Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez Morphine90 22 gru 2015, 12:40
lucy1979 napisał(a):Ty lepszą diagnoze postawilas, psychoze juz wywęszyłas smieszna jestes Morfino, zmien dilera albo bierz polowe, albo pojdz w objecia Morfeusza czyli jak mowia prosci ludzie uderz w kime. :mrgreen: Dobranoc państwu :yeah:


Lucy, ja użyłam stwierdzenia "może oznaczać", a Ty "ma" :mrgreen:
Polonistką nie jestem, ale widać chyba różnicę 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 gru 2015, 19:42
wielbiciel napisał(a):
Wiem, że terapia może być jej potrzebna, ale wydaje mi się, że chyba jeszcze za szybko żeby delikatniej ją na to naprowadzać. Staram się jak mogę.



tu nie ma co sie starac albo dziewczyna pojdzie sie leczyc albo nie. I Twoje staranie nie ma nic do tego ani czekanie na zbawienie, czy panna w koncu po 20 latach dojrzeje do tego. Akurat czytam taki post na tym forum chyba miliardowy - i nie przypominam sobie, zeby w takich sytuacjach w koncu ktos sie zaczał leczyc. Albo sie leczy dla siebie, albo nie chce i zadne Boze ani cud nie pomoze, ani uczucie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez cyklopka 22 gru 2015, 20:13
Morphine90 napisał(a):To oznacza, że ma też urojenia winy/grzeszności.

Poczucie, że cięcie się jest złe, to ma być urojenie?

Raczej karanie się cięciem za nie wiadomo co jest chore, a przekonanie, że cięcie się jest czymś złym to już przebłysk normalniejszej oceny.

Obecnie księża-spowiednicy są przyuczani do rozpoznawania osób zaburzonych np. dziewczyna spowiadająca się z "grzechu obżarstwa" może być bulimiczką i trzeba ją odesłać do właściwej instancji.

Poza aspektami religijnymi zgadzam się z koleżankami:
Albo zaprowadź ją do psychiatry albo się wymiksuj z tego uczucia, bo dostaniesz rykoszetem tak mocno, że sam zagościsz na forum jako pacjent.

Dużo było historii w stylu "osoba z problemami zakochana w osobie z większymi problemami chce ją leczyć z pomocą forum" niestety bez happy endu.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

przez wielbiciel 22 gru 2015, 22:25
Zastanawiałem się też nad pójściem do jej rodziców. Ale nie wiem czy to dobry pomysł, ponieważ ona twierdzi, że kompletnie się z nimi nie dogaduje, że wogóle jej nie rozumieją.

Po spowiedzi, do której się posunęła zmieniła zdanie "Rozumiem, że potrzebuję wsparcia, ale nie mam odwagi o nic prosić.".

Teraz albo nigdy.
Postanowiłem, że po prostu powiem jej prosto w twarz, co zauważam i do czego to według mnie zmierza. Postaram się namówić ją na rozmowę z jej rodzicami, jeśli będzie chciała pójdę z nią. Dalsze kroki opracuję później, według mnie jej rodzice powinni zauważyć problem tak, aby przestała to uważać za "swój problem" i przestanie "dusić" wszystko na siłę w sobie jako problem, z którym poradzi sobie sama.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 gru 2015, 18:53

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

przez Reynevan 22 gru 2015, 22:30
Chłopie, opanuj się. Być może jej starzy są toksyczni (świadczy o tym informacja, że się z nimi nie dogaduje) i prawdopodobnie jeszcze pogorszysz jej sytuację. Poza tym jest dorosła i odpowiada za siebie. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Reynevan
Offline

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez Morphine90 22 gru 2015, 22:47
cyklopka napisał(a):
Morphine90 napisał(a):To oznacza, że ma też urojenia winy/grzeszności.

Poczucie, że cięcie się jest złe, to ma być urojenie?

Raczej karanie się cięciem za nie wiadomo co jest chore, a przekonanie, że cięcie się jest czymś złym to już przebłysk normalniejszej oceny.


Odnosiłam się do tego, że chce się wyspowiadać z okaleczania się - a więc uważa to za grzech, a więc swoją winę, a nie objaw choroby.
Co innego wiedzieć, że okaleczanie się jest złe w sensie - dla niej, dla jej zdrowia, jako oznaka choroby a czym innym latanie z tym do księdza, żeby dał jej za to rozgrzeszenie (bo na tym spowiedź polega).

Reynevan napisał(a):Chłopie, opanuj się. Być może jej starzy są toksyczni (świadczy o tym informacja, że się z nimi nie dogaduje) i prawdopodobnie jeszcze pogorszysz jej sytuację. Poza tym jest dorosła i odpowiada za siebie. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

Popieram w 100%. Ona jest pełnoletnia, to są jej sprawy, którymi nie musi chcieć się dzielić ze starymi, jacykolwiek oni nie są.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

przez wielbiciel 22 gru 2015, 23:10
Pełnoletnia może i jest, ale od niedawna. Wciaż mieszka z nimi, zapomniałem też wspomnieć o fakcie, że kiedyś jej mama zauważyła ślady. Koleżanka zaczęła się tłumaczyć, że tylko się wygłupiła, nie pomyślała co robi, że to się nie powtórzy. Jej mama stwordziła, że jeśli będzie miała problem to ma przyjść było to dawno. Więc, dlatego uważam to za dobry pomysł. Wydaje mi się, że to niedogadywanie z rodzicami jest trochę przez nią wyolbrzymione. Wiem, że jej rodzice nie są toksyczni lecz trochę wymagający. Czasami słuchając o co tym razem poszło zastanawiam się o co wogóle była ta kłótnia.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 gru 2015, 18:53

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez Morphine90 22 gru 2015, 23:26
wielbiciel napisał(a):Pełnoletnia może i jest, ale od niedawna. Wciaż mieszka z nimi, zapomniałem też wspomnieć o fakcie, że kiedyś jej mama zauważyła ślady. Koleżanka zaczęła się tłumaczyć, że tylko się wygłupiła, nie pomyślała co robi, że to się nie powtórzy. Jej mama stwordziła, że jeśli będzie miała problem to ma przyjść było to dawno. Więc, dlatego uważam to za dobry pomysł. Wydaje mi się, że to niedogadywanie z rodzicami jest trochę przez nią wyolbrzymione. Wiem, że jej rodzice nie są toksyczni lecz trochę wymagający. Czasami słuchając o co tym razem poszło zastanawiam się o co wogóle była ta kłótnia.


To jest po prostu robienie czegoś za jej plecami. Paternalizujesz ją okropnie. Nie dostrzegasz, że jest odrębnym bytem, który ma prawo decydować o sobie.
Nieważne jacy są jej rodzice - moim zdaniem nie masz prawa z nimi rozmawiać bez jej zgody.
Gdyby ktoś bez mojego pozwolenia gadał z moim starym o moim stanie, to jedyne co by ode mnie dostał to plaskacza i wiadomość, że nie chcę go znać.

Zaczynam się zastanawiać nad Twoimi motywami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

przez wielbiciel 23 gru 2015, 09:59
Oczywiście, że nie zrobię tego za jej plecami... Chcę spróbować namówić ją do tego.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 gru 2015, 18:53

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 gru 2015, 15:03
Morphine90 napisał(a):
Zaczynam się zastanawiać nad Twoimi motywami.


chłopak uwaza sie za błednego rycerza a nie widzi ze walczy z wiatrakami.


To namów namów zeby matce powiedziałą, siedz przy niej a kiedy w koncu idzie na terapie?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

przez Reynevan 23 gru 2015, 15:07
wielbiciel napisał(a):Pełnoletnia może i jest, ale od niedawna. Wciaż mieszka z nimi, zapomniałem też wspomnieć o fakcie, że kiedyś jej mama zauważyła ślady. Koleżanka zaczęła się tłumaczyć, że tylko się wygłupiła, nie pomyślała co robi, że to się nie powtórzy. Jej mama stwordziła, że jeśli będzie miała problem to ma przyjść było to dawno. Więc, dlatego uważam to za dobry pomysł. Wydaje mi się, że to niedogadywanie z rodzicami jest trochę przez nią wyolbrzymione. Wiem, że jej rodzice nie są toksyczni lecz trochę wymagający. Czasami słuchając o co tym razem poszło zastanawiam się o co wogóle była ta kłótnia.

Kolego, daj jej spokój, bo jeszcze wpędzisz dziewczynę do grobu. Masz zadatki na toksycznego, apodyktycznego partnera.
Wkurzasz mnie strasznie.


Morphine90 napisał(a):Gdyby ktoś bez mojego pozwolenia gadał z moim starym o moim stanie, to jedyne co by ode mnie dostał to plaskacza i wiadomość, że nie chcę go znać.

:great:
Nie wyobrażam sobie, by jakiś cieć opowiadał mojej mamusi o moich problemach.
Reynevan
Offline

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 gru 2015, 18:01
Reynevan, dokładnie. wielbiciel to ma chyba obsesje na punkcie tej dziewczyny bo zdrowe to nie jest.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez cyklopka 23 gru 2015, 18:09
Morphine90, chyba wiem o co ci chodzi. Cięcie też jest objawem choroby, ale jak dla mnie jest w tym jednak miejsce i czas na świadomą decyzję, zanim się usiądzie, wyjmie przybory itd. Nie jest to tak niekontrolowane jak na przykład walnięcie pięścią w ścianę.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Pomoc koleżance na której bardzo mi zależy...

Avatar użytkownika
przez Morphine90 23 gru 2015, 18:27
cyklopka napisał(a):Morphine90, chyba wiem o co ci chodzi. Cięcie też jest objawem choroby, ale jak dla mnie jest w tym jednak miejsce i czas na świadomą decyzję, zanim się usiądzie, wyjmie przybory itd. Nie jest to tak niekontrolowane jak na przykład walnięcie pięścią w ścianę.


Jestem agnostyczką, a Ty widzę, że jesteś wierząca, więc raczej się nie dogadamy w tej kwestii. Choroba to choroba. A w grzechu chodzi o krzywdzenie innych. Ona nikogo nie krzywdzi, tylko cierpi i nie jest to jej wina - potrzebuje pomocy, a nie rozgrzeszenia, lekarza, a nie księdza. A jeśli ma podjąć decyzję: "nie zrobię sobie krzywdy" to niech robi to dla siebie i swojego dobrostanu, a nie żeby nie urazić boga czy co tam innego wmówi jej ksiądz. To tylko spotęguję poczucie winy, które jest właściwie nieodłączne w depresji (a cholera wie, co ona ma jeszcze).
IMO jeśli jakaś religia, kult czy cokolwiek takiego uznaje okaleczanie się za grzech i czyjąś winę to jest to chore i prowadzi tylko do pogorszenia stanu tej osoby.
A mnie się wtedy otwiera nóż w kieszeni, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do