O co może chodzić, jak pomóc?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

O co może chodzić, jak pomóc?

przez Introwertyczka 17 maja 2015, 10:33
Katia, wyobraź sobie, że niektórzy mieszkają w małych miastach, gdzie brakuje terapeutów i nie ma takiego wyboru, że tu sobie pójdę do tańszego, tam do droższego, a tam do jeszcze innego. Tym bardziej, że jak terapeuta jest zawalony robotę, to nie przyjmuje nowych pacjentów, bo nie ma kiedy. W dużym mieście masz wybór, w małym już nie bardzo. A w Polsce istnieją też małe miasta i miasteczka na odludziu, gdzie do najbliższego dużego miasta jest ponad 100 km i wtedy po prostu nie ma gdzie iść do terapeuty. Polska to nie tylko warszawy, wrocławy i inne szczeciny.
Introwertyczka
Offline

O co może chodzić, jak pomóc?

przez sheikra 17 maja 2015, 16:53
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Co do kosztów - o nie nie chodzi, Basia nie ma kłopotów z pieniędzmi, mąż ma dochodową firmę, mieszkają w Katowicach więc jakby chciała, to by nie było problemu, kłopot jest w tym, że nie chce.
Widzę po sobie, ze przeżywam jej zachowania - na pewno ja tez nie zawsze zachowuje sie w porządku, problem jest w tym ze chyba jestem do niej po prostu przywiązana i trudno mi zostawić ją samą sobie, szczegolnie ze widzimy się na co dzien, moze byłoby łatwiej gdybyśmy nie pracowały razem. Piszę chyba na okrągło to samo, bo mam chaos w głowie, ciągle bym jej chciała pomóc na kazdym kroku, a gdy spotykam się z tym, że mnie zaczyna olewać albo wiem, że kłamie w żywe oczy to robi mi się smutno i łapię zaraz jakiegoś doła.
Poznałysmy się w pracy, ona już pracowała kilka lat, no a ja przyszłam jako ta nowa i niemal od początku wpadłyśmy na siebie. Cześć ludzi z pracy, z ktorymi wyskocze czasem na piwo do knajpy ma o niej opinię, że wlasciwie to nie wiadomo czego się po niej mozna spodziewać, że jest niezrównoważona itd. Ona z kolei uważa że wszędzie panuje zawiść, nikt jej nie docenia, szef ją gnębi i takie tam. Pewnie jest w tym trochę prawdy, ale wydaje mi sie, ze dramatyzuje, bo inni między sobą się dogadują w mniejszym czy większym stopniu, a przynajmniej ja nie odczuwam zawistnej atmosfery w pracy...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 sty 2015, 02:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do