Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez Nicholas1981 14 maja 2015, 09:26
Ciekawe podejście do sprawy - dlaczego życie ze zdrowym psychicznie partnerem jest nudne? Może po prostu masz nudnego męża.
Nicholas1981
Offline

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 maja 2015, 18:01
Nicholas1981, myślę, że jak ktoś się przyzwyczaił do wieloletnich jazd swoich poprzednich partnerów / partnerek, to potem taki zwyczajny chłop / baba wydaje się po prostu nudny, przewidywalny, nie ma tej adrenaliny :pirate:
Coś za coś, nuda za cenę stabilizacji i spokoju ;) Chociaż może trafią się także jednostki szalone, na których jednocześnie można polegać i które potrafią swoje szaleństwo kontrolować.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez Nicholas1981 14 maja 2015, 18:12
Nuda ma dla mnie wydźwięk pejoratywny. Można to było napisać inaczej, właśnie jako spokój, stabilizację. Dla mnie spokój nie jest nudny, jest wytchnieniem. Może dlatego, że sam popadam czasem w odmęty szaleństwa. Nie sądzę jednak, żeby moja partnerka tęskniła za tego typu adrenaliną.
Nicholas1981
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 maja 2015, 18:16
Nicholas1981, cóż, ludzie mają różne preferencje i upodobania. Komuś wystarczy coniedzielny obiadek przed TV w kapciach, a inni w tym czasie spuszczają się na dno jaskiń :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez Nicholas1981 14 maja 2015, 18:20
Arashka, no chyba mi nie powiesz, że ludzie, którzy mają jakieś pasje, muszą mieć nierówno pod beretem.
Nicholas1981
Offline

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez bonsai 14 maja 2015, 18:23
Arasha napisał(a):a inni w tym czasie spuszczają się na dno jaskiń :pirate:


Fakt, niektórzy tak robią. :great:

Moim zdaniem związek dwóch depresyjnych osób ma małe szanse na powodzenie, tym bardziej, że charakter tych zaburzeń bywa sinusoidalny i jeśli jedna strona odzyska zdrowie, to może będzie chciała się "wyrwać" do świata pełnego wrażeń, a nie tylko smutku i marazmu. Jakoś tak przestałem wierzyć w bezwarunkową miłość do grobowej deski.
bonsai
Offline

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Storożak 14 maja 2015, 18:24
Eno, co jest, ktoś się o coś czepia? :mrgreen:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez Nicholas1981 14 maja 2015, 18:29
Powiem tak, moja partnerka jest osobą zdrową, bardzo silną psychicznie. Gdyby nie jej pomoc w kryzysowych momentach, nie wiem czy dałbym radę.
Nicholas1981
Offline

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

przez izaa 14 maja 2015, 18:30
Hm, nie zawsze ktoś kto miał partnerów schizofreników, ludzi z depresją, to normalnego uznaje za nudnego. Jakaś korealacja jest, ale nie przesadzajmy. Zresztą człowiek zdrowy to pojęcie względne- może uważany jest za zdrowego, bo lekarzy nie odwiedza? Ja mam wrażenie że z połowa ludzi ma jakieś zaburzenia, tylko tego nie widać.
Co do nieudolności- to my często sami sobie narzucamy tą łatkę. Cholernie trudno podnieść sobie samoocenę, kiedy bez przerwy porównujemy się do innych i czujemy sie gorsi, bo uważamy że oni są lepsi w czymś. Jak realizuje sie dane zadanie- to lepiej sie na nim skupić i nie patrzyć na innych. Żyć w swoim tempie i nie rezygnować z celów, nawet jeżeli nie są najłatwiejsze.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez kotek em 14 maja 2015, 21:07
agusiaww napisał(a): ...Później mi proponował związek facet z depresją, ale nie pociągał mnie fizycznie, a jak jeszcze jęczał jaki to biedny-to nawet się przy nim czułam całkiem zdrowa ale wkurwiona...

:great: Dobrze powiedziane, ja nie widzę siebie w roli pocieszycielki, a facet-dupa wołowa też powoduje u mnie wkurw.

W temacie: chyba nie na podobieństwach wynikających z choroby buduje się związek :roll:.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 maja 2015, 22:10
Nicholas1981 napisał(a):Ciekawe podejście do sprawy - dlaczego życie ze zdrowym psychicznie partnerem jest nudne? Może po prostu masz nudnego męża.
to było napisane w formie zartu :D Jestem na tym forum chyba z jedna z rekordzistek w zwiazkach i to całkiem szczesliwych :) A mi pasuje nuda i obiadek przed tv bo juz miałam takie ekstrema w zyciu ze mi wystarczy na kilka :mrgreen:
izaa napisał(a):Hm, nie zawsze ktoś kto miał partnerów schizofreników, ludzi z depresją, to normalnego uznaje za nudnego. Jakaś korealacja jest, ale nie przesadzajmy. Zresztą człowiek zdrowy to pojęcie względne- może uważany jest za zdrowego, bo lekarzy nie odwiedza? Ja mam wrażenie że z połowa ludzi ma jakieś zaburzenia, tylko tego nie widać.
Co do nieudolności- to my często sami sobie narzucamy tą łatkę. Cholernie trudno podnieść sobie samoocenę, kiedy bez przerwy porównujemy się do innych i czujemy sie gorsi, bo uważamy że oni są lepsi w czymś. Jak realizuje sie dane zadanie- to lepiej sie na nim skupić i nie patrzyć na innych. Żyć w swoim tempie i nie rezygnować z celów, nawet jeżeli nie są najłatwiejsze.


prawda, dlatego taka nude to ja lubie :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 maja 2015, 22:11
bonsai napisał(a):
Arasha napisał(a):a inni w tym czasie spuszczają się na dno jaskiń :pirate:


Fakt, niektórzy tak robią. :great:

Moim zdaniem związek dwóch depresyjnych osób ma małe szanse na powodzenie, tym bardziej, że charakter tych zaburzeń bywa sinusoidalny i jeśli jedna strona odzyska zdrowie, to może będzie chciała się "wyrwać" do świata pełnego wrażeń, a nie tylko smutku i marazmu. Jakoś tak przestałem wierzyć w bezwarunkową miłość do grobowej deski.


ja wierze :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez Arasha 15 maja 2015, 01:01
agusiaww napisał(a):
bonsai napisał(a):Jakoś tak przestałem wierzyć w bezwarunkową miłość do grobowej deski.


ja wierze :)

To nie pisz tego zbyt często na tym forum, żeby ludzi nie wkurzać, bo tu wielu leczy złamane serce :mhm: Ale żeby nie było... ja też wierzę :mhm: ( tylko nie wiem, czy każdemu będzie dane jej doświadczyć :roll: )

Storożak napisał(a):Eno, co jest, ktoś się o coś czepia? :mrgreen:

A skądże :nono: Po prostu pierwsze, co mi przyszło do głowy z bardziej hardkorowych form spędzania wolnego czasu :lol:
No i jakoś Ciebie nie jestem sobie w stanie wyobrazić nad talerzem rosołu w niedzielę o 14. Wybacz :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Związek dwojga osób cierpiących na stany depresyjne

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 15 maja 2015, 01:30
...a inni w tym czasie spuszczają się na dno jaskiń :pirate:



Freud miałby co interpretować :shock: .
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do