Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

przez dawid93 31 gru 2015, 03:36
Witam, jestem Dawid mam 22 lata jestem świeżo po ślubie, którego bardzo chciałem i się cieszyłem bo chcę mieć swoje dzieci. Od pewnego czasu próbuje ustalić co się ze mną dzieje a mianowicie chodzi o to że mam częste bóle a to w "płucach" a to w głowie, przy skroniach albo z tylu głowy, albo słyszę jak bije moje serce przez co nie mogę spać. Często mam trudności z oddychaniem, bóle brzucha z biegunką, to mam już nie pamiętam od kiedy. Wymyślam sobie choroby co chwile i chodzę z tym do lekarza rodzinnego a on standardowo wysyła mnie od jednego specjalisty do drugiego a oni znajdują jakieś mało znaczące "usterki" w moim organizmie, które posiada co 4 człowiek. Długo śpię, potrafię spać 12 godzin i się nie wysypiam, stare przyjemności przestały mnie radować. Nie pamiętam dobrze co robiłem przedwczoraj, nie mogę się skoncentrować. Lecz od kilku dni łapie mnie straszny lęk przed śmiercią, a właściwie po tym co będzie po śmierci. Wmawiam sobie że tak naprawdę nie istnieje bo przecież jestem z niczego i w nic się obrócę. Ogólnie strasznie dużo myślę o wszystkim i nie umiem powstrzymać swoich myśli, które ciągle koło tego samego wędrują i wczoraj dopadła mnie straszna panika, nigdy takiej nie miałem. Po pracy położyłem się do łóżka i nie mogłem zasnąć, ciągle uciskało mnie w środku, ciągle te same myśli aż zacząłem latać po całym domu i wołać pomocy, żeby zadzwonili po pogotowie po jakiegoś lekarza bo nie mogłem się uspokoić, chciałem śmierci, krzyczałem w każdym kierunku i zacząłem płakać - ja który w życiu płakałem może 5 razy zacząłem płakać i padłem na kolana z prośbą do Boga żeby mi pomógł. Dopiero się wtedy uspokoiłem ale napięcie w środku posiadam do teraz. Dodam że jestem osobą wierzącą, popełniam błędy jak każdy, staram się robić ich coraz mniej lecz szybko puszczają mi nerwy i zawsze dusiłem w sobie to wszystko a teraz już nie potrafię, przez co dużo grzeszę w myślach, słowach. Lubie też rozśmieszać ludzi, kocham śmiech wywołany moim zachowaniem, kocham się też śmiać. Nie rozumiem dlaczego teraz siedzę i nie mogę uspokoić swoich myśli i ciągle w głowie krąży mi to samo. Nigdy nie byłem u psychologa ani psychiatry czy powinienem niezwłocznie się udać? Czy powinienem raczej radzić sobie sam układając wszystko w głowie? Proszę o pomoc. Chcę czuć że żyje i cieszyć się swoją rodziną.

Pozdrawiam Dawid.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 gru 2015, 03:08

Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Avatar użytkownika
przez android 31 gru 2015, 03:42
cześć,

idź do psychiatry, z którym sobie porozmawiasz i który da ci skierowanie do psychologa. jeśli cię stać, to możesz iść od razu na psychoterapię, pomijając psychiatrę, bo możliwe, że go nie potrzebujesz (aczkolwiek specjalistą nie jestem). ogólnie: warto z kimś porozmawiać. z kimś, kto się zna, kto będzie umiał doradzić. nie ma się czego bać. pójście do psychiatry, czy psychoterapeuty nie jest niczym złym :)
https://www.youtube.com/watch?v=Bbz2Hn0nNp4
Pauline Oliveros, Stuart Dempster & Panaiotis - Deep Listening
polecam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
20 sie 2014, 23:24
Lokalizacja
Trójmiasto

Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

przez rem 04 sty 2016, 11:52
Witaj
Nie do psychiatry tylko do lekarza i zrób kompleksowe badania.

Część sugeruje na tarczycę. Ale to tylko moja opinia.
Klekotanie serca, biegunki.
rem
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 sty 2016, 11:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do