Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

przez Felicja12 31 paź 2015, 02:15
Wszystko zależy od bardzo wielu czynników ,ale moim zdaniem nie pomaga.
Albo inaczej - są dwie strony medalu:z jednej strony bardzo budującym jest fakt, że ktoś potrafi Cię kochać,pragnąć czy pożądać.
Pojawia się jednak aspekt pewnego rodzaju uzależnienia- czujesz się z Tą osobą tak dobrze,że zaczynasz przeżywać frustracje gdy widzicie się zbyt rzadko,lub gdy ten ktoś wybiera znajomych a Ty siedzisz w domu.Owszem jest to pewnego rodzaju zazdrość.
Czujesz że możesz na tej osobie polegać i nie zostawi Cię,jednak widzisz jak ona dobrze sobie radzi a Ty leżysz na podłodze.
Zbyt mocno dostrzega się rozbieżności między stanem psychicznym Twoim a partnera - to dołuje i przyprawia o mdłości.

Nie szukałabym w miłości lekarstwa na depresję, to trudny kawał chleba nawet dla osoby bardzo stabilnej psychicznie
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 paź 2015, 15:52

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Avatar użytkownika
przez Vengence 02 lis 2015, 10:31
Zauroczenie/zakochanie, daję siłe i powera, hormony buzują a człowiek czuje się jak naćpany, oczywiście to mija, ale jeżeli ktoś jest
w depresji od kilku lat i czuje się pusty i bez energii, to jak najbardziej opłaca się szukać drugiej połowy, bo może się okazać, złotym lekarstwem, nie warto też martwić się na zapas, być tu i teraz, jasne trzeba planować, mieć jakiś cel i starać się go realizować,
poza tym we dwójke razniej, widze po sobie jestem sam i też nie mam nikogo, depresja mówi, żebym nikogo nie szukał bo i tak dzisiaj
zdechne, ewentulanie jutro, ale ja wiem że to jest zły obraz i moje wyobrażenie to tak naprawdę choroba - Depresja i ja muszę
robić wszystko to, co depresja mówi mi w głowie, żeby tego nie robić, to jest chyba klucz do pokonania tej choroby, jasne, że jest
to kurewsko trudne, ale sądze, że jest możliwe, leki nas nie wyleczą nigdy, trzeba będzie je brać do usranej śmierci. :pirate: :time:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Online
obserwowany
Posty
2070
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 02 lis 2015, 14:26
Vengence napisał(a):Zauroczenie/zakochanie, daję siłe i powera, hormony buzują a człowiek czuje się jak naćpany

wkłada sukienkę tył do przodu i zapomina o wizycie u psychiatry :hide:

Dla mnie jest bardzo ważne, żeby sobie najpierw wszystko uporządkować w sobie, żeby nikogo nie skrzywdzić, no i nie dać się skrzywdzić.
I też zrozumieć, żeby nie uzależniać całego swojego szczęścia od jednej rzeczy :mhm:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

przez Łazarz 02 lis 2015, 19:10
Moim zdaniem miłość w depresji nie pomaga. Jak miałem depresję w chadzie, zaraz po manii (w wyniku głupiego odstawienia leków), to nadal kochałem dziewczynę z którą byłem od 8 miesięcy. Cały szkopuł polegał jednak na tym, że jak mi odpierdoliło i trafiłem do psychiatryka, to ona mnie wtedy drogą telefoniczną rzuciła( już jej nigdy więcej nie zobaczyłem).
Cały czad ją jednak kochałem, bo to nie sposób się tak odkochać z dnia na dzień, byłem w depresji wówczas jeszcze prawie półtora roku od tego incydentu, byłem warzywem, ale cały czas ją kochałem i cierpiałem. Miłość w depresji przeszkadza, zakochać się można tylko będąc zdrowym i kontynuować kochanie kogoś będąc chorym. W depresji nie można się w nikim zakochać.
Mnie to frustrowało i serce miałem złamane, na dodatek wegetowałem i miałem iq rurkowca.
Reasumując- miłość w depresji wywołuje frustrację, bo nie możemy być dla osoby, którą kochamy równorzędnym partnerem, nie możemy z nim rozmawiać i cieszyć się życiem. Lepiej by nas nie oglądano w takim stanie.
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

przez p_inka 02 lis 2015, 23:18
Związałam się z moim mężczyzną 3 lata temu, czyli w czasie, gdy jeszcze jako tako się trzymałam. Był ze mną w strasznych momentach mojego życia, gdy wylądowałam w szpitalu (po miesiącu związku), gdy dochodziłam długo do siebie, gdy przechodziłam naprawdę ciężkie chwile w rodzinie i innych sferach życia. Jestem mu niesamowicie wdzięczna, bo tylko on trzyma mnie przy życiu. Jednak ciągle mam wyrzuty sumienia, że tak wspaniały facet marnuje się przy kimś takim, jak ja. Że czynię go nieszczęśliwym i że wcale nie musi przechodzić tego wszystkiego. To kiepskie uczucie i wcale nie pomaga mi wyjść z tego stanu, w jakim jestem.
Z drugiej strony, gdyby nie on, to nie wiem w jakim byłabym teraz miejscu...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 lis 2015, 08:33
p_inka napisał(a):...Jednak ciągle mam wyrzuty sumienia, że tak wspaniały facet marnuje się przy kimś takim, jak ja. Że czynię go nieszczęśliwym i że wcale nie musi przechodzić tego wszystkiego......

Nie musi, ale najwidoczniej chce. Nie sądzę, by dawanie wsparcia kochanej osobie czyniło kogokolwiek nieszczęśliwym. Nie wymyślaj więc...
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

przez p_inka 03 lis 2015, 12:17
NN4V napisał(a):
p_inka napisał(a):...Jednak ciągle mam wyrzuty sumienia, że tak wspaniały facet marnuje się przy kimś takim, jak ja. Że czynię go nieszczęśliwym i że wcale nie musi przechodzić tego wszystkiego......

Nie musi, ale najwidoczniej chce. Nie sądzę, by dawanie wsparcia kochanej osobie czyniło kogokolwiek nieszczęśliwym. Nie wymyślaj więc...



No w sumie racja, ale cały czas jakiś złośliwy głosik podpowiada mi, że powinnam dać mu spokój, zanim on sam zorientuje się, że nie chce ze mną być. Nie jestem z tego dumna, przeciwnie. Ale nic nie poradzę :(
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 lis 2015, 12:55
Jednak ciągle mam wyrzuty sumienia, że tak wspaniały facet marnuje się przy kimś takim, jak ja. Że czynię go nieszczęśliwym i że wcale nie musi przechodzić tego wszystkiego. To kiepskie uczucie i wcale nie pomaga mi wyjść z tego stanu, w jakim jestem.
Z drugiej strony, gdyby nie on, to nie wiem w jakim byłabym teraz miejscu...

captain obvious strikes again.

Na terapie uczęszczasz? Bo naprawdę twój masochizm (którego de facto ciężko się pozbyć wraz z rozwojem świrozy) utrudnia żywot wam obu,takie poczucie nie pomoże, tylko pogłębia to co gorsze,sęk w tym by raczej dążyć do tego,by się wyrwać z pętli samojebania się jak stado niewyżytów .
Ale to w praktyce je lvl ultra hard
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

przez p_inka 03 lis 2015, 15:14
Arhol napisał(a):
Jednak ciągle mam wyrzuty sumienia, że tak wspaniały facet marnuje się przy kimś takim, jak ja. Że czynię go nieszczęśliwym i że wcale nie musi przechodzić tego wszystkiego. To kiepskie uczucie i wcale nie pomaga mi wyjść z tego stanu, w jakim jestem.
Z drugiej strony, gdyby nie on, to nie wiem w jakim byłabym teraz miejscu...

captain obvious strikes again.

Na terapie uczęszczasz? Bo naprawdę twój masochizm (którego de facto ciężko się pozbyć wraz z rozwojem świrozy) utrudnia żywot wam obu,takie poczucie nie pomoże, tylko pogłębia to co gorsze,sęk w tym by raczej dążyć do tego,by się wyrwać z pętli samojebania się jak stado niewyżytów .
Ale to w praktyce je lvl ultra hard


Masz niestety rację. Na terapię wybieram się końcem listopada, mam nadzieję; póki co mnie nie stać :hide:
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Avatar użytkownika
przez arminn 03 lis 2015, 18:41
Czytam wasze historie i widzę że jest bardzo różnie. Na pewno nie można w 100% stwierdzić, że miłość pomaga/nie pomaga w depresji. Często zależy to od danego przypadku, od samej chęci posiadania bliskiej osoby, od etapu choroby, więzi itd...
Tak, czy inaczej kiedy kochasz możesz odnaleźć w życiu sens (a jak wiadomo znaleźć go, będąc w depresji jest okropnie ciężko).
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Czy miłość/zakochanie pomaga w depresji?

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 03 lis 2015, 18:43
Mysle ze pomaga ale mi tej miłosci brakuje :-(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do