Moja depresja i historia jej wyleczenia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 26 maja 2015, 23:34
Powietrzny Kowal, zgadnij :P
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18129
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 26 maja 2015, 23:36
Noweś.......................... :shock:

Obrazek
Po zalogowaniu się na forum polecam wejść na SZUKAJ oraz w polu AUTOR wpisać własny nick zawsze... ułatwia wszystko od A do Z :D
Posty
2429
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Moja depresja i historia jej wyleczenia

przez Aranjani 26 maja 2015, 23:42
nolite napisał(a): Co ciekawe, znalazłam informację, że Biblia zabrania stosowanie leków zmieniających swiadomość (takie jest znaczenie oryginalnego, greckiego słowa "pharmakeia", które przetłumaczono na polski jako "czary").


Podaj gdzie takie informacje w bilblii znalazłaś???

nolite napisał(a): Leki zmieniające świadomość otwierają na demony (innymi słowy, aktywują inne, dotychczas ukryte, choroby...)


kurfa... to chyba jestem opętana :hide: :mrgreen:
Aranjani
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 26 maja 2015, 23:44
Podaj gdzie takie informacje w bilblii znalazłaś???


Jezus w Kanie Galilejskiej dał tego świetny przykład, zamieniając całe wino z wesela w wodę, żeby obronić współbiesiadników przed armią demonów. Oh wait... To chyba jakoś inaczej było...
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Moderator / II Mister Forum
Posty
9164
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2015, 23:47
nolite, jeśli teraz czujesz się w miarę dobrze, myślę, że nie ma powodów do obaw.
Ja natomiast na Twoim miejscu próbowałabym dociec skąd u Ciebie wzięła się "depresja"? Jakieś zmiany w życiu? Trudności adaptacyjne związane ze zmianą pracy otoczenia? Śmierć bliskiej osoby?
Wykluczając depresję endogenną (etiologia nieznana) na pewno był powód do Twojego obniżonego nastroju.
Ja osobiście leków nie negowałabym... niekiedy ludziom życie ratują.
Na razie znalazłaś swój sposób na tą depresję. Wszystko będzie dobrze, jeśli nie popadniesz w skrajność...

Do użytkowników wypowiadających się wcześniej (bez wskazywania palcem)...
Wiecie co? Czasem jest mi wstyd, że osoby, które nie mają nic sensownego do powiedzenia dyskredytują kogoś, kto dzieli się swoimi odczuciami we wątku.
Nie będę komentowała Waszych wypowiedzi bo dobrze wiecie, że są poniżej krytyki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18859
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2015, 23:48
Aranjani, prosiłabym o zakończenie bezsensownych konwersacji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18859
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez pinda 27 maja 2015, 09:11
*Monika*, *Wiola*, macie rację, ostatnio przesadzam. Wiem, że to do mnie :)
Buziaki i obiecuję poprawę.
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 maja 2015, 09:41
pinda napisał(a):*Monika*, *Wiola*, macie rację, ostatnio przesadzam. Wiem, że to do mnie :)
Buziaki i obiecuję poprawę.

Nie przesadzaj. ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4904
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Moja depresja i historia jej wyleczenia

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 maja 2015, 10:15
Nolit ,Twoja Historia uleczenia nie przekonuje mnie , by iść tą samą drogą co Ty . Owszem MODLITWA , BÓG I JEGO MIŁOSIERDZIE NA PIERWSZYM MIEJSCU , ale zaraz potem te zochydzone prochy ,,, z ich odwiecznymi ubokami ( często gorszymi od samej choroby ) .
jestem opętany przez demona farmacji , a może to dobry anioł ? Tak to dobry Anioł ze skłonnościami do ćpuńskiego nadużywania .
Nie miałem jak Ty wizji , bo gdybym je miał ,,,
Od jutra odstawiam Brintellix ;)
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9695
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Moja depresja i historia jej wyleczenia

przez kazimierz61 27 maja 2015, 10:28
Ja przez 12 lat leczyłem się na depresję nawracającą, dopiero w 2012 roku zdiagnozowano mi ChAD. Nie wiem skąd się wzięła, mam kilka przypuszczeń działy się one równocześnie, pracoholizm, byłem w prywatnym zakładzie majstrem, a więc miałem problemy z pewnymi ludźmi krnombrnymi, problemy w spółce, rozlatywała się, kłopoty w małżeństwie, brak zrozumienia, zaciąganie kredytów na wykończenie domu, no i nadużywanie alkoholu i związane z tym problemy. Nie wiem która z tych żeczy przyczyniła się najbardziej. Po stwierdzeniu i przanalizowaniu całego życia z psychologami dowiedziałem się że prawdopodobnie miałem go już w dzieciństwie, a więc diagnoza że to depresja była mylna. A więc ChAD o charakterze depresyjnym poprostu przybrał na sile i stąd też większość depresji które przeżywałem, ale były również i hipomanie które uważałem za remisję depresji aż do momentu kiedy przestawałem brać leki i wszystko zaczynało się od nowa tylko w większym nasileniu.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Moja depresja i historia jej wyleczenia

przez nolite 29 maja 2015, 15:28
Arasha napisał(a):
pinda napisał(a):Bóg stworzył cię chorą psychicznie i taką powinnaś pozostać.

Musisz być dla wszystkich taka "miła" :shock: ?

nolite, obawiam się, że na tym forum na zrozumienie w takich kwestiach nie masz co liczyć :? Tu towarzystwo mocno zabetonowane niestety jest i nie dopuszcza, że coś może być inaczej :bezradny: Powodzenia w życiu!


Dziękuję, wzajemnie :angel:

Mam nadzieję, że moja historia okaże się pomocna
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
25 maja 2015, 16:23

Moja depresja i historia jej wyleczenia

przez nolite 29 maja 2015, 15:31
kazimierz61 napisał(a):Ja przez 12 lat leczyłem się na depresję nawracającą, dopiero w 2012 roku zdiagnozowano mi ChAD. Nie wiem skąd się wzięła, mam kilka przypuszczeń działy się one równocześnie, pracoholizm, byłem w prywatnym zakładzie majstrem, a więc miałem problemy z pewnymi ludźmi krnombrnymi, problemy w spółce, rozlatywała się, kłopoty w małżeństwie, brak zrozumienia, zaciąganie kredytów na wykończenie domu, no i nadużywanie alkoholu i związane z tym problemy. Nie wiem która z tych żeczy przyczyniła się najbardziej. Po stwierdzeniu i przanalizowaniu całego życia z psychologami dowiedziałem się że prawdopodobnie miałem go już w dzieciństwie, a więc diagnoza że to depresja była mylna. A więc ChAD o charakterze depresyjnym poprostu przybrał na sile i stąd też większość depresji które przeżywałem, ale były również i hipomanie które uważałem za remisję depresji aż do momentu kiedy przestawałem brać leki i wszystko zaczynało się od nowa tylko w większym nasileniu.


Czy próbowałeś modlitwy i lektury Biblii?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
25 maja 2015, 16:23

Moja depresja i historia jej wyleczenia

przez kazimierz61 30 maja 2015, 07:01
nolite napisał(a):Czy próbowałeś modlitwy i lektury Biblii?
Nie nazwałbym tego próbą, poprostu czuję taką potrzebę pomodlić się, czy poczytać Pismo Święte, to wynika z mojej wiary.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Moja depresja i historia jej wyleczenia

przez izaa 30 maja 2015, 09:08
nolite niestety nie wszystkim wierzącym pomaga wiara w Boga. Mam powody by wierzyć w Boga i wierzę. Natomiast np. stany lękowe wynikają z obaw o przyszłość. Bo niestety w Polsce nic nie jest pewne, jeżeli chodzi o zatrudnienie itd.
Nie powinnaś pisać, że takie leki otwierają na demony <?>. Nie otwierają. Demonów nie ma. Za to mogą zdarzyć się omamy i są one wymienione jako skutki uboczne. Depresja to choroba i na chorobę są leki.
Fajnie, że piszesz o wierze i o czymś w co trzeba wierzyć. Wtedy nie traci się nadziei, ma sie oparcie :).
Są takie też mądre słowa :D :
Jeżeli Bóg istnieje, to my:
- wierząc w Niego, zyskujemy wieczność,
- nie wierząc w Niego, tracimy wszystko.

Jeżeli Boga nie ma, to my:
- wierząc w 'niego', nic nie tracimy,
- nie wierząc w 'niego', też nic nie tracimy.

Wniosek:
Z ekonomicznego punktu widzenia
opłaca się wierzyć niż
nie wierzyć
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do