Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 13 maja 2015, 14:23
Nadopiekuńczość mi nie grozi. Nie twierdzę, że teściowa chcę jej zrobić krzywdę. Ja jeszcze nie jestem gotowa,aby powierzyć córkę pod opiekę komuś innemu nawet na chwilkę niż mąż i myślę, że powinni to uszanować. Teściowa nawet mówiąc do męża (ponad 34-letniego mężczyzny) zdrabnia wszystkie słowa jakby był małym chłopcem. Nie chcę aby tak mówiła do mojej córki np. w słowach zamiast litery R wymawia L.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Metaxa 13 maja 2015, 14:40
do dlaczego nie powiesz tego teściowej żeby mówiła normalnie do córki?
z resztą to normalne że do malutkich dzieci tak się mówi.
wykorzystaj ten czas dla siebie kiedy teściowa z mężem zajmują się małą-nie wiem,wypij kawę,zjedz ciacho w spokoju ;)
nie staraj się na siłę być jedyna i niezastąpiona w życiu dziecka bo nie będziesz-dziecko potrzebuje i taty i babci i mnóstwa innych osób do prawidłowego rozwoju.
czym szybciej mała przyzwyczai się do babci tym lepiej...potem będzie starsza i wtedy zrobi się problem.
to będzie dla niej obca osoba na którą będzie reagowała płaczem i strachem-tego chcesz?
dziecko będzie uwiązane twojej nogi a to nie jest zdrowa sytuacja.
weź coś takiego:
mała ma 3 latka i jest dzień babci w przedszkolu i co:
co zrobisz?
do wszystkich przyjdą babcię a do twojej córy kto?
ty?
czy obca pani która podobno jest babcią?
to tylko jeden z przykładów.
wydaje mi się że twój mąż reaguje normalnie.
zobacz jego mama wychowała dobrze.
pozwól jej być w życiu waszej córki-i tak nie ma jej na co dzień więc niech się wnuczką nacieszy choć raz na jakiś czas.
Nawet gdy zostaniesz sam, niech Cię nie przeraża nic,
po przekroczeniu życia bram z bliskimi łączy nić,
nawet gdy zostaniesz sam do końca swoich dni,
pamiętaj,o tym ze masz mnie, tego nie zmieni nikt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
26 mar 2015, 20:30
Lokalizacja
Warszawa

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 maja 2015, 15:14
Ciri napisał(a):Nadopiekuńczość mi nie grozi. Nie twierdzę, że teściowa chcę jej zrobić krzywdę. Ja jeszcze nie jestem gotowa,aby powierzyć córkę pod opiekę komuś innemu nawet na chwilkę niż mąż i myślę, że powinni to uszanować. Teściowa nawet mówiąc do męża (ponad 34-letniego mężczyzny) zdrabnia wszystkie słowa jakby był małym chłopcem. Nie chcę aby tak mówiła do mojej córki np. w słowach zamiast litery R wymawia L.


takie rzeczy to trzeba babci odpuscic chociaz moze Cie to wkurzac, bo wiesz starsze kobiety inaczej byly wychowywane, a nie zmienisz starszej kobiety. Tyle, ze powinna respektowac ze jak mowisz zeby mowila normalnie. Natomiast zrozumialam ze to tesciowa tak mowi, a jak maz to wez go palnij w leb i powiedz wyraznie ze nie zyczysz sobie takich tekstow. Maz jako facet powinien Cie szanowac a nie takie głupoty wygadywac, ze sie dzieckiem nie interesujesz. Faceta wez do pionu, bo to niesmaczne.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez zima 13 maja 2015, 17:21
Ciri, rozumiem ze jestes rozdegrana ale musisz ich wszystkich ustawic. to Twoje dziecko,zajmujesz sie nim dobrze i jestes rozsadna kobietą, ale naprawde na Twoim miejscu bym sie zastaniowila nad przyszloscią tego zwiazku.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 maja 2015, 18:16
Szkoda mi Twojej teściowej i męża ;/ widać, że masz poważny problem z nadopiekuńczością w stosunku do dziecka. Serce rozbijające się na "na milion kawałków" bo ktoś pchał wózek zamiast Ciebie i Twojego męża?
Awantury bo babcia chce pobyć z dzieckiem?
Utrata zaufania i walący się świat bo inni ludzie kochający Twoje dziecko chcą się też nim nacieszyć i okazać mu uczucie?
Jest w tym sporo przesady i robisz problem z niczego nakręcając również się na męża...
Jesteś na tyle przewrażliwiona, że zastanawiam się czy mąż rzeczywiście się tak zachował czy była to Twoja nadinterpretacja?

mieszkają 70 km od Was i nie są codziennie... trzeba się przyzwyczajać, że dziecko nie jest Twoją własnością i potrzebuje również innych członków rodziny.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 13 maja 2015, 21:48
Agusiaww ja już mówiłam, prosiłam aby normalnie mówiła bez zniekształcania słów - niestety jak grochem o ścianę, cały czas to samo.

Chcę wychować córkę na zaradną, samodzielną kobietę, a widzę, że teściowa ma wyraźne zapędy do wyręczania, nadmiernej pomocy która robi więcej złego niż dobrego. Musiałam sobie sama radzić z różnymi sytuacjami w życiu bez pomocy innych i nigdy nie pozwalałam sobie na to, aby ktokolwiek wtrącał się w moje życie - ja też nikomu się nie wcinam. Jeśli potrzebowałam rady to o nią pytałam, nieproszone rady nie są mile widziane chyba przez nikogo. Zawsze ceniłam sobie niezależność od innych, nie lubię mieć długów wdzięczności, a niektórzy za swoją pomoc oczekują niemalże dozgonnej wdzięczności. Utrzymujemy się sami od kilku ładnych lat i sądzę, że powinniśmy żyć jak nam się podoba według własnych zasad. A teściowa zawsze w czasie spotkań "wie lepiej" co powinnam zjeść, w jakiej ilości i że za mało, nie dociera do niej że nie jestem facetem, który musi zjeść na obiad kawał mięcha i ganek ziemniaków, "wie" też kiedy powinnam siedzieć, a nie stać - to przecież paranoja. Tych zachowań ja już nawet nie komentuje.
Follow_ ja nie traktuję córki jako swojej własności. Awantura była bardziej o to, że zrobili tak za moimi plecami,mimo, że prosiłam inaczej.
Zima - tylko Ty mnie rozumiesz. Nad związkiem się zastanawiam, bo jak tak będzie to będzie tylko gorzej. Po rozmowach z mężem muszę sprawdzić jego lojalność w najbliższym czasie.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 maja 2015, 21:59
Ufff, juz myslalam, że ja jestem nieobiektywna .
zima, za przeproszeniem Ty jesteś strasznie skrzywiona. Widzę juz nie1 taki Twój post. Dziewczyno jakby się wszyscy rozstawał i z takich powodów, to żaden związek by tygodnia nie przetrwał.
Ciri, Jesteś wyraźnie przewrażliwiona, być może nie doszlas do siebie po porodzie. Stawiasz męża miedzy młot a kowadło :?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 13 maja 2015, 22:02
Wiola - być może nie doszłam do siebie po porodzie jeszcze, ale chyba powinni mi dać trochę czasu.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 maja 2015, 22:10
Ciri, Ktoś juz to napisał, spróbuj wejść w ich skorę. Jak się musi czuć teściowa, która kocha to maleństwo, a nie może go wziąć na ręce, czy poprowadzić wózka? Jeśli czujesz przed tym strach i niechęć to może zasiegnij rady specjalisty. To nie jest normalne. Rozumiem troskę o dziecko , ale to jest przesada :?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez tahela 13 maja 2015, 22:37
*Wiola*, WIOLA zgadzam sie z tobą, uważam ,ze Ciri przesadza i zatraciła zdrowy rozsadek i czepia sie szczegułów , które dla normalnego człowieka sa zupełnie naturalnym zachowaniem i powinna iśc do specjalisty.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 maja 2015, 22:48
Ciri, pozostaje Ci albo zaakceptowac albo sie odciac od tesciowej i miec konflikt w rodzinie. Dla mnie takie sprawy sa bez znaczenia jak mi ktos bebla, to olewam. Dla mnie tutaj wiekszy problem z facetem ze tak sie do Ciebie odnosi, wg mnie jak facet zaczyna w ten sposob odnosic sie do swojej kobiety to juz zahacza o brak szacunku i juz to wyrazny sygnał ze cos nie halo. Natomiast moze Ty sie za bardzo skupiasz na dziecku, dobry pomysł porozmawiac ze specjalista, bo wiadomo pierwsze dziecko itd, ale bez przesady, nie mozna az sie tak stresowac i przezywac wszystko, zycie i tak zweryfikuje. Sama tez bledow nie unikniesz i na pewno wydrzesz sie na corke jak cos zbroji,nikt nie jest idealny, matki tez nie sa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez zima 13 maja 2015, 23:02
Ciri, to jest Twoje dziecko i w gruncie rzeczy tylko Twoje. tesciowa jak chce to se może zrobić swoje albo niańczyć synusia a nie psuć Twoją córkę.
Od tesciowej się nie odetniesz, od męża tez nie, ale jestes młoda i inteligentna więc jeszcze mozesz znaleźć sobie mężczyznę, który Cię będzie nosił na rękach.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez pysiunia 13 maja 2015, 23:45
zima napisał(a):Ciri, to jest Twoje dziecko i w gruncie rzeczy tylko Twoje. tesciowa jak chce to se może zrobić swoje albo niańczyć synusia a nie psuć Twoją córkę.
Od tesciowej się nie odetniesz, od męża tez nie, ale jestes młoda i inteligentna więc jeszcze mozesz znaleźć sobie mężczyznę, który Cię będzie nosił na rękach.


Zima, z Twoich postów tutaj wieje agresją. Podsuwasz ciri rozwiązanie, by znalazła sobie innego mężczyznę.
Jeśli z takich powodów rozpadałyby się związki, to wkrótce nie byłoby ani małżeństw, ani związków.
Czy myślisz, że na świecie łatwo znaleźć takiego mężczyznę, który będzie "cię na rękach nosił"? Bzdury wypisujesz!

Zima, Pchanie wózka z małą, rozmawianie do niej, branie jej na ręce to nie jest "psucie" dziecka. To normalność.
Babcia nie musi "zrobić" sobie dziecka, by opiekować się nim. Ma prawo bawić się, spacerować i rozmawiać z wnuczką.

Ciri, Dziecko nie jest własnością ani matki, ani ojca. Dziecko jest odrębną istotą, którą powołaliście na świat i powinniście je wychować tak, by radziło sobie w dorosłym życiu i by było szczęśliwe.
Powinnaś porozmawiać z mężem na ten temat. Macie zupełnie inne zdania odnośnie opieki nad córką, udziału babci w życiu waszego dziecka.
Nie można babci odsunąć od wnuczki. Więcej tolerancji dziewczyno. Ty też kiedyś będziesz babcią i jak czułabyś się, gdyby Twoja córka odsuwała Cię od swojego dziecka (Twojego wnuka), gdyby na każdym kroku zwracała Ci uwagę, jak masz się zachowywać w stosunku do wnuka, jak masz do niego mówić, itd. ?!

Twoje zachowanie nie jest normalne. Jesteś zbyt zaborcza, zazdrosna o córkę.
Trochę spokoju, luzu i zaufania dla męża i teściowej :)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2015, 23:53
Mam wrażenie, że dla nich najlepiej byłoby gdyby mnie nie było i sami mogliby się zajmować Naszą Córką. Uczucie miliona kawałków zamiast serca jest straszne, jakby cały świat przestawał istnieć i legł w gruzach.

:shock: zapewne nie wiesz ale masz powazny problem z zaborczoscia. Posiadanie dziecka sprawia ze w koncu czujesz sie kims waznym dlatego nie wypuscisz go z rak . Az strach pomyslec kiedy mala podrosnie i bdzie chciala sie z kims zaprzyjaznic... "serce Ci zapewne peknie".
Komentarze zimy pomine milczeniem :roll:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do