Depresja/wyrzuty sumienia/nerwica

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja/wyrzuty sumienia/nerwica

przez zamienne99 29 wrz 2015, 12:14
Witam wszystkich.
W sumie sam jeszcze nie wiem, czy opublikuję tego posta. Post zdecydowałem się napisać, ponieważ uznałem, że przedstawienie tego wszystkiego w jednym miejscu pomoże mi choć na chwilę uwolnić się od nękających mnie problemów. A więc zacznijmy.
Do lipca tego roku wszystko było okej. No, powiedzmy, że ok, bo po prostu nie zdawałem sobie sprawy z tego, jakim człowiekiem byłem. Mam najcudowniejszą dziewczynę pod słońcem od 3 lat. Nie przeszkadzało mi to jednak w pisaniu z innymi na czateriach na tematy seksu i erotyki. W dużym skrócie mogę powiedzieć, że byłem (jestem?) uzależniony od bodźców erotycznych, a takie rozmowy bardzo mnie pobudzały. Czasami dochodziły do tego zdjęcia, co dodatkowo potęgowało bodziec. Uznawałem, że nie jest to zdrada, skoro nie spotykam się z dziewczynami w rzeczywistości. Aż w końcu coś we mnie pękło. Przyznałem się do WSZYSTKIEGO dziewczynie. Byłem także u seksuologa, wizyta trochę mi pomogła. Dziewczyna wybaczyła, skończyłem z tym pisaniem. Jednak teraz nawiedzają mnie okropne wyrzuty sumienia. Otóż jakiś rok temu, motywowany owym impulsem, włamałem się na facebooka mojej kuzynki i przejrzałem rozmowę z jej chłopakiem, który jest moim współlokatorem. Znalazłem tam jej zdjęcie w bieliźnie. Przez chwilę miałem je na dysku, ale teraz jest usunięte. Strasznie męczy mnie to, boję się, że pęknę i przyznam się do tego współlokatorowi. Tłumaczę sobie, że każdy od czasu do czasu zachowuje się jak ostatni k**as (oboje się zdradzali i pisali/spotykali się z innymi), dlatego mój grzech nie powinien być aż tak istotny. Dodatkowo bardzo cierpię z powodu przeprowadzki. Koniec wakacji = czas na studia. Ostatnio natomiast zacząłem się łapać, że w każdym przedmiocie (np butelka) widzę narzędzie zabójstwa. Zaczęło się od głupich myśli (mniej więcej w czasie przyznania się), np gdy ciąłem sekatorem drzewko i coś kusiło mnie, żebym wsadził tam palca. Boję się o to, że coś mi odbije i zrobię coś osobom, które kocham. Modlę się, że wolałbym sam umrzeć, niż zrobić coś innemu, ale to niewiele pomaga. Znaczy, jest chyba troszkę lepiej, ale i tak to nie przemija. Co ze mną jest nie tak?! Czy da się mnie jakoś wyleczyć? Te wyrzuty sumienia połączone z myślami o zrobieniu komuś coś złego sprawiają, że odechciewa mi się życia.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 wrz 2015, 11:41

Depresja/wyrzuty sumienia/nerwica

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 wrz 2015, 04:58
zamienne99, udaj sie do psychiatry, niech postawi diagnoze.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do