Brak przyjaciół, dziewczyny, chęci do zycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak przyjaciół, dziewczyny, chęci do zycia

przez MultiSync 07 paź 2015, 17:47
Witam. Mam na imię Marcin, mam 24lata. Od około roku zmagam się z problemami psychologicznymi a ostatnio z ciężką depresją. Mam dobrą pracę, auto, mieszkanie, kończę dobrą uczelnię. Jednak to jest dla mnie nic nie warte bo brakuje mi drugiej połówki, znajomych do których mógłbym się odezwać. Nie jestem przystojny, raczej dość niski i szczupły, nie mam hobby, zainteresowań, nie potrafię rozmawiać z dziewczynami. Nie mam chęci gadania o pierdołach. Zacząłem nienawidzić wszystkich dookoła, szczególnie przystojnych facetów, stałem się agresywny w stosunku do ludzi, odciąłem się od rodziny. Jestem bliski popełnienia próby samobójczej od której powstrzymuje mnie jedynie siostra i to, jak zareagowala by na to moja matka, nie zniosla by tego. Ale i ta bariera pęknie. Zapisałem się do psychologa i terapeuty ale nie sądzę zebym otrzymał jakąś pomoc, pewnie powie to co wszyscy czyli "nie badz brzydki, wyjdz do ludzi". Nie dociagne w ten sposób nawet do listopada. Jest coraz gorzej, nie wiem co mam robić.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 paź 2015, 17:27

Brak przyjaciół, dziewczyny, chęci do zycia

przez Arisa 08 paź 2015, 03:42
Jeśli myślisz ze problemem jest to, ze jesteś niski , szczupły, ze patrzysz w lustro i widzisz siebie brzydkim to jesteś w wielkim blędzie.
Facet może być mega przystojny i piękny a zarazem tak obrzydliwy, ze atrakcyjny jest tylko przez pierwsze 5 minut
Może być też mały , krzywonożny, garbonosy a po 5 minutach przebywania z nim tak uroczy że wszystkie pierwsze przymiotniki idą w kąt.
Więc jeśli w urodzie Twój problem, to zazdroszczę że masz tylko taki problem. Pisze Ci to rasowa blondynka :papa:
Zapuść zarost, albo ogol się na łyso , zmień eleganckie spodnie na podarte jeansy czy odwrotnie .. wypracuj po prostu swój styl , taki w którym będziesz się czuł najlepiej i zobaczysz. Obejrzyj jeszcze raz Blizniaków , chodzi mi o DeVito :P
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 paź 2015, 04:05

Brak przyjaciół, dziewczyny, chęci do zycia

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 paź 2015, 17:55
Nie bądź takim pesymistą :) Byłeś u lekarza, bierzesz leki?

Myślę, że terapia może Ci bardzo pomóc otworzyć się na ludzi. Możesz przepracować to co Cię blokuje przed budowaniem relacji. Albo zobaczenie, że jednak je masz tylko nie doceniasz zbytnio. Czasami skupiamy się na rzeczach, które nie są istotne. Mi terapia pomogła wyjść z pewnych schematów i dużo to ułatwiło...
Trzymam kciuki!
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak przyjaciół, dziewczyny, chęci do zycia

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 08 paź 2015, 21:09
MultiSync napisał(a):Witam. Mam na imię Marcin, mam 24lata. Od około roku zmagam się z problemami psychologicznymi a ostatnio z ciężką depresją. Mam dobrą pracę, auto, mieszkanie, kończę dobrą uczelnię. Jednak to jest dla mnie nic nie warte bo brakuje mi drugiej połówki, znajomych do których mógłbym się odezwać. Nie jestem przystojny, raczej dość niski i szczupły, nie mam hobby, zainteresowań, nie potrafię rozmawiać z dziewczynami. Nie mam chęci gadania o pierdołach. Zacząłem nienawidzić wszystkich dookoła, szczególnie przystojnych facetów, stałem się agresywny w stosunku do ludzi, odciąłem się od rodziny. Jestem bliski popełnienia próby samobójczej od której powstrzymuje mnie jedynie siostra i to, jak zareagowala by na to moja matka, nie zniosla by tego. Ale i ta bariera pęknie. Zapisałem się do psychologa i terapeuty ale nie sądzę zebym otrzymał jakąś pomoc, pewnie powie to co wszyscy czyli "nie badz brzydki, wyjdz do ludzi". Nie dociagne w ten sposób nawet do listopada. Jest coraz gorzej, nie wiem co mam robić.


Przeanalizuj swoje wartości którymi się kierujesz. Jeśli najważniejsze są dla Ciebie wartości materialne to sorry ale nie będziesz szczęśliwy.
Wizja świata którą wytworzyłeś w swojej głowie nie jest prawdziwa, więc daj se czasu z tym samobójem, zawsze możesz je przełożyć na grudzień.
Masz jakąś obsesję, to że ktoś jest przystojny tymczasem uroda nie gwarantuje że Ci ludzie mają łatwe życie, widziałam wielu przystojniaków w szpitalach psychiatrycznych ze schizofrenią albo bezdomnych żuli i meneli. czy narkomanów. Może Ci przystojni pozazdrościliby Tobie tego co Ty masz. Poza tym dostrzeż w końcu ze jest wiele par brzydki on- ona modelka. Teraz jest era internetu może wyrwiesz jakiegoś lachona nadającego na Twoich falach i będziecie szczęśliwi, jedyną stałą rzeczą życiu jest zmiana zapamiętaj te mądre słowa. Przestań przechodzić bunt trzylatka i wszystko negować, jeszcze nie zacząłeś terapii a już skreśliłeś ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do