Rezygnacja..?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez arminn 08 paź 2015, 13:26
Nie wiedziałam czy powinnam pisać, ale czuję się już tak bezradna. W sumie co mi pozostało? Tylko to forum. Chyba zrezygnuję z 3 klasy. Nie dam rady bez żadnej pomocy. Jak mam podołać maturze i innym sprawom z nawrotem depresji? Byłam ostatnio na spotkaniu z dyrektorem. Wyjaśniłam mu dlaczego nie chodzę. Ale tak jakby mi nie uwierzył. Muszę wrócić do szkoły i już. Jestem ostatnio tak rozdrażniona, kiedy tylko słyszę o powrocie. Zaczynam płakać. I w ogóle tylko jedna wielka blokada. Nie piszcie tylko o lekarzu, terapeucie. Nawet jakbym teraz poszła do psychiatry (po tak długiej przerwie) nie wiem, czy byłaby jeszcze szansa na zaczęcie wszystkiego od nowa, od początku. Może nie znajdę tu porad. Ale chociaż znajdę kogoś kto siedział w podobnym bagnie.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez warrior11 08 paź 2015, 13:45
arminn, pomyśl o indywidualnym toku nauczania
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez arminn 08 paź 2015, 13:56
warrior11, Myślałam. Ale sama tego szkole nie zaproponuję raczej :-|
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rezygnacja..?

przez *_* 08 paź 2015, 14:14
Ze swej strony Polecam 116123 - Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym - Kryzysowy Telefon - Jest to realna rozmowa z człowiekiem
http://www.psychologia.edu.pl/kryzysy-o ... 16123.html
Lub jeśli jesteś młoda
116111 - Telefon Zaufania dla dzieci i młodzieży
http://www.116111.pl/

telefony-zaufania-psycholog-t55490.html



22 654 40 41 - Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji Itaka
http://stopdepresji.pl/antydepresyjny
*_*
Offline
obserwowany
Posty
93
Dołączył(a)
08 wrz 2015, 12:48

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 08 paź 2015, 15:09
Ale jakiej Ty pomocy oczekujesz, arminn? Obudź się i zobacz w jakim kraju żyjesz. Na co liczyłaś, na pogłaskanie po główce?

Dyrektora pewnie guzik obchodzi czy chorujesz czy nie i ma to gdzieś czy skończysz szkołę.

Pytanie, czy Tobie zależy na wykształceniu średnim. Właściwie jak już jesteś pełnoletnia, to nie masz obowiązku chodzić do szkoły. Kwestia tego, czy dasz sobie później radę.

I gdzie są Twoi rodzice w ogóle, nie przeszkadza im że nie chodzisz do szkoły? Moja matka, nawet w najostrzejszej fazie deprechy wyciągała mnie za fraki i wyganiała do szkoły. Jak nie dawałam rady to szłam do szpitala. Nie ma opcji, by osoba chora psychicznie gniła samotnie w domu. Proponowano mi nauczanie indywidualne, ale wiedziałam że jak ugrzęznę w domu to już nigdy stamtąd nie wyjdę.
Nie chcę Cię oceniać, ale nie wygląda mi to na depresję, tylko na manipulację innymi. Nie napisałaś niczego, dlaczego tak bardzo nie chcesz chodzić do tej szkoły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rezygnacja..?

przez agu09 08 paź 2015, 17:04
a może idz zaocznie ?
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
03 paź 2015, 21:01

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 08 paź 2015, 18:44
arminn, zgadzam się z bedzielepiej. To w ogóle nie jest żadna opcja. Osoba bez średniego wykształcenia? I bez zawodu? Nie chcesz tego na pewno.
Dlaczego nie zaproponujesz indywidualnego toku? To standard, kiedy jest się chorym. Miałam kumpelę, która miała bardzo poważny wypadek samochodowy, otarła się o śmierć, nie rozpoznawała długo ludzi, miała problem z pamięcią, ale chodziła na indywidualne, spotykała się z nami, skończyła szkołę i dała radę. Więc Ty też możesz. Liceum to betka. A o maturze już Ci pisałam, że jak to Cię przerośnie, to będziesz poprawiać, albo jakiś przedmiot zdasz po roku. To nie praca, to naprawdę dość elastyczne miejsce.
Chyba chcesz by było Ci lepiej? To jest jedyna droga. Siedząc sama w domu, bez szkoły, bez celu i jakiejkolwiek perspektywy - zdrowa osoba zaczęłaby mieć zaburzenia.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez my_name 08 paź 2015, 18:59
arminn, ale w ogóle nie chcesz pójść do psychiatry? Gdybyś poszła to możesz sobie załatwić urlop zdrowotny i będziesz miała czas, żeby się pozbierać. Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc "nie wiem, czy byłaby jeszcze szansa na zaczęcie wszystkiego od nowa, od początku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez arminn 09 paź 2015, 16:16
Dziękuje za wasze rady. Po pierwsze nigdy nie manipulowałam ludźmi. Jestem teraz w strasznym dołku. Zależy mi na wykształceniu, pomimo iż teraz jasno nie widzę w tym sensu. Czuję się po prostu źle. To jest tak jakbym była w głębokiej studni. Nawet jak wspinam się żeby wyjść to znów spadam na dno. Ktoś musiałby podać mi rękę.
O zaocznej szkole też myślałam. Dużo myślę o tym wszystkim. Często płaczę. Głównie z powodu tego, jak postrzega mnie moja siostra. Naprawdę zdaję sobie z wszystkiego sprawę. Tylko, że w sumie nie czuję nic, taka beznadzieja. U psychiatry długo już nie byłam. Dlaczego? Nie chcę tego tłumaczyć, bo to dość skomplikowane. Mogę tylko napisać, że nie miałam warunków, sądziłam przez chwilę, że jest już lepiej, że "jakoś to będzie" (to był błąd), zajęłam się powrotem do szkoły. A teraz jest, jak jest...

I gdzie są Twoi rodzice w ogóle, nie przeszkadza im że nie chodzisz do szkoły?

Gdybyś wcześniej czytała moje posty, wiedziałabyś że moja mama nie żyje...Ojcu oczywiście przeszkadza, że nie chodzę. Ale zamiast spróbować poprawić najpierw moje samopoczucie, on tylko czeka aż zdarzy się cud, że pójdę, a to spowoduje że wszystko znów będzie w porządku. Nie tak to działa.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 10 paź 2015, 13:54
Hej arminn, faktycznie nie czytałam wszystkich Twoich postów. Dlatego nie bierzesz do siebie tego co napisałam. Przykro mi z powodu tego, co Cię spotkało w życiu.

Czytałam kiedyś, że wszystko co nas spotyka jest adekwatne do tego, ile mamy siły w sobie, żeby to znieść. Myślę, że jesteś bardzo silną osobą, nawet jeśli się tak teraz nie czujesz.

Własnie tak jest w tej cholernej depresji, że czasem musimy płynąć pod prąd i zmuszać się do robienia rzeczy, których sensu nie widzimy. Może decyzje które podejmiemy będąc w takim stanie nie okażą się najlepsze. Ale wszystko jest lepsze niż tkwienie w miejscu.

Może idź jednak do psychiatry, czasem znieczulenie się lekami pomaga ruszyć z miejsca, kiedy człowiek ugrzęźnie w głebokim dołku i nie wie co zrobić. Niestety dzisiejsze leczenie osób z depresją obejmuje tylko takie sposoby wspomagania. Albo pomyśl o psychologu.
Prawda jest taka, że czasem musimy sami sięgnąć po pomoc, kiedy nikt nie wyciąga do nas ręki.

A myślałaś może o tym, by po prostu zaliczyć ten 3 rok, by mieć to z głowy i zdać przedmioty obowiązkowe, a te dodatkowe- jeśli myślisz o studiach- zostawić na przyszły rok? Szkoda tych dwóch lat, które już zaliczyłaś, żeby tak odpuścić. Nie pozwól, by choroba rządziła Tobą i sprawiała, że będziesz zyła poniżej swoich możliwości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez arminn 10 paź 2015, 16:07
bedzielepiej, Dziękuje za zrozumienie. Jasne, że myślałam, żeby zaliczyć ten rok i "mieć to z głowy". To nie jest tak, że nie chcę wykształcenia, nie chcę matury. Zawsze byłam ambitną osobą. Może nie jechałam na samych piątkach, ale zależało mi na dobrych ocenach. No, ale niestety pojawiło się to choróbsko i wszystko stało się takie, jak widać zresztą.
Boję się trochę iść do psychiatry po tak długiej przerwie :? Czy w ogóle anty działają "za drugim razem"?
Mam wrażenie, że dotknęłam dna depresji, bo mam takie myśli, jakich nie powinnam mieć :-| Czy powinno mówić się lekarzowi o takich rzeczach? Boję się, że mnie zamkną w...A przecież jestem normalna :cry: A to, że pojawiły się takie myśli zawdzięczam trochę otoczeniu (niestety-akurat tego jestem pewna)...Tak, czy inaczej znieczulić lekami bym się chciała. Najlepiej żeby ustawiły mnie tak, żebym skończyła tą szkołę. Jeśli tak się stanie, to chyba zacznę wierzyć w cuda :uklon:
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 10 paź 2015, 21:46
arminn - gdyby leki nie działały "za drugim razem" to większości z nas by tu nie było. Ja przeszłam aptekę i raczej nie jestem tu w tym jedyna. Żyję tak 13 lat, więc najwyraźniej to działa.
Po drugie - to właśnie psychiatra jest od tego, żeby mówić mu takie rzeczy.
Po trzecie - żeby zamknęli Cię w szpitalu przymusowo musiałabyś pójść do psychiatry, pokazać mu sznur i zacząć obwiązywać go wokół szyi
Powiem tak - bez leków nie będzie Ci lepiej, jeśli doszłaś do takiego momentu choroby - nie ma szans, żebyś dała sobie radę sama.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez arminn 10 paź 2015, 22:10
Morphine90, Uspokoiłaś mnie trochę. Dzięki..
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Rezygnacja..?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 10 paź 2015, 22:19
A jak jesteś pełnoletnia to możesz nawet z oddziału zamkniętego wypisać się na żądanie. Jak się nie zgodzą, to musieliby wygrać sprawę w sądzie o ubezwłasnowolnienie Cię, co już naprawdę trudno jest zrobić.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do