okropne przeżycie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

okropne przeżycie

Avatar użytkownika
przez Murinus 10 maja 2015, 19:49
Ty sobie poczytaj to a potem oceniaj. Tam są na prawdę spoko ludzie nie mający z dresami nic wspólnego. Dzielą sie swoim doświadczeniem i metodami które działają w większości przypadków. ;)
"Zawsze chyba byłem sam, zawsze chyba chciałem tego"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 maja 2015, 17:51

okropne przeżycie

przez jasia016 11 maja 2015, 12:57
Murinus napisał(a):Jak chcesz to mogę podać ci link do strony o związkach. Można się dużo nauczyć.


Nie potrzebuję żadnych stron o związkach. Ja wiem co zrobiłam źle, wiem co nie powinno się wydarzyć. Nie wiem tylko jak teraz to wszystko naprawić, bo jak ktoś wyzej zauważył to do tego potrzeba obojga, a on juz nie chce. Powtarza tylko, że chce zebyśmy zostali przyjaciółmi. A ja nie potrafię zaakceptować tej mysli. Wolę ze sobą skończyć niż mieć go za "przyjaciela". Tyle.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 maja 2015, 18:07

okropne przeżycie

Avatar użytkownika
przez pinda 11 maja 2015, 13:00
jasia016, nie widzę szans na poprawę, przykro mi. Nikogo nie zmusisz do uczucia, pewnie dobrze to wiesz, popełniłaś błąd zawierzając mu wszystko i wyjeżdżając w obce miejsce, ale spróbuj przemienić to na plus, może zaaklimatyzujesz się w nowym miejscu i znajdziesz satysfakcjonującą pracę. Na Twoim miejscu nie łudziłabym się, że wrócicie do siebie, on już podjął decyzję.
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

okropne przeżycie

Avatar użytkownika
przez Nim2 11 maja 2015, 14:05
jasia016 napisał(a):
Murinus napisał(a):Jak chcesz to mogę podać ci link do strony o związkach. Można się dużo nauczyć.


Nie potrzebuję żadnych stron o związkach. Ja wiem co zrobiłam źle, wiem co nie powinno się wydarzyć. Nie wiem tylko jak teraz to wszystko naprawić, bo jak ktoś wyzej zauważył to do tego potrzeba obojga, a on juz nie chce. Powtarza tylko, że chce zebyśmy zostali przyjaciółmi. A ja nie potrafię zaakceptować tej mysli. Wolę ze sobą skończyć niż mieć go za "przyjaciela". Tyle.


Po pierwsze to jedyne co zle robisz to zapominasz o sobie!!! Jesli myslisz o sobie to tylko w kontekscie z nim... W ten sam sposob obarczasz go cala swoja osoba uzalezniasz swoje zycie, decyzje, humory, dazenia, cele od niego.. Zatracilas pewne granice, On jest tym zmeczony potrzebuje poczucia indywidualnosci, wolnosci, swobodnosci. Jesli Ty teraz bedziesz dalej brnac w to samo i dzialac tym samym systemem, On bedzie mial Cie naprawde dosc i ucieknie gdzie pieprz rosnie. Zycie stawia przed Toba probe, bo tak jak zyjesz, zyc dalej nie mozesz!! Nie mozesz rzucac swojego zycia na bary kogos innego. Musisz sie zastanowic kim jestes? jako Ty sama, indywidualna osoba, co lubisz robic?, jakie masz pasje? Jaki plan na zycie? W co wierzysz? I jak pojmujesz milosc i inne wartosci tego swiata? Moze to banalne co powiem ale jesli Go kochasz, bedziesz chciala jego szczescia i jesli nawet ktos by Ci powiedzial ze On je osiagnie bedac z kims innym, powinnas z pokora to przyjac...Bo własnie taka jest prawdziwa milosc. Ale mowiac dosadniej. ZAWALCZ O SIEBIE!! Dowiedz sie kim jestes, nie zrazaj sie trudnosciami, i nie powodzeniami w pracy za granica to ksztaltuje Twoj charakter i sile(sama bylam zagranica i wiem ze teraz jest tam trudno, nie jestes jedyna)!! Poradzisz sobie! Przewartosciuj sie kompletnie, przystan na jego propozycje zostania przyjaciolmi a zajmij sie soba, bo tu lezy glowny problem(uzalezniasz swoje zycie od drugiego czlowieka). Czas pokaze co z tego bedzie, ale mysle ze gdy odpuscisz i zajmeisz sie soba, pokazesz mu ze masz wlasne pasje, radzisz sobie i nie poddajesz mimo trudnosci, rozwijasz sie i jestes niezalezna, zainteresujesz go ponownie swoja osoba i malo tego sama poczujesz sie wolna bo bedziesz wiedziala ze sama na sobie mozesz polegac, a i on tez poczuje ze moze polegac na Tobie a nie ciagle czuc sie odpowiedzialny za Ciebie, twoje humory w sumie cale Twoje zycie... Bedzie dobrze ! Trzymam kciuki! Walcz o siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 mar 2015, 20:11

okropne przeżycie

przez jasia016 11 maja 2015, 16:02
wiem że popełniłam błąd porzucając wszystko. chciałabym tu sobie jakoś wszystko poukładać, ale najgorsze jest to że ja mam tutaj tylko jego. nie znam tu nikogo innego, nie mam z kim porozmawiać. moze gdybym miała tu jakichś innych znajomych wszystko by wyglądało inaczej, ale niestety nie znam tu nikogo. boje się po prostu że jedynym wyjściem jest powrót do polski ale tam już sobie zupełnie nie poradzę. pamiętam pierwszy czas kiedy mnie zostawił i wyjechał, wszystko przypominało mi jego. każde miejsce, każdy przedmiot, każdy najmniejszy szczegół i detal. teraz jak wrócę będzie dokładnie tak samo. ja nie mam na to siły, i tak jak piszesz Nim2 uzależniłam się od niego, od jego osoby. gdybym widziała chociaż cień wsparcia od niego może by mi było raźniej, a nie ciągle słuchać że ja jestem wariatka,że jestem chora,że mam problem ze sobą. i nawet gdy otwarcie sama przyznałam, że czuje ze jest ze mną coś nie tak, że chyba rzeczywiście cierpie na jakąś chorobę on odparł ze wymyśliłam to żeby go przy sobei zatrzymać, że nie podejrzewał mnie o coś takiego, że moge "UDAWAĆ" coś takiego kiedy ja nic nie udaję i po prostu nie wiem już co robić.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 maja 2015, 18:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do