Nic mi już nie pomoże

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nic mi już nie pomoże

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 27 cze 2015, 23:34
Właśnie rozstałam się z facetem, a właściwie nawet nie był to związek bo otwarcie mówił że nie nie kocha i spogląda na inne dziewczyny. A ja tak bardzo pragnęłam jego miłości, że za każdy nędzny ochłap uwagi i ciepła oddałam swój szacunek do siebie.
Choruję na depresję już 10 lat, a leki które obecnie przyjmuję nie działają.
Praktycznie zawaliłam studia, z uwagi na przeżywane stresy i to że leciałam jak mucha do gowna by łaskawie mnie poklepał po głowce gdy go już obsłużyłam.
W nic nie wierzę, pomocy od Boga nie widzę, myślałam bzdurnie że ów facet jest od Niego nagrodą jakby miał mi wynagrodzić te lata smutku i depresji i obrócić mój los o 180 stopni bym teraz cieszyła się życiem, ale teraz widzę że wykopałam sobie jeszcze tylko głębszy dół.
Oprócz snucia wesołych wizji jak tne się żyleta lub podkładam głowę na tory zastanawiam się czemu niektórzy mają tak przesrane w życiu jak ja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Nic mi już nie pomoże

przez dar 28 cze 2015, 01:00
Paradoksalnie sama możesz sobie pomóc. Wiem, że brzmi to trochę bajkowo ale da się trzeba tylko powoli pracować nad sobą, zawziąć się w niektórych kwestiach, szukać tego co poprawia humor, sprawia satysfakcje, a unikać tego co toksyczne. Z tego co piszesz widać, że relacje z facetami powinnaś sobie odpuścić, a chociażby w ewentualnych nowych relacjach popracować nad własnym podejściem czyli nie snuć super-extra planów, nie uzależniać swojego szczęścia od partnera. Potrzeba czasu ale można!
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Nic mi już nie pomoże

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 28 cze 2015, 01:39
bedzielepiej napisał(a):Właśnie rozstałam się z facetem, a właściwie nawet nie był to związek bo otwarcie mówił że nie nie kocha i spogląda na inne dziewczyny. A ja tak bardzo pragnęłam jego miłości, że za każdy nędzny ochłap uwagi i ciepła oddałam swój szacunek do siebie.
Choruję na depresję już 10 lat, a leki które obecnie przyjmuję nie działają.
Praktycznie zawaliłam studia, z uwagi na przeżywane stresy i to że leciałam jak mucha do gowna by łaskawie mnie poklepał po głowce gdy go już obsłużyłam.
W nic nie wierzę, pomocy od Boga nie widzę, myślałam bzdurnie że ów facet jest od Niego nagrodą jakby miał mi wynagrodzić te lata smutku i depresji i obrócić mój los o 180 stopni bym teraz cieszyła się życiem, ale teraz widzę że wykopałam sobie jeszcze tylko głębszy dół.
Oprócz snucia wesołych wizji jak tne się żyleta lub podkładam głowę na tory zastanawiam się czemu niektórzy mają tak przesrane w życiu jak ja.


Rozmyślam nad tym, czy nie złamać zasady i nie wysłać Ci PEWU odnośnie tego jak ZNACZNIE gorzej mogłaś opisać to, czego oczywiście nie opisałaś.... Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2106
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nic mi już nie pomoże

przez Nicholas1981 28 cze 2015, 08:43
Z perspektywy czasu może spojrzysz na wszystko inaczej. Skoro facet Cię nie kochał i pomiatał Tobą, nie był nagrodą tylko przekleństwem. Cierpisz, bo każdy cierpi po rozstaniu, ale toksyczny związek to nie jest dobre rozwiązanie. Ja się kiedyś zaręczyłem z toksyczną dziewczyną, o tym jak bardzo była toksyczna przekonałem się później. Teraz błogosławię dzień w którym mnie rzuciła. A gdybym się z nią ożenił? To by dopiero była katastrofa. Ale fakt, w momencie gdy to się stało, byłem bardzo nieszczęśliwy. Tak bardzo, że się pociąłem...
Nicholas1981
Offline

Nic mi już nie pomoże

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 cze 2015, 09:29
To własnie dostałas nagrode ze Cie ten cymbał rzucił :) Akurat cymbałow jest sporo na swiecie. Dlatego nie ma co sie poddawac. A chodzisz na terapie?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nic mi już nie pomoże

przez Saraid 28 cze 2015, 10:38
bedzielepiej, żebranie o miłość to nie dobre rozwiązanie ,zasługujesz na prawdziwe uczucie a nie ochłapy .Ty tylko Ty sobie mozesz pomóc walcząc o siebie samą jesli uczęszczasz na terapie to walcz dziewczyno dalej!To był toksyczny związek który tylko mogł Cię zranić ,więc z casem ból minie ważne byś się w takie uklady nie pakowała ponownie.
Saraid
Offline

Nic mi już nie pomoże

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 28 cze 2015, 23:23
Nie chodzę na terapię. Wiem że powinnam, już od roku to odwlekam. Spróbuję w tym tygodniu poszukać psychologa, ale wątpie że się uda dostać na nfz, nawet jak powiem że mam myśli rezygnacyjne.
Myślałam że jak się kogoś kocha to ta druga strona odpowie miłością, ach te naiwne myśli o prawie przyciągania...
Jeszcze mi się dzisiaj śnił że byliśmy razem i jak się obudziłam było mi bardzo źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Nic mi już nie pomoże

Avatar użytkownika
przez Veikko 28 cze 2015, 23:27
A co z lekami? Skoro nie działają, to może trzeba o tym wspomnieć psychiatrze?
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

Nic mi już nie pomoże

przez Saraid 29 cze 2015, 00:57
bedzielepiej napisał(a):Nie chodzę na terapię. Wiem że powinnam, już od roku to odwlekam. Spróbuję w tym tygodniu poszukać psychologa, ale wątpie że się uda dostać na nfz, nawet jak powiem że mam myśli rezygnacyjne.
Myślałam że jak się kogoś kocha to ta druga strona odpowie miłością, ach te naiwne myśli o prawie przyciągania...
Jeszcze mi się dzisiaj śnił że byliśmy razem i jak się obudziłam było mi bardzo źle.
Nie odwlekaj terapii sama widzisz co się stało ratuj się w każdy możliwy sposób i życzę dużo siły .
Saraid
Offline

Nic mi już nie pomoże

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 cze 2015, 09:07
bedzielepiej, jak sie kogos kocha to nie oznacza ze odpowie tym samym. Nie ma co siebie ponizac w imie miłosci. Powodzenia na terapii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do