Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 15 maja 2015, 01:34
Moim zdaniem związek dwóch depresyjnych osób ma małe szanse na powodzenie, tym bardziej, że charakter tych zaburzeń bywa sinusoidalny i jeśli jedna strona odzyska zdrowie, to może będzie chciała się "wyrwać" do świata pełnego wrażeń, a nie tylko smutku i marazmu.


Zgadzam się. Jeżeli jedna osoba ma od czasu do czasu zjazdy nastroju, to druga osoba przez ten okres może ją wspierać. Zawsze w takim związku jest jeden "ogarnięty". Natomiast dwoje ludzi w depresji mogłoby faktycznie jeszcze na wzajem się dobić i "grobowa deska" mogłaby bardzo szybko pójść w ruch.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8596
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Arasha 15 maja 2015, 01:39
na_leśnik, a dwoje CHAD-ców, jeden w fazie manii, a drugi dołujący... to dopiero hardkor :pirate:
Jednak mimo wszystko uważam, że osoby zaburzone powinny się ze sobą bratać :D ( zawsze to raźniej )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 15 maja 2015, 01:41
na_leśnik, a dwoje CHAD-ców, jeden w fazie manii, a drugi dołujący... to dopiero hardkor :pirate:


Uzupełniając się, tworzyliby zdrową emocjonalnie jednostkę :pirate: .
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8596
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Arasha 15 maja 2015, 01:41
na_leśnik napisał(a):
...a inni w tym czasie spuszczają się na dno jaskiń :pirate:



Freud miałby co interpretować :shock: .

Zdaję sobie sprawę, że to stwierdzenie mogło zabrzmieć trochę dziwnie :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez Nicholas1981 15 maja 2015, 07:52
na_leśnik napisał(a):
na_leśnik, a dwoje CHAD-ców, jeden w fazie manii, a drugi dołujący... to dopiero hardkor :pirate:

Uzupełniając się, tworzyliby zdrową emocjonalnie jednostkę :pirate: .


Tylko statystycznie. Myślę, że mógłby to być związek zabójczy. Zresztą podobno ktoś na pełnej manii jest w stanie wpędzić w depresję nawet zdrową osobę, z którą jest. Słyszałem o takiej historii w szpitalu. Facet ChADowiec - a na oddział trafiła jego żona w silnej depresji po probie samobójczej. Ponoć wcześniej była zdrowa. Sam miewam ostre jazdy manijne i dobrze, że moja partnerka jest pod tym względem jak beton, bo pewnie bym ją szybko wykończył, gdyby była zbyt delikatna psychicznie
Nicholas1981
Offline

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 maja 2015, 17:20
Nicholas1981 napisał(a):
na_leśnik napisał(a):
na_leśnik, a dwoje CHAD-ców, jeden w fazie manii, a drugi dołujący... to dopiero hardkor :pirate:

Uzupełniając się, tworzyliby zdrową emocjonalnie jednostkę :pirate: .


Tylko statystycznie. Myślę, że mógłby to być związek zabójczy. Zresztą podobno ktoś na pełnej manii jest w stanie wpędzić w depresję nawet zdrową osobę, z którą jest. Słyszałem o takiej historii w szpitalu. Facet ChADowiec - a na oddział trafiła jego żona w silnej depresji po probie samobójczej. Ponoć wcześniej była zdrowa. Sam miewam ostre jazdy manijne i dobrze, że moja partnerka jest pod tym względem jak beton, bo pewnie bym ją szybko wykończył, gdyby była zbyt delikatna psychicznie

to prawda, druga osoba musi byc mega silna psychicznie. U mnie depresja tez sie pojawila po zwiazku ze schizofrenikiem... :time:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez Longoberd 20 wrz 2015, 20:57
Czasami wydaje mi się że tylko z kimś podobnie zaburzonym do mnie mógłbym stworzyć jakąkolwiek więź i tak właśnie myślę, ale po głębszej refleksji nie jest to już takie proste i oczywiste. Musiałoby nas wiele łączyć, ale jednak osoba równie rozbita psychicznie nie byłaby najlepszym przyjacielem/partnerem jak dla mnie.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 wrz 2015, 21:34

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez t1000 28 wrz 2015, 23:41
Ja uważam, że dwie zaburzone osoby mogą stworzyć prawdziwy związek oparty na uczuciu, ale tak jak to ktoś napisał, obje te osoby muszą się leczyć. Jestem w takim związku od roku i dobrze nam ze sobą, ale oboje jesteśmy pod okiem lekarza. Bywają ciężkie momenty, ale po to mamy siebie, żeby wzajemnie się wspierać. Wiele nieżyczliwych ludzi wróżyło rychły koniec naszego związku już na starcie, a my udowadniamy, że jak się chce, to można wszystko. Kiedy mam gorszy dzień mogę powiedzieć o tym wprost, nie owijając w bawełnę i nie szukając sztucznych usprawiedliwień. Tak samo moja partnerka. Nie ma chyba nic bardziej pocieszającego i przynoszącego ulgę, niż powiedzenie osobie, którą darzy się uczuciem, co nam leży na wątrobie, a ta osoba wysłucha i zwyczajnie na świecie zrozumie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 sie 2015, 17:49

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 wrz 2015, 04:57
t1000, no to powodzenia. Ja wytrzymalam okolo 3 lat, wroc za 2 lata i napisz czy nadal jestescie razem.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Korat 02 wrz 2016, 07:26
Myślę, że nie ma reguły, a wręcz podobne usposobienie i etap na którym znajdują się partnerzy może wpływac pozytywnie na relacje. Łatwo sobie wyobrazić "zdrowego" partnera, przy którym mając swoje ograniczenia można czuć sie jak gunwo. Bo będzie co dzien nas konfrontować z tym jak bardzo niedomagamy wobec niej, nie ważne jak bardzo by zapewniała, że mnie akceptuje, ja i tak czułbym się kulą u nogi i mógłbym mieć problem z poczuciem zrozumienia. Jak się wiążą oboje niewidomi, na wózkach, karły itd. to to wzbudza pozytywne emocje, a co do zaburzen psychicznych, to panuje jakaś dyskryminacja. Każdy przypadek jest indywidualny, można mieć grobowy nastrój , i olbrzymi ładunek cierpienia, a przy tym tak pozytywne usposobienie, empatię i altruzim, że być inspiracją dla innych i wielkim źródłem autentycznego zrozumienia czy madrości, która potrafi tą drugą osobę wyciągać. To mit, że osoba w depresji nie może pomóc innym. Może w ostrej fazie, gdy ktoś boryka się z chorobą pierwszy raz w życiu przez krótki czas, to nie ma tego doświadczenia, ale osoby które większosć życia spedziły na zaburzeniach nastroju, i które dużo pracowały nad sobą, przeszły sporo nauki o życiu i pomimo ograniczeń mogą być mega fajnymi wartościowymi ludźmi, w dodatku z nieoczywistymi przemyśleniami, wyjątkowymi pod każdym względem. Może tu słodzę, ale naprawdę osoba z depresją, może mieć tyle wyrąbanych w kosmos zalet, że te potknięcia z nastrojem itp, to może być w ogóle nie istotne w rozrachunku atrakcyjnosci, wręcz choroba może spajać , bo wspólne wychodzenie z kryzysu dać może dodatkowy zastrzyk pozytywnych przeżyć. To tak nie musi być, to wszystko nie jest oczywiste, ale dwie naprawdę inteligentne i mądre osoby mogą stworzyć szczęsliwy związek nawet gdy oboje w środku bardzo cierpią. Wszystko zależy od szeregu indywidualnych cech, które towarzyszą ich depresjom.
o
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do