwiek.

Pewnie nie ja jeden mam podobne problemy.
Jeśli ktoś był w podobnej sytuacji - niech napisze od czego zacząć?
W poniedziałek idę do lekarza odnośnie tarczycy.

Teraz przynajmniej wiem, czemu byłem nerwowy i wybuchowy.

pozdrawiam
R
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sty 2016, 11:44
rem, zrób badania pod kątem tarczycy. Porozmawiaj z żoną o swoim stanie, jeśli jesteś w stanie, zapytaj czy jest szansa, że możecie jeszcze dalej wieść wspólnie przyszłość. Powiedz, że domyślasz się, że w jakiś sposób choroba mogła wpłynąć na Twoje zachowanie. Oczywiście wszystkiego czyli swoich trudności nie można zrzucać na tarczycę. Może wspólna terapia dla małżeństw no i w międzyczasie szukanie i znalezienie pracy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 12:05
Witaj
W poniedziałek idę do lekarza. Nie wiem na kiedy mi umówi wizytę.
Jak będzie długo to pójdę prywatnie.

Z żoną jest sprawa zakończona.
Wie o mojej chorobie.
Nie ma możliwości powrotu.
Z tego co poczytałem to kobiety się długo zbierają do takich decyzji.
Ja po prostu muszę ruszyć.
Chyba za dużo na raz mi spadło na głowę.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 sty 2016, 12:29
rem napisał(a):...Nie ma możliwości powrotu....

Obecnie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 12:48
Nie sądzę.
Wniosek w sądzie.
Tak zdecydowanej kobiety w życiu nie widziałem.
A nie chcę robić sobie nadziei.

Generalnie po tym co mi powiedziała to ogólnie mnie nienawidzi. Obrzydziłem jej wszystko.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 sty 2016, 12:58
Wszechświat jest niestabilny w funkcji czasu, a Ty o uczuciach kobiety opowiadasz.
Ogarnij się i nie tocz z nią emocjonalnych bojów.
Chce być teraz sama, więc jej pozwól.
Taka sytuacja jest bardziej korzystna dla Ciebie, więc ona może szybko zmienić zdanie - o ile nie będziesz eskalować konfliktu.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 13:02
Nie eskaluję.

Ciężko mi z tym wszystkim.

Pusto w domu.

Powiedziała, że mnie już od trzech lat nie kocha..,
A jak będę liczył na powroty to będę się dobijał.

Nie ogarniam kobiety.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 sty 2016, 13:02
Fuj, ale to seksistowsko zabrzmiało - powinienem napisać "o uczuciach ludzkich".
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 sty 2016, 13:06
rem napisał(a):Nie eskaluję.

Ciężko mi z tym wszystkim.

Pusto w domu.

Powiedziała, że mnie już od trzech lat nie kocha..,
A jak będę liczył na powroty to będę się dobijał.

Nie ogarniam kobiety.

Na nic nie licz. Zajmij sobie czas i poczekaj. Nic więcej.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 13:54
Tak. Tylko na co mam czekać?
Teraz czekam na sprawę w sądzie.

Ale tak iść w zaparte?
A jak już napisałem, czekanie z nadzieją będzie dla mnie zbyt ciężkie.

Mam też inne zmartwienia :D.
praca, lekarz. mieszkanie chce sprzedać. zmienić otoczenie.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 sty 2016, 14:13
rem napisał(a):Tak. Tylko na co mam czekać?
...

Na rozwój sytuacji. Własnej (wewnętrznej) i obcej (zewnętrznej). Kto wie jaka konfiguracja nastąpi, a racjonalnie Ty jestes w korzystniejszej.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 14:19
Ja nie wiem, ale dla mnie sprawa jest jasna.
Nikt na fazę nie składa pozwu.
Nie przeprowadza się.

A w czym ta moja sytuacja jest lepsza?
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

przez rem 03 sty 2016, 14:22
tylko nie mogę się z nią pogodzić
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Rozwód, praca, tarczyca

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 sty 2016, 14:33
tylko nie mogę się z nią pogodzić


a czemus to ? brakuje dobrej woli , czy kobieta znalazła sobie kogo innego ? Z doświadczenia wiem ,że kobiety potrafią znieśc wiele,,, dopuki są skazane na Męża/ faceta do momentu jak im osoba trzecia nie zamiesza niezdrowo w uczcuciach / emocjach . Wtedy odchodzą . Nie ufam kobietom .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do