próbuję walczyć

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

próbuję walczyć

przez Evele 25 paź 2015, 22:37
bardzo dawno nie pisałam na tym forum, bo przez jakiś czas było dobrze, teraz jednak czuję że muszę się gdzieś wyżalić, od około dwóch miesięcy pracuję w nowej firmie, na początku byłam pełna zapału bo znalazlam bardzo szybko pracę ale z czasem to sie zaczelo zmieniac, przede wszystkim zaczal mnie dopadac stres (nowa praca jest bardzo stresujaca i wczesniej nie mialam do czynienia z wieloma rzeczami ), czesto zostaje po godzinach ,poza tym szefostwo jest straszne, czesto czepiaja sie blahych rzeczy i to mnie jeszcze bardziej stresuje, zaczełam mieć kłopoty ze snem i nastrojem, czuje ze powoli lapie jakiegos dola, dawno juz sie tak nie czulam, najbardziej boje sie ze przez ta cala sytuacje strace chlopaka na ktorym mi bardzo zalezy i ktorego kocham , już zauwazylam ze zaczynam sie odsuwac od znajomych, mniejsza przyjemnosc sprawia mi robienie niektorych rzeczy ktore jeszcze niedawno poprawialo mi nastroj, dodam, że chodze na terapie grupowa, niedawno zaczelam brac ponownie leki antydepresyjne, na razie czekam az zaczna działac i ogolnie staram sie cos robic, ale ten stres mnie zzera, czy ktos z Was był w podobnej sytuacji i mogłby cos doradzic?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:46

próbuję walczyć

przez marti27 25 paź 2015, 23:05
hej, rozumiem o czym piszesz. Sama jeszcze do niedawna pracowałam w firmie, która mnie dobijała. Bardzo niefajni ludzie, kierownik, który potrafi tylko dobić. Przez to posypało mi się wszystko, nastrój, na nic nie miałam ochoty, ogólne wyczerpanie.
Ale postanowiłam, że się nie da i udało mi się znaleźć nową pracę, co prawda nie jakoś bardzo szybko, ale byłam cierpliwa i się udało. Jest dużo lepiej, chociaż zarabiam trochę mnie, to uważam, że było warto dla własnego zdrowia.
Co moge poradzic, to nie odsuwaj się od bliskich, powiedz im, facetowi, że Ci ciężko, nie zostawaj z tym sama, bo będzie jszcze gorzej. Musisz mieć skąd czerpać energię, a bliscy są w tym niezastąpieni!
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
19 sty 2013, 23:02
Lokalizacja
krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do