Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 15 maja 2015, 11:23
MalaMi1001 - nie martw się, nie jestem podatna na opinie innych,manipulacje mi nie grożą :) Po prostu zrobię jak uznam za stosowne.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 15 maja 2015, 11:27
To po co pytasz na forum skoro nie przyjmujesz żadnej krytyki a akceptujesz jedynie poglądy, które przyklaskują twojemu sposobowi myślenia?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 15 maja 2015, 11:45
Przyjmuję krytykę. Zakładając temat na forum wiedziałam, że większość opinii będzie krytyczna. I jest. Czytam wszystko, ale to nie znaczy, że postąpię jak ktoś na forum mi poradził. Liczyłam, że ktoś może racjonalnie wytłumaczy moje zachowanie i teściowej, biorąc pod uwagę wszystkie moje posty w tym temacie. Jak słusznie NN4V zauważył, fakt, iż pisałam, że "nie jestem JESZCZE gotowa..." został przez wielu pominięty.
Ogólnie większość społeczeństwa oczekuje bezkrytycznej bierności, podatności na manipulację innych, sprostaniu oczekiwań osób trzecich pomimo, że kłócą się z ich własną opinią. W swoim życiu spotkałam już wiele osób, którym bardzo nie podobało się, że mam swoje zdanie i jeśli nie zgadzam się z resztą to idę pod prąd. Ale, cóż...takie życie:)
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Maladie 15 maja 2015, 13:13
Ciri trudno jest wytłumaczyć czyjeś zachowanie, jeśli się tej osoby dogłębnie nie zna ;)
Umów się z nią, weź córkę, idźcie na spacer i lody i może okaże się, że się dogadacie, bo jej odbija lekko z radości, a Ty masz poczucie odrzucenia. Może masz wrażenie, że ktoś podważa Twoje kompetencje, może czujesz potrzebę pokazania wszystkim, że jesteś wspaniałą matką, może chcesz udowodnić mężowi, że jesteś ważniejsza niż jego matka, może, może, może... Hmmm. IMO sporo w Tobie złości na męża, który, jako ojciec, również ma prawo decydować, co i czy pozwoli swojej mamie potrzymać córkę. Myślę, że on utknął między młotem a kowadłem.

A co do zdrabniania słów, to może (znowu) zastanów się, jakie to w Tobie wywołuje skojarzenia i dlaczego tak strasznie działa Ci na nerwy. Mnóstwo osób to robi (wiem, żaden argument).
And I have tried to make you see / A brighter hue / But deep down I know I'll be / Forever blue
https://www.youtube.com/watch?v=S31P1PZzkm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
685
Dołączył(a)
22 mar 2015, 17:52

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 maja 2015, 13:39
Ciri, Pominięty , bo dla mnie to żaden argument , ze nie jesteś gotowa. Można nie być gotowym zostawić dziecko pod opieka babci na cały dzień, to rozumiem, ale dac wziąć na ręce w Twojej obecności? :shock: . no chyba ,ze babcia jest niezrownoważoną psychopatką, albo jest chora na jakieś zakaźne świństwo. Inaczej to żadne tłumaczenie , na dodatek z tego co piszesz to ich zachowanie odsuwa ten moment. Wiec ja widzę to tak , oni będą naciskać , bo sytuacji nie da się zrozumieć , a Ty będziesz coraz bardziej niechętna i zrobi się z tego prawdziwe piekło.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 15 maja 2015, 14:24
*Wiola* napisał(a):Ciri, Pominięty , bo dla mnie to żaden argument , ze nie jesteś gotowa. Można nie być gotowym zostawić dziecko pod opieka babci na cały dzień, to rozumiem, ale dac wziąć na ręce w Twojej obecności? :shock: . no chyba ,ze babcia jest niezrownoważoną psychopatką, albo jest chora na jakieś zakaźne świństwo. Inaczej to żadne tłumaczenie , na dodatek z tego co piszesz to ich zachowanie odsuwa ten moment. Wiec ja widzę to tak , oni będą naciskać , bo sytuacji nie da się zrozumieć , a Ty będziesz coraz bardziej niechętna i zrobi się z tego prawdziwe piekło.

Dokładnie tak. Ty nie rozumiesz, że to Ty masz problem z tym, że jak mówisz nie jesteś gotowa żeby własna babcia potrzymała swoją wnuczkę, ubrała ją albo popchała wózek :shock: Nie rozumiesz, że normalny człowiek nie widzi w tym nic złego i razem z całą rodziną stara się cieszyć z narodzin nowego członka tejże rodziny. Ty tutaj gdzieś widzisz manipulację i nie liczenie się z Twoim zdaniem? To nie ma nic do rzeczy, bo nie jest problemem cały świat ale twoje postrzeganie pewnych spraw. Serce ci się rozpada na kawałki jak babcia weźmie dziecko na ręce, a twój mąż jej na to pozwoli? Brak słów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 maja 2015, 17:23
Ciri, ale to co czujesz nie jest do konca zdrowe. Jak chcesz miez zgode w rodzinie to troche wyposrodkuj swoje emocje bo rozwalisz swoje malzenstwo i poklocisz sie z tesciami. To nie znaczy ze im masz przytakiwac, ale troche dystansu nie zaszkodzi. Poza tym nie piszesz nic o tym ze rozmawialas z facetem, a z postu wynika ze przy tesciowej i mezu slowa nie powiesz. Takze jedynie co ci zostaje to tylko popisac na forum i sie wyzalic, bo poki co zmiany nie widac, bo nie było powaznej rozmowy miedzy Wami. Wydaje mi sie ze sama czesciowo byc moze sobie zdajesz sprawe ze przesadzasz i dlatego siedzisz cicho, albo byc moze jestescie uzaleznienie w jakis sposob od tesciowej a o rozmowie z mezem w ogole nie wspominasz...takze w sumie zostaje pytanie czy to tylko Twoje emocje czy sytuacje rzeczywiste.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 15 maja 2015, 21:27
agusiaww nie jesteśmy zależni w żaden sposób od teściowej. Już raz z teściową rozmawiałam o zniekształcaniu słów, aby tego nie robiła. I nie przyniosło to żadnych rezultatów. Już pisałam o tym. Ja nie siedzę cicho przy teściowej i mężu, tylko wyrażam swoje zdanie, ale teściowa jakby nie słyszała. Z mężem rozmawiałam, powiedział, że on powie mamie, aby mówiła normalnie. Jeszcze od ostatniego spotkania się z teściową nie widzieliśmy. Jutro będziemy się widzieć i może uda mi się z nią porozmawiać, choć może być ciężko, bo to większa rodzinna impreza.
Maladie, wiem, że ciężko wytłumaczyć zachowania nie widząc ich na żywo. Żona szwagra widząc zachowanie teściowej powiedziała, że ona sobie nawet nie wyobraża co będzie się działo jak oni będą mieli dziecko (mieszkają z teściami w jednym domu). Ja zamierzam z nią porozmawiać, jak tylko będzie okazja.
Aaaa...i jeszcze jedno. Teściowa któregoś dnia powiedziała "jak Ty wrócisz do pracy po macierzyńskim to wtedy malutka będzie mieszkać u nas, a rodzice (czyli ja i mąż) będą przyjeżdżać na weekendy". Też w porządku? Ale na szczęście mam taką pracę, która nie będzie kolidować z opieką nad dzieckiem o czym jej wtedy przypomniałam.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 maja 2015, 21:37
Ciri napisał(a):Aaaa...i jeszcze jedno. Teściowa któregoś dnia powiedziała "jak Ty wrócisz do pracy po macierzyńskim to wtedy malutka będzie mieszkać u nas, a rodzice (czyli ja i mąż) będą przyjeżdżać na weekendy". Też w porządku? Ale na szczęście mam taką pracę, która nie będzie kolidować z opieką nad dzieckiem o czym jej wtedy przypomniałam.

Nie, to nie jest w porządku, chociaż wszystko zależy od kontekstu, tonu itd. Ale pomimo ,ze nie jest to i tak nie tłumaczy i nie usprawiedliwia Twojego podejścia i uczuć.
Naprawdę nie rozumiesz o czym mówimy? Bo teraz za wszelką cenę udowadniasz nam jak to oni " spiskują".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 15 maja 2015, 21:57
Wiola - Rozumiem, o czym piszecie. Nie mam zamiaru Wam niczego udowadniać. Tylko ten tekst to również jeden z elementów układanki. Ale...co ja tam wiem i co ja tam czuję. nieważne.Ważne, że teściowa chce, tupnie nóżką, a ja mam jej dać to co chce i siedzieć cicho jak mysz pod miotłą. Śmiech na sali.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2015, 22:13
Ciri, a moze pozwol dziadkom byc dziadkami? Takimi ktorzy zdrabniaja, rozpieszczaja , szaleja za wnukami? Tez jestem matka i ja bylam od wychowywania, troszczenia sie , zapewniania przyszlosci i tym wszystkim co powinni robic rodzice a dziadkowie od milosci bezwarunkowj i przychylaniu nieba bo taka ich rola. Nie badz zazdrosna o babcie bo ona Ciebie nie zastapi ...ma zupelnie inna role a piszesz o niej jakby Ci chcciala dziecko odebrac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 maja 2015, 22:13
Ehh, ostatni raz piszę, bo to nie ma sensu. Noe masz jej dawać na żądanie czego chce , a tym bardziej wymusza. Masz nie czuć rozpadania się na te 1000 kawałków jak dotknie małą, bo to nie jest normalne , tylko tyle. Nie mam zamiaru określać granic , co komu wolno i na co Ty pozwolisz ,.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Introwertyczka 15 maja 2015, 22:15
Candy14 napisał(a):Ciri, a moze pozwol dziadkom byc dziadkami? Takimi ktorzy zdrabniaja, rozpieszczaja , szaleja za wnukami? Tez jestem matka i ja bylam od wychowywania, troszczenia sie , zapewniania przyszlosci i tym wszystkim co powinni robic rodzice a dziadkowie od milosci bezwarunkowj i przychylaniu nieba bo taka ich rola.


Sama bym chciała mieć takich dziadków, moi to totalne przeciwieństwo opisywanych. A te rozpadanie się na milion kawałków, to pewnie takie trochę dramatyzowanie dla podkreślenia powagi sytuacji, nie ma o co kopii kruszyć. :)
Introwertyczka
Offline

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2015, 22:20
Moja corka takich miala ..mojego tate i tesciow ...ale ja nie walczylam z nimi ...uwazalam ze moje dziecko ma prawo byc przez nich rozpieszczana. Kazde dziecko tego potrzebuje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do