Czuję się ... nietypowo

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czuję się ... nietypowo

Avatar użytkownika
przez Asembler 03 maja 2015, 00:44
Mam rozpoznaną depresję reaktywną stopnia średniego jeżeli mnie pamięć nie myli. Nie polemizuję z tym. Naszła mnie jednak taka refleksja. Osoby, które znam lub przynajmniej o nich słyszałem co mają różnego rodzaju depresję na ogół miewają wspólne objawy lub przynajmniej zachowania towarzyszące, do których zaliczyłbym:

- próby samobójcze
- symulowane próby samobójcze (w celu zwrócenia na siebie lub swoje problemy uwagi)
- różnego rodzaju samookaleczenia, od poważnych po symboliczne w stylu "cięć" lub inne zachowania auto-destruktywne
- silne wahania nastrojów, raz płacz i przepraszanie, a po niedługim czasie prowokowanie awantur, może być też wariant bardziej stonowany
- zaniżona samoocena ("nie wierzę, chyba jestem zbyt głupia by to się powiodło", "ja to jestem dopiero walnięta, jak mogłam tak zrobić, nie no to mogłam być tylko ja" i inne)
- zaniżone poczucie własnej godności
- symulowanie chorób, bóli itd (zwrócenie uwagi)
-strach, np uciekanie przed umówioną wizytą z psych(ologiem/iatrą), unikanie ludzi, odwlekanie umówienia wizyt z lekarzami, psychoterapeutą, nie stawienie się na egzamin etc
- nałogi (alkohol, papierosy, narkotyki, hazard, gry komputerowe i wiele innych)

i inne

Ja nie mam żadnego z tych, a wręcz przeciwnie. Nigdy nie miałem myśli samobójczych i nie biorę tego w ogóle pod uwagę, nigdy nie okaleczałem się, nie rozumiem "cięcia", nie rozmyślałem za dużo o tym, chyba, że w kontekście zachowań niektórych znajomych. Mimo, że słyszę od niektórych, że nic z tego nie będzie, że zaprzepaściłem swoją karierę i edukację, że zrobiłem w życiu ogromną durnotę etc, pomijając już polemikę z tymi twierdzeniami czy to prawda czy nie, po części może nawet tak, po prostu wierzę, że nie jest za późno i wszystko zależy ode mnie i wierzę że się uda i że jestem wstanie podołać różnym wyzwaniom. Nie mam nałogów, chociaż podobno każdy ma, w każdym razie nie mam tych destrukcyjnych, no, trochę palę, ale zawsze nie więcej jak kilka fajek dziennie, wystarczą dwie wieczorem, a w sumie ostatnio zero.

Zgadzam się, że mam depresję. Ostatnio dziwnie się czuję, bo jak spotykam kogoś z wydawałoby się podobnymi problemami to np patrząc według napisanej przeze mnie listy, zupełnie się nie zgadzam z tą osobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Czuję się ... nietypowo

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 03 maja 2015, 14:45
Jeśli mogę zapytać - jakie w takim razie są u Ciebie objawy depresji? Bo jakieś chyba są.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Czuję się ... nietypowo

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 maja 2015, 16:14
Asembler, tez nie mam nałogow, ani nie mialam prob samobojczych. Depresja to stan kiedy masz obnozony nastroj dluzej niz 2 tygodnie, natomiast skoro zaprzepasciles jakies tam sytuacje i poszedles do lekarza ktory wydal diagnoze, to chyba jako osoba calkiem zadowolona tam nie byles. Sa rozne stopnie nasilenia depresji, głebokie, srednie, lekkie...skoro masz zdiagnozowana srednia to i nie bedziesz mial takich objawow jak wyzej opisales.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czuję się ... nietypowo

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 05 maja 2015, 21:26
Asembler, jakie rozpoznajesz u siebie objawy depresji? Obniżony nastrój, utratę zainteresowań, poczucie winy, anhedonię, spłycenie emocjonalne, obojętność, brak motywacji do działania/wysiłku, problemy z koncentracją, irytację, zaburzenia snu, brak apetytu lub nadmierny apetyt, szybkie męczenie się itp.? Myślę, że lekarz nie postawił diagnozy depresji "z sufitu". Być może teraz nie dostrzegasz u siebie symptomów depresji albo widzisz ich bardzo mało, bo leczenie przynosi efekty. No właśnie - czy leczysz się jakoś, bierzesz leki albo korzystasz z psychoterapii?
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Czuję się ... nietypowo

Avatar użytkownika
przez Asembler 08 maja 2015, 18:10
ekspert_abcZdrowie napisał(a):Asembler, jakie rozpoznajesz u siebie objawy depresji? Obniżony nastrój, utratę zainteresowań, poczucie winy, anhedonię, spłycenie emocjonalne, obojętność, brak motywacji do działania/wysiłku, problemy z koncentracją, irytację, zaburzenia snu, brak apetytu lub nadmierny apetyt, szybkie męczenie się itp.? Myślę, że lekarz nie postawił diagnozy depresji "z sufitu". Być może teraz nie dostrzegasz u siebie symptomów depresji albo widzisz ich bardzo mało, bo leczenie przynosi efekty. No właśnie - czy leczysz się jakoś, bierzesz leki albo korzystasz z psychoterapii?


Nie kwestionuję tego, że mam depresję. Nie o to mi chodziło zakładając wątek. Tylko jak widzę niektórych znajomych z depresją to wszyscy mają objawy, których nie mam. Odczuwam, że po prostu te objawy depresji, które są najbardziej popularne, a wymieniłem w pierwszym poście, mnie akurat nie dotyczą. Nie umiem nazwać moich objawów, umiem tylko precyzyjnie opisać końcowe skutki. I tak znaczna część objawów zniknęło stopniowo, na przykład trzy lata temu było coraz gorzej. Na aktualną psychoterapię prywatnie, indywidualnie chodzę jakoś od września / października 2014. Brałem antydepresanty, ale gdzieś od listopada / grudnia nie biorę. Nie pomagały, psychiatra też powiedziała, że to tylko na "opancerzenie". Mam często poczucie zmęczenia, ale znacznie mniejsze jak rok czy trzy lata temu, kiedyś miałem przeszywające bóle pleców, które budziły mnie w nocy i nie tylko, mocniej podgrażone oczy. Potrafiłem wsiąść w tramwaj i zrobić dwa koła przez całą trasę zanim wysiadłem. Teraz tego nie ma. Jednak jak dalej wszystko będzie się polepszać w takim tempie to przez trzy lata jescze nie będę normalnie funkcjonował. Na imprezach jestem duszą towarzystwa, wszyscy mnie miło wspominają, jestem towarzyski, lubię żarty. To gdzie problem? Mam problem ze znalezieniem pracy, na rozmowach kwalifikacyjnych wypadam dobrze, mam tak zwane kompetencje miękkie, jestem dobry w luźnej gadce, potrafię radzić sobie ze stresem, ale po prostu nie wysyłam cv. Może brak motywacji. A praca na pełny etat z ubezpieczeniami za normalne pieniądze to coś czego potrzebuję tu i teraz. To jest najważniejsza rzecz jakiej potrzebuję tu i teraz. Bez tego nie przeprowadzę się, nie zmienię otoczenia rodzinnego, a to są powody mojego stanu. Bez tego dalej nie będę mógł zrobić ani jednego kroku do przodu i ciągle będę zmęczony i narażony na 10 kłótni dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do