Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 27 sty 2016, 23:41
Hmmm, nie pamiętam czy gdzieś już o tym pisałem, ale u mnie wyglądało to mniej więcej tak...

Lekarz nr.1 (kobieta, w podeszłym wieku, psychiatra, lek.med., ordynator, prywatnie)- trzymała się książkowych schematów, ale bardzo sympatyczna, empatyczna, zaangażowana.
Lekarz nr.2 (kobieta, w średnim wieku, psychiatra, lek.med., ordynator, prywatnie)- trzymała się książkowych schematów, kawał suki.
Lekarz nr. 3 (mężczyzna, w średnim wieku, psychiatra, lek.med., prywatnie)- dla odmiany trzymał się książkowych schematów, taki nijaki, ciepłe kluchy, zniewieściały chłopek roztropek.
Lekarz nr. 4 (mężczyzna, w średnim wieku, psychiatra+neurolog, lek.med. ordynator, prywatnie/ NFZ)- czy odpłatnie czy na fundusz, bez różnicy, dzień dobry, 3 minuty (mierzone stoperem), recepta, do widzenia, "pigułka szczęścia nie istnieje", "no i co?", "przestańcie wydziwiać", kawał ch.uja.
Lekarz nr. 5 (mężczyzna, w podeszłym wieku, psychiatra, dr n.med., ex-ordynator, NFZ)- genialny lekarz i świetny człowiek.
Lekarka nr. 6 (kobieta, w średnim wieku, lek.med., psychiatra, ordynator, NFZ)- jako lekarz niekiedy zbyt asekuracyjna, ale zaangażowana, komplet badań itede, jako człowiek w sumie neutralna.
Lekarz nr. 7 (mężczyzna, w średnim wieku, lek. med., psychiatra, wce-dyrektor, NFZ)- jeden z "naszych" (if you know what i mean...), zwichrowany bardziej niż niejeden forumowicz, jako lekarz kiepski, ale z otwartym umysłem, uczący się, reagujący na sugestie, bardzo elastyczny z lekami, świetny człowiek, komplet badań itepe.
Lekarz nr. 8 (mężczyzna, w średnim wieku. lek.med., psychiatra+seksuolog, ordynator, prywatnie)- sympatyczny, elastyczny z lekami, podejście do pacjenta partnerskie, podejście lecznicze nieco niekonwencjonalne.
Lekarz nr. 9 (mężczyzna, w średnim wieku, lek.med., psychiatra, prywatnie)- prywatnie, ale za bardzo rozsądną stawkę. Lekarz od wypisywania zwolnień, recept na życzenie itede, w tej roli bezkonkurencyjny, takich też potrzeba.
Lekarz nr. 10 (kobieta, młoda, dr n.med., psychiatra+seksuolog, prywatnie)- koleżanka młodego prof. nadzw.(chciałem iść do niego, ale nie było miejsc), wspólnie prowadzili badania, zaangażowana w pracę naukową, przy tym dość dobra klinicystka, elastyczna z lekami, sympatyczna./+
Lekarz nr. 11 (kobieta, w średnim wieku, psychiatra+psycholog+psychoterapeuta, lek.med., dyrektor, NFZ)- bardzo sympatyczna, z lekami elastyczna, zaangażowana, komplet badań itede.

Czemu tak wielu? To było na przestrzeni wielu lat, a poza tym to materiał na inna historię... W kazdym razie nie traktuję ich jak pielgrzymka do supermarketu, tak wyszło.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

przez Reynevan 27 sty 2016, 23:44
bedzielepiej napisał(a):Czuję się jak gówno, które jest zbędnym balastem dla służby zdrowia. Nic tylko się zabić, bo jeśli tak ma wygladać leczenie depresji nawracającej zdiagnozowanej już od 10 lat to rzeczywiście ma to sens.

Mnie kiedyś do wiatru wystawiła psychoterapeutka. Zwyczajnie miała w dupie fakt, że ma umówionych pacjentów i nawet w recepcji nie raczyła nikogo powiadomić.
Reynevan
Offline

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 28 sty 2016, 12:27
Zastanawia mnie też jak takie indywidua zostają dopuszczone do pracy z chorymi. Nie ma żadnych testów odsiewających psychopatów? No nad czym ja w ogóle się zastanawiam, przecież żyjemy w polszy, gdzie wielka mafia lekarzy, kraj łowców skór, kraj gdzie ludzie bez nóg i rąk są zdolni do pracy, a za śmierć pacjenta lekarza nie pociąga się do odpowiedzialności. Co się działo w Starogardzie Gdańskim na oddziale dziecięcym chyba wszyscy wiedzą. Albo o przetrzymywaniu przez dziesiątki lat zdrowych ludzi na oddziałach zamkniętych.

Także o "opiece" lekarskiej można tylko pomarzyć. Zaś do naprawdę dobrych lekarzy nie da się dostać, bo mają terminy na przyszły rok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez Korat 28 sty 2016, 16:38
grunt to mieć głowę na karku, nie wstydzić się swoich negatywnych odczuć i nie ulegać autorytetom, na swoją opinię trzeba zapracować faktami. Każdy może trafić na lekarza ze spektrum od świetnego specjalisty po kryminalistę dorabiającego na ludzkim nieszczęściu. Ci źli na szczęście są w mniejszości, ale radzę być czujnym i twardym. Dla mnie dystans jest najlepszym doradcą, nie raz jestem świadkiem jak lekarz jest byle czym zirytowany i przelewa na mnie swój zły humor, ale mi to wisi, a jakieś głupie teksty jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam. Jestem tam tylko w zasadzie po stałe leki, po 10 latach przestałem wierzyć że zmienianie cokolwiek da. O swoją formę psychiczną dbam na własną rękę.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 28 sty 2016, 21:14
Jestem gównem i mam dość czucia się jak upośledzone i niewarte uwagi nic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez Korat 29 sty 2016, 14:12
bedzielepiej, w najgorszym momencie życia gdy wszystko zmierzało do grobu, byłem opuszczony i ignorowany wszędzie, zwłaszcza przez służbę zdrowia. Byłem już poza nawiasem społeczeństwa gdzie nikt nie podaje ręki. Wiedziałem, że jeśli nie wezmę życia w swoje ręce, to mnie już nie będzie. To rozczarowanie, że ot tak po prostu są zdolni pozwolić mi umrzeć będzie towarzyszyć mi już zawsze. Gdy dobiłem już do miejsca gdzie nie istnienie jest milimetr od ciebie , przeniknęło mnie jak ogrom spraw które się dzieją, są malutkie wobec tego jak ważne jest dbać o samego siebie. Nie warto było wierzyć, że lekarze pomogą, bo to dzięki temu że już nic od nikogo nie oczekuję istnieję na tym świecie. Dystans do wszystkiego i wszystkich to jedyna broń, która pozwala chodzić w tej kupie jaka nas otacza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez zzYxx 30 sty 2016, 17:19
Ta, to właśnie ona. Dziwna strasznie jest.
The Walking Dead.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
21 cze 2012, 13:54

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 30 sty 2016, 23:17
W ogóle jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała, a mianowicie, kiedy już opadłam z sił by z nią dyskutować i zaczęłam odpowiadać na jej wzdychanie na temat moich nieumiejętności interakcji i najpewniej zaburzeniach osobowości skoro wiecznie mam do niej jakiś problem "dobrze ja jestem tylko pacjentką, pani ma rację", to ona uniosła się i z pełnym pogardy uśmiechem oznajmiła "Ale oczywiście że jestem najmądrzejszą i najwspanialszą lekarką i że mam zawsze rację"...celowo to mówiła by mnie rozdrażnić, wiedząc że jestem wyprowadzona z równowagi. Czy lekarz powinien się tak zachowywać przy pacjencie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez zzYxx 31 sty 2016, 00:02
Widzę, że jesteś z 3city. Może ją kojarzę, nazwisko?
The Walking Dead.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
21 cze 2012, 13:54

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 sty 2016, 00:12
Gorczyca
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 lut 2016, 20:35
Korat napisał(a):
zzYxx napisał(a):Trafiłem na babkę w sędziwym już wieku, ok. 70 lat musiała mieć. "Zdiagnozowała" mi schizo, której w ogóle nie ma już w DSM jak i ICD, dała jakieś neurolepy (solian jeszcze zrozumiem, ale perazyny już nie), zaleciła GIMNATYSTYKĘ i RYSOWANIE.


Ta procedura to złoty standard u dr Tyszkiewicz. Czyżbyś u niej był? :D


Chłopaki, nie chce was martwić, ale... http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/ ... ,id,t.html :mrgreen: :twisted: :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 09 lut 2016, 20:39
bedzielepiej napisał(a):
Korat napisał(a):
zzYxx napisał(a):Trafiłem na babkę w sędziwym już wieku, ok. 70 lat musiała mieć. "Zdiagnozowała" mi schizo, której w ogóle nie ma już w DSM jak i ICD, dała jakieś neurolepy (solian jeszcze zrozumiem, ale perazyny już nie), zaleciła GIMNATYSTYKĘ i RYSOWANIE.


Ta procedura to złoty standard u dr Tyszkiewicz. Czyżbyś u niej był? :D


Chłopaki, nie chce was martwić, ale... http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/ ... ,id,t.html :mrgreen: :twisted: :uklon:


Buhahaha. Ta dr T. to jest nic, jakbyście zobaczyli dr S. w łódzkiem. Taka babulinka, jako "babcia" może i wporzo, ale jako lekarka szkoda gadać. Metody lecznicze przedpotopowe, a z tym telepaniem na krześle to bym bez skrupułów ją posłał na odpoczynek w domu spokojnej starości albo na oddział neurologiczny z podejrzeniem późnego Parkinsona. :twisted:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 11 lut 2016, 20:52
bedzielepiej napisał(a):Poprosiłam jeszcze o usprawiedliwienie za trzy dni na studiach, ktore opuściłam bo brałam te glupie Trittico.


Super, już nigdy nie będę miała odwagi o cokolwiek prosić lekarzy. Tak się składa że potrzebowałam historii choroby i zobaczyłam, co mi ta pseudolekarka nasmarowała. "Pacjentka zażądała usprawiedliwienia, a kiedy go nie otrzymała, obraziła się." I tak się mszczą lekarze na pacjentach, kiedy pacjent nie chce już do nich chodzić. Zmienienie jej nie był odwetem za to, że nie dała mi tego usprawiedliwienia, tylko dlatego, że mnie źle traktowała, poniżała słownie i w ogóle nie słuchała co mówiłam. Patrzyła na mnie z taką wyższością, że źle się tam czułam. Chodzenie do niej nie miało sensu, nie mam ochoty się przed kimś takim otwierać, poza tym patrząc jakie leki mi dobierała- jest niedouczona albo nie rozumiała z czym do niej przychodzę. I teraz nabruździła mi w karcie na pożegnanie. Ostrzegam, nie idźcie do dr Agnieszki Gorczycy.

Jak można w ogóle napisać takie coś, że żądałam, kiedy ja grzecznie zapytałam "Czy mogłabym prosić jakieś usprawiedliwienie..." Czy to wg was jest żądanie? Po prostu ręce opadają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Przychodzi pacjent do lekarza na wizytę po miesiącu a

przez serce 28 lut 2016, 17:19
Korat napisał(a):grunt to mieć głowę na karku, nie wstydzić się swoich negatywnych odczuć i nie ulegać autorytetom, na swoją opinię trzeba zapracować faktami. Każdy może trafić na lekarza ze spektrum od świetnego specjalisty po kryminalistę dorabiającego na ludzkim nieszczęściu. Ci źli na szczęście są w mniejszości, ale radzę być czujnym i twardym. O swoją formę psychiczną dbam na własną rękę.


Popieram.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do