nieudacznik

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nieudacznik

przez nicknieważny 12 gru 2015, 22:48
Nie wiem gdzie się podłączyć ze swoim problemem,więc tutaj,bo w sumie cierpię też na depresję.Rok temu leczyłam się psychiatrycznie-chciałam pozbyć się depresji i bezsenności.Odkąd pamiętam borykam się z tym pierwszym,czyli od jakichś 18 lat już.Jak sięgam pamięcią,pierwszy epizody depresyjne zaczęły się w 15 r.mojego życia.Choroba ta jest najprawdopodobniej wynikiem wychowywania się w domu z problemem alkoholowym i nie tylko.Mam specyficzną rodzinę-dysfunkcyjną.Rodzice są prostymi ludźmi,tak bardzo że nigdy nie wykazywali ambicji w żadną stronę.Skutkiem tego była niedbałość o rodzinę,którą założyli-zimą nie ogrzewali mieszkania,czasami brakowało chleba,gnieździliśmy się w małym mieszkaniu bez łazienki,za którą służył wychodek za domem i miska,w której braliśmy"kąpiel".Z wiekiem zaczęłam rozumieć,że jestem biedna,a co za tym idzie zawsze czułam się gorsza,zawsze stałam na uboczu,dzieci nie dawały mi żyć.Prócz tego nie było żadnego wsparcia psychicznego,wręcz przeciwnie,no i trzeba było brać na klatę pijaństwo rodziców,jakie miało miejsce całymi latami.Teraz jak sobie czytam różne artykuły to wiem,że mam syndrom DDA,ale uważam że nie o to chodzi najbardziej.Owszem,czułam się tak nic nie warta,że ciągle byłam zablokowana w każdym aspekcie mojego życia.Nie miałam znajomych,w szkole będąc nie potrafiłam skupić się na nauce,ale też nigdy nie byłam szczególnie bystra,Nie ma co się oszukiwać,jeśli ktoś jest inteligentny to na przekór wszystkiemu.Chyba moim największym nieszczęściem jest,że nie mam ścisłego umysłu,a na pewno nie jestem kreatywna.Zauważyłam,że znakomita większość ścisłowców jakoś sobie w życiu radzi.Ja nie.Robiłam co mogłam,na tyle ile sama potrafiłam-w każde wakacje zarabiałam poprzez jakieś sezonowe prace,ale oddawałam pieniądze rodzicom.Mimo wszystko zawsze ich bardzo kochałam,albo też po prostu miałam jakieś dziwne wyrzuty sumienia i poczucie obowiązku.Po szkole średniej poszłam na studia-niestety po pierwszym semestrze zabrano mi stypendium socjalne,nie umiałam się utrzymać bez niego-kompleksy,nieśmiałość,brak zaradności,życie w ciągłym strachu-rzuciłam studia i wyjechałam za granicę.Kilka razy.Za każdym razem wracałam po kilku miesiącach-nie wiem czemu,nie potrafiłam żyć za granicą,a zarobionych pieniędzy zainwestować w przyszłość-oddawałam rodzicom albo przesurmaniałam na szukanie pracy w Polsce.Wyjechałam raz do dużego miasta,ale depresja i totalny brak pewności siebie sprowadził mnie ponownie do domu.Znalazłam pracę,ale okazało się ,że po kilku dniach próbnych kto inny dostanie etat,a za przepracowane dni tylko mi podziękowano słowami.Nie poddałam się i znalazłam niedaleko swojej wioski pracę-cud! Jej podjęcie wiązało się ze szkoleniem za granicą.Pracę dostałam,przepracowałam ok,roku.Nie wytrzymałam klimatu tam-podjęłam jednocześnie studia,ale po jakimś czasie kazano mi wybierać,wybrałam pracę,jednak atmosfera się zagęszczała...Do tego stopnia,że się zwolniłam.Znów wyjechałam za granicę i wróciłam.Znalazłam pracę na kilka lat,tak bardzo mi na niej zależało i dawałam z siebie wszystko,że przypłaciłam to zdrowiem.Niestety pracując tam nie miałam sił na coś poza nią-szkoła,kurs etc,na nic...Kiedy posypały mi się śrubki zostałam zwolniona.Od roku siedzę na bezrobociu.W międzyczasie przepracowałam krótko w handlu,ale odeszłam bo nie ogarniałam tej fuchy.Problemy z koncentracją i bystrością umysłu były zbyt wielkie-dostrzegłam to właśnie wtedy,i pomimo że dawano mi szansę do końca,żebym wzięła się w garść i zaczęła w końcu myśleć,nie byłam w stanie.To przeważyło szalę.Nie myślę logicznie,jestem strasznie przymulona,pamięć mi bardzo szwankuję,jestem zahukana i zupełnie nie odnajduję się we współczesnym świecie.Do tego to zdrowie,które straciłam sprawia,że nie mogę fizycznie pracować.Byłam z ZUS-ie z wiadomym skutkiem.I tak siedzę.W domu rodzinnym.Nie mam pomysłu na siebie,przede wszystkim jestem mało rozgarnięta i mało obrotna,a chciałabym się czegoś nauczyć,tylko że nie stać mnie na naukę,a w dodatku mam problemy z rozumowaniem.Co ja mogę zrobić,bo mam ogromne myśli samobójcze,nie chcę dłużej żyć w tym marazmie i chciałabym zasnąć.Przekroczyłam 30 r.ż.Nigdy nie byłam w związku,już nawet o tym nie marzę.Nie mam żadnych marzeń.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 gru 2015, 20:15

nieudacznik

przez nicknieważny 13 gru 2015, 22:14
a więc mi nie można pomóc.trudno.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 gru 2015, 20:15

nieudacznik

Avatar użytkownika
przez zima 13 gru 2015, 22:47
dobierz odpowiednie leki
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nieudacznik

Avatar użytkownika
przez gin 14 gru 2015, 16:53
a jak obecnie wygląda Twoje leczenie? i w poprzednich latach?
I would rather die of fire than of void.
Avatar użytkownika
gin
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 gru 2015, 17:38
Lokalizacja
anglia

nieudacznik

przez nicknieważny 17 gru 2015, 21:28
obecnie się nie leczę.Dawniej brałam lekarstwa na uregulowanie snu.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 gru 2015, 20:15

nieudacznik

Avatar użytkownika
przez zima 24 gru 2015, 00:46
no to co sie dziwisz ze jest źle. musisz isc do lekarza po prochy.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

nieudacznik

Avatar użytkownika
przez Kontrast 24 gru 2015, 03:34
1--
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

nieudacznik

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 25 gru 2015, 07:08
nicknieważny, nie martw się ja jestem większym nieudacznikiem niż Ty :mrgreen: A tak na serio to widzę wiele zbieżności z moim życiorysem przynajmniej jeśli chodzi o wyjazdy zagraniczne, rzucanie prac i problemy w odnajdywaniu się we współczesnym świecie, brak marzeń i doświadczeń związkowych. Może psychiatra, psychoterapeuta by pomógł ale trzeba najpierw w to uwierzyć i później regularnie chodzić, ale u mnie był z tym problem.
Mimo wszystko widzę że podejmowałaś sporo prób by coś zmienić w swym życiu choć często się nie udawało, może w końcu się coś zmieni.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do