Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 30 mar 2016, 19:35
Neekeetaa, ło kurde :D
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez monapayne 30 mar 2016, 19:39
No, mnie tez wyprosila z gabinetu, gdy się dowiedziała, ze się dobrze czuje. "to po co pani przyszła?" chciałam porozmawiać o skutkach odstawiennych, ale się nie dało.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

przez Lukasz32 30 mar 2016, 22:30
Ja po ostatnich wydarzeniach zrezygnowałem z terapii i leczenia w ogóle oraz uzyskałem ostatni argument, którego potrzebowałem do podjęcia decyzji o ostatecznym opuszczeniu PL.

Ogólnie farmakoterapia od 2 lat (SSRI, ostatnio SNRI). Na terapię zdecydowałem się dopiero, kiedy okazało się, że brak wiary w siebie zniszczył mnie zawodowo a moja narzeczona mnie zostawiła po 5 latach związku.

Przebywałem ponad miesiąc na oddziale otwartym w T. - było ok, chociaż połowa zajęć wydawała mi się zbędna. Założyłem jednak, że opiekują się mną specjaliści, więc grzecznie pozostawałem tam od rana do wieczora. 70-80% pracy w mojej opinii wykonywała grupa i to mi się bardzo podobało. Następnie wpadłem w apatię i rodzina zadzwoniła po karetkę, kiedy kilka dni pod rząd prosiłem ich, aby mnie zostawili i pozwolili pobyć samemu. Trafiłem ostatecznie na ogólny zamknięty w T., z moim stanowczym sprzeciwem i jednoczesną rezygnacją (ustawę o ozp znam praktycznie na pamięć).
Pobyt w tamtym miejscu przywołuje mi na myśl więzienie (widziałem kilka zakładów karnych w swoim życiu, z racji wykonywanego zawodu). Potrafię zrozumieć różne postawy personelu - sam za karę nie byłbym w stanie w takim miejscu pracować a co dopiero dobrowolnie. Nikt natomiast nie był w stanie zrozumieć, że dla mnie autonomia jest ważniejsza niż moje zdrowie i pobyt w tamtym miejscu będzie dla mnie dużą krzywdą.
Testy psychologiczne wskazują na osobowość narcystyczną. Po wyjściu rozmawiałem na ten temat z kilkoma osobami - każdy kto mnie zna i o tym usłyszał praktycznie wybuchał śmiechem, bo całe moje życie świadczy o tym, że jest wręcz przeciwnie...
Rozważałem powrót na oddział dzienny (z uwagi na pierwszą diagnozę - nawracające stany depresyjne). Kilkakrotnie próbowałem uzyskać tam informację o możliwości rozpoczęcia terapii od nowa, co do terminów itd. Zostałem odesłany kilkakrotnie z kwitkiem, pani ordynator stwierdziła, że nie ma dla mnie czasu nawet na krótką rozmowę.

Straciłem zaufanie. Do lekarzy-urzędników i psychologów-testowypełniaczy. Znowu zostałem ze swoim problemem sam. I sam go rozwiążę, nawet jeśli miałbym po drodze szczeznąć niczym skatowany pies.
Mam dość ciągle prosić się o pomoc. Odprowadziłem bardzo dużo pieniędzy w formie składek zdrowotnych (dobrze zarabiałem przez dobrych kilka lat). Nie zamierzam dokładać do tego interesu ani złotówki więcej. Ani do służby zdrowia, ani do policji, ani do żadnej innej rzeczy związanej z tym popapranym, dziadowskim państwem. To była ostatnia czara goryczy - zamiast mi pomóc, znowu wyrządzono mi krzywdę.

Łapiduchy... Primum non nocere, ale co najwyżej sobie.

Znikam na Zanzibar, właśnie pojawiło się ciekawe ogłoszenie stażowe. A jak się nie uda, to na zmywak do UK.

Pozdrawiam
32 letni kolega z podwójnym wyższym zajechany przez korporacje, układy, system i rodaków.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2016, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez monapayne 31 mar 2016, 10:45
Z podwójnym wyższym? W każdym razie współczuje, bo przechodzilam coś podobnego.mtez byłam w więzieniu raz i tam maja lepiej jeśli chodzi o niektóre ludzkie sprawy, nawet jest sala zabaw dla dzieci...
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 mar 2016, 14:03
Neekeetaa, powinnaś iść do rzecznika praw pacjenta i opisać jak Cię potraktowano. Takie zachowanie jest niedopuszczalne, ja wiele razy zmieniałam lekarzy, ale nigdy mnie tak nie zbyto. Napisz też na forumowej czarnej liście lekarzy jak się owa specjalistka nazywa, żeby nikt nie przechodził przez taki horror.

Może ta lekarka byla w stanie ostrej psychozy i zapomniała kim jest i jakie są jej obowiązki :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do