Problemy ze szkołą

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 wrz 2015, 05:23
Smieszą mnie takie małolackie wypowiedzi jak truchło :D jasne nauczyciele zli, rodzice zli i swiat zły tylko jeden idealny sie trafił :D Powodzenia w zyciu na wlasny rachunek :D Jak skonczysz 18 lat to juz to widze jak sobie dasz rade z takim podejsciem :D Piszesz o wyjscu awaryjnym, to dlaczego teraz z tego nie skorzystasz? :D Tak, tak kazdy najmadrzejszy a pozniej zycie weryfikuje takie osoby, najpierw swiat zły ale jak pojdzie na swoje to bedzie lajcik i happy -zabawne :) Takie wypowiedzi to tylko swiadcza o niedojrzalosci...Rodzice płaca za neta, daja dach nad glowa, daja jedzenie, itd. takze moze najpierw narzekac zobacz co ile kosztuje i ile trzeba zarobic ;) a jak myslisz o wyjezdzie i ze bedzie tak słodko, to niestety ale angielski to podstawa, dobry angielski zeby nie tyrac na zmywaku. Zawsze tez mozna isc do maca i sprobowac pracy na wlasny rachunek i jak bedzie słodko :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problemy ze szkołą

przez TruchłoBoga 23 wrz 2015, 06:57
Mój angielski jest lepszy niż połączone siły dziesięciu takich agusiaww, chyba że próbuję mnożyć przez zero. Nigdzie nie pisałem, że jestem idealny, faktem natomiast jest, że nie znoszę nauczycieli, szkoły, bo kierunku nie lubię, a n-le nawet nie udają, że im zależy na tym, abyśmy coś z tego wyciągneli. Moi rodzice nie są źli, bardzo im dziękuję za to, że dali radę utrzymać mnie przy życiu przez 17 lat, jest tylko taki mały problem, że trochę ryją mi banię. Teraz pomyśl i zastanów się, co znaczy "wyjście awaryjne". Już, zakapowałaś? Brawo, więc nie muszę o tym pisać. Wiem, że świat wszystko zweryfikuje i tak dalej, blabla, mimo wszystko wręcz żałosne jest ocenianie mnie w taki sposób, bo kolokwialnie mówiąc ch*ja o mnie wiesz, a pochopnie przepowiadasz mi przyszłość i to od razu w najgorszym wymiarze. Wy chyba macie ból dupy, bo wam tak przyszło żyć, przykro mi w takim wypadku. Tak czy siak nie zamierzam udawać, że z czegokolwiek tu korzystam, skoro moim jedynym celem jest wreszcie zmienić środowisko.
TruchłoBoga
Offline

Problemy ze szkołą

przez Longoberd 23 wrz 2015, 10:20
arminn napisał(a):Myślałam, że jestem jedynym beznadziejnym przypadkiem, który ma tego typu problemy ze szkołą/nauką. No, ale moja rodzina myśli raczej, że tak jest..Najgorsze jest to, kiedy w ogóle nie ma się siły, kiedy nie czuje się sensu nauki :-| Poczucie winy rośnie. Myślę sobie "Boże, może jestem leniem, może to moja wina, przecież wszyscy dają radę, a ja.." :?



Jakbym słyszał siebie... też podobnie bardzo długo myślałem. Ale od niedawna już powoli z tym kończę. Takie podejście nic nie da, a tylko jeszcze bardziej utwierdza w poczuciu beznadziejności i odbiera siły.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 wrz 2015, 21:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez Argish 23 wrz 2015, 10:38
TruchłoBoga, wiesz w twoim wieku nikt nie lubił szkoły zapewniam cię. Agusia pojechała ci, ale ma sporo racji niestety. Młodzież to się tylko unosi i stroszy jak ktoś próbuje wytłumaczyć na czym dorosłe życie polega.
Wiesz jak nie pójdziesz np. kilka dni na lekcje to nic szczególnego się nie stanie, natomiast dla przykładu jak do pracy kilka dni nie pójdziesz to już nie masz tam po co wracać.
Jeśli rodzice ci przeszkadzają to kończ szkołe i idź pracować póbuj sie usamodzielnić bo do tego czasu niestety będziesz na nich skazany, a jeśli szkoł nie skończysz to podejrzewam, że całe życie będziesz musiał się z nimi użerać chyba, ze wybierzesz noclegownie :roll:
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez stx 23 wrz 2015, 11:21
będąc w liceum miałem takie same problemy ze szkołą. prokastynacja poziom maksimum. brak skupienia powyżej sekundy na nauce. chociaż bardzo chcesz, ale jednak coś rozprasza. i ten niepokój, bo powinienem się uczyc, który potęgował jeszcze bardziej niemożnośc do nauki
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

Problemy ze szkołą

przez TruchłoBoga 23 wrz 2015, 14:22
Argish napisał(a):TruchłoBoga,
Jeśli rodzice ci przeszkadzają to kończ szkołe i idź pracować póbuj sie usamodzielnić


O tym mówię przez cały czas... Na tym zależy mi najbardziej i dobrze wiem, że z pracy sobie nie ucieknę, takich rzeczy tłumaczyć mi nie trzeba. A temat nazywa się "Problemy ze szkołą" które właśnie opisuję, to nie jest tak, że mi się nie chce, tylko czasem zwyczajnie się nie da ku*wa wytrzymać, mam beznadziejną frekwencję, słabe oceny i zero chęci, żeby to zmienić. To nie jest zwykłe niechcenie, kiedy tak miałem, to jechałem i tak na dobrych ocenach, a teraz po prostu tym rzygam. Wyjaśnione? Insynuowanie, że nie doceniam tego co mam jest insynuowaniem, bo tak nie jest i nie o tym piszę.
TruchłoBoga
Offline

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez Eragon 23 wrz 2015, 14:43
TruchłoBoga napisał(a):
Argish napisał(a):TruchłoBoga,
Jeśli rodzice ci przeszkadzają to kończ szkołe i idź pracować póbuj sie usamodzielnić


O tym mówię przez cały czas... Na tym zależy mi najbardziej i dobrze wiem, że z pracy sobie nie ucieknę, takich rzeczy tłumaczyć mi nie trzeba. A temat nazywa się "Problemy ze szkołą" które właśnie opisuję, to nie jest tak, że mi się nie chce, tylko czasem zwyczajnie się nie da ku*wa wytrzymać, mam beznadziejną frekwencję, słabe oceny i zero chęci, żeby to zmienić. To nie jest zwykłe niechcenie, kiedy tak miałem, to jechałem i tak na dobrych ocenach, a teraz po prostu tym rzygam. Wyjaśnione? Insynuowanie, że nie doceniam tego co mam jest insynuowaniem, bo tak nie jest i nie o tym piszę.


A jest cokolwiek co lubisz w swoim obecnym otoczeniu? Pytanie bardzo poważne z mojej strony. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Problemy ze szkołą

przez TruchłoBoga 23 wrz 2015, 14:50
Eragon napisał(a):
TruchłoBoga napisał(a):
Argish napisał(a):TruchłoBoga,
Jeśli rodzice ci przeszkadzają to kończ szkołe i idź pracować póbuj sie usamodzielnić


O tym mówię przez cały czas... Na tym zależy mi najbardziej i dobrze wiem, że z pracy sobie nie ucieknę, takich rzeczy tłumaczyć mi nie trzeba. A temat nazywa się "Problemy ze szkołą" które właśnie opisuję, to nie jest tak, że mi się nie chce, tylko czasem zwyczajnie się nie da ku*wa wytrzymać, mam beznadziejną frekwencję, słabe oceny i zero chęci, żeby to zmienić. To nie jest zwykłe niechcenie, kiedy tak miałem, to jechałem i tak na dobrych ocenach, a teraz po prostu tym rzygam. Wyjaśnione? Insynuowanie, że nie doceniam tego co mam jest insynuowaniem, bo tak nie jest i nie o tym piszę.


A jest cokolwiek co lubisz w swoim obecnym otoczeniu? Pytanie bardzo poważne z mojej strony. :)


Chodzi o to, czego nie lubię i co wpływa na mnie negatywnie. Nie wiem, co masz na myśli przez otoczenie.
TruchłoBoga
Offline

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez Eragon 23 wrz 2015, 15:01
TruchłoBoga napisał(a):
Chodzi o to, czego nie lubię i co wpływa na mnie negatywnie. Nie wiem, co masz na myśli przez otoczenie.


Czytam z dużym zainteresowaniem Twoje posty i wnioskuje (nie wiem czy słusznie), ze masz serdecznie dość rodziny, rówieśników w szkole. Po prostu się zastanawiam czy wśród ludzi Ciebie otaczających jest ktoś kto jest odmiana dla wszystkich innych. Przyjaciele, dziewczyna itp. Wybacz, ze tak bezpośrednio, ale czasem w Twoich wypowiedziach czuje tyle gniewu, ze ciężko przejść obok tego obojętnie. Prawdziwy outsider chyba z Ciebie (nie mowie to jako coś negatywnego). :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Problemy ze szkołą

przez TruchłoBoga 23 wrz 2015, 15:03
Eragon napisał(a):
TruchłoBoga napisał(a):
Chodzi o to, czego nie lubię i co wpływa na mnie negatywnie. Nie wiem, co masz na myśli przez otoczenie.


Czytam z dużym zainteresowaniem Twoje posty i wnioskuje (nie wiem czy słusznie), ze masz serdecznie dość rodziny, rówieśników w szkole. Po prostu się zastanawiam czy wśród ludzi Ciebie otaczających jest ktoś kto jest odmiana dla wszystkich innych. Przyjaciele, dziewczyna itp. Wybacz, ze tak bezpośrednio, ale czasem w Twoich wypowiedziach czuje tyle gniewu, ze ciężko przejść obok tego obojętnie. Prawdziwy outsider chyba z Ciebie (nie mowie to jako coś negatywnego). :)


Rozumiem. Pytałem, bo w sumie nie mam jak odpisać. Nie ma takiej osoby(hihi, jak to smutno brzmi). Są tylko kochane rzeczy martwe.
TruchłoBoga
Offline

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez arminn 23 wrz 2015, 17:26
A temat nazywa się "Problemy ze szkołą" które właśnie opisuję, to nie jest tak, że mi się nie chce, tylko czasem zwyczajnie się nie da ku*wa wytrzymać, mam beznadziejną frekwencję, słabe oceny i zero chęci, żeby to zmienić. To nie jest zwykłe niechcenie, kiedy tak miałem, to jechałem i tak na dobrych ocenach, a teraz po prostu tym rzygam.

Tu Cię doskonale rozumiem Truchło :-| Może właśnie skupmy się na problemach, a nie ocenianiu "poziomu dorosłości" itd..Życie nie jest proste, praca/wykształcenie ważne, ale przecież nie wszystko od pracy w życiu człowieka zależy :)
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez arminn 23 wrz 2015, 17:27
Longoberd napisał(a):
arminn napisał(a):Myślałam, że jestem jedynym beznadziejnym przypadkiem, który ma tego typu problemy ze szkołą/nauką. No, ale moja rodzina myśli raczej, że tak jest..Najgorsze jest to, kiedy w ogóle nie ma się siły, kiedy nie czuje się sensu nauki :-| Poczucie winy rośnie. Myślę sobie "Boże, może jestem leniem, może to moja wina, przecież wszyscy dają radę, a ja.." :?



Jakbym słyszał siebie... też podobnie bardzo długo myślałem. Ale od niedawna już powoli z tym kończę. Takie podejście nic nie da, a tylko jeszcze bardziej utwierdza w poczuciu beznadziejności i odbiera siły.


To fakt siły odbiera :-|
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez Morphine90 23 wrz 2015, 19:48
Szkołę trzeba przeżyć, mieć gdzieś to co jest w niej beznadziejne, a korzystać z tego co ona daje czyli względną wolność (można się źle uczyć i przechodzić dalej, nie da się słabo pracować i nie zostać zwolnionym) i czas na podjęcie dobrej decyzji co dalej. Niestety swoją drogę wybiera się jak jest się młodym i głupim, a potem budzi się po kilku latach, z ukształtowaną świadomością i pytaniem: czemu nie wiedziałam tego o sobie kilka lat temu? Dlatego trzeba nie zawężać się tylko na każdym kroku dać sobie możliwość zmiany zdania jak najmniejszym kosztem.
I to za czym tęsknię - szkoła dawała największe możliwości poznania nowych ludzi. Potem jest już tylko gorzej niestety. A w pracy to już każdy pod każdym dołki (nie mówię o wyjątkach).
Tu nie chodzi o niedojrzałość - kto do cholery był dojrzały w wieku 17 lat? Bo ja mimo tego, że zajmowałam się domem i opiekowałam sama sobą - nie. Chodzi o to, żebyś Truchło nie spadł z wysoka i walczył już teraz, żeby tak nie było. To jest najlepszy czas na kursy, uczenie się języków, próbowanie nowych rzeczy (oprócz nowych narkotyków i gatunków alkoholu of course)
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Problemy ze szkołą

Avatar użytkownika
przez Evia 23 wrz 2015, 21:17
Również miałam problemy ze szkołą.
Niestety nie mam na to żadnego usprawiedliwienia typu depresja czy też jakieś fobie
Chyba, że nonkonformizm, niską socjalizację i niezdyscyplinowanie można podciągnąć pod jakieś zaburzenia...
Oprócz tego, że wstawałam kiedy mi się chciało oraz tego, że wiecznie się spierałam nad sensem i bezsensem działań nauczycieli czy też tematów szkolnych, to na domiar złego nie mogłam się za bardzo skupić na tym na czym powinnam, zawsze znalazły się jakieś ciekawsze zajęcia i zamiast np sporządzać notatki to wolałam rozwiązywać krzyżówki czy też czytać jakąś książkę (nie związaną z programem szkolnym)
Z perspektywy czasu jednak żałuję, że nie wykorzystałam tak łatwego sposobu na pozyskiwanie wiedzy.
Szkoda, że nie znalazła się osoba, która by mnie kopnęła w dupę, lub też miała do mnie jakieś odpowiednie podejście (w sumie może kopniak spowodowałby jeszcze gorsze efekty...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do